-
Anonim
Witajcie!Piszę do Was trochę bardziej oficjalnie.
Po krótce tym, które nie wiedzą opowiem, a tym które zapomniały przypomnę.
Od ponad półtora roku organizuję wraz z wieloma świetnymi kobietami imprezy tylko dla kobiet.
Jaka jest ich historia mało kto pamięta, a i mało kogo to najwyrażniej obchodzi.
Od jakiegoś czasu obserwuję paskudną, rzec by można, tendencję.
Kompletna samowola, picie własnego alkoholu i inne olewcze praktyki
jak np. rozwalanie fragmentów klubu, który nas gości.
Mam kilka alternatyw:
1.Zacznę robić imprezy w znacznie mniej przyjacielskiej atmosferze<absurd, wolalabym w końcu wyspać się, albo zobaczyć jak wygląda prawdziwy weekend tylko dla siebie>
2.Podniosę cenę biletów <będzie mnie stać na koszt usuwania szkód - wciąż słyszę narzekanie, że to za drogo...ech>
3.Rozjaśnię Wam w głowach i uświadomię, że to są Wasze imprezy, Wy dajecie świadectwo tego, że jesteście środowiskiem wartym tego by coś dla Was robić.
Może macie jakieś inne propozycje?
Jestem za dobra? Za miła? Za głupia?
Zaufałabym Wam chętnie znów.
Na osłodę powiem tylko, że musiałam to napisać, bo mnie to dręczyło, a złość wynika z przemęczenia.
Pozdrawia Wasza jedyna
3. -
Anonim
Jedyna...
a gdybyś nie byla przemeczona to nie zlosciłyby Cię pewne fakty?
Z radością, kiedy tylko znajduję chwilę bywam na portalowych imprezach.
Zawsze bawię się pysznie.I strasznie za nie dziękuję.
Czasem tylko, kiedy obserwuję zachowania, wyżej wspomniane, jest mi zwyczajnie przykro.
Obserwuję wszystko z boku, jestem tylko gościem i może nie powinnam się nawet wypowiadać, nie mniej jednak pozwalam sobie wtrącić 3 grosze:)tak w ramach apelu-bawmy się!kochajmy! (doslownie, bądź nie).
Za krotkie i zbyt kruche życie na jakieś niepotrzebne jazdy i takie tam...
Wiecznie poszukująca Mądrości i Klasy w Ludziach
Mae
Na szczęście często znajdująca;) -
Anonim
Jak najbardziej zgadzam się z powyższa wypowiedzią.
Na temat klultury osobistej można by mówić długo i namiętnie - myślę że radykalne i stanowcze postępowanie może przynieśc zamierzony skutek. Dlatego do osób które w takich miejscach nie potrafią się zachować - trzeba podjąć odpowiednie kroki - myślę ze nawet pokazanie drzwi wyjściowych i zagrozenie że więcej nie zostaną wpuszczone do klubu jest dobrym i słusznym rozwiązaniem. -
Casandra
ja tez jestem tylko gosciem i bywam zadko,ale pozwole sobie na wypowiedz.Dziewczyny pokazujcie klase a nie to co najgorsze,te imprezy sa dla was-nas,chcecie zeby nigdzie nas nie wpuszczano bo bedzie fama ze lezby nie potrafia sie zachowac...,ja swieta nie jestem czasem tez se poplyne ale potrafie sie zachowac nawet jak musi mnie trzymac sciana,to jak sie zachowujemy swiadczy tylko o nas samych i alko to zadne wytlumaczenie;) a za takim rozwiazaniem o jakim mowi przedmowczyni rowniez jestem. -
-
BIFI
Całkowicie się zgadzam z przedmówczyniami... Nie mówie, że ja jestem grzeczna, idealna i wogóle.. Ale toalety po ostatnim Eternalu mnie hmm zszokowały.. -
Anonim
ja bym nie wpuszczala tych co rozrabiaja, tzn psuja, demoluja, zaczepiaja nachalnie, bija, itp
i chyba jedna lepiej nie wpuszczac malolat :P
-
Anonim
zdecydowany out i po zbędnej sprawie.
Magic - nie każda małolata równa małolacie - także z tym bym się akurat wstrzymała.
pzdr. i zawsze udanych zabaw; P -
Anonim
-
Anonim
Gdyby panie zabawę w klubach przestały mylić z pijacką meliną pewnie było by milej;p
Wyrzucać z klubu osoby nieprzytomne z upojenia procentami.Świadomość, że w ten sposób realnie może skończyć się nadużywanie tak alkoholu jak i cierpliwości organizatorki i osób bawiących się, powinno 'zmniejszyć' ilość takich debilizmów.Brak świadomości nagradzać zakazem wstępu do klubu. -
Anonim
co do wnoszenia alkoholu, to powinno sie sprawdzac torebki..
tak robia w kazdym klubie wiec nie widze przeszkod czemu by i tu tego nie robic, a szczegolnie jak sa takie "podejrzenia"
jak inaczej nie mozna to chyba tak trzeba.. -
Sinea
Dla mnie grzebanie po rzeczach to naruszenie pewnej sfery prywatności i najzwyczajniej mnie to irytuje. -
Anonim
zgadzam sie!
i nigdy tego nie bylo bo nam zaufano,
no ale jak widac sprawy sie maja inaczej,
-
dum
Zgadzam się z koleżanką wyżej, ale chciałabym zwrócić uwagę na jedną rzecz:
Czy jeśli Ty byłabyś na miejscu Darii, i po imprezie, gdzie dziewczyny wnoszą własny alkohol, to Ona właśnie musi tłumaczyć się przed właścicielami klubu, to tak samo podchodziłabyś to sprawy?
Druga rzecz to po prostu poszanowanie innych osób... Dlaczego ja mam płacić 5(!)zł za piwo po mimo tego, że nie mam dużo pieniędzy i nie szastam nimi na prawo i lewo, a ktoś ma kupić sobie w sklepie na rogu pięć piw za 3zł., wnieść je do klubu i bawić się, przy tym śmiejąc z tych wszystkich, którzy "muszą" płacić w środku normalnie, a Ona jest taka sprytna i bystra i ich wszystkich wykiwała?
No i rzecz najważniejsza (najbliższa memu sercu) - Takie zachowanie jest zwykłym nieposzanowaniem pracy wszystkich ludzi, którzy przy takich imprezach wkładają nie tylko swoje siły fizyczne, ale bardzo często też (jeśli nie zawsze) siły psychiczne, nie wspominając o sercu. Postaw się za barem chociażby... Co byłoby, gdybyś zauważyła, że być może Twoja znajoma przelewa sobie piwo z puszki do kufla, kiedy Ty stałabyś 12-tą lub i późniejszą godzinę na nogach za barem?
Dla mnie takie zachowanie to zwyczajne przegięcie pały. A jeśli ktoś przegina pałę w moim kierunku, to dlaczego ja mam przymykać na to oczy, i mówić, że pada deszcz, skoro wiem, że ktoś ma w dupie wszystkie moje starania (czego nie robię dla SIEBIE!), i pluje mi w twarz?!
NIGDY SIĘ NA TO NIE ZGODZĘ! -
Sinea
No niestety.Życie ma to do siebie,że wszystkim dogodzić nie da rady.Zawsze będzie ktoś za i ktoś przeciw.
Ja akurat mam tak małą torbę,że chyba nawet piwo nie wejdzie,więc chyba nie będzie konieczności "przeszperania";P -
Anonim
-
Anonim
Kochana Jedyna,
Ja zdecydowanie myślę, że powinna być większą selekcja pod względem tego jak kto się zachowuje i jaką jest osobą. Myślę, że Ty już wiele osób znasz i wiesz na co kogo stać.
Jestem zdania ze większość osób pomyliła spotkanie w klubie do meliniarskiego posiedzenia i nadal w tej pomyłce pewnie będzie trwać, co robi się ani przyjemne ani zabawne.
I akurat myślę, że co do tej kwestii nie jest ważny wyjatkowy wiek, a bardziej dojrzałość psychiczna, emocjonalna i chęć dobrego reprezentowania siebie. Ta cudotwórcza klasa.
Szanuję Cię i niezwykle podziwiam, że nadal chcesz organizować te imprezy, mnie ogarnąłby niesłychany wstyd.
Pozdrawiam, Justyna.
-
heh
>orfeusz/poza szarym schematem napisał
>zakaz sprzedawawnia alkoholu i bedzie dobrze.
zalosna jestes.tyle. -
Anonim
-
Anonim
we mnie by to jakos mocno nieuderzylo, ale mysle ze nie mozna wpadac z przesady w przesade. Najlepiej gdy kazdy bedzie sam siebie pilnowal chociazby pod wzgledem alkoholu -
pLa$ti
ja chyba meliniarsko zaliczylam zgona bo elwirki na oczy nie widzialam :/
;p

