-
.
niestety nadeszła ta chwila kiedy trzeba wyczyścić matrycę i tu pytania kieruję do tych, którzy mieli już z tym do czynienia.
po pierwsze, czym czyścić?
po drugie, czego nie robić?
po trzecie, na co zwrócić uwagę?
oraz ewentualnie jakie macie doświadczenia z oddawaniem puszek do serwisów, aby wyczyścili -
Anonim
ja serwis canona w wawie albo gruszka z osłonką. ale nie polecam robić tego samemu. zależy też co Ci się stało - jeżeli wpadły tam paprochy, jakieś drobinki suche - możesz spróbować gruszką ale bardzo delikatnie. natomiast jeżeli widzisz jakieś plamki na matrycy to oddaj do serwisu.
jest mnóstwo opisów na forach fotograficznych na temat czyszczenia matryc -
Anonim
niekiedy z plamkami nawet serwis nie poradzi...
Był temat uzytkowniczki nikona, która kilka miesięcy po zakupie stwierdziła plamy na matrycy, serwis powiedział że to z jej winy a nawet szkła ani razu nie zdejmowała... dziwna sprawa.
Napiszcie po czym stwierdzacie że to juz czas... jak są jakieś mikro paproszki ? -
.
ustawilem sobie f/22, jakiś odpowiednio długi czas i zrobiłem zdjęcie białej powierzchni ruszając podczas naświetlania aparatem
Piecho, a jak to z tymi serwisami jest? Zrobią od ręki, czy może jest normalna procedura serwisowa, gdzie aparat mogą trzymać do 14 dni? -
-
Anonim
jechałem w plener - bardzo ładnie poprosiłem - zrobili mi właściwie od ręki (rano dałem, po południu odebrałem). ale ja miałem tylko trochę paprochów od których raptem jedna ciemniejsza plama się robiła na zdjęciach. natomiast jeżeli będzie coś poważniejszego niż pył to pewnie będą chcieli potrzymać - chociażby po to żeby więcej zarobić, pokazać że napracowali się itp...
niemniej jednak - jeżeli masz canonka - to nigdy nie miałem żadnych złych przeżyć na Żytniej w Wawie, wspominam każdą wizytę wręcz miło :) Działko też ich kocha, wiele obiektywów przywrócili do użytku. daję telefon, zadzwoń i zapytaj
Autoryzowany Serwis (nie wiem czy tylko Canona?)
Warszawa
ul Żytnia 15
022-862-41-38 -
kubazowsik
Krótko i na temat:
http://www.cleaningdigitalcameras.c...
http://www.canon-board.info/showpos...
http://194.100.88.243/petteri/pont/...
pozdrawiam, Kuba. -
Kaktus
sorry, ze odkopuje temat; )
co prawda lustrzanki jeszcze nie kupilem, ale za kilka dni kupie NIkona D80. Wiadomo, ze kiedyś matryca sie zabrudzi.. sam jej czyscic nie bede (nie ma rzeczy, ktorej nie zrobilbym z gitara, niezaleznie od jej ceny, ale matrycy sam czyscil nie bede :p) Stad bierze sie pytanie: ile kosztuje czyszczenie w serwisie? tak orientacyjnie; ) -
Kuba
-
Piotr Smolański
>co prawda lustrzanki jeszcze nie kupilem, ale za kilka dni kupie
> NIkona D80.
Wcale nie wiadomo.Trzeba mieć dużego pecha (lub być strasznym brudasem) żeby zabrudzić sobie matrycę. Miałem trzy lustrzanki cyfrowe - Canona 350D, Nikona D80, obecnie Nikona D300 i tylko z Canonem miałem problem, raz. Wystarczyła puszka sprężonego powietrza żeby problem przestał być problemem. Dzisiejsze aparaty są dobrze zabezpieczane przed wtargnięciem kurzu za lustro.
Najprawdopodobniej Twój aparat przeżyje całe swoje życie bez jednej plamki na matrycy. Martw się kiedy problem powstanie, a nie przejmuj się potencjalnymi problemami na zapas. -
Sensei
No właśnie ludzie czyszczą marudzą i znowu czyszczą, a ja od kilku miesięcy używam cyfrowego lustra, szkła przekładam czasami bardzo często i jakoś nie przejmuję się przy tym brakiem sterylności otoczenia; ) Kurz jakiś się na lustrze pojawił, a matrycę wczoraj chciałem przedmuchać nieco więc przekopałem menu by zrobić sensor cleaning i ku mojemu zdziwieniu.. czysto. :)
Generalnie jak już dmuchanie nie pomaga to zostaje czyszczenie chemią. Izopropanol i patyczki do uszu ogarną temat, byle nie przesadzać z siłą nacisku. -
Piotr Smolański
>Mateusz napisał
>Generalnie jak już dmuchanie nie pomaga to zostaje
>czyszczenie chemią. Izopropanol i patyczki do uszu ogarną
>temat, byle nie przesadzać z siłą nacisku.
Ja bym się po prawdzie bał czymś trzeć sensor - wolałbym chyba wydać parędziesiąt złotych na serwis. Ale sytuacja w której w ogóle doszło do zabrudzenia matrycy i do tego jeszcze takiego, na które nie pomoże sprężone powietrze jest bardzo mało prawdopodobna.
Chyba, że kogoś naszła fantazja zdjąć obiektyw, podnieść lustro i do aparatu narzygać :} -
Kaktus
dzieki za odpowiedz :p poprostu sie pytalem; ) a do aparatu rzygać zamiaru nie mam; ) -
bartosh
-
Anonim
-
Sensei
>Piotr Smolański napisał
>>Mateusz napisał
>
>>Generalnie jak już dmuchanie nie pomaga to zostaje
>>czyszczenie chemią. Izopropanol i patyczki do uszu
>ogarną
>>temat, byle nie przesadzać z siłą nacisku.
>
>Ja bym się po prawdzie bał czymś trzeć sensor -
>wolałbym chyba wydać parędziesiąt złotych na serwis.
>Ale sytuacja w której w ogóle doszło do zabrudzenia
>matrycy i do tego jeszcze takiego, na które nie pomoże
>sprężone powietrze jest bardzo mało prawdopodobna.
>
>Chyba, że kogoś naszła fantazja zdjąć obiektyw,
>podnieść lustro i do aparatu narzygać :}
No nie wiem skąd się bierze syf na matrycy, ale ludzie miewają z tym problemy.
A myślisz, że jak w serwisie czyszczą? Info z pierwszej ręki; ) -
Anonim
Czy moge wyciagnac obiektyw i do srodku napsikac sprezonym powietrzem w celu przeczyszczenia matrycy i obiektywu ?!
czy to bezpieczne i czy nie uszkodzi matrycy ? -
Piotr Smolański
> Czy moge wyciagnac obiektyw i do srodku napsikac sprezonym
> powietrzem w celu przeczyszczenia matrycy i obiektywu ?!
To nie wystarczy. Jeśli tak zrobisz, to napsikasz tym powietrzem na lustro. Niemal każdy aparat ma funkcję podniesienia lustra do czyszczenia matrycy i z tego musisz skorzystać. Nawet wówczas nie będziesz patrzył na samą matrycę, ale na filtr IR, ale to na nim właśnie osiadają syfy i na to masz psiknąć.
Obiektywy czyści się szmatką, najlepiej kupioną w sklepie dla okularników.
> czy to bezpieczne i czy nie uszkodzi matrycy ?
Nie uszkodzi, o ile nie kupisz tej butelki sprężonego powietrza od ruskiego na targu i nie będzie chlapała kroplami gazu. Kup w dobrym sklepie technicznym i nie będzie problemu.
-
Anonim
mam to powietrze (to dobre), lecz nadal boje sie psiknac w matryce i w czelusci korpusu. Nie chce go uszkodzic; /
-
Anonim
Pierwszy raz jest najgorszy; )
Ja mam dwie metody - na mniejszy bród duża, mocno dmuchająca grucha, na większy - patyczki do uszu + izopropanol. Używałem sprężonego powietrza, ale było, minęło. Nie używam, i nie będę, bo po co?
Podczas czyszczenia matrycy naprawdę ciężko jest coś uszkodzić, bo filtr, który jest przed nią, słabym nie jest. Prawdą natomiast jest, że kiepskiej jakości sprężone powietrze może nie tylko zapluć matrycę czymś płynnym (co nie jest wielkim problemem bo wyczyścisz to na mokro), ale też z dużą siłą wbić w filtr jakieś drobinki czegoś, co przyjemne dla niego już nie jest (ktoś opisywal taki przypadek na canon-board). Ja osobiście kiedyś w ten sposób uszkodziłem sobie matówkę, ale ten smutny epizod zostawmy; )
Jakby matrycy nie czyścić, trzeba przy tym myśleć, a będzie dobrze. -
Anonim
sprężone powietrze może mieć temperaturę (minus) - 70'C. Ja bym nie radził...
Podobne Tematy
|
|
Grono tematyczne poświęcone zagadnieniom fotografii cyfrowej. Masz pytania? chcesz się podzielić...
Miejsca grona (1)
-
Foto Julia - profesjonalny sklep fotograficzny www.fotojulia.pl Mała 15a, Warszawa
- Dodaj miejsce
