s@motność [40]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Pati Ewa

    witam wszystkich zainteresowanych!
    założyłam to forum z myślą o takich ludziach jak Maciek "Mali" czy ... ja - samotność jest przerażająca ... mylę się?


    >>>
  • Jo

    zależy o jakiej samotności mowa, najgorsza (moim zdaniem) jest samotność wśród ludzi...
  • Pati Ewa

    taka też, ale ostatnio brakuje mi drugiej osoby - jest to chyba najprostsze uczucie zwane "samotnością" ... potrzbea przytulenia siędo kogoś, gdy ma siędookoła tylko cztery ściany
  • Jo

    Wiem, że to łatwo powiedzieć, ale trzeba w takim wypadku wyjść z obrębu tych czterech ścian do ludzi.
    Ja od przytulania mam mojego zwierzaka. Ona bezbłędnie wyczuwa moje humory i jest najlepszym kompanem (bo nie powie: przestań się użalać i zrób coś :D).
  • Pati Ewa

    samo wyjście z "czterech ścian" nic nie zmienia; wpada się w inny ordzaj samotności ... idąc ulicą widzisz obce twarze, twarze osób, które są obce; rodzi się samotność wśród ludzi;
    czasem nie potrafięsobie z tym radzić; bo jak znaleźć kogoś, kto zrozumie?
  • Lynd

    Odpowiedź jaka mi się nasunęła to być sobą. Być sobą na ile to tylko możliwe bez wchrzaniania się innym do życia gdy tego nie chcą. Net ze swoją anonimowością i ogólnodostępnością jest do tego bardzo dobrym miejscem, choćby z blogami.

    "Swój lgnie do swego. Po prostu bądź, kim jesteś, spokojny, pogodny, pewien swego. Dzieje się to automatycznie, kiedy nasza osobowość promieniuje, a my zadajemy sobie co chwila pytanie, czy naprawdę coś chcemy zrobić, i robimy to tylko wtedy, gdy możemy odpowiedzieć tak, taka postawa zniechęca automatycznie wszystkich tych, których nasze "ja" niczego nie nauczy, przyciąga zaś tych, którzy się czegoś od nas nauczą, a także tych, od których my możemy się czegoś nauczyć." (Iluzje, Richard Bach)
  • Pati Ewa

    nie możemy być tak po prostu sobą - to by skazywało nas na ciągłą samotność

    jesteśmy UKSZTAŁTOWANI w zalezności od miejsca, w którym istniejemy; zmieniamy maski i ... udajemy "nas takich samych, ale innych"

    samotnośćpo częsci wypływa z przekonania o naszej inności (tłumaczonej na wiele sposób, stąd się biorą też komplexy)

    a blogi ... kreowanie siebie na wzór czego? próba usprawiedliwienia się przed Tysiącami by uzyskać słowa pociechy? fałszywie pojętego zrozumienia?
  • Lynd

    Trochę nie odpisywałem, bo skłoniłaś mnie do przemyśleń tym ostatnim akapitem.

    Bloga założyłem, bo chciałem w jednym miejscu być bez masek. A pisałem tam jakbym pisał do ludzi, których interesuje to, co mam do powiedzenia, czyli po porstu trochę bardziej zrozumiale niż w zwykłym pamiętniku. I, co zdumiewające, interesowało ich to :)

    A co do bycia sobą przy innych, to stawiam ilość nad jakość, dzięki czemu mam bardzo mało bliskich mi ludzi, za to wiem że nie muszę ukrywać przed nimi niczego, co dla mnie jest istotne. Oczywiście nie zachowuję się też jak egocentryczne rozwydrzone dziecko, które oczekuje że każdą jego wypowiedź powita aplauz, bo to przeginanie w drugą stronę.
  • Pati Ewa

    skoro piszesz, że masz mało przyjaciół i nie ukrywasz niczego przed nimi to ... skąd ten pomysł z blogiem? może to źle odbieram; ale kiedyś, gdy sama chciałam założyć taki wirtualny pamiętnik-forum odstraszył mnie fakt ten bezosobowej odsłony;
    dlaczego się pokazujemy w "publiczynych" miejscach prawie "nie ubrani"? to jest przecieżnagość duszy; odsłaniasz siebie, swoją wrazliwość na pewne sprawy, swoje Ja, prawdopodobnie prawdziwe Ja (nie wierzę, byśmy kreowali siebie na całkiem inne osoby; co prawda pórbujemy tu świecić, błyszczeć jakimś nadnaturalnym światłem, ale w większości Internautów czuje się bezmiar jakiegoś wewnętrznego smutku lub tylko chęć znalezienia rozrywki - to ostatnie coraz częściej);
    nie masz czasem uczucia, że jesteś całkowicie wyprany z emocji?
  • Pati Ewa

    głęboki Twój blog; nie można tak po prostu przeczytać

    nie mam dziś na dość siły, by przebić się przez więcej niż jeden odnośnik

    pozdrawiam dziwnie deszczowo
  • Lynd

    Pierwszego bloga założyłem ponad dwa lata temu i od tego czasu dużo się zmieniło, m. in. otoczenie.

    Pytasz czemu się odsłaniać, a ja spytam czemu nie? Przecież to noszenie masek jest (czy ubrań) jest nienaturalne, bo jest wymysłem człowieka. O ile w kwestii ubrań jest to uzasadnione tym, że nie wszystkim podoba się ludzkie ciało (a innym "za bardzo" -- to samo wypaczenie, tylko w drugą stronę), to nie wiem jak to ma się do ludzkiej psychiki. Wyszedłem z założenia, że skoro mam tam pełną anonimowość, to nikt mnie nie może zranić, ani wykorzystać tych informacji przeciwko mnie, a przecież po to budujemy sobie psychiczne tarcze i zbroje Doskonałe pole do sprawdzenia czy rzeczywiście "mogę nie okłamywać siebie i innych".

    Okazało się, że uwolnienie tych wszystkich rzeczy, zarówno pozytywnych jak i negatywnych, ma efekt terapeutyczny jak i twórczy: to co miało opaść, opadło, pozostałe zaś rzeczy rozkwitły. Teraz nie istnieje dla mnie coś takiego jak "zbyt osobiste" jeśli chodzi o piękne rzeczy i nie uważam to za wypranie z emocji, a raczej za stanie sie bardziej ludzkim (jeśli o to chodziło Ci w ostatnim zdaniu).

    A ogół blogowiczów mnie nie interesował i nie interesuje, choć częściową odpowiedź dam w nowym wątku.
  • Pati Ewa

    w necie NIKT nie jest anonimowy, choćby się bardzo starał !! i mimo wszystko upieram się przy twierdzniu, że blog to obnażanie się przed obcymi ludźmi - w przeciwieństwie do zwykłych pamiętników/dzienników - tam nikt nie zagląda nie proszony ...
    a może się mylę? :>
  • Jo

    Moim zdaniem, nikt nie jest w necie do końca anonimowy. Jasne, można zagrać kogoś kim się nie jest (oj bawiłam się tak nieładnie z grupą znajomych i na złe mi wyszło), ale prędzej czy później (raczej prędzej) i tak "prawda" wyjdzie na jaw. Można się łudzić, że nikt nas nie zna, ale... znajdzie się w końcu ktoś, przy kim będzie się najzwyczajniej w świecie sobą, przed kim nie będzie się chciało grać i zdardzi coś, co nas zdemaskuje czy utracimy tę pozorną anonimowość.

    Nie piszę bloga, chociaż znajomi podsuwali mi ten pomysł wielokrotnie (bo ja strasznie dużo piszę :D), ale czytuję czasem blog znajomego - jest na hasło, które dostają te osoby, które są dla niego w jakiś sposób ważne, bliskie. Najczęściej zaglądam tam, kiedy mruga "koperta" na ICQ i po otworzeniu wiadomości widnieją w niej słowa "miałabyś trochę czasu?", itp. Wtedy "muszę" mieć czas. Poza tym to trochę tak, jakby pisał do mnie list i potem na ten temat dyskutujemy. Blog jest jakby "początkiem rozmowy". Mogę sobie wyczytać między linijkami w jakim Jochen jest nastroju, poczytać o małych i wiekszych sukcesach i smutkach, itp. Innych blogów nie czytam bez wyraźnego zaproszenia, bo to tak jakbym właziła w czyjeś życie ze swoimi brudnymi buciorami. Nie lubię kiedy ktoś mnie tak traktuje, więc staram się tak nie postępować z innymi.
  • Pati Ewa

    Jo - z tym czytaniem blogów to jest tak, że ludzie w większości przypadków CHCĄ być "czytani"; a powinno być jedno to min. prywatności - zaproszenie ... ale skoro już piszą to właściwie po co?
  • Grono.Net

    Pati Ewa: zgadzam sie...blog, jak dla mnie, zaprzecza idei pamietnika jako czegos co nie jest przeznaczone dla "zerszego grona odbiorcow"...
  • Pati Ewa

    dziękuję za potwierdzenie :) i witam tu
  • mop

    Cze Nazir, jaka samotność w sieci? Ze mną, no coś Ty!; ] Chyba się nie nudzimy, co?
  • Grono.Net

    hejka mopik :) nu ale ja o troche innej tutaj prawie; )
  • Grono.Net

    Samotnosc - ciezka sprawa. Faktycznie z ludzmi w internecie mozna sie baardzo zzyc, mowic im co przyjdzie do glowy i inne... Ale jest cos smutnego w tym wszystkim... Nie raz i nie dwa dwie bliskie ze soba osoby - chociaz tylko duchowo - przebywaja od siebie zbyt daleko, by w chwilach slabosci moc sie przytulic... Wiec mimo posiadania kogos w miare bliskiego samotnosc i tak Cie dopadnie... wiec wniosek z tego taki, ze lepiej jest znalezc przyjaciela w realu, tzn. swiecie poza netem...
  • Pati Ewa

    net ... ale tu wcale nie ma takich "cudownych" ludzi, których tylko przyłóż do rany;
    tu są tacy sami jak w realu; chociaż ... można spotkać "perełkę", ale nieczęsto i niekażdy ma takie szczęście

    czy tylko ja mam uczucie takiej olbrzymiej pustki?
| |

grono dla wszystkich s@motnych i samotnych ... czy widzicie róznicę? jeśli tak - piszczie



Miejsca grona (0)