-
Anonim
Wszystkie bardzo się cieszymy, że Jedyna wywalczyła nam super imprezy... Ale coś się ostatnio porobiło nie tak... Najpierw w Galerii L Net foty osób, które wcale nie chcą wisieć w Necie. No ale to pół biedy, bo można z Galerii zdjąć.
Ale potem na imprezie po Paradzie w Eternalu nikt nie uprzedził gości, że do klubu wpuszczono ekipę telewizji. To jest naprawdę bulwersujące. Nie dano szansy uniknięcia tej sytuacji osobom, które sobie nie życzyły być filmowane. Wiele osób w ogóle nawet nie zauważyło kamer! A teraz się oglądają w YouTube. A przecież NIE KAŻDA osoba chce być filmowana i pokazywana w TV czy Necie (albo fotografowana) i myślę, że to warto uszanować, jeśli nie chcemy zniechęcać gości. Że nie wspomnę, że prywatność takich osób jest chroniona prawem dotyczącym upubliczniania wizerunku. Obawiam się, że w takiej sytuacji wiele osób zrezygnuje z tych imprez... A szkoda, bo fajne były. Naprawdę szkoda...
Jesli zaś taka miałaby być polityka portalu - robimy zdjęcia i filmy bez pytania o zgodę - to należałoby to wyraźnie powiedzieć w ogłoszeniach i plakatach. Wtedy osoby, którym to nie pasuje, po prostu by nie przychodziły, a nie były zaskakiwane na miejscu jakimiś kamerami.
Imprezy LNetu to były miejsca, gdzie bez wahania i z czystym sumieniem ciągnęłam znajome... A teraz mi głupio... :(
Daria, czemu tak?... -
zoe
wedlug mnie im wiecej sie robi wokol tego szumu tym wiecej ludzi to oglada i sie podnieca "zbulwersowanymi lesbijkami" nie zwalajcie juz wszystkie na jedyna. chociaz jestes na tym filmie? bo wiedze ze tych co na nim nie ma sie najbardizej bulwersuja; ) -
Anonim
-
Anonim
najlepiej zaszyć się w czarnej dziurze ! ! !
najlepiej stańmy się wszyscy szczurami i niech naszym światem będą kanały ! ! !
a Jedyna działa świetnie - więc co to za aluzja podyktowana pytaniem ? ! !
ps. jeśliby każdy homoseksualny dawał świadectwo swojej orientacji po czasie nie mówiono by o jakimś plugawym wynaturzeniu,
"normalność" stałaby się normą.
nie mielibyśmy do czynienia z tak ogromnym natłokiem negatywnego odbioru.
ale nie będę nikogo do niczego przekonywać
miejcie tylko świadomość, że właśnie to od nas wiele zależy ! ! !
to właśnie my mamy pierwsze słowo.
i rozumiem, że rejestracja czyjejś obecności na imprezie branżowej podlega każe
<ściana>
ale już na imprezie dla hetero, że też to tak niefortunnie określę jest ok
krycie się ze swoją orientacją jest dla mnie wielkim nieporozumieniem/ krzywdą którą sobie sami wyrządzacie/ odbieraniem sobie prawa do równouprawnienia i do "normalnego" życia
- zlinczujcie mnie teraz ! ! ! -
-
Anonim
-
Anonim
o o o i dajcie mi lupę, eee dajcie mi mega powiększającą lupę bo chyba wypatrzyłam sąsiadkę spod 9.
ten cały filmik to jedna, ciemna, poruszająca się masa.
- o co ten cały zamęt, o co ! ! ! -
maga
-
Anonim
-
Anonim
chciałabym również podkreślić, że moje jasno i mocno postawione zdanie nie jest podszyte jakimś brakiem szacunku - absurd.
ja nie mam szacunku tylko do tych, którzy nie wiedzą co to oznacza, a ta niewiedza uderza w moją osobę i tyle w tej kwestii. -
pLa$ti
mnie nie ma :[
i piegusa i kristofera niet,choc sie wypowiadaly!skandal!:P
-
pLa$ti
>typicalk napisała:
>o o o i dajcie mi lupę, eee dajcie mi mega powiększającą
>lupę bo chyba wypatrzyłam sąsiadkę spod 9.
>
>
>ten cały filmik to jedna, ciemna, poruszająca się masa.
>
>
>- o co ten cały zamęt, o co ! ! !
podpisuje siem!
-
Pola
-
bu
kazda rejestracja telewizyjna powinna byc poprzedzona podpisaniem zgody na pokazywanie wizerunku przez kazda z osob ktora znajduje sie w zasiegu obiektywu
typicalk, nikt Ci nie broni swoje prawa, w taki sposob jaki uwazasz za sluszny. ale kazdemu nalezy zabronic wpychania bliznich na barykady - juz to w naszej historii przerabialismy
to jak ja bede przyznawala czy odbierala sobie prawa do "nornalnego" zycia to tylko moja sprawa. od razu uprzedzam ze argument z parada odpada, bo pojscie na parade to gest polityczny, a pojscie na impreze i pokazanie sie w telewizji to gest estetyczny, i dywagacje nad rola estetyki w polityce w tym przypadku sa bezzasadne -
bu
jeszcze chcialam powiedziec ze ja tez sie poirytowalam jak zobaczylam te szczylowata ekipe
wkurzylam sie rowniez jak zobaczylam swoje zdjecie w ayorze (tyle dobrego ze tylko Wy nas poznacie; )
doskonale rozumiem dzialania darii - im wieksza promocja tym wiecej imprez tym wiecej miejsca dla nas, ale sprawa wymaga najwzyszej delikatnosci. tak jak nie kazda chce mowic publicznie o swoich nagniotkach, tak nie kazda ma ochote na medialny comingout - tego chyba nie trzeba tluamczyc
p.s. wkurzylam sie rowniez ze wykorzystali time of my life w ilustracji muzycznej relacji z eternala; p -
Anonim
Zgadzam się z Tobą - też się cieszę, że promocja, że się mówi i pokazuje. Tylko właśnie o tę delikatność chodzi. I o to, że nie można kogoś, kto się nie zgadza, zmuszać do wchodzenia na barykady czy pokazywania się w TV czy w jakimś piśmie. Niech się filmują te, co chcą - proszę bardzo.
Smuci mnie ta sprawa, szczególnie jeśli myśli się o budowaniu więzi, grup i społeczności. Ucieszyłam się, gdy Jedyna i Pe mówiły o tym wczoraj w ITV. I o tym, że trzeba tolerować różnorodność wśród nas.
A tolerować to nie znaczy tylko godzić sie na to, że ktoś jest inny, ale też szanować to i nie zmuszać kogoś do tego, co nam się wydaje oczywiste i naturalne. -
Anonim
Publikacje zdjęć w celach promocyjnych służących podniesieniu poziomu i atrakcyjnosci imprez, wykonywane w dobrej wierze, z zachowaniem zasad identyfikacji osób uczestniczacych w imprezie, z pelnym poszanowaniem do prawa o decydowaniu o ujawnianiu swojej orientacji seksualnej, zwłaszcza w obecnie panującej nam sytuacji polityczno-społecznej, są oczywiście szalenie delikatną sprawą.
Reguły panujące od początku na naszych imprezach są przeze mnie przestrzegane, zaś problemem staje się czasem czynnik ludzki, który powoduje omylność moją i osób które nie reagują na widok skierowanego w swoją stronę obiektywu i uśmiechają się bajecznie, później kierując do mnie oburzone maile. Wciąż uczę się jak czytać Wam w myślach, ale obawiam się, że nie powinnyście na to szczególnie liczyć, więc powtarzam:
JEŚLI NIE ZGADZASZ SIĘ NA PUBLIKACJE ZDJĘĆ NA KTÓRYCH SIĘ ZNAJDUJESZ, UPRZEDŹ MNIE.
Dodam tylko,ze nieustająco kieruję sie wyłacznie kreowaniem pozytywnego wizerunku środowiska.
Ekipa Homofonii wędrując śladem imprez afterowych Parady 2007, bez uprzedzenia trafiła do nas, uważam że to komplement dla nas, a profesjonalnie nakręcony i zmontowany materiał filmowy również zapewnia idetyfikacje osób wyłacznie w sytuacjach świadomego udziału w reportażu.
Obecność ekipy filmującej nie jest powodem do niepokoju i osobiście zwracam się do Was z prośbą o obniżenie poziomu ekscytacji.
Za zbędne uważam demonizowanie problemu, gdyż robię wszystko co w mojej mocy by żyło się nam lepiej, a nie gorzej.
Pozdrawiam Wasza jedyna -
Anonim
Daria, odwalasz kawał wspaniałej roboty i myślę, że dużo ludzi to docenia. Nikt temu nie przeczy, ale w każdej działalności czasem idzie lepiej, a czasem gorzej, czasem czynnik ludzki dopisuje, czasem nie, a czasem są jakieś potknięcia. Nie chodzi o czepianie się tego, co dla nas robisz, tylko o zastanowienie się nad istotą pojawiającego się problemu i rozwiązanie go. Oczywiście, wiele osób woli powiedzieć "Oj przesadzacie/ czepiacie się/ wydziwiacie" i olać te niezadowolone głosy. Ale to chyba raczej nie pomaga budować czegoś razem, prawda?...
Co do zdjęć - problemem jest to, że (cytuję moje rozmówczynie) 1. niektóre osoby w ferworze zabawy nie zauważają aparatu 2. zwyczajnie nie mają śmiałości zaprotestować.
Tak czy inaczej myślę, że jesteś jedną z niewielu osób, które starają się być fair i przestrzegać zasady publikowania fot tylko tych osób, które nie mają nic przeciwko. Ostatnio ta zasada trochę chyba osłabła, mam nadzieję, że tylko przez niedopatrzenie... Wiem o minimum pięciu osobach, których zdjęcia zawisły w Galerii bez ich wiedzy i zgody po ostatnich dwóch imprezach. I które wcale nie pozowały do zdjęcia.
Oczywiście, że wizyta ekipy TV to dobra promocja. Super, że pokazują, dyskutują, zapraszają. Ale nie zmienia to faktu, że gości na imprezie należy uprzedzić, że będą filmowani, tak by osoby, którym to nie odpowiada, mogły uniknąć obiektywu. (A co do tego materiału filmowego -nie tylko osoby udzielające wywiadu można na nim zidentyfikować.)
Masz rację, obecność ekipy filmującej czy aparatu fotograficznego nie jest niczym niepokojącym - ale jeśli goście nie są tym zaskakiwani i mają wybór, czy chcą się pojawić na filmie, czy nie.
Poza tym nigdzie nie jest wyraźnie napisane, jakie są zasady dotyczące fot i filmów na imprezach. Osoby przychodzące do klubu nie muszą znać naszych dyskusji tu czy na innym forum (nie każda przecież jest zarejestrowana na L Necie czy na Gronie) i mogą zakładać, ze panuje standardowa zasada "pstrykamy foty tylko znajomym i nie publikujemy nikogo bez pytania o zgodę". Może dobrze by było jakoś tak zrobić, żeby zasady imprez były dostępne na miejscu dla gości.
I na koniec jeszcze raz - tu nie chodzi o czepianie się i demonizowanie. Po prostu nie wszystkie osoby mają taki sam stosunek do kamer, zdjęć, prywatności. I albo te niezadowolone z filmowania osoby uznajemy za zwykłe histeryczki, tym samym rezygnując z tej grupy docelowej (a jest całkiem spora, szczególnie w tej grupie wiekowej, o której mówiłaś w ITV, że chciałabys częściej je widzieć na imprezach), albo staramy się wziąć różnorodność pod uwagę i tak zmodyfikować działania, by wszyscy mogli czuć się na imprezach fajnie i swobodnie.
Pozdrawiam :) -
Pola
>dziewczyna surfera napisała:
>kazda rejestracja telewizyjna powinna byc poprzedzona
>podpisaniem zgody na pokazywanie wizerunku przez kazda z
>osob ktora znajduje sie w zasiegu obiektywu
>
ej to chyba jest zart?no chyba ,ze jest to impreza tylko dla osob homo-publicznych:)
Albo wyobrazasz sobie taka sale podzielona na sektory?:)
filmowany,niefilmowany albo filmowany z lewego profilu;)
-
Anonim
"... Co do zdjęć - problemem jest to, że (cytuję moje rozmówczynie) 1. niektóre osoby w ferworze zabawy nie zauważają aparatu 2. zwyczajnie nie mają śmiałości zaprotestować... "
Uważam, że nie ma nic trudnego w napisaniu np. na gg lub na maila .... że dana osoba nie chce być w galerii .... mamy chyba do czynienia z dorosłymi ludzmi, którzy wiedzą czego chcą, a nie ukrywają się za spudnica kolezanki ... -
Anonim
>Blue napisała:
dzisiaj 12:02 > Daria, odwalasz kawał wspaniałej roboty i myślę, że dużo ludzi to docenia. Nikt temu nie przeczy, ale w każdej działalności czasem idzie lepiej, a czasem gorzej, czasem czynnik ludzki dopisuje, czasem nie, a czasem są jakieś potknięcia. Nie chodzi o czepianie się tego, co dla nas robisz, tylko o zastanowienie się nad istotą pojawiającego się problemu i rozwiązanie go. Oczywiście, wiele osób woli powiedzieć "Oj przesadzacie/ czepiacie się/ wydziwiacie" i olać te niezadowolone głosy. Ale to chyba raczej nie pomaga budować czegoś razem, prawda?...
>
nie sadze bym gdzies dala wyraz olewania tematu.
> Co do zdjęć - problemem jest to, że (cytuję moje rozmówczynie) 1. niektóre osoby w ferworze zabawy nie zauważają aparatu 2. zwyczajnie nie mają śmiałości zaprotestować.
>
jesli nie maja smialosci zaprotestowac, a pozniej maja do mnie pretensje, albo prosza mnie o wyslanie zdjec na prywatnego maila, zaczynam sie zastanawiac sie w jakiej roli jestem postawiona?
prywatne sesje sa mozliwe, ale nie w takiej formie.
czasem jakas Pani prosi 'dzis nie rob mi zdjec, bo mnie oficjalnie tu nie ma' i oczywiscie nie pojawia sie na nich i nie sa to moje bliskie znajome.
rozmawiam z uczestniczkami imprez, zwracam uwage na zakaz robienia zdjec, jesli zobacze choc lekko niezadowolona mine przestaje fotografowac, kasuje zdjecia na miejscu, siedze godzinami i obrabiam je tak, by nie znalazl sie nikt kto tego nie chce.
> Tak czy inaczej myślę, że jesteś jedną z niewielu osób, które starają się być fair i przestrzegać zasady publikowania fot tylko tych osób, które nie mają nic przeciwko. Ostatnio ta zasada trochę chyba osłabła, mam nadzieję, że tylko przez niedopatrzenie... Wiem o minimum pięciu osobach, których zdjęcia zawisły w Galerii bez ich wiedzy i zgody po ostatnich dwóch imprezach. I które wcale nie pozowały do zdjęcia.
>
Na Lestivalu pomagala mi robic zdjecia Ania, byc moze to spowodowalo zamieszanie. Obiecuje umieszczenie regul w widocznych miejscach i przypominanie o nich podczas trwania imprez.
> Oczywiście, że wizyta ekipy TV to dobra promocja. Super, że pokazują, dyskutują, zapraszają. Ale nie zmienia to faktu, że gości na imprezie należy uprzedzić, że będą filmowani, tak by osoby, którym to nie odpowiada, mogły uniknąć obiektywu. (A co do tego materiału filmowego -nie tylko osoby udzielające wywiadu można na nim zidentyfikować.)
>
> Masz rację, obecność ekipy filmującej czy aparatu fotograficznego nie jest niczym niepokojącym - ale jeśli goście nie są tym zaskakiwani i mają wybór, czy chcą się pojawić na filmie, czy nie.
>
> Poza tym nigdzie nie jest wyraźnie napisane, jakie są zasady dotyczące fot i filmów na imprezach. Osoby przychodzące do klubu nie muszą znać naszych dyskusji tu czy na innym forum (nie każda przecież jest zarejestrowana na L Necie czy na Gronie) i mogą zakładać, ze panuje standardowa zasada "pstrykamy foty tylko znajomym i nie publikujemy nikogo bez pytania o zgodę". Może dobrze by było jakoś tak zrobić, żeby zasady imprez były dostępne na miejscu dla gości.
>
> I na koniec jeszcze raz - tu nie chodzi o czepianie się i demonizowanie. Po prostu nie wszystkie osoby mają taki sam stosunek do kamer, zdjęć, prywatności. I albo te niezadowolone z filmowania osoby uznajemy za zwykłe histeryczki, tym samym rezygnując z tej grupy docelowej (a jest całkiem spora, szczególnie w tej grupie wiekowej, o której mówiłaś w ITV, że chciałabys częściej je widzieć na imprezach), albo staramy się wziąć różnorodność pod uwagę i tak zmodyfikować działania, by wszyscy mogli >czuć się na imprezach fajnie i swobodnie.
Na pewno dla osob ktore sie znaja identyfikacja nie stanowi problemu, zwlaszcza jesli pamietamy jak kto wygladal.
Filmowanie tlumu bez twarzy nie powinno byc kontrowersyjne, bo to jedyny sposob na pokazanie ze na imprezy naprawde przychodzi wiele kobiet.
To bardzo delikatny temat i robimy wszystko, by nikomu nie stala sie krzywda.
>
> Pozdrawiam :)
i ja pozdrawiam cieplo
Ps. Zrezygnowalam z umieszczania relacji z imprez w magazynie Ayor.

