-
http://www.youtube.com/watch?v=fYEO...
http://cia.bzzz.net/parenti_przyjaz...
Warto na to zerknąć zanim się zacznie manifestować pod sztandarami Dalejlamy. -
wiesz, mimo wszystko, chętniej widziałbym Tybet wolny, niż w czerwonych łapskach chińskiego reżimu komunistycznego...
-
Wiesz, po to są dwie wersje (film dla leniuchów oraz tekst), żebyś mógł się zapoznać z którąś z nich.; ]
Ja też bym wolał to, co Ty, czyli wolny Tybet, ale nie pod butem Dalejlamy, ani Chinczykow. -
nic o Dalajlamie nie wspominałem, a leniem jestem takim, ze teksty przeczytam jutro xD
-
-
beton
>el Duque Farnese napisał
>wiesz, mimo wszystko, chętniej widziałbym Tybet wolny,
>niż w czerwonych łapskach chińskiego reżimu
>komunistycznego...
Co to znaczy wolny Tybet? Wolny to znaczy jaki? Demoliberalny? Feudalno-buddyjski? Rządzony przez Tenzin Gjatso o jakims ustroju opartym na jego marksizmie? Z tymi regionami, w których większość stanowią Hanowie, czy bez nich?
Sam Tenzin Gjatso wydawał oświadczenia, w których stwierdzał, że on sam nie chce niepodległości Tybetu tylko przestrzegania konstytucji Chrl?
Poza tym ilu członków Komunistycznej Partii Chin wierzy w komunizm? Teraz to już nie jest maoizm tylko dengizm i próby dokoptowania tradycyjnych filozofii chinskich, które służylyby nacjonalizmowi, legalizmowi.
Myślę, że więcej wiary w utopie Marksa ma Tenzin Gjatso.
Zdaje się, że któryś ze starych prawicowych gronowiczów mógłby coś więcej o współczesnych Chinach powiedzieć, chyba robakk. On pojawia się jeszcze na gronie?
Oczywiscie w żadnym razie nie podwazam zbrodniczosci tego reżimu. -
-
Lypa
>el Duque Farnese napisał
>mnie nie interesuje, jaki będzie Tybet - byle nie był w
>Chinach; )
A co Ty tak się tych Chin czepiłeś? :) -
beton
>el Duque Farnese napisał
>mnie nie interesuje, jaki będzie Tybet - byle nie był w
>Chinach; )
Dlaczego?
Aha, czyli chodzi o wolnosc od Chinczyków (pytanie co z tymi, którzy się tam znajdują i w niektórych regionach Tybetu stanowią większość populacji?). Można wprowadzic tam jakis jeszcze bardziej despotyczny rezim, ale swoj wlasny tybetanski, a nie chinski. Oh yeah, wolny Tybet.
Tybet przez dużą część swojej historii byl scisle zwiazany z Chinami?
Wiesz lepiej niz Tenzin Gjatso, który jak napisalem zdaje się, że pogodził się z obecnoscia Tybetu w ChRL?
To jest jakies uprzedzenie do Chinczyków? Jeszcze komuchów rozumiem, ale jak wskazalem, że to tacy komunisci z nazwy to wyszlo, że chodzi o ich narodowosc, tak? -
>Re-Actionist napisał
>>el Duque Farnese napisał
>>wiesz, mimo wszystko, chętniej widziałbym Tybet wolny,
>>niż w czerwonych łapskach chińskiego reżimu
>>komunistycznego...
>
>Co to znaczy wolny Tybet? Wolny to znaczy jaki?
>Demoliberalny? Feudalno-buddyjski?
Anarchistyczny najlepiej, ale poki co, to przynajmniej niefeudalny, ani quasipanstwowokapitalistyczny jak reszta Chin.
>Poza tym ilu członków Komunistycznej Partii Chin wierzy w
>komunizm?
A ilu wierzylo, gdy faktycznie realizowalo zasady komunizmu? Teraz nie jest lepiej, choc jest ten niby kapitalizm i swodoba (dla wielkich), a dla malych gnoj. Siedza cicho, bo nic nie do gadania nie moga.
>Zdaje się, że któryś ze starych prawicowych gronowiczów
>mógłby coś więcej o współczesnych Chinach powiedzieć,
>chyba robakk. On pojawia się jeszcze na gronie?
Na szczescie nie na tym, ale na innych, jak PRAWICA czy grono jego mlodziezowki - owszem. Zreszta, mam go wciaz na celowniku, dzieki opcji grona "aktywnosc twoich znajomych". :> -
PFM
Szablozębny, jesteś agorystą? Bo Twoje wypowiedzi trącają mi ideą egalitaryzmu, a i zbyt częste linki do stron kierowanych przez anarcholewaków tez są podejrzane :> (co nie znaczy, że czasem nie ma tam czegoś ciekawego) -
Sześć stóp pod ziemią
Ja raczej z mojego polskiego patriotyzmu wolałabym Tybet wolny, z ich własną teokracją, którą sobie przez stulecia wypracowali, niż u Chińczyków.
Myśmy wybili się z komuny? To i o nich trzeba mieć nadzieję. Szczególnie, że Chińczycy w bardzo brzydki sposób wykańczają ich kulturowo i etnicznie (Tybetańczycy nie są spokrewnieni z żadnymi sąsiadującymi narodami). -
mnd
coraz lepsze teksty dajesz Kamil, patrząc na Twoją ewolucję polityczną na gronie już niebawem dołączysz do anarcho-komunistów:>
fragmenty artykułu:
'wyłupione oko jest wyłupionym okiem; chłosta jest chłostą; a skrajny wyzysk chłopów pańszczyźnianych i niewolników jest brutalną niesprawiedliwością klasową, niezależnie od kulturowego opakowania'
niesprawiedliwością klasową, ja umarłem:/
-
Maniuś
>el Duque Farnese napisał
>wiesz, mimo wszystko, chętniej widziałbym Tybet wolny,
>niż w czerwonych łapskach chińskiego reżimu
>komunistycznego...
tak sobie myślę o tych Chinach i nie wyobrażam sobie żeby w ponad miliardowym kraju nagle powstała "demokracja". myślicie że da się utrzymać tak liczne państwo gdy jest kilka partii, ogólna samowolka itp. poza tym u nich nie ma prawdziwego komunizmu, ludzie mogą być bogaci, mogą sobie dobrze żyć jeśli tylko potrafią. gdyby była u nich demokracja to pozycja Chin mogłaby bardzo upaść. nie popieram komunizmu, ale im potrzeba silnej ręki. -
>Maniuś napisał
>>el Duque Farnese napisał
>>wiesz, mimo wszystko, chętniej widziałbym Tybet wolny,
>>niż w czerwonych łapskach chińskiego reżimu
>>komunistycznego...
>
>tak sobie myślę o tych Chinach i nie wyobrażam sobie
>żeby w ponad miliardowym kraju nagle powstała
>"demokracja". myślicie że da się utrzymać tak liczne
>państwo gdy jest kilka partii, ogólna samowolka itp. poza
>tym u nich nie ma prawdziwego komunizmu, ludzie mogą być
>bogaci, mogą sobie dobrze żyć jeśli tylko potrafią.
Wąska elita biznesów ze znajomościami, a reszta klepie biedę. :P
>gdyby była u nich demokracja to pozycja Chin mogłaby
>bardzo upaść. nie popieram komunizmu, ale im potrzeba
>silnej ręki.
Taką, jaką Ty miałeś w dzieciństwie? -
>PFM napisał
>Szablozębny, jesteś agorystą? Bo Twoje wypowiedzi
>trącają mi ideą egalitaryzmu, a i zbyt częste linki do
>stron kierowanych przez anarcholewaków tez są podejrzane
>:> (co nie znaczy, że czasem nie ma tam czegoś ciekawego)
Agoryzm nie jest egalitarystyczny, więc pudło. Jestem tym, kim byłem i jestem obecnie, a źródeł nie klasyfikuje po ich "lewackości lub prawicowości", lecz zawartości merytorycznej.
-
-
PFM
>SzabloZębny napisał
>Agoryzm nie jest egalitarystyczny, więc pudło. Jestem tym,
>kim byłem i jestem obecnie, a źródeł nie klasyfikuje po
>ich "lewackości lub prawicowości", lecz zawartości
>merytorycznej.
A nie podważają przypadkiem agoryści sensu i natury istnienia hierarchii w społeczeństwie (co ich zbliża do anarchokolektywistów), w przeciwieństwie do elitarystycznych anarchokonserwatystów, którzy utworzenie hierarchii uważają za naturalną konsekwencję istnienia ładu naturalnego?
Sorry za offtop, ale mnie to interesuje.
-
Agoryści są jakby anarchokapitalistami w "praktyce". To znaczy, że wolą budować fundamenty pod wolne społeczeństwo za pomocą działań "nielegalnych", by tym sposobem, kawałek po kawałku, doprowadzić państwo do bankructwa. Nie istnieje "agorystyczna" koncepcja hierarchii s., choć istnieje takowa teoria klas opracowana przez Konkina. Tyle wiem.
Natomiast anarchokolektywiści (z Bakuninem czy Kroptokinem? to o nich Ci chodzi?) podważają "sensowność" i sprzeciwiają się hierarchiom stworzonym za pomocą państwa. Zasadniczo uważają, iż to tylko dzięki niemu drabiny społeczne mają racje bytu. Z czym ja się poniekąd zgadzam.

