Freestyle [1218]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • noone

    Witam

    Obiecałem sobie puścić singiel płyty :

    "Theodor : To nie jest miejsce na Twoją reklamę (Archiwum)"

    jeszcze w lipcu, niestety z powodów niezależnych ode mnie nie będzie to możliwe. Dlatego też postanowiłem to sobie i Wam zrekompensować (o tym za chwilę)

    Płytę zanim będzie ona dostępna w całości zapowie singiel będący tytułowym trackiem płyty :

    Theodor : "To nie jest miejsce na Twoją reklamę (feat : Flint)

    Na płycie znajdą się tracki, które pielęgnowane przez wirusy zamieszkujące mój komputer utworzyły dość przyjemne dla ucha archiwum (2005-2008) mojej "twórczości" które nigdy wcześniej nigdzie nie zaistniało.
    Na płycie znajdą się goście : Flint, Puoć, Ruda i Klasiik
    Na płycie (jako że to archiwum) zamieszczone będzie również 5 bonusowych tracków z których trzy już mogliście słyszeć, jeden będzie zapewne niespodzianką dla wielu. Piąty zaś to :

    Theodor : "ogłoszenie"

    czyli moja rekompensata. Na płycie będzie lepsza wersja tracku nagrywana w bardziej studyjnych warunkach niż możliwe do wykorzystania były przy tej wersji.
    Track jest dosłownie ogłoszeniem (choć w nie standardowej raczej formie) o tym czego poszukuję, jako że rozpocząłem już pracę nad kolejną bardziej aktualną płytę "Theodor - żyje emocją" która powinna wyjść przed gwiazdką (przy dobrych warunkach)

    Płyta w sierpniu - Tymczasem miłego słuchania...

    Theodor : "ogłoszenie" - http://odsiebie.com/pokaz/351775---...
  • Mesto

    Napewno wpływ na ocenę ma bit, który uwielbiam... Ha! props za gust; ] a poza tym ciekawy kawałek, nie widze tam wtórności, więc na plus forma kawałka, minusem, to już powinieneś wiedzieć, nie mówie o offbicie bo tu akurat zawsze można obrócić kota łogonem, ale brak zachowanego rytmu w wersach momentami, żeby nie powiedzieć, że za dużo słow w wersie; ] podoba mi się. Piontka
  • noone

    takie wersy jakie flow; ) Nigdy nie lubiłem równych linijek; ) Wszystkie kawałki nie mogą przecież brzmieć tak samo bo ludziom rap się znudzi. Dzięki za komentarz
  • Mesto

    właśnie tej odpowiedzi chciałem uniknąć nie pisząc offbit; ]
  • noone

    no to nie mogłeś jej uniknąć bo całość rozkładu wersów po bicie jest zamierzona więc nigdzie nie ma przypadkowego offbitu czy też zmiany (bo nie jest to utratą) rytmu.; )

    80 odsłon - 1 komentarz ?
    Diss Plejer-Szopson - 88 wpisów w temacie

    Panie i Panowie czy muszę nagrać bez flow, wielokrotnych, pomysłu na kawałek i kogoś obrazić żeby zebrać trochę opinii ?; )
  • Anonim

    hehe, mi się nie włącza odsiebie.pl :/ rzuć na wyslijto
  • SKAD

    Wiesz...Trochę ciężko dyskutować skoro zarzuty odnośnie pomysłu na techniczne rozegranie kawałka a wg mnie ewidentne minusy interpretujesz jako:
    "no to nie mogłeś jej uniknąć bo całość rozkładu wersów po bicie jest zamierzona więc nigdzie nie ma przypadkowego offbitu czy też zmiany (bo nie jest to utratą) rytmu.; )"czyli Twoim zdaniem atuty...

    Pisząc jednak moją opinię na temata kawałka to muszę oczywiście zamieścić(osobiście mnie denerwujące i zniechęcające cholernie do kolejnych przesłuchań)męczące offbeaty i przyspieszenia.Wg mnie nie wypadają one dobrze(zwłaszcza przy Twoim głosie) a zamierzenie polegające na skupieniu uwagi słuchacza w sposób znaczny na tym co mówisz powoduje efekt odwrotny do zamierzonego. Temat kawałka niezły z kilkoma wyjątkowo mocnymi linijkami i bujającym beatem. Jednak mankamenty przedstawione przeze mnie na początku powodują,że po prostu źle mi się tego słucha(mimo wartościowej treści) i nie będę do tego wracał.

    5!
  • Anonim

    będe wtórował,
    dobra treść, ciekawy pomysł, pare kozackich linijek, ale źle rozłożonych na bicie (chociaz wiem, ze Theo robi to nagminnie, bo tak lubi, a mi to nie pasuje), wkurwiające offbity i przyspieszenia no i niestety momentami słychac słabą dykcję.
  • noone

    Ależ Skad ... to że ja coś uważam za "atut" a Ty za "ewidentny minus" nie oznacza, że nie możemy dyskutować na ten temat a wręcz przeciwnie.; )
    Same offbeaty i przyśpieszenia/ forma myślę, że są kwestią gustu pod względem podoba się/nie podoba się na pewno jednak jest to coś co nie jest pospolite i codzienne, i przynajmniej nie powiesz że Theodor nawija jak ... co jest wchuj częstym zarzutem (brak oryginalnego brzmienia). W tym samym kulcie wyróżniają się tacy raperzy jak Mes, 3Wymiar czy chociażby Skajsdelimit : składają inaczej niż wszyscy i to w nich cenie niezależnie ile rzeczy w ich rapie po za tym mi się podoba czy nie; ).

    Dzięki za uznanie treści i pomysłu ... mi też się podobają; )
    A co do dykcji Solar (to pani z drugiego ogłoszenia w tracku ma tak na imię; ) )
  • SKAD

    >noone napisał
    >Ależ Skad ... to że ja coś uważam za "atut" a Ty za
    >"ewidentny minus" nie oznacza, że nie możemy dyskutować
    >na ten temat a wręcz przeciwnie.; )

    Tak,tak popieprzyły mi się znaczenia słów i myślałem o debacie używając słowa dyskusja(a to jednak 2 różne formy wymiany zdań;)).
    >Same offbeaty i przyśpieszenia/ forma myślę, że są
    >kwestią gustu pod względem podoba się/nie podoba się na
    >pewno jednak jest to coś co nie jest pospolite i codzienne,
    >i przynajmniej nie powiesz że Theodor nawija jak ... co
    >jest wchuj częstym zarzutem (brak oryginalnego brzmienia).
    >W tym samym kulcie wyróżniają się tacy raperzy jak Mes,
    >3Wymiar czy chociażby Skajsdelimit : składają inaczej
    >niż wszyscy i to w nich cenie niezależnie ile rzeczy w ich
    >rapie po za tym mi się podoba czy nie; ).

    Tu też zgodzę sie z Tobą,że nie mogę Cię porównać do X czy Y, czy brzmisz jak taki, czy owaki albo jeszcze ktoś inny. Z drugiej jednak strony nie mogę powiedzieć,że taki sposób dążenia do oryginalności mi odpowiada. Moim zdaniem granica między byciem oryginalnym, a przejaskrawieniem jakiegoś aspektu a jednocześnie sporą dawką anrachii i kakafonii w formie jest bardzo cienka. Wg mnie w tym kawałku w prawie 50% utworu ją przekraczasz.
  • noone

    "Debata - dyskusja o sformalizowanej formie, wymiana poglądów na dany temat, najczęściej w większym gronie osób, np. na zebraniu, posiedzeniu, zgromadzeniu, zjeździe. Dyskusja ta dotyczy wyboru najlepszego rozwiązania omawianego problemu lub sprawy."

    prosto z wikipedii ... może jednak chciałeś użyć jeszcze jakiegoś innego słowa tylko "popieprzyłeś znaczenie słów" bo ja nadal nie widzę problemu z dwoma różnymi opiniami na jakiś temat na początku rozmowy; ) (olejmy dobór słowa bo te którego szukasz ma w paru sylabach wyrażać : opcję w której ktoś bezwarunkowo uznaje swoje zdanie za jedynie i niepodważalne i nie pozwala innym wyrażać własnych. a i tak staramy się określić coś co nie zaistniało

    Skad bardzo bym chciał zrozumieć Twoją opinię (jakby powiedział Mesto niechcąc użyć słowa zarzut) ... ale chyba przerasta to połączone siły rozumienia moje i wikipedii; ) ale dopytam ... :

    Jaki więc "sposób dążenia do oryginalności" odpowiadałby Ci bardziej niż nagranie kolejnego numeru który brzmi inaczej niż poprzednie.?.

    Przejaskrawienie aspektu : rozumiem że tym przejaskrawionym jest tu forma rozłożenia wersów na bicie ? Można by też rzec że koncept na przekaz treści jest przejaskrawiony bo nie każdy słuchacz skuma sens. Można by też rzec że porównania są przejaskrawione bo nie każdy wie co to jest np. "my sweet sixteen". Można rzec że wszystko jest przejaskrawione albo uznać że jest to po prostu aspekt. Myślę że o przejaskrawieniu aspektu jakim jest forma można mówić np. u Gurala który stawia na formę zapominając całkiem o treści jednak gdy wszystkie aspekty są przejaskrawione to czy to nadal jest przejaskrawienie .?. w świecie nienormalnych każdy jest normalny.

    Anarchia i kakafonia ciekawe połączenie; ) - po koleji :

    Anarchia : a to są jakieś zasady rządzące tym jak należy rapować .?. którego kanonu się trzymać .?. Bauns, Hardcore, G-funk, Bragga .?.
    Do każdego z nich możesz przypisać znanego Ci rapera który taki nurt zapoczątkował i to nie milion lat temu tylko w ostatniej dekadzie. Jakim więc autorytetem ma być dla mnie czy Ciebie dowolny z nich. Równie dobrze za 6 lat ktoś nazwie i dopisze do powyższych 4 nurt który Ty, ja lub ktokolwiek inny zapoczątkuje. Rap dopiero powstaje więc w pewnym rozumieniu jest sam w sobie anarchiczny

    Kakafonia : hmmm ...; ) z definicji : "mieszanina nieprzyjemnych, hałaśliwych dźwięków; zgiełk, kocia muzyka." - to już ciężko nazwać opinią to bardziej obraza bądź drwina i raczej paradoksalna skoro jesteś w stanie (pomijam że pozytywnie) ocenić treść a nawet wyszczególnione linijki ... znaczy to że raczej zrozumiałeś tekst, byłeś w stanie go odróżnić od werbli, stóp i sampli ... i to kolejne zupełnie nie trafione określenie jeżeli chcesz mówić o nierównych wersach i przyspieszeniach (które nie są najwidoczniej bełkotem skoro zrozumiałeś tekst)

    Skad, fajnie, że lubisz używać mocno nacechowanych słów jednak po za "offbeaty i przyśpieszenia są dla mnie męczące i nie podobają mi się" (parafraza) nie powiedziałeś nic prócz kilku budzących jakąśtam reakcję emocjonalną zdań.

    Zakładając nawet że w jakiś sposób zrozumiałbym co miałeś na myśli mówiąc o granicy to nadal przy tak różnych zdaniach i subiektywnych ocenach nie wiem które 50% jest dla Ciebie bełkotem a które mocnymi linijkami .?. więc ciężko mi to w jakikolwiek sposób odnieść do tego co mógłbym poprawić pisząc kolejne teksty a przecież krytyka powinna być konstruktywna.

    Sorry za takie rozpisanie, ale serio chciałbym coś z tej dyskusji/debaty/rozmowy/wymian y postów wynieść; ) Pozdrawiam
  • Anonim

    Ciekawa rozmowa, a kawalek? dla mnie kozak, kwestia gustu. pjona!
  • SKAD

    Bardzo lubię z tobą wymieniać poglądy, bo co bym nie powiedział/nie napisał, to mogę liczyć na Twoją kontrofensywę argumentów:) !
    Teraz do rzeczy, „nic nie pieprząc”;). Proponuję na wstępie mniej koncentrować się na „szerokiej” wiedzy wikipedycznej,gdyż mamy mnóstwo innych obszerniejszych źródeł(także w Internecie) a skoncentrować się na istocie spraw. Otóż istotą debaty jest przekonanie oponenta,czy też obserwatorów(opinii publicznej)do swoich racji, a więc do tego, do czego obaj jak widzę nie dążymy. Istotą dyskusji jest natomiast wymiana zdań i poglądów,często ku wypracowaniu wspólnego stanowiska, więc zostajemy przy dyskusji;).

    Jaki więc "sposób dążenia do oryginalności" odpowiadałby Ci bardziej niż nagranie kolejnego numeru który brzmi inaczej niż poprzednie.?.
    Na to pytanie ciężko mi odpowiedzieć, gdyż muzyka jest jedyną rzeczą, do której podchodzę w 100% emocjonalnie. Poza tym, nie wydaję mi się żebyś oczekiwał ode mnie opisania takiego utworu krok po kroku, który wdeptałby mnie w ziemię. Zupełnie nie jestem w stanie teraz tego zrobić,ale jeśli taki usłyszę to dam znać;).Wracając jednak do Ciebie, to mogę napisać(chociaż to nie będzie nic odkrywczego)Spróbuj połączyć po prostu coś na co uważasz, że jeszcze nikt nie wpadł albo tego nie słyszałeś, ale weź delikatną poprawkę na „ogół”(nie wiem,czy zrobiłeś to przy okazji kawałka „Ogłoszenie”). Poza tym przecież nie napisałem, że oryginalność jest zła. Napisałem o cienkiej granicy pomiędzy nią a przejaskrawieniem pewnych aspektów jak np. w tym wypadku rozłożenia wersów na beacie. Od razu musimy uzgodnić, że dla wielu te granice są w różnych punktach. Dla mnie to może być punkt M, dla Ciebie X(a dla kobiet G;)). Sądzę,że jest to wystarczająca odpowiedź na Twoje przedstawienie przejaskrawienia, ale jeśli nie to chętnie coś w przyszłości dodam.
  • SKAD


    Teraz do anarchii, widzisz…Napisałeś ,że „Rap dopiero powstaje więc w pewnym rozumieniu jest sam w sobie anarchiczny”. Zgadzam się z Tobą i może powinienem uznać Cię nawet za prekursora takiego stylu(anarchicznego,czy jakoś ładniej by się przydało to ująć) w Polsce, gdybym poszperał i nikogo podobnego nie znalazł. Tylko,że pojawia się kłopot…Natura muzyki skłania ją nie do szufladkowania,(co Ty w pewnien sposób zrobiłeś pisząc o G-Funku itd., bo określiłeś swoją muzykę jako rap). Ja nic nie napisałem, że odbieram to akurat jako rap, ale bałagan. Gubię się przez taką a nie inną formę, w Twoich myślach i momentami nawet przez to w beacie. Dlatego, użyłem takiego słowa by opisać to bezkrólewie jednej formy. Ktoś kiedyś napisał, że „W sztuce nic co nie jest niezbędne, jest zbyteczne”. Dla mnie nawał(chociaż świadczący o Twoim poziomie technicznym), „cukierków”, tworzy dla mnie nadmiar słodyczy i pomieszanie w stylu lodów,bajaderek, landrynek,żelek itd. Zamiast zwykłej „Mieszanki Wedlowskiej”,która od zawsze mi smakuje i wiem,że nie czekają mnie po niej żadne „rewelacje żołądkowe” i jeszcze do niej wrócę dostaję.Dla mnie Twój „przesyt” jest swoistą formę anarchii i dlatego użyłem takiego a nie innego słowa.

    Kakafonia- i znowu definicja,którą znam trochę szerzej;), ale ująłeś jej istotę. Stąd też opinia o 50%. Dla mnie Twoje flow z wyrazami,które wypowiadasz(oczywiście możemy się zagłębić jakie słowa posiadają głoski dźwięczne itd. ale zostawmy to na razie;)), w połączeniu z offbeatami brzmi źle, dlatego zestawiając to dodatkowo z beatem, który skądinąd pochwaliłem(ale jako beat sam w sobie,a nie beat idealny do tego tekstu),tworzy dla mojego ucha serię dźwięków, które nie są zbyt miłe. Kawałek musiałem przesłuchać kilka razy,gdyż na pierwszy „rzut ucha” niestety nie wiedziałem o czym mówisz, stąd też moja opinia o dobrych linijkach(których też katując kilka razy w 100% pewnie nie będę w stanie pojąć, jest to jednak domeną sztuki: )).
    Lubię utwory, których nie rozumiem w całości od razu(bądź poszczególnych wersów). Jednak ich zrozumienie przychodzi czasami nieraz po 2 miesiącach(Tak było np. w przypadku Jimsona „Prawilny kaznodzieja z łąpką Heyah,wpada do więzienia po przyjaciela,którego sprzedała Hera”),gdy poznałem dzieje teledysku Sokoła i historię Małolata. Tamten kawałek z LP Puzzla różni od Twojego mnóstwo aspektów, ale upraszaczając cholernie(nie powinienem tego robić, gdyby nie wyjaśnienia powyżej)jego mi się przyjemnie słucha,a Twojego nie.


    Odnosząc się do”więc ciężko mi to w jakikolwiek sposób odnieść do tego co mógłbym poprawić pisząc kolejne teksty a przecież krytyka powinna być konstruktywna” .Muszę napisać,że moim zdaniem to ciągła praca nad dykcją i używanie takich słów, które w połączeniu z innymi nie zlewają się w całość,ale słychać je dokładnie. Poza tym sugerowałbym też mniej tricków technicznych(na razie),a pomyślenie o trochę prostszej formie,by łatwiej się Ciebie słuchało(swoich przemyśleń, które chcesz przedstawić przy pomocy muzyki nie zmieniaj;)!)

    :D Teraz ja się robujałem w wypowiedzi(nie mogłem jej wysłać jako jeden post:D)

    Pozdro!
  • Ruda

    a mi sie bardzo podoba. Theo moze i ofbituje i czasem go ciezko zrozumiec to jest to dla mnie i tak dosc fajne; ] hehehe przynajmniej tu, w dissy majki klub tez niezle nawijal :) moze to kweistia przyzwyczajenia ale mi sie podoba o :) klimat :)
  • Klasiik

    >SKAD napisał
    >
    >Poza tym sugerowałbym też mniej
    >tricków technicznych(na razie),a pomyślenie o trochę
    >prostszej formie,by łatwiej się Ciebie słuchało

    Ja tam wolę to, niż kolejnego klona Smarka
  • Anonim

    Ujme to tak-Flow mi sie podoba bo odbiega od schematów i przy tym niezle to brzmi
    jednak wg mnie wspomniane flow nie jest najlepszym środkiem do przekazu treści -wersy sa zbyt nierówne stad trudno wychwycic puente i gdybym miał skupiac sie na tresci kawałka wygodniej by mi mi było go sobie przepisac na kartke.Takei pisanie bez schematu kojarzy mi sie z Eisem ale jego słowa miały charakter tzn ze Teodor troche bez wyrazu pojechał zwrotke no i czesto ma tak duzo słów w wersach ze chyba sam meczy sie rapowaniem a puenty poszczególnych wersów "nachodzą na siebie"
    Dlatego twierdze ze tego moze sie dobrze słuchac ale bez skupiania sie na tresci taka muzyka idealna na tło kiedy człowiek jest skupiony na czymś zupełnie innym- pewnie głupio to ująłem ale o tej godzinie mam prawo:)
  • Ruda

    a mi sie to wlasnie podoba; ]
    czasem trudno zrozumiec, ale kurwa, zadnego kawalka nie przeanalizujesz po 1 wysluchaniu; ]
  • SKAD

    >Klasiik napisał
    >>SKAD napisał
    >>
    >>Poza tym sugerowałbym też mniej
    >>tricków technicznych(na razie),a pomyślenie o trochę
    >>prostszej formie,by łatwiej się Ciebie słuchało
    >
    >Ja tam wolę to, niż kolejnego klona Smarka
    >

    Podsumowując moje wypowiedzi w ten sposób widzę,że niestety nie do końca mnie zrozumiałeś,no, ale trudno się mówi.
  • noone

    ech ... Skad; )
    Mogę Ci napisać swoje przemyślenia nawet prozą na 100 str. ale wtedy ich nie zrozumiesz.
    Wyrażanie siebie (ja tak pojmuje rap) to zlepek przekazów. Jest nim emocjonalność, dobór słów, flow, akcenty, modulacja głosu, zawartość merytoryczna, koncept, również podejście i odnoszenie się do tematu przez samego autora (ironiczne, lekceważące itp.). Gdybym nagrał ten numer inaczej lub go opisał odebrać mógłbyś 99%, 70%, 30% tego co miałem w założeniach podać Ci do odbioru. Jest tylko jedna dobra forma ekspresji bo każda inna wyraża coś o wiele lub trochę innego ...
    Możesz być spokojny o to że gdy będę chciał wyrazić coś innego zrobię to inaczej, lubię wielość form i brak nudy. A nad dykcją obiecuję pracować nieustannie (chyba już widać że trochę pracuje; ) )
  • 1
  • 2