-
Kamil P.
To nie jest żaden autorytet , chciałem pokazać tylko jakies słowa sprzeciwu, takie znalazłem i wydają mi się sensowne, pokaż mi tych twoich naukowców jak negują słowa zwykłego magistra. Jeśli mamy byc tacy rzeczowi to podaj proszę nazwiska tych wybitnych naukowców i wyniki ich pracy , bo na razie są tylko twoje słowa. Ale jakoś sceptyczny jestem do istnienia poważnych prac na ten temat. będą konkrety , będzie komunikacja. Na razie słyszę Ciebie bez faktów , więc rozmowa nie może byc poważna.
"4 próbuje nieskutecznie przeprowadzić z Tobą rozmowę racjonalną, a Ty wpadłeś w jakąś dziecinadę. O co chodzi? "
To trochę za mało żeby mnie sprowokować;) Jeśli jego argumenty uważasz za racjonalne to twój wyłącznie problem. Jeśli już takie bzdury piszesz to daj przynajmniej przykład mojego braku racjonalizmu w tej rozmowie.
"Przecież jak przeprowadzić merytoryczną rozmowę, gdy ktoś mówi Ci "ja nie wierzę bo nie mam dowodów" (dostaje dowody, argumenty), "phi, to dla mnie nie są argumenty, bo ja patrzę wychodząc z wiary (uwaga) nie wierzę że można w coś wierzyć".
Słuchaj o jakich mówisz dowodach , bo ja żadnych na waszą korzyść nie widziałem? Określ DOKŁADNIE o co Ci chodziło w tym akapicie tak żebym mógł się odnieść , na razie są same ogólniki. Ja neguje tylko to w co wierzycie , a Ty mówisz mi o jakis dowodach choc to tylko wasza wiara ( co chyba z def. wynika że dowodów nie ma?) . Musisz sprecyzować jeśli mamy być poważni. Z mojej strony odpowiadam na wszystkie twoje pytania, jeśli tak nie było proszę o powtórzenie tego na które odp nie dostałeś . Podobnie jest z rozmową z panem 4 , gdzie właśnie to wygląda tak że on mówi o wierze , a ja o racjonalizmie więc twoje uwagi , sądze nieprzemyślane są nietrafne i troche mnie uraziły;). Umówmy się teraz tylko na konkrety a nie na ogólniki. ok?
-
Kamil P.
Wiec czekam jako racjonalista na wyniki prac twoich naukowców , ich nazwiska , w innym wypadku kontynuacji rozmowy na temat całunu nie widze. Możesz dołączyć się do tematu rozmowy z 4 jeśli czujesz sie na siłach. Tylko proszę nie przeprowadzaj jej w tak racjonalny sposób jak on , bo zaczynam się bać ,że nie wiesz co to jest racjonalizm. -
Anonim
To, że smiejesz się z katolików wiadomo od dawna. To, że Katolicyzm kładzie nacisk na nazewnictwo Syn, nie znaczy że tak jest. A ja katolikiem (sensus stricto) przestałem byc, odkąd uwierzyłem w przekaz Koraniczny. To chyba jasne. Nadal uważam się za wierącego. Atakujesz wiare chrześcijańską bedącą częscią wiary Islamu (z pominięciem takich punktów spornych jak własnie synostwo Jezusa, czy nazwanie go Bogiem), zatem spodziewaj sie odzewu nie tylko katolików. Zwiększ głębię odbioru.
O schizofreni z toba rozmawiać nie zamierzam, bo daleko nie zajdziemy. Ale ciekawe jest twoje wnioskowanie. Wierzyć możesz, dokąd wiara się nie sprawdzi. To jest zdrowe. Bycie wierzącym bez nadziei. hehehehehe Ale jak bedziesz wierzyć tak mocno, że wiara sprawi całkowitą przemianę twego życia, że poczujesz zobaczysz i dasz przejąć sie żywej realnej mocy Boga, to juz jesteś chory. Brawo. Nie, dziekuję. Martwa wiara jak niewiara.
cdn -
Anonim
Aha, doskonale wiem czym dla ciebie jest racjonalizm. Jest to pełen materializm. Cos prześmiesznego biorąc pod uwagę to że racjonalizm dotad nie udowodnił że myśl sama w sobie oraz jej istnienie da się racjonalnie wytłumaczyć. Bodobnie z definicją życia. Przeczytaj racjonalne jej tłumaczenie, a zobaczysz drzewo, no może wirusa, ale raczej nie człowieka. A racjonalny opis miłości, to dopiero gradka. Jak bym miał kochac jak kochają racjonaliści, to dawno temu zaczął bym myslec o samobójstwie.
Kamilu nikt cię tu nie nawraca. Zostałes zaliczony do wyznawców bogów urojonych - ateistów. Przeczytaj ich głośne ostatnio dzieło - Bóg urojony. Zobaczysz tam siebie. -
-
Kamil P.
Boga urojonego czytałem, dużego wrażenia na mnie ta książka nie zrobiła. Szczerze Ci powiem, że z tym ateizmem to mam trochę wątpliwości i po części byłbym w stanie przyjąć istnienie Boga na zasadzie panteizmu, ale nie mam tego jeszcze dokładnie sprecyzowanego , nadal szukam. Nie wykluczam istnienia Boga , krytykuje, przyznam często prześmiewczo większość ideii chrześcijan, te wszelkie cuda, zmartwychwstania itp itd. Na tamat Koranu nie chce się wypowiadać bo praktycznie nic na ten temat nie wiem. -
Kamil P.
Odnośnie schizofrenii, rzeczywiście nie rozmawiajmy, bo to tak jak ja pisałbym do Ciebie o Koranie;) -
>Sofija :D napisała:
>>kenny wrote:
>>mam dysortografie i dysgrafie , ale jestem leniwy i nie
>che
>>mi sie poprawic swoich błedów ^^
>
>To raczej powód do wstydu, nie radości.
>Ja nie mam zapędów kryptografa, żeby Cię rozszyfrowywać
>na ten przykład.
I to pisze studentka skandynawistyki... :>

