Freestyle [1218]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Murzyn

    Pytanie za sto punktów: gdzie i kiedy powstał rap? Większość ludzi stwierdzi zapewne, że w latach 70. ubiegłego wieku w Nowym Jorku, profesor Ferenc Szasz z Uniwersytetu Nowego Meksyku na pewno się z tym jednak nie zgodzi, gdyż z jego badań wynika, iż ten gatunek muzyczny zawdzięczamy... średniowiecznym Szkotom....

    Wg niego, walki na rymy w wykonaniu raperów wywodzą się od kaledońskiego flytingu (flitingu). Był to pojedynek na wyzwiska, często rymowane, a samo określenie zostało zapożyczone przez historyków społecznych z XV-XVI-wiecznych źródeł, wspominających o pojedynków makarów. Termin ukuli językoznawcy amerykańscy, którzy wskazują na rozpowszechnienie tego zjawiska w społecznościach oralnych całego świata. Jest to swego rodzaju zastępnik walki wręcz, tzw. chłostanie słowem.

    Szkoccy właściciele niewolników przenieśli tradycję swoich przodków do USA. Tam została ona przyswojona i rozwinięta przez Afroamerykanów. Po wielu latach ukrytej ewolucji wypłynęła ona jako rap.

    Zarówno średniowieczni Szkoci, jak i młodzi czarni Amerykanie wyspecjalizowali się w doprowadzaniu satyry do granic akceptowalności. Jeszcze chwila, jedno słowo za dużo, a werbalne współzawodnictwo przeobrazi się w przyziemne mordobicie.

    Profesor Szasz zajmuje się kulturami Szkocji i USA. Na trop powiązań i korzeni rapu wpadł przez przypadek, badając kontekst historyczny działalności najsłynniejszego szkockiego barda Roberta Burna. Naukowiec zacytował też pierwszy amerykański przykład walki na słowa, który wydrukowano w magazynie Vanity Fair 9 listopada 1861 r.

    Niektórzy eksperci uznają, że korzeni muzycznej części kultury hip-hopu należy rzeczywiście poszukiwać poza Stanami - w zachodniej Afryce. Kilkaset lat temu tamtejsi czarownicy "uskuteczniali" rytmiczne recytacje, wybijające się ponad warkot bębnów i odzywające się z rzadka inne instrumenty.



    źródło : http://kopalniawiedzy.pl/rap-Szkoci...
    Wątek załozony przez made in europe na innym gronie:)
  • krzywo

    Nieźle nieźle ,tylko szkoda ,że link nie działa...
  • Anonim

    źródło : MojeLeszno.pl
  • Muflon

    troche to smierdzi chujem, bo tak jak jest napisane w ostatnim akapicie: takie same zabawy mialy miejsce w Afryce. "Call and response", signifying, dozens... To wszystko ma swoje zrodla w kulturze afrykanskiej i tam nalezy sie dopatrywac naturalnego poczatku pewnych procesow.
    Oczywiscie, mozna do wszystkiego podchodzic na okolo, bo i w Toskanii czy gdzies tam we Wloszech byla w dawnych czasach zabawa polegaja na spontanicznym rymowaniu, Mickiewicz mial pojedynek ze Slowackim, a na upartego i Grekow mozna podciagnac jako wzor i protoplastow walki na slowa. Tylko, ze to nie ma zadnego sensu.
  • chojrak

    Ja jednak zostanę przy teorii, którą opisał Druh Sławek w wstępie książki "Beaty Rymy Życie".
  • Klasiik

    ma więcej sensu niż dawanie Wiciowi kolejarskich kuponów obiadowych
  • Klara Jackl

    Muflon ma oczywiście rację. Dopatrywanie się początków rapu w tym co robili Szkoci w średniowieczu nie ma najmniejszego sensu! Rap wywodzi się z afrykańskiej kultury oralnej, czyli z czasów jeszcze grubo przed naszą erą. Kultura ta przeniosła się do USA, ale tylko dlatego, że przenieśli się tam sami Afrykańczycy (nie Szkoci!).

    Jeśli chodzi o walki na słowa to ich źródłem jest afrykańska tradycja "call and response" - spontaniczna interakcja mówiącego i słuchających. Z tego powstała gra "the dozens" (można nazwać
    to też flytingiem), czyli właśnie żartobliwe, rymowane chłostanie się słowem.

    Trochę o tym wszystkim pisałam więc żądnych teorii o freestyle'u zapraszam na stronę
    http://tosiewytnie.com/index.php?op...
  • Murzyn

    >Muflon napisał
    >troche to smierdzi chujem, bo tak jak jest napisane w
    >ostatnim akapicie: takie same zabawy mialy miejsce w Afryce.
    >"Call and response", signifying, dozens... To wszystko ma
    >swoje zrodla w kulturze afrykanskiej i tam nalezy sie
    >dopatrywac naturalnego poczatku pewnych procesow.

    A nie sądzisz, że to mało prawdopodobne by szkocie mieli z Murzynami jakikolwiek kontakt i się od nich nauczyli?

    Byłbym bardziej zwolennikiem teorii, ze freestyle to naturalna kolej rzeczy rozwoju języka i cywilizacji. Ludzie zauważają że lanie po mordzie nie zawsze wychodzi, a można kogoś ośmieszyć w ciekawy sposób, rymem, żeby się lepiej słuchało... Wtedy można nasz "przeciwnik" będzie bardziej ośmieszony niż leżąc w błocie z podbitym okiem. To ten aspekt rozwoju cywilizacji.
  • Mesto

    Otóż to!!! Jako ludzie najpierw dostaliśmy przeciwstawny kciuk, abyśmy mogli oceniać wolne; ]
  • ..:: mee~lek ::..

    Toż przecież nie od dzisiaj wiadomo, że krzywda psychiczna bardziej boli niż krzywda fizyczna.
  • Anonim

    > Toż przecież nie od dzisiaj wiadomo, że krzywda psychiczna bardziej boli niż krzywda fizyczna.

    zalezy
  • Anonim

    >Muflon napisał
    >troche to smierdzi chujem, bo tak jak jest napisane w
    >ostatnim akapicie: takie same zabawy mialy miejsce w Afryce.
    >"Call and response", signifying, dozens... To wszystko ma
    >swoje zrodla w kulturze afrykanskiej i tam nalezy sie
    >dopatrywac naturalnego poczatku pewnych procesow.
    >Oczywiscie, mozna do wszystkiego podchodzic na okolo, bo i w
    >Toskanii czy gdzies tam we Wloszech byla w dawnych czasach
    >zabawa polegaja na spontanicznym rymowaniu, Mickiewicz mial
    >pojedynek ze Slowackim, a na upartego i Grekow mozna
    >podciagnac jako wzor i protoplastow walki na slowa. Tylko,
    >ze to nie ma zadnego sensu.

    To z Mickiewiczem i Słowackim to podobno tylko legenda, nie mieli okazji się spotkać.
  • VTZ

    Mieli. Albo prasa kłamie. Widziałem dawno temu na necie tekst z jakiejś polskojęzycznej paryskiej gazety kulturalnej z tamtych lat, gdzie było to spotkanie opisane. Bardzo jechali po Słowackim, że dał dupy, ale potem się okazało, że autor miał jakiś beef z Julkiem i prawdopodobnie dlatego, go pojechał.
  • ALCOWHORE

    byli szwedami
  • Klara Jackl

    Jest ponad dwadzieścia relacji z bitwy Mickiewicza i Słowackiego więc na pewno się odbyła... znana jest nawet dokładna data i miejsce.
    Kwestią sporną było tylko który z nich wygrał. Mówi się, że Mickiewicz, bo ktoś kto tam był tak napisał, ale inni z kolei pisali, że wcale nie zmiażdżył Słowackiego. Chyba po prostu każdy z nich uważał się za wygranego:)
  • !!Cywil(L)!!

    >Klara Jackl napisała:
    >Jest ponad dwadzieścia relacji z bitwy Mickiewicza i
    >Słowackiego więc na pewno się odbyła... znana jest nawet
    >dokładna data i miejsce.
    >Kwestią sporną było tylko który z nich wygrał. Mówi
    >się, że Mickiewicz, bo ktoś kto tam był tak napisał,
    >ale inni z kolei pisali, że wcale nie zmiażdżył
    >Słowackiego. Chyba po prostu każdy z nich uważał się za
    >wygranego:)


    Akurat to ze jest ponad dwadziescia relacji z tej bitwy nie oznacza ze NAPEWNO sie odbyla... Bez watpienia Mickiewicz i Slowacki nie raz sie w zyciu spotakli i nie pałali do siebie sympatia ale to nie znaczy od razu ze musialo dojsc do jakies bitwy... I tak wystarczy ze w swoich najwiekszych dzielach rzucali pod swoim adresem wymowne aluzje (mickiewicz w "dziadach" cz. 3 a slowacki w "kordianie" ). A najpiekniejsze i tak w tym wszystkim jest to ze teraz spoczywaja sobie spokojnie obok siebie w krypcie pod wawelem i wszystko pieknie sie konczy:P
  • Klara Jackl

    Można oczywiście zakładać, że wszyscy ludzie, którzy byli świadkami tej walki, a potem ją opisali ściemniają, ale nie rozumiem dlaczego? To bardzo sceptyczne podejście do historii. Skoro ileś tam osób opisało jedno wydarzenie to nie wydaje mi się sensowne aby wykluczać, że miało ono miejsce...
    Jakie miałyby być niepodważalne dowody? O ich wspólną fotę na imprezie, na której się batlowali chyba trudno; )
  • Muflon

    no, gdyby taka byla to Slowacki bankowo wrzucilby ja na grono.
    zaraz po zaglosowaniu w jakiejs ultra zabawnej ankiecie.
  • Tymi

    limtv!
  • Murzyn

    A gdyby spróbować zrobić rekonstrukcje i wrzucić ją na limtv?
    Freestyle starą polszczyzną, ambitne zadanie?
  • 1
  • 2