-
Anonim
Przecież to ty razem z kolegą wynosisz tę sprawę w szerokie kręgi.
Ale rzeczywiście prawdą jest, promowanie narkotyków poprzez przyznawanie sie do ich używania nie powinno mieć miejsca. Bo uczy innych że tak można. Z drugiej strony kazdy głupi wie, że narkotyki dobre nie są. Wszędzie są dane na ten temat. Czy to u lekarzy, psychologów, nauczycieli czy u samych biorących. Czytałeś "Pamiętnik narkomanki" albo "Dzieci z dworca zoo"?
Czy mimo calej wiedzy i tylu przeciwników oraz tak restrykcyjnych sankcji prawnych problem zniknął lub chociaż się zmniejszył? Nie. Wręcz przeciwnie, ilośc używaczy wzrasta rok rocznie.
Dlaczego? Wedłóg wiekszości na tym gronie powodem (jednym z kilku) jest fakt, że dzisiaj obok niewinnej zdawało by sie marysi można kupić zawsze 100 razy gorsze amfy, koki, heroiny i inne. A zamiast marysi mamy jakies genetycznie zdeformowane i nachemizowane badziewie, które równiez uzależnia, o czym pisano tu wcześniej.
Według obecnych tutaj oddzielenie ziół od dragów przynieśc może pewną poprawę. Juz wiadomo, że samo zaostrzanie kar nie dało nic, lub jeszcze sprawę pogorszyło, bo obok prawdziwych dilerow zamyka sie gówniarzy posiadających coś dla siebie (do tzw eksperymentów do których młodziez rości sobie prawo i nikt oprócz wlasnego doswiadczenia nie zdoła ich od tego odciągnąć). Ci gówniarze deprawują się przez to i część z nich staje sie etatowymi dilerami, zamiast przeżyć "przygodę" i zdecydować: dla mnie, nie dla mnie.
Inne przyczyny to brak zajęcia, nuda, środowisko, mity itd. I na to równiez należy znaleźć rozwiązanie jeśli poważnie mysli sie o rozwiązaniu problemu rosnącego spożycia narkotyków.
A że niektórym wydaje się, że sposobem do walki z przestępczością jest zmiana prawa tak, aby podpadało pod nie więcej osób zamiast zwiekszenia wykrywalności i psucia mechanizmów werbunkowych mafii narkotykowej to wiemy wszyscy.
I tym sie właśnie różnimy. -
kenny
no roznimy sie wieloma rzeczami. bo mówisz chyba o róznicach miedzu toba a niedowladem :P
ja wciaz uwazam ze rynek powinien byc wolny bez ingerencji panstwa w zasadzie panstwo to twór niepotrzebny i ograniczajacy
w ten sposób przy prywatnej edukacji przy prywatnych ubezpieczeniach i prywatnej słuzbie zdrowia
kazdy by odpowidał za siebie zas rodzice sami decydowali gdzieposla dzicko czy do szkołobardziej liberalnej i nie kłamiocej o tym jak dizłaja narkotyki nie kłamiącej mam namyli nie mówicej ze to zło samo w sobie i wytwór szatana oraz ze dziła i silnie uzaleznia bo to G prawda
albo posłali by do szkoło ktura tak mówi , albo wybrali by szkołe katolicja albo wrecz ateistyczna to rodzice by decydowali kiedy ich pociecha jest juz dorosła i nikt by nie zagladał im w okna.
ale nikturzy uwazaja ze mówinie innym jak maja postepowac jest wrecz ich powołaniem społecznym -
>Vlad napisał
>gdyby ćpanie miało być prywatną sprawą tego kto to robi
>- nie istniałby problem narkomanii
>z prostego powodu - o naprawdę prywatnych sprawach się nie
>mówi i nie wynosi ich poza cztery ściany domu
>w momencie w którym pochwalisz się znajomemu że palisz
>zielsko i że się po tym fajnie czujesz i on tego spróbuje
>(albo co gorsza - poczęstujesz go jeszcze) to już
>zaszkodziłeś drugiemu człowiekowi, a nie tylko sobie - w
>taki właśnie sposób rozprzestrzenia się narkomania.
>więc całe to "szkodzenie wyłącznie sobie" jest gówno
>wartym mitem, który niestety cała pro-legalizacyjna ciżba
>z lubością powtarza
........... Im dluzej Ciebie czytam, tym bardziej mam wrazenie, iz miales bardzo trudne i rygorystyczne dziecinstwo, czy trafnie?
>Tak w ogóle WHO powinno zmienić nazwę na UII (Unlimited Imagination Institute) i uczynić Tolkiena swoim patronem
Pisz co chcesz, ale dopoki to oni znaja sie na medycynie, a nie TY, dopoty twoje jeki beda bezwartosciowe i zenujace. -
Zakladajac na chwile, ze mowimy tylko o marihuanie, jesli doszlo by do jej legalizacji i wprowadzenia na rynek na takich zasadach, jakie wczesniej przedstawilem, to kazdy ponosilby ryzyko wylacznie za siebie. To prawda, ze nie dalo by sie tego utrzymac w obrebie twojej definicji prywatnosci, ale tutaj musialo by wkroczyc chyba panstwo totalitarne z cenzura mysli jak w Orwellu, a tego chyba nawet Ty bys nie chcial (?). Zatem przechodzac do rzeczy, odpowiedzialnosc bylaby ponoszona przez tego, kto naduzywal lub niewlasciwie stosowal dana uzywke, co za tym idzie, mniej sprawni i rozgarnieci jej uzytkownicy zostali by wyeleminowani ze spolecznego krwiobiegu dajac miejsce lepiej rogarnietym i sprawniejszym czlonkom spoleczenstwa. Badz w najlepszym razie, bogaci o nowe doswiadczenia i sparzeni ogniem, wzbogacili by otoczenie. Ale gdyby jakims cudem okazalo sie, ze marihuana jest grozniejsza od papierosow czy wody, zyskala by negatywna opinie, ktora dzialala by raczej odstraszajaco anizeli zachecajaco. A chyba Tobie wlasnie zalezy na "dobru ogolu" (narodu), czyz nie?
-
-
Anonim
nie wprowadzenia ale uznania istnienia i przejęcia, to znacznie prostrze, w dodatku szybkie we wprowadzaniu i łatwe do ponownego zdelegalizowania
i tak naprawdę to nie musimy już tego nawet robić
to juz zrobiono i my to przejęliśmy
syndrom zjednoczeniowy
odpowiedź na pytanie czy warto to legalizować
czy lepiej tego nie robić
napewno padnie
Dobrze by było
abysmy też mieli
swój czytelny głos w eurowyborach
Holendrzy zaczęli
i ma Problem Merkel
Sarkozi też nie wie czy podoła
czas skończyć z tym ukrywaniem po konatach
czas skończyć z udawaniem
Czas wyjąć, co było dotąd zamknięte
I zająć tego usuwaniem
Na Prawdę
Tylko wtedy będziemy mieli też rozmowę Czy Prawda Istnieje
ona sie skończy i nastanie....
...nowy czas...
..w którym czasu nie będzie..
.ani ograniczeń.
bo sądu nie będzie
Chyba nastał już czas zjednoczenia
i szukania nadziei
drogie królestwo
Kończymy? -
Echelon
całe to forum polityczne jest nie obiektywne opanowane przez fundamentalistycznych ortodoksów liberalno-libertariańskich . Obecne status quo w kwestii ścigania i przeciwdziałania narkomanii w Polsce , nie będzie w najbliższym czasie zmienione gdyż nie ma takiego ugrupowania ani w Sejmie ani poważnego ugrupowania pozaparlamentarnego , które dąży do legalizacji narkotyków . dla mnie to Basta. dziękuję za poświęcony mi czas :) -
Lypa
Nie jestem libertarianinem.; )
Walkę na argumenty przegrałeś, miło mi, że się z tym pogodziłeś.; )
"Czym się".; ) -
dudek
Można by skręcić lolka i dać pare złociszy budżetowi z tytułu VAT. Oczywiście jakieś konkretniejsze dragi nie wchodzą w gre. Skoro można uchlewać się wódą i walić żone po twarzy to czemu nie można skopcić bucha i siedzieć cicho, ewentualnie lekko chichotać bez zagrożenia dla otoczenia. Jak 10 chłopa pije wóde draka murowana, jak 10 chłopa pali buchy najwyżej jeden dostanie doła i bedzie mu niedobrze. -
>Against 1984 Orwell's World nabazgrał:
>całe to forum polityczne jest nie obiektywne opanowane
>przez fundamentalistycznych ortodoksów
>liberalno-libertariańskich .
Jakie? Mógłbyś swój niegramatyczny bełkot przetłumaczyć na poprawną polszczyznę, "Polaku"?
>Obecne status quo w kwestii
>ścigania i przeciwdziałania narkomanii w Polsce , nie
>będzie w najbliższym czasie zmienione gdyż nie ma takiego
>ugrupowania ani w Sejmie ani poważnego ugrupowania
>pozaparlamentarnego , które dąży do legalizacji
>narkotyków . dla mnie to Basta. dziękuję za poświęcony
>mi czas :)
Dokonujesz takiej konkluzji, aby powiedzieć, że cała dyskusja teoretyczna - która stanowiła dla Ciebie nie lada kłopot, bo nie potrafiłeś niczego logicznie i racjonalnie uzasadnić - nie ma sensu, bo w praktyce Babilon jest zbyt dobrze broniony?
Więcej szacunku dla swoich własnych rozmówców!
Aczkolwiek mylisz się co do jednego. W Polsce jest mnóstwo skonsolidowanych i zorganizowanych środowisk dążących do normalności (min. to, do którego ja sam należę, a jest nas parędziesiąt w samej tylko stolicy), więc nadzieja jeszcze nie umarła. -
Echelon
>dudek napisał
Jak 10 chłopa pije wóde draka
>murowana, jak 10 chłopa pali buchy najwyżej jeden dostanie
>doła i bedzie mu niedobrze.
generalnie sie z Tobą zgadzam co do tak postawionej alternatywy , ale
masakra jest pewna jak 10 wali buchy i wali piwo i wóde :))) -
kenny
a ja znam jednego goscia któr y nie pije ale pali i jakos nie widziłem zeby byl agresywny
otórz siemylisz bo jak ktos sie za bardz spali tto usypa tak dziala THC w wikszych iloscich w wikszyc hmam na mysli kilka buchow wiecej a nie np kilogram alk dziłą zas pobudzajaco i depresyjnie wiec o czy mówisdz o dizłaniu alku czy zuioła ? o dziłaniu alku wiec czemu alko jest nie zakazany a zioło tak -
Echelon
>kenny napisał
>a ja znam jednego goscia któr y nie pije ale pali i jakos
>nie widziłem zeby byl agresywny
> otórz siemylisz bo jak ktos sie za bardz spali tto usypa
>tak dziala THC w wikszych iloscich w wikszyc hmam na mysli
>kilka buchow wiecej a nie np kilogram alk dziłą zas
>pobudzajaco i depresyjnie wiec o czy mówisdz o dizłaniu
>alku czy zuioła ? o dziłaniu alku wiec czemu alko jest nie
>zakazany a zioło tak
myślę , że tych którzy palą zioło i są abstynentami od alkoholu jest 1 % albo mniej , natomiast dlaczego alkohol jest nie zakazany - dlatego bo występuje w kulturze chrześcijańskiej już od czasów biblijnych , sam Jezus pił z apostołami wino a nie coca-cole :)
a z punktu widzenia zdrowia alkohol uzależnia mniej jego amatorów niż zioło uzależnia palaczy - ale przyznaj się normalne jest że zioło i alkohol ida w parze na imprezach a jest zawsze 1-2 osoby na 20 , że jeszcze biorą coś mocnejszego( koka , brunatna hera, haszysz, ) -
>Against 1984 Orwell's World napisał
>>kenny napisał
>>a ja znam jednego goscia któr y nie pije ale pali i jakos
>>nie widziłem zeby byl agresywny
>> otórz siemylisz bo jak ktos sie za bardz spali tto usypa
>>tak dziala THC w wikszych iloscich w wikszyc hmam na mysli
>>kilka buchow wiecej a nie np kilogram alk dziłą zas
>>pobudzajaco i depresyjnie wiec o czy mówisdz o dizłaniu
>>alku czy zuioła ? o dziłaniu alku wiec czemu alko jest
>nie
>>zakazany a zioło tak
>
>myślę , że tych którzy palą zioło i są abstynentami
>od alkoholu jest 1 % albo mniej , natomiast dlaczego alkohol
>jest nie zakazany - dlatego bo występuje w kulturze
>chrześcijańskiej już od czasów biblijnych , sam Jezus
>pił z apostołami wino a nie coca-cole :)
A kadzidło? :>
Poza tym, idąc tym tropem trza by zakazać komputerów czy innych elektrycznych urządzeń, które nie występują w Biblii, ani "kulturze chrześcijańskiej". :>
>a z punktu widzenia zdrowia
Ale czyjego? :> Twojego? Mojego? Kennego?..
Pies jest właśnie pogrzebany w tym, iż każdy ma inną odporność organizmu, więc to, co dla jednego będzie szkodliwe po jednym użyciu, dla drugiego okaże się być ledwie "grą wstępną".
-
kenny
ooo a jak patrzymy na biblie to "zioło uzdrowieniem narodów"
po pierwsze w czasach starozytnych urzywki nie były zabraniane a nawet wiecej były stosowane powszechnie róne zestawy zioł leczniczych w tym własnie meryski
po drugie to własnie alk jest bardziej uzaleznijacy wiec prosze mi tu bez takich spaczen faktów
kazdy lekarz ci powie ze zioło nie uzaleznia fizycznie a alk tak
wiec bez zdrowi bo alk tez przegrywa na tym polu zreszta jak kamil słusznie zauwarzył ty martw sie o swoje zdrowie nie zas o moje czy moich sasiadów czy innych :P -
Echelon
jeśli chodzi o aspekty zdrowotne to dla mnie osobiście - najsilniej uzależniająca była nikotyna - gdy byłem w fazie rzucania, widok palących znajomych i artystycznie wydychających dym przyprawiał o potrzebę zapalenia. Raczej nigdy nie mam tego w stosunku do alkoholu - . Również widzę nikt nie pisze ze walicie alkohol i zioło na tych samych biesiadach . -
kenny
a co to ma do rzeczy ? znaczy z legalizacja co ma wspólnego alk jest dostepny i legalny ale szkodliwszy wiec czemu nie legalizuje sie tego co nie tylko szkodliwe nie jest ale wrecz pomaga czesto -
Zakochana...
W sumie to taka legalizacja narkotyków jest bez znaczenia. Zawsze znajdą się ludzie których z różnych względów będzie pociągało ryzyko,zabawa naćpania się. Tacy ludzie i tak znajdują możliwość i sposób dostania się do środków odurzających. Czy używki będą dozowlone czy też bedą zakazane. -
Może dla nielicznych, którzy żyją z dala slamsów i przeciętności, a po używki sięgają z nadmiaru czasu.
Niestety, większość społeczeństwa jest skazana na współegzystowanie z mafią oraz patologiami stworzonymi przez prohibicje i socjal.; ]

