Forum Polityczne [1172]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Satelitarny Bober

    Budżet partycypacyjny na Uniwersytecie Krytycznym

    Zapraszamy wszystkich na kolejne spotkanie w ramach Uniwersytetu Krytycznego tym razem zajmiemy się

    Budżetem Partycypacyjnym
    Kiedy?


    SOBOTA 08.12.2007 o godzinie 16.00


    GDZIE ?


    Centrum Inicjatyw Społecznych CZARNA EMILKA, ul. E. Plater 15 (lokal w suterenie w głębi podwórka, za figurą Jezusa).



    CO?

    Budżet partycypacyjny - Spotkanie i dyskusja na temat funkcjonowania i rozwoju budżetu partycypacyjnego na świecie oraz możliwości wdrażania tej praktyki w Polsce.

    Mieszkańcy decydują, czyli jak możemy wpływać na kształtowanie budżetu naszego miasta lub dzielnicy. Budżet Partycypacyjny jest jedną z form demokracja uczestniczącej, dynamicznie rozwijającą się ideą i praktyką organizacji lokalnego życia publicznego ostatnich lat. Dlaczego tak się dzieje? Przyjdź i dowiedź się!


    Bardzo prosimy o rozsyłanie tej informacji znajomym. Może wśród nich również znajdą się osoby zainteresowane alternatywnymi formami samorządu. Jeśli bliska jest ci idea demokracji uczestniczącej, jeśli czujesz że obecny model organizacji rzeczywistości społeczno politycznej nie jest jedynym słusznym i prawdziwym, jeśli wierzysz, że inny świat jest możliwy, to zaproś znajomych i przyjdźcie razem na spotkanie. Maleńki kamyk stać się może przyczyną potężnej lawiny.


    Zapraszamy serdecznie


    Wolni warszawiacy i warszawianki :-)


    Poniżej garść dodatkowych informacji


    Kolejne spotkanie na Uniwerku to


    15.12.2007 Coca-Cola – poznaj krwawy smak słodkiego napoju.

    Jaką politykę prowadzi jedna z największych korporacji świata? Pokaz filmu dokumentalnego Krwawy smak Coca-Coli produkcji Kanal B o polityce koncernu w Kolumbii, dyskusja. Spotkanie w ramach międzynarodowej kampanii Bojkot Coca-Coli: http://www.killer-cola.info.



    Zapraszamy w SOBOTY o 16.00

    Centrum Inicjatyw Społecznych CZARNA EMILKA, ul. E. Plater 15 (lokal w suterenie w głębi podwórka, za figurą Jezusa)



    Do poczytania na najbliższe spotkanie.

    http://www.recykling.uni.wroc.pl/in...

    Przewodnik po demokracji uczestniczącej napisany przez Rafała Górskiego

    http://faczestochowa.most.org.pl/1/...

    Tekst poświęcony podstawowym sprawą związanym z funkcjonowaniem budżetu gminy w Polsce oraz możliwością uczestnictwa mieszkańców w procesie tworzenia budżetu w polskich gminach.

    http://www.lgo.pl/teksty/Partcypacj...


    Więcej informacji szukaj na http://wolnawarszawa.wordpress.com/



    Czy możliwe jest stworzenie alternatywnego samorządu, w którym mieszkańcy sami decydują o swoich sprawach? Doświadczenia z demokracją uczestniczącą pokazują, że tak, choć wymaga to sporo wysiłku od zainteresowanych.
  • Satelitarny Bober

    Demokracja uczestnicząca, nazywana również partycypacyjną (ang. participatory democracy), jest procesem zbiorowego podejmowania decyzji. Wykorzystuje się przy tym elementy demokracji bezpośredniej i przedstawicielskiej. Podstawową zasadą demokracji uczestniczącej jest to, że wszyscy obywatele mają możliwość brania udziału w podejmowaniu decyzji dotyczących budżetu miasta, wysokości oraz rodzaju lokalnych podatków, w ustalaniu podziału administracyjnego, tworzeniu lokalnego prawa oraz planów strategicznych (np. planu zagospodarowania przestrzennego, lokalnego rozwoju itp.). Dyskusje i głosowania odbywają się podczas otwartych zgromadzeń w gminach, dzielnicach i miastach. Delegaci i radni mogą być w każdej chwili odwołani z pełnionej funkcji przez specjalnie zwołane zgromadzenie mieszkańców ich okręgu. Administracja publiczna, radni, burmistrz, stają się wykonawcami realizującymi instrukcje pochodzące od lokalnej społeczności. Większość obecnych form demokracji uczestniczącej współistnieje ze strukturami państwa i samorządu lokalnego.
    Na co i jak wydać pieniądze?

    Jednym z najważniejszych narzędzi, poprzez które rozwija się demokracja uczestnicząca jest budżet partycypacyjny. Budżet partycypacyjny (od ang. participatory budgeting) to oddolny proces, w którym obywatele określają najważniejsze sprawy, które należy ująć w lokalnym budżecie oraz wskazują, które inwestycje i projekty należy realizować w ich miejscowości.

    Abyśmy mogli powiedzieć, że dany budżet jest partycypacyjnym musi on spełniać kilka kryteriów. Po pierwsze, mieszkańcy muszą mieć możliwość prowadzenia dyskusji nad lokalnymi finansami, po drugie − dyskusje nad budżetem powinny odbywać się na kilku poziomach, (spotkania sąsiedzkie, dzielnicowe, miejskie). Proces ten musi być również ciągły, nie może być ograniczany do jednego roku lub pojedynczych konsultacji. Ważne jest także określenie odpowiednich reguł włączania mieszkańców w proces podejmowania decyzji. Na koniec, musi zostać stworzony mechanizm oceny skuteczności tego procesu.

    Aktywni obywatele Porto Alegre

    Budżet partycypacyjny (PB) po raz pierwszy został wprowadzony w roku 1990 w mieście Porto Alegre (płd.-wsch. Brazylia) przez Partię Pracowników, która − poddana naciskom ze strony nieformalnych grup sąsiedzkich oraz organizacji społecznych − umożliwiła mieszkańcom decydowanie o tym, na co i gdzie wydawać pieniądze przeznaczone na inwestycje. To od nich zależało, w której dzielnicy w tym roku zostanie wyremontowana szkoła, gdzie będzie budowany wodociąg, a gdzie droga. Na początku w procesie uczestniczyło kilkuset mieszkańców, w 2004 roku w Porto Alegre było zarejestrowanych 50 tys. uczestników, biorących aktywny udział w podejmowaniu decyzji.

    Od czasu wprowadzenia budżetu partycypacyjnego w Porto Alegre model ten rozprzestrzeniał się bardzo dynamicznie. Dziś idea ta rozwija się w ponad 1000 miast na całym świecie. Od miast w Ameryce Południowej (w samej Brazylii jest ponad 100 miast wykorzystujących ten model, w tym 2-milionowe Belo Horizonte) poprzez Amerykę Północną (Kanada- Toronto,Guelph), Afrykę (Tanzania- Singida), Europę po Azję (Sri Lanka-Colombo). Wszędzie możemy zaobserwować, jak powoli, małymi kroczkami rozwija się budżet partycypacyjny. Forma, jaką przyjmuje on w poszczególnych krajach (miastach) zależna jest od lokalnych warunków prawnych i kulturowych. W jednym mieście mieszkańcy decydują tylko o kilku procentach budżetu przeznaczonych na inwestycje (np. w miastach europejskich jest to czasami mniej niż 1% ), a w innym − decydują o całym budżecie na inwestycje(Porto Alegre, Mundo Novo). W jednym mieście mieszkańcy bezpośrednio decydują o wydatkach, a ich decyzje są dla władz wiążące, w innym − są oni reprezentowani przez organizacje społeczne, a ich głosu władza nie musi uwzględniać. Wszystkie te miasta łączy jednak to, że tworzą one zasady regulujące dialog mieszkańców z władzą. Dialog ten nie sprowadza się tylko do pojedynczych, odosobnionych konsultacji budżetowych, ale jest powtarzalny i systematyczny.
  • Anonim

    od tego jest forum "ogloszenia" na Forum Politycznym(czyli tutaj)
  • Camilo Loco

    Nie jestem d***kratą. Widzisz Pan gdzie wokół mnie jakąś d***kracje?
    Za mną są spalone wioski, obok mnie palące sie wiochy, a przede mną republika do obalenia!; D
  • Anonim

    Spokojnie,cheguevarysci!
  • Camilo Loco

    >-●Shmul●- wrote:
    >Spokojnie,cheguevarysci!

    to miało być śmieszne?

  • Anonim

    Nie,to na serio.Co z tego,ze nienawidzicie cheguevary?Dla mnie to taki.."prawicowy cheguevaryzm",a i owszem
  • Camilo Loco

    Znaczy co? Monarchizm?
  • Miłosz

    @ Szmul - Czegewaryzm
    :D
    człowiek chce naturalnego porządku rzeczy, a dla Ciebie to czegewaryzm?:D a co? może "referendum"?:DD
    wole nazwe plebiscyt. "Jak Oni Głosują" - nowy szoł! z udziałem gwiazd, wyrazistych jurorów i oczywiście publiczności! To Wy decydujecie.I Ty możesz wysłać smsa!".
    Ech... Uwielbiam ten system...
  • Anonim

    demokracja ma minusy,trzeba ja zmienic,nie obalic
  • Miłosz

    Taak. Trzeba. Nie obalić. Zmienić, na Monarchię:D
  • Anonim

    A bo dlaczemu?Wraz z monarchia nie zniknie Zlo na swiecie,ani sie tego zla nie ograniczy.
    JKM zreszta nie bylby dobrym krolem.
    Do "Cogito": forum o aborcji(ktory mi wskazales)jak widze jest martwe
  • Miłosz

    >-●Shmul●- napisał
    >A bo dlaczemu?Wraz z monarchia nie zniknie Zlo na
    >swiecie,ani sie tego zla nie ograniczy.
    No bezdyskusyjnie "demokracja" je cholernie za to ogranicza. Można wręcz powiedzieć, "System walki ze Złem" :>

  • Camilo Loco

    >-●Shmul●- wrote:
    >demokracja ma minusy,trzeba ja zmienic,nie obalic

    Sama w sobie zakłada dyktaturę większości i zniewolenie jednostki. Locke'a i inni byli w błędzie.
  • Camilo Loco

    >-●Shmul●- wrote:
    >A bo dlaczemu?Wraz z monarchia nie zniknie Zlo na
    >swiecie,ani sie tego zla nie ograniczy.

    Właśnie, ograniczy się je. Surowe prawo oparte na dekalogu i poszanowaniu wolności, własności i sprawiedliwości bez możliwości ingerowania w nie jakimś głosowaniem większosci. To jest to.

    >JKM zreszta nie bylby dobrym krolem.

    Serio? Nawet bym o tym nie pomyślał. On byłby co najwyżej doradcą.; )

    >Do "Cogito": forum o aborcji(ktory mi wskazales)jak widze
    >jest martwe

    To wejdz tam i je ożyw. Tylko ostrzegam, że Panie są mocno "pro-choice" - z doświadczenia wiem.
  • Anonim

    no właśnie w morde kopane pobudowali u mnie na osiedlu stoły do pingponga to jebane menele zapierdoliły stalowe siatki,suczesyny to z betonowych stołów wyrwali no i dzielnica nie chce za sponsorować nowych,może teraz to nie trzeba ale jak sie ociepli to powinni to zrobić bo smarkom to pobudowali małpi gaj jak na bananowym osiedlu a dalej boisko mamy piachowe z bramkami wygiętymi.Też chciałbym mieć wpływ na ten zasrany osiedlowy budżet bo coś czuję że wódkę piją zamiast inwestować.
  • Camilo Loco

    Ty, ale jak wódkę to można się przyłączyć.; D
  • Anonim

    Zrobie cos strasznego i przyznam sie,ze bardziej akceptuje monarchie nizli demokracje,ale kieruje mna czysty pragmatyzm i fakt,ze w tej demokracji sie wychowalem i w niej potrafie funkcjonowac,oraz niewiedza nt.tego co dokladnie znaczy monarchia i czym od d.sie rozni.
    Mierzi mnie tylko typ rewolucjonisty(jakikolwiek-pra wicowy,czy lewicowy)
  • Camilo Loco

    Natomiast ja już mam dość tej d***kracji. Najpierw w PRL, potem RP(L), no i ile mozna człowieka męczyć!?; >
  • Anonim

    Chwila,chyba to jasne,ze to nie to samo?
  • 1
  • 2
| |

Zapraszamy do dyskusji na temat bieżących wydarzeń "w wielkim świecie", małym też. Forum Pol...



Fotki

Miejsca grona (0)