-
Anonim
"LACKSBURG, Va. - As Virginia Tech killer Seung-Hui Cho rampaged through this leafy rural campus Monday, students called 911 for help, desperately barricaded classroom doors, jumped from windows and prayed that the shooting would stop.
Some guns rights advocates say that the number of dead might have been lower if someone other than Cho had had a weapon that could have been used in defense.
"One can never say for sure that someone could have stopped the shooter, but we can say that if no one was armed, there was no way to stop him. We just don't know what would have happened," said Alan Gottlieb, chairman of the Citizens Committee for the Right to Keep and Bear Arms, a gun rights group based in Washington state.
The slayings at Virginia Tech have reopened a long simmering debate in this state - and nationwide - about whether students and faculty members should be allowed to carry concealed weapons in the classroom.
Others think that letting students carry guns could lead to even bigger disasters.
"We think it's an outrageous proposition," said Brian Siebel, an attorney at the Brady Center to Prevent Gun Violence. "The shooter could have just armed himself with high powered weapons and worn a flak jacket."
Virginia law is murky. Although it bans guns from elementary and secondary schools, universities are left to create their own concealed weapons policies. University officials have declared Virginia Tech a gun-free zone.
Universities decide
Forty states - including Virginia and Florida - allow adults to carry concealed weapons if they pass an application process that includes a stringent background check.
But most either ban guns from classrooms outright or let universities set the rules. Only Utah explicitly allows students over 21 to carry weapons to class, much to the chagrin of university administrators there.
In Florida, guns are banned on college campuses by statute.
University of Florida president Bernie Machen was president of the University of Utah in 2001 when the state attorney general issued an opinion that the university's ban on guns violated state law. Administrators decided to challenge the opinion in court.
"The mood of the campus at the time, that being of the faculty and staff, was that it was not an appropriate place to carry guns, that this was dangerous, and they asked me as university president to challenge the legality of this," Machen said Friday.
A lower court ruled in the university's favor and in 2004, Machen moved to Florida.
But, following amendments to state law, the Utah Supreme Court ruled in 2006 that colleges could not block firearms from campuses.
Machen said that he had received hundreds of e-mails and letters since the Virginia Tech shootings, few of which have advocated that students or faculty should carry guns.
"I would say 98 percent of the comments and feedback speaks to increased security," Machen said.
A focal point
Even before Monday's shooting, Virginia Tech had become a national focal point for the concealed weapons debate.
Following a 2005 incident, where a student was disciplined for carrying a gun to class although he had a concealed weapons permit, state General Assembly Delegate Todd Gilbert introduced a bill that would have allowed students over 21 to carry guns on campus.
Virginia Tech and administrators at other area universities campaigned vigorously against it and the bill was defeated last year.
-
Anonim
But following Cho's rampage, some gun-rights groups - though not the National Rifle Association - are pushing to overturn concealed weapons bans on university campuses.
"Gun control is the problem and not the solution," said Erich Pratt, a spokesman for Gun Owners of America, a gun rights organization that mainly lobbies Congress. "People like Cho just want to go to a place where they're the only person with a gun."
Pratt said he expects the Virginia Tech shooting to prompt debate in state legislatures and Congress over concealed weapons laws.
Students have weighed in on social networking Web sites like Facebook.com where clashing groups have popped up with names like "VT could've been stopped with concealed carry" and "Do not use the VA Tech tragedy to advocate gun rights."
Both sides mobilized
Experts say that the Virginia Tech killings have mobilized both sides of the debate - in effect helping neither side and largely maintaining the status quo.
"People take away the lessons from this that they want to take away," said Florida State University criminology professor Gary Kleck. "This gives the pro-gun-control lobby arguments and the carry lobby arguments."
Kleck added that even if Virginia Tech allowed guns on campus, Cho might not have been stopped.
"If someone was there with a gun, they might have intervened and he may have been stopped," Kleck said. "But we know that only about 1 percent of people carry weapons, which means it's unlikely that a student would have carried a weapon in the first place."
Gilbert said Thursday that he wasn't sure if anyone could have stopped Cho, even if handguns were allowed at Virginia Tech. But, he said, students and university employees who pass background checks should be allowed to carry.
That could deter common criminals and killers alike, he said.
"The issue is do armed citizens, each and every day, stop and deter crime. Of course they do," Gilbert said before adding that he hadn't decided whether to reintroduce his previously defeated state legislation.
It's unclear, however, whether university administrators now feel moved by arguments like Gilbert's.
In a Roanoke Times op-ed article last year, Virginia Tech spokesman Larry Hincker wrote that guns had no place on a college campus. "Guns don't belong in classrooms. They never will. Virginia Tech has a very sound policy preventing same," he wrote.
Thursday, however, he didn't want to talk about the issue.
"I'm not going to go into that," Hincker said. "Next question." -
>Masza. napisała:
>Wątpię. Ludzie raczej nie są super zawodowymi strzelcami,
>dodatkowo panika, szok, jeszcze emocje by puściły...
wystarczy jeden "zimnokrwisty" facet i szanse na przeżycie reszty rosną.
> Poza
>tym ja chcę chadzać ulicami mego kraju w sukieneczce,
>szczęśliwa, radosna, beztroska, bez myśli, że w każdej
>chwili każdy debil może mieć broń pod kurtką i może mu
>coś odwalić.
Gdyby wiedział, że możesz być uzbrojona to wątpie czy by się odważył.
>Nie ufam ludziom. Ale chyba mamy ku temu powody, prawda?
Dlatego możesz mieć broń albo ochroniarza.
>>No nie chcę, słuszna uwaga, prawo ma karać, nie
>>resocjalizować, a Państwo (jeśli już ma być) nie
>może
>>hamować ludzi przed popełnianiem błędów.
>
>Czemu nie zalegalizujemy narkotyków, prostytucji?
No właśnie, ale wątek o czym innym jest.; >
>Czemu nie
>przyzwolić na posiadanie własnych mini armii, jak ktoś
>chce?
No właśnie, ale na razie nierealne. Geopolitycznie, kulturowo, ekonomicznie... wizja libertariańska jest utopią więc pozostaje tylko minimum państwa.
>Państwo ma sprawiać, aby obywatele czuli się/byli
>bezpieczni. Także.
Nie mogą, państwo jak każdy monopol jest zły, może zrobić wiele rzeczy, a ty nie masz alternatywy, bo siła stoi po jego stronie. Gdybyś miała włąsne wojsko to rząd mógł Ci naskoczyć.; >
>Cholera, jak mogłabym puścić dzieci do szkoły, skoro
>każdy palant może wpaść tam z pistoletem? Na imprezy? I
>tak dalej. We mnie wywołuje to uzasadniony, moim zdaniem,
>niepokój.
Oczywiście.
>Ja rozumiem, że na moim kochanym Kaukazie wstyd
>nie mieć kałacha w domu, w razie czego, ale po cholerę w
>ogóle pomysł, żeby posiadanie broni było czymś
>normalnym, na miejscu?
Z takich samych powodów, dla których nie posiadanie jest czymś nienormalnym, a raczej zabranianie jest czymś, w tym przypadku, nienaturalnym.
-
Anonim
>Mam wolną wolę, mogę popełnić przestępstwo, nawet gdy to prawo
>jest pozytywne, czyli głupie.
To będzie tylko odstępstwo od normy. Nawet jakbyś miał super nowoczesny bunkier nie do zdobycia to zawsze znajdzie się sposób, aby się do Ciebie dobrać.
>To nie spowoduje spadku "siły policji". Dlaczego by miało? Wzrost
>mojej siły, nie oznacza spadku twojej, chyba, iż ty osłabniesz
>(stracisz rękę np.).
Ja w tej chwili mam w nosie kwestię obronnościi, nie inwestuję w armamenty. Wzrost Twojej siły zmusiłby mnie do takich działań, a to sie przecież nie opłaca. Wygodniej jest rzucić podatek na bezpiekę i kwestię obronności zaniedbać.
Przed ludzkością stoją znacznie ważniejsze wyzwania niż wzajemne mordowanie się. Czy zdajesz sobie sprawę, że wybuch supernovej gdzieś w pobliżu naszego słońca(czyli kilka milionów lat świetlnych) oznacza całkowitą zagładę dla gatunku ludzkiego? -
-
Anonim
> Rządy narzucone siłą padały pod ciężarem skutków swoich działań
> (złych).
I nastawały następne rządy również narzucone siłą, takie są prawa fizyki. -
Anonim
>Metalowy Kamil ® a écrit
>
>wystarczy jeden "zimnokrwisty" facet i szanse na przeżycie
>reszty rosną.
>
Znam takich tak mało, że śmiem wątpić w męskość w dzisiejszych czasach. Przy drobnych rzeczach. Nie wspomnę o czymś takim. Spójrz przez ogół.
>
>Gdyby wiedział, że możesz być uzbrojona to wątpie czy
>by się odważył.
Najmodniejszy dodatek do damskiej torebki - mały, śliczny pistolecik? Nie chcę nosić przy sobie broni palnej, żeby czuć się bezpiecznie.
>
>Dlatego możesz mieć broń albo ochroniarza.
Mogę też zawsze chodzić z mężczyzną, bądź nawet z hordą młodych, fajnych facetów ( jak we Francji :P ), ale jakoś mi się to nie uśmiecha. Chciałabym czuć się bezpiecznie, kiedy wychodzę z psem na spacer, po prostu. I mam w ręku smycz, w kieszeni klucze. Tylko.
>>
>>Czemu nie zalegalizujemy narkotyków, prostytucji?
>
>No właśnie, ale wątek o czym innym jest.; >
Proszę Cię. To drugie jeszcze rozumiem, ale pierwsze?
>
>No właśnie, ale na razie nierealne. Geopolitycznie,
>kulturowo, ekonomicznie... wizja libertariańska jest
>utopią więc pozostaje tylko minimum państwa.
Nie chcę minimum państwa. Nie mam ochoty wcielać się w bycie Xeną. Czy coś takiego. Chcę się za to czuć bezpiecznie, jak większość osób ( choć może większość do Ciebie nie przemawia). Jak w takim razie zapewniłbyś bezpieczeństwo swojej rodzinie? Pytam z ciekawości. Żona uzbrojona nie tylko w patelnię?
>Nie mogą, państwo jak każdy monopol jest zły, może
>zrobić wiele rzeczy, a ty nie masz alternatywy, bo siła
>stoi po jego stronie. Gdybyś miała włąsne wojsko to
>rząd mógł Ci naskoczyć.; >
Ta wizja coraz mniej mi się podoba.
>
>Oczywiście.
Cieszę się, że przynajmniej to rozumiesz. Właśnie - co z dziećmi? Mam nie spuścić z nich oka na sekundę do 18 roku życia? Vel podarować 13latkowi na gwiazdkę "pierwszy pistolet po tatusiu?" :P Ironizuję, ale pomysł wydaje mi się naprawdę coraz bardziej absurdalny.
>
>Z takich samych powodów, dla których nie posiadanie jest
>czymś nienormalnym, a raczej zabranianie jest czymś, w tym
>przypadku, nienaturalnym.
>
Dlaczego?
-
>Czesław napisał
>> Rządy narzucone siłą padały pod ciężarem skutków
>swoich działań
>> (złych).
>
>I nastawały następne rządy również narzucone siłą,
>takie są prawa fizyki.
Bredzisz, które "prawa" fizyki konkretnie? :>
Niestety, rządy nierządów są trwalsze, niż rządy narzucone. -
Anonim
>Metalowy Kamil ® napisał
>>Czesław napisał
>>> Rządy narzucone siłą padały pod ciężarem skutków
>>swoich działań
>>> (złych).
>>
>>I nastawały następne rządy również narzucone siłą,
>>takie są prawa fizyki.
>
>Bredzisz, które "prawa" fizyki konkretnie? :>
>
>Niestety, rządy nierządów są trwalsze, niż rządy
>narzucone.
Przecież rządy narzucone rewolucją francuską to były również rządy narzucone siłą! Z kosmosu się ona nie wzieła! Zniewoliła poprzednich władców, gilotyna to nie było perpetum mobile!
-
>Masza. napisała:
>>Metalowy Kamil ® a écrit
>
>>
>>wystarczy jeden "zimnokrwisty" facet i szanse na
>przeżycie
>>reszty rosną.
>>
>
>Znam takich tak mało, że śmiem wątpić w męskość w
>dzisiejszych czasach. Przy drobnych rzeczach. Nie wspomnę o
>czymś takim. Spójrz przez ogół.
A po co? to śmieszne... Żeby poznać człowieka mam patrzeć na wyimaginowane, abstrakcyjne społeczeństwo?
>Najmodniejszy dodatek do damskiej torebki - mały, śliczny
>pistolecik? Nie chcę nosić przy sobie broni palnej, żeby
>czuć się bezpiecznie.
To nie noś, nikt cię nie zmusza.
>>Dlatego możesz mieć broń albo ochroniarza.
>
>Mogę też zawsze chodzić z mężczyzną, bądź nawet z
>hordą młodych, fajnych facetów ( jak we Francji :P ), ale
>jakoś mi się to nie uśmiecha. Chciałabym czuć się
>bezpiecznie, kiedy wychodzę z psem na spacer, po prostu. I
>mam w ręku smycz, w kieszeni klucze. Tylko.
No i przecież nikt Ci nie broni.
>>>Czemu nie zalegalizujemy narkotyków, prostytucji?
>>
>>No właśnie, ale wątek o czym innym jest.; >
>
>Proszę Cię. To drugie jeszcze rozumiem, ale pierwsze?
... A co? Sam się truję, mam prawo. Zresztą to niczemu nie skutkuje, uzależnienie na maksa i tak biorą, tylko mafia na tym zarabia (monopol).
>Nie chcę minimum państwa. Nie mam ochoty wcielać się w
>bycie Xeną. Czy coś takiego. Chcę się za to czuć
>bezpiecznie, jak większość osób ( choć może
>większość do Ciebie nie przemawia). Jak w takim razie
>zapewniłbyś bezpieczeństwo swojej rodzinie? Pytam z
>ciekawości. Żona uzbrojona nie tylko w patelnię?
Czytałaś H. Hoppe'a kiedyś?
>Ta wizja coraz mniej mi się podoba.
Mnie też, dlatego chciałbym aby zniesiono monopol w tej dziedzinie.
;>
>Cieszę się, że przynajmniej to rozumiesz. Właśnie - co
>z dziećmi? Mam nie spuścić z nich oka na sekundę do 18
>roku życia? Vel podarować 13latkowi na gwiazdkę "pierwszy
>pistolet po tatusiu?" :P Ironizuję, ale pomysł wydaje mi
>się naprawdę coraz bardziej absurdalny.
Więcej wyobraźni, częściowo kiedyś tak było i dobrze się żyło.; )
>>Z takich samych powodów, dla których nie posiadanie jest
>>czymś nienormalnym, a raczej zabranianie jest czymś, w
>tym
>>przypadku, nienaturalnym.
>>
>
>Dlaczego?
Bo wolność jest moim prawem wrodzonym, a posiadanie broni, o ile jej nie użyję w złym celu nie jest złe.
-
>Czesław napisał
>>Metalowy Kamil ® napisał
>>>Czesław napisał
>>>swoich działań
>>>
>>>I nastawały następne rządy również narzucone siłą,
>>>takie są prawa fizyki.
>>
>>Bredzisz, które "prawa" fizyki konkretnie? :>
>>
>>Niestety, rządy nierządów są trwalsze, niż rządy
>>narzucone.
>
>Przecież rządy narzucone rewolucją francuską to były
>również rządy narzucone siłą! Z kosmosu się ona nie
>wzieła!
Czyli skąd wg Ciebie? Z grawitacji?
>Zniewoliła poprzednich władców, gilotyna to nie
>było perpetum mobile!
Przestaję Cię rozumieć. -
Anonim
> Czyli skąd wg Ciebie? Z grawitacji?
Z natury człowieka, człowiek ma we krwi zabijanie. :)
> Przestaję Cię rozumieć.
No to gorąca prośba do Ciebie, żebyś wykazał więcej >dobrej< woli. -
Anonim
>Metalowy Kamil ® a écrit
>
>A po co? to śmieszne... Żeby poznać człowieka mam
>patrzeć na wyimaginowane, abstrakcyjne społeczeństwo?
Weź zgarnij jakiegoś chłopaka z ulicy, podpytaj, do czego służy broń. Nie możesz zakładać, że wszyscy ludzie są rozsądni, mądrzy i tak dalej, a teraz to robisz. Zasłaniając się wizją wrodzonego prawa - wolności.
>
>To nie noś, nikt cię nie zmusza.
Teraz to nawet nie mogę. Ale źle mnie zrozumiałeś. Nie chcę, aby zmuszono mnie ( nie prawnie, ale jednak - zmuszono) do powzięcia szczególnych środków, jeśli chodzi o moje bezpieczeństwo. To nie ja mam wychodzić z domu z myślą "jakby się obronić?".
>
>No i przecież nikt Ci nie broni.
Nie broni. Ale jakoś nikt teraz przy sobie broni palnej mieć nie może. Także - czuję się bezpiecznie.
>
>... A co? Sam się truję, mam prawo. Zresztą to niczemu
>nie skutkuje, uzależnienie na maksa i tak biorą, tylko
>mafia na tym zarabia (monopol).
To "sam się truję, mam prawo" to wyjątkowo niebezpieczne słowa.
>
>Czytałaś H. Hoppe'a kiedyś?
Niet.
>
>Mnie też, dlatego chciałbym aby zniesiono monopol w tej
>dziedzinie.
>;>
I jak sobie wyobrażasz życie normalne, codziennie w takim razie?
>
>Więcej wyobraźni, częściowo kiedyś tak było i dobrze
>się żyło.; )
To, co było kiedyś, a jest teraz, to wielka różnica - o tym mówił Czesław nawet.
>
>Bo wolność jest moim prawem wrodzonym, a posiadanie broni,
>o ile jej nie użyję w złym celu nie jest złe.
Jest złe. Sprawiasz, że ja czuję się źle, zmniejszasz moje poczucie bezpieczeństwa, stosujesz swego rodzaju przymus, abym ja także posiadała broń, bo jestem w ciągłym stanie zagrożenia. Ograniczasz moje swobody. Przynajmniej śmiało ktoś tak może powiedzieć.
-
>Czesław napisał
>> Czyli skąd wg Ciebie? Z grawitacji?
>Z natury człowieka, człowiek ma we krwi zabijanie. :)
I tu mamy kłopot, ja wychodzę z zupełnie innego założenia.
>> Przestaję Cię rozumieć.
>No to gorąca prośba do Ciebie, żebyś wykazał więcej
>>dobrej< woli.
ok -
Anonim
>Metalowy Kamil ® napisał
>I tu mamy kłopot, ja wychodzę z zupełnie innego
>założenia.
Ale jak to od innego założenia? Ludzie od zawsze się zabijają, to jest najprawdziwszy fakt niezależny od założeń czy też ideologicznych aksjomatów.
-
>Masza. napisała:
>Weź zgarnij jakiegoś chłopaka z ulicy, podpytaj, do czego
>służy broń. Nie możesz zakładać, że wszyscy ludzie
>są rozsądni, mądrzy i tak dalej, a teraz to robisz.
wystarczy założenie, że wszyscy są dobrzy, tylko zły system powoduje, iż nie mogą czynić dobra.; >
>Zasłaniając się wizją wrodzonego prawa - wolności.
i odpowiedzialności.
>Teraz to nawet nie mogę. Ale źle mnie zrozumiałeś. Nie
>chcę, aby zmuszono mnie ( nie prawnie, ale jednak -
>zmuszono) do powzięcia szczególnych środków, jeśli
>chodzi o moje bezpieczeństwo. To nie ja mam wychodzić z
>domu z myślą "jakby się obronić?".
>Nie broni. Ale jakoś nikt teraz przy sobie broni palnej
>mieć nie może. Także - czuję się bezpiecznie.
... a kto przestrzega ten zakaz?; >
>To "sam się truję, mam prawo" to wyjątkowo niebezpieczne
>słowa.
Mamusia!?
>I jak sobie wyobrażasz życie normalne, codziennie w takim
>razie?
Wiem, że państwo nie jest konieczne "do oddychania" więc na pewno lepiej.; )
>To, co było kiedyś, a jest teraz, to wielka różnica - o
>tym mówił Czesław nawet.
Dzisiaj nasza cywilizacja upada.
>Jest złe. Sprawiasz, że ja czuję się źle, zmniejszasz
>moje poczucie bezpieczeństwa, stosujesz swego rodzaju
>przymus, abym ja także posiadała broń, bo jestem w
>ciągłym stanie zagrożenia. Ograniczasz moje swobody.
>Przynajmniej śmiało ktoś tak może powiedzieć.
Nie jest złe, a moje bezpieczeństwo? Skąd mam mieć pewność, że policjant mnie nie zastrzeli, w końcu ma monopol. Skąd wiadomo czy rząd nie zmieni tak prawa aby zezwalało na strzelanie do każdego człowieka ubranego na czarno? Przykladowo.
Nie mam.
-
>Masza. napisała:
>Weź zgarnij jakiegoś chłopaka z ulicy, podpytaj, do czego
>służy broń. Nie możesz zakładać, że wszyscy ludzie
>są rozsądni, mądrzy i tak dalej, a teraz to robisz.
wystarczy założenie, że wszyscy są dobrzy, tylko zły system powoduje, iż nie mogą czynić dobra.; >
>Zasłaniając się wizją wrodzonego prawa - wolności.
i odpowiedzialności.
>Teraz to nawet nie mogę. Ale źle mnie zrozumiałeś. Nie
>chcę, aby zmuszono mnie ( nie prawnie, ale jednak -
>zmuszono) do powzięcia szczególnych środków, jeśli
>chodzi o moje bezpieczeństwo. To nie ja mam wychodzić z
>domu z myślą "jakby się obronić?".
>Nie broni. Ale jakoś nikt teraz przy sobie broni palnej
>mieć nie może. Także - czuję się bezpiecznie.
... a kto przestrzega ten zakaz?; >
>To "sam się truję, mam prawo" to wyjątkowo niebezpieczne
>słowa.
Mamusia!?
>I jak sobie wyobrażasz życie normalne, codziennie w takim
>razie?
Wiem, że państwo nie jest konieczne "do oddychania" więc na pewno lepiej.; )
>To, co było kiedyś, a jest teraz, to wielka różnica - o
>tym mówił Czesław nawet.
Dzisiaj nasza cywilizacja upada.
>Jest złe. Sprawiasz, że ja czuję się źle, zmniejszasz
>moje poczucie bezpieczeństwa, stosujesz swego rodzaju
>przymus, abym ja także posiadała broń, bo jestem w
>ciągłym stanie zagrożenia. Ograniczasz moje swobody.
>Przynajmniej śmiało ktoś tak może powiedzieć.
Nie jest złe, a moje bezpieczeństwo? Skąd mam mieć pewność, że policjant mnie nie zastrzeli, w końcu ma monopol. Skąd wiadomo czy rząd nie zmieni tak prawa aby zezwalało na strzelanie do każdego człowieka ubranego na czarno? Przykladowo.
Nie mam.
-
>Czesław napisał
>>Metalowy Kamil ® napisał
>>I tu mamy kłopot, ja wychodzę z zupełnie innego
>>założenia.
>
>Ale jak to od innego założenia?
Że ludzie dąża do dobra.
>Ludzie od zawsze się
>zabijają, to jest najprawdziwszy fakt niezależny od
>założeń czy też ideologicznych aksjomatów.
>
sofistykę znasz?; > Wyrażenie, których prawdziwości nie da się zanegować, ale tak naprawdę niewiele wnoszą do dyskusji. -
Anonim
>Metalowy Kamil ® a écrit
>
>wystarczy założenie, że wszyscy są dobrzy, tylko zły
>system powoduje, iż nie mogą czynić dobra.; >
Nie, ludzie są w większości jednak zbyt zadufani/durni, aby czynić coś dobrego. Tłumaczysz, mówisz, wyjaśniasz - nic.
>>Zasłaniając się wizją wrodzonego prawa - wolności.
>
>i odpowiedzialności.
O, to pojęcie nie zanikło?
>
>... a kto przestrzega ten zakaz?; >
Większość? Najgorzej to podać pomysł dzieciakom "no, to ja ze z pistoletem pochodzę".
>
>Mamusia!?
Ja dbam po prostu; ).
O innych.
>Wiem, że państwo nie jest konieczne "do oddychania" więc
>na pewno lepiej.; )
Nie jest konieczne do oddychania. Ale posiada pewne struktury, na przykład prawne, chroni swoich obywateli. I tak dalej. I tak dalej.
>Dzisiaj nasza cywilizacja upada.
Chcesz ją dobić? Szlachetnie.
>
>Nie jest złe, a moje bezpieczeństwo? Skąd mam mieć
>pewność, że policjant mnie nie zastrzeli, w końcu ma
>monopol.
Nie bardzo, chyba.
Skąd wiadomo czy rząd nie zmieni tak prawa aby
>zezwalało na strzelanie do każdego człowieka ubranego na
>czarno? Przykladowo.
>Nie mam.
Nie umiem tego zobaczyć. Chyba się blokuje pewne działania tak, aby tego rodzaju durnoty stawały się jak najmniej możliwe.
-
>Masza. napisała:
>Nie, ludzie są w większości jednak zbyt zadufani/durni,
>aby czynić coś dobrego. Tłumaczysz, mówisz, wyjaśniasz
>- nic.
Większość to zgniła hołota, ogłupiona i zaślepiona przez system.
>>>Zasłaniając się wizją wrodzonego prawa - wolności.
>>
>>i odpowiedzialności.
>
>O, to pojęcie nie zanikło?
I jest scisle powiązane z prawicową definicją wolności.
>>... a kto przestrzega ten zakaz?; >
>
>Większość? Najgorzej to podać pomysł dzieciakom "no, to
>ja ze z pistoletem pochodzę".
Wystarczy jeden z pistoletem, i już sprawia zagrożenie dla reszty.
>>Mamusia!?
>
>Ja dbam po prostu; ).
>O innych.
Ale nie o mnie.; > Zostaw innych, zajmij się Sobą.
>>Wiem, że państwo nie jest konieczne "do oddychania"
>więc
>>na pewno lepiej.; )
>
>Nie jest konieczne do oddychania. Ale posiada pewne
>struktury, na przykład prawne, chroni swoich obywateli. I
>tak dalej. I tak dalej.
?? W jakich sferach?; >
>>Dzisiaj nasza cywilizacja upada.
>
>Chcesz ją dobić? Szlachetnie.
...
>>Nie jest złe, a moje bezpieczeństwo? Skąd mam mieć
>>pewność, że policjant mnie nie zastrzeli, w końcu ma
>>monopol.
>
>Nie bardzo, chyba.
Chyba?
>Nie umiem tego zobaczyć. Chyba się blokuje pewne
>działania tak, aby tego rodzaju durnoty stawały się jak
>najmniej możliwe.
To masz inny przykład, przymusowe skłądki ZUS i zdrowotne, jeśli nie zapłacę, to mogą mnie zamknąć w więzieniu.

