-
Anonim
Komunizm to nic innego jak sen materialistów o raju. Szczęście w materii.
On sprawdziłby się, bo to bardzo przyszłościowy-postepowy sposób myślenia.
Jednakowoż, kto przejmuje się faktem, że szczęście u człowieka to bardziej sprawa ducha a nie materii?
Duch w komuniźmie był i nadal pozostaje zakazany. Cenzura tam gdzie istnieje, była i jest tu nadal jednomyslna. Mam na mysli cenzurę komunistyczną. Europejscka cenzura (zwana poprawnościa polityczno-religino-etyczną) cechuje sie innymi zasadami. Znowu w państwach nazwijmy to enigmatycznie niewolniczych istnieje myslowa siła, która zwie sie Całą Prawdą.
Jak wiadomo prawda to dla wielu rzecz względna.
Swiat dzieli się teraz na grupę, ktora wierzy i czuje Całą Prawdę.
Oraz na tych którzy w nią tylko wierzą.
Sa podobno tacy, którzy Jej szukają.
Oraz tacy, którzy Ją mówią.
Czasy Komunizmu przyszlości, to czasy, gdy zaczną mowić i wszyscy beda ich słuchać.
Dlaczego to otwarte pytanie dla poszukujacych.
Ludzie podzielą się na tych, którzy Ją słyszą i tych, którzy pozostali na nią głusi.
Ludzie materii oczywiscie dadzą sie zwieźć jej nicości.
A ludzie Ducha przejda do kolejnego etapu.
Dziedzicząc również materię.
Dostana ją od niewolników materii zamknietych w czasie i w duchu, którego tak się boją.
Podobno bedzie tam kilka bram.
Tak jak i jest teraz kilka bram.
Opcji do wyboru.
Pozdrawiam. -
YT
>No dobra... napisał
>Codziennie z głodu ginie 16 tysięcy dzieci (z czego
>olbrzymia większość jest z Afryki), co daje nam 5 760 000
>ofiar rocznie. Zakładając, że taka sytuacja ma miejsce od
>10 lat (bądź że będzie miała miejsce przez następne 10
>lat) wychodzi liczba 57 600 000 czyli około 57% tego co
>"komuniści" (wedle najbardziej zawyżonych statystyk)
>zrobili w ciągu lat 91.
Dodaj jeszcze ludzi, którzy zginęli pod kołami wyprodukowanych przez kapitalistów samochodów.
Zawsze mnie bawiły intelektualne akrobacje mające na celu dowiedzenie, że kapitalizm zabił więcej ludzi niż komunizm. Zapewne niektórzy nie potrafią zrozumieć różnicy między celowym zabójstwem, a naturalną śmiercią z chorób czy braku żywności na skutek przeludnienia na danym obszarze. -
YT
>No dobra... napisał
>Może np. długotrwała eksploatacja tego kontynentu przez
>kapitalistów, która zrównała z z ziemią lokalne
>gospodarki dające wyżywienie tamtejszej ludności?
A raczej ingerencja w miejscową populację zachodnich organizacyj charytatywnych, które zmniejszyły śmiertelność z chorób, zwiększając tym samym problem głodu.
>Aha - czyli jednak Wielki Głód na Ukrainie to nie była
>zbrodnia komunistyczna... A to ciekawe...
Ukraina to jeden z najbardziej obfitych krajów świata. Tam naturalna klęska nieurodzaju nie ma prawa się pojawić. Przyczyną było zabieranie chłopom zboża na eksport, by za uzyskane w ten sposób dewizy zakupić maszyny przemysłowe.
W Afryce jest to po prostu kwestia zbyt dużej populacji na mało przyjaznych człowiekowi obszarach. Co ciekawe, najgorsza klęska głodu w Afryce nastąpiła w latach 80-tych w marksistowskiej podówczas Etiopii. -
YT
>No dobra... napisał
>Czy mógłbyś podać przykład
>wielkiej korporacji nie w kapitaliźmie?
Dowolny państwowy moloch w bloku wschodnim. Tego typu jednostki były o wiele bardziej szkodliwe od koncernów funkcjonujących w tzw. kapitalizmie. Wystarczy przejrzeć listę najbardziej skażonych miejsc na świecie. -
-
No dobra...
>To jest wlasnie kurwa ignorancja. Odkad wielcy kapitalisci opuscili oficjalnie ten kontynent, zrobilo sie tam paskudnie, jak np w Zimbabwe.
Mam wrażenie, że mylisz skutek z przyczyną. Zrobiło się tam źle nie dlatego, że kapitaliści wyjechali, tylko kapitaliści wyjechali bo zrobiło się tam źle (czytaj: wyczerpano olbrzymią ilość zasobów naturalnych). Natomiast Afrykanie nie wyjechali bo nie mieli jak.
>I najgorsze w tym wszystkim, ze burżujska i kapitalistyczna Polska tłumi związki zawodowe i bije nygrów, znaczy sie górników!
Zgadzam się.
>Coca cola to gowno,jednak nie wiem czemu miałoby mnie to do komunizmu przekonać. Wytłumacz mi to mędrcze z socjologii. Może w słowniku obok znaczenia słowa "utopia" znajdziesz jakieś argumenty. Tak bajdełej to wiesz już co znaczy to słowo?
Ty naprawdę masz problemy z rozumieniem tekstu czytanego. Po pierwsze - pokaż mi gdzie próbuję cię przekonać do komunizmu. Tylko konkretnie. Po drugie - wiem co oznacza słowo "utopia". I wiem to w przeciwieństwie do ciebie, o zacięty wrogu słowników języka polskiego, któryś połączył utopię z rzeczywistością. xD
Jesteś z WPiA? A z którego kierunku, jeśli można się zapytać? Ja stawiam, że nie jest to ani prawo ani ekonomia. Czyżby słynne zarządzanie? xD
>Zawsze mnie bawiły intelektualne akrobacje mające na celu dowiedzenie, że kapitalizm zabił więcej ludzi niż komunizm.
Mnie natomiast bawi, tak uwielbiana przez prawicę, matematyka trupów.
>Zapewne niektórzy nie potrafią zrozumieć różnicy między celowym zabójstwem, a naturalną śmiercią z chorób czy braku żywności na skutek przeludnienia na danym obszarze.
Potrafią, potrafią... A zabójstwo wcale nie musi być celowe. Można kogoś zabić przez przypadek lub nie zdawać sobie świadomości, że podjęcie pewnych działań spowoduje czyjąś śmierć.
Twierdzenie, że to co dzieje się teraz w Afryce jest naturalne jest dość bezczelne, nie uważasz?
>Ukraina to jeden z najbardziej obfitych krajów świata. Tam naturalna klęska nieurodzaju nie ma prawa się pojawić. Przyczyną było zabieranie chłopom zboża na eksport, by za uzyskane w ten sposób dewizy zakupić maszyny przemysłowe.
Afryka to obfity w bogactwa naturalne kraj. Tam nie miało prawa nastąpić to co nastąpiło. Nie z przyczyn naturalnych. Przyczyną obecnego głodu w Afryce jest odbieranie rolnikom ziemi pod plantacje kawy itp. itd. i traktowanie ich jako taniej siły roboczej, by w ten sposób uzyskać kapitał.
Pełna zgoda.
>Dowolny państwowy moloch w bloku wschodnim. Tego typu jednostki były o wiele bardziej szkodliwe od koncernów funkcjonujących w tzw. kapitalizmie. Wystarczy przejrzeć listę najbardziej skażonych miejsc na świecie.
Nawet największy państwowy moloch nie jest porównywalny z dużą kapitalistyczną korporacją, nierzadko dysponującą budżetem małego państwa. A o ilości skażeń decyduje wielkość i branża a nie charakter własność. -
No dobra, No dobra, masz braki w wiedzy ekonomicznej, rzucasz proste haselka, ktorych znaczenia jak widac nie rozumiesz, np. 'akumulacja kapitalu', 'kapitalizm'.. niedlugo wyszlo, ze kapitalisci wyzyskuja proletariat...
Masz tu strony, najlepsze jakie znam w temacie, przejrzyj, wybierz, przeczytaj.
http://www.mises.pl - ekonomia
http://www.liberalis.pl - trochę ekonomii i filozofii
http://www.capitalbook.com - ksiegarnia gdzie mozesz nabyc odpowiednie ksiazki -
No dobra...
"Akumulacja kapitału" oznacza gromadzenie się kapitału na stałe w określonych rękach. Np. w rękach jakiejś korporacji.
"Kapitalizm" to system bazujący na nieskrępowanym przepływie kapitału i środków produkcji.
I tak - kapitaliści wyzyskują proletariat.
Co w tym trudnego?
Ale i tak za linki dziękuję - z przyjemnością przeczytam -
Anonim
No to akumulacja kapitału ma miejsce i w komunizmie. Np w ZSRR kumulowano kapitał w wojsku. W ogole w komunie wiekszosc kapitału kumuluje się w aparacie wojskowym, czy w bezpiece - bo inaczej takiego systemu nie sposób utrzymać.
""Kapitalizm" to system bazujący na nieskrępowanym przepływie kapitału i środków produkcji. "
Dlatego jest taki wspaniały. Jest absolutnie naturalny.
-
No dobra...
>No to akumulacja kapitału ma miejsce i w komunizmie.
Generalnie tak, z tym zastrzeżeniem, że kapitał tam jest już zakumulowany (praktycznie całym kapitałem dysponuje państwo, które następnie go dzieli). Stąd zresztą porównanie takiego "komunistycznego" państwa do wielkiego kapitalisty.
Dlatego właśnie uważam, że zarówno gospodarka wolnorynkowa jaki i centralnie sterowana są do dupy, bo w gruncie rzeczy prowadzą do tego samego. Do monopolu.
>Dlatego jest taki wspaniały. Jest absolutnie naturalny.
Argument mówiący o naturalności kapitalizmu jest szczególnie zabawny w kontekście tego, że człowiek różni się od zwierząt jedynie posiadaniem kultury ("sam" - jeśli to czytasz to zanim głupio odpowiesz - sięgnij do słownika). Chyba, że naprawdę chcesz forsować tezę o tym, że powinniśmy wrócić na drzewa. -
>No dobra... napisał
>"Akumulacja kapitału" oznacza gromadzenie się kapitału na
>stałe w określonych rękach. Np. w rękach jakiejś
>korporacji.
I to nie jest jakaś charakterystyczna cecha kapitalizmu, tak samo jak prawo podaży i popytu nie jest taką cechą, choć w kapitalizmie jest najlepiej widoczne.
Tak jak napisał Special, gromadzenie kapitału występowało także w 'realnym socjalizmie', ale samo w sobie nie jest niczym złym, ani dobrym.
>"Kapitalizm" to system bazujący na nieskrępowanym
>przepływie kapitału i środków produkcji.
W pewnym sensie owszem, ale generalnie jest to system oparty na własności prywatnej środków produkcji (niezależnie czy należą one do jednostek, grup czy pomniejszych kolektywów).
>I tak - kapitaliści wyzyskują proletariat.
>
>Co w tym trudnego?
Brak zachodzenia logicznego?
Poza tym 'wyzysk' może mieć miejscy jedynie w sytuacji, kiedy ktoś zabiera coś komuś innemu - wbrew jego woli - nie dając nic w zamian. Robotnik, który świadczy swoją pracę za pieniądze u kapitalisty robi to dobrowolnie, więc nie może być mowy o wyzysku jednego człowieka przez drugiego. Dopiero, gdy dochodzi do relacji państwo-obywatel można mówić o wyzysku. -
>No dobra... napisał
>Dlatego właśnie uważam, że zarówno gospodarka
>wolnorynkowa jaki i centralnie sterowana są do dupy, bo w
>gruncie rzeczy prowadzą do tego samego. Do monopolu.
Podaj choć jeden przykład monopolu, który powstał bez interwencji państwa! >:)
-
Anonim
>No dobra... napisał
>>No to akumulacja kapitału ma miejsce i w komunizmie.
>
>Generalnie tak, z tym zastrzeżeniem, że kapitał tam jest
>już zakumulowany (praktycznie całym kapitałem dysponuje
>państwo, które następnie go dzieli). Stąd zresztą
>porównanie takiego "komunistycznego" państwa do wielkiego
>kapitalisty.
>
>Dlatego właśnie uważam, że zarówno gospodarka
>wolnorynkowa jaki i centralnie sterowana są do dupy, bo w
>gruncie rzeczy prowadzą do tego samego. Do monopolu.
>
>>Dlatego jest taki wspaniały. Jest absolutnie naturalny.
>
>Argument mówiący o naturalności kapitalizmu jest
>szczególnie zabawny w kontekście tego, że człowiek
>różni się od zwierząt jedynie posiadaniem kultury ("sam"
>- jeśli to czytasz to zanim głupio odpowiesz - sięgnij do
>słownika). Chyba, że naprawdę chcesz forsować tezę o
>tym, że powinniśmy wrócić na drzewa.
Ale np za Reagana w Ameryce ludzie nie siedzieli an drzewach, a kapitalizm miał sie całkiem całkiem.
Podobnie u pani Thatcher w Anglii -
Taki prawdziwy monopol, nie tzw. 'monopol naturalny', który nie może windować cen monopolistycznych i tym samym szkodzić konsumentom.
---
Monopol naturalny to na przykład, że ja mam wyłączność na bycie Kamilem-ekonomistą z taką a taką reputacją. Nie drugiego takiego człowieka posiadającego te same cechy, umiejętności co ja etc. -
Albo, że ktoś ma wyłączny dostęp do wody (lub innego powiedzmy dobra naturalnego) na konkretnym terytorium.
-
Sześć stóp pod ziemią
>rez napisał
>>Sofija :D napisała:
>
>>Twoje zdanie - myśl co chcesz. Po prostu im dłużej
>>studiuję skandynawistykę i im dłużej mam z nimi do
>>czynienia tym bardziej uważam, że są niesamowicie mili,
>>ale pieprznięci.
>
>Napisz mi jeszcze na koniec że tylko prawdziwy liberalizm
>mógłby z nich zrobić ludzi bo ten jakże zły socjal ich
>niszczy.
>Śmiało, śmiało.
Spoko, spoko, już ja wiem, co bym ewentualnie dopisała i do czego odnoszę się w określeniu "co ja myślę o narodzie". Akurat podejście gospodarcze to najmniejsze miki w tej sprawie. Zły socjal, dobry kapitalizm - człowieku, mnie to nie obchodzi. Mnie obchodzi tyle, żebym mogła normalnie się uczyć, normalnie pracować, normalnie wychowywać dzieci. Ani mnie ziębi, ani mnie grzeje, który ustrój jest lepszy i średnio na jeża życzę sobie, by mi z buciorami w życie wchodzili jacyś kolesie w garniturach. Ot i cała filozofia.

