- 1
- 2
-
Anonim
-
Anonim
Ja miałem okazję tamtędy pojeżdzić i powiem, że okolica naprawdę fajna. Są górki, dołki, piaszczyste scieżki - nie tak jak w lesie kabackim niemalże wybrukowane; również dużo mniej osób kręcących się po okolicy-kolejna aluzja do kabat :D
Ogólnie polecam i miłych wycieczek życzę :) -
Grono.Net
-
Anonim
To skrobnij może jakąś trasę...Może ktoś się tam jeszcze wybierze w tym roku. -
-
Grono.Net
ja w okolicach magdalenki.... posiadam ze tak powiem...wydzielone dzialkowo tereny rekreacyjne :D , dlatego twierdze ze okolice sa ladne i godne polecenia bo jestem dosc czestym bywalcem owych lasow.... -
Rob
tylko zazdrościć "wydzielonego terenu". Dla mnie niestety ta okolica jest raczej niedostępna (z za Wisły to jednak spory kawałek...:-) -
Anonim
No fakt. Dla mnie ze służewca też.
Ale w sezonie kiedy dni długie i ciepłe wieczory to wycieczka godna polecenia.
Najfajniejsze są jazdy na przełaj przez las i zjazdy z tamtejszych górek (najlepiej też na przełaj) tylo trzeba szybko zlizywać pajęczyny z twarzy. -
Grono.Net
eee...ze sluzewia nie jest tam tak daleko.ja z ursynowa tam pedaluje, ale tylko wtedy kiedy aura sprzyja. :D -
Rob
jakby nie było, w najbliższym czasie nie będzie ani długich dni, ani sprzyjającej aury :-(
A swoją drogą, to zdarza wam się wyskakiwać "poza sezonem"? -
Anonim
"zdarza się" to dobre określenie częstotliwości :)
Przeważnie kończyłem jeździć we wrześniu, ale w tym roku zamierzam póżniej odstawić rower. No a że jest połowa listopada a ja dalej pedałuje tzn że jest tak jak miało być, czyli gites.
Pewnie jak spadnie śnieg to juz nie poszaleje, chociaż miło wspominam (jeszcze z dzieciństwa) jazde po lodzie na rowerze:] -
Grono.Net
a ja znam kogos kto tak kocha rower ze na pore jesienno zimowa zmienia opony i szaleje nawet po sniegu :) .raz i ja dalam sie wyciaganc na taka mrozna przejazdzke.calkiem fajna sprawa ale jesli o mnie chodzi to ciezko mi sie oddycha przy zbyt zimnym powietrzu. -
Rob
no właśnie chciałem zachęcić was do wypadów zimowych :0 Tak na prawdę nie trzeba nawet zmieniać opon (co prawda ja jeżdżę cały rok na dualowych). A jeżeli chodzi o klimat to nie ma porównania! Po prostu trzeba samemu spróbować. Tylko, że rzeczywiście lepiej jeździć regularnie, bo inaczej można mieć trudności z oddechem i ostro się przeziębić (co prawda mi się jeszcze nie zdarzyło). Generalnie "gorąco" polecam jazdę w zimie. -
Grono.Net
-
Rob
-
Grono.Net
-
Anonim
Jak na chwilę obecną zimy nie widać to może jakieś małe rowerowanie zorganizujemy?
takie rekreacyjne.... -
Rob
bardzo, bardzo chętnie. tylko w moim przypadku w rachubę wchodzi jedynie weekend a w najbliższy tylko niedziela... -
Rob
no i co z rowerowaniem? nie mówcie, że wymiękacie tylko dlatego, że odrobinę się ochłodziło. Ja zaraz wyłażę, wrażenia po powrocie. -
Anonim
Jasne, że nie ...
Ja narazie robię małe traski bo troche mnie denerwuje rozbryzgująca woda na chodniku.
Zaznaczę, że nie posiadam błotników jak widać na załączonym obrazku...
Więc jak tylko wyskoczy jakiś minusik na termometrze i troszkę obeschnie to zaczynam na dobre...
A jak to będzie wygłądało jeszcze nie wiem...
-
Rob
patrząc dziś za okno zdecyduję się chyba też poczekać na jakiś minusik na termometrze - rany, ale dziś syf!
A błotniki to rzeczywiście jakiś zbędny gadżet :-)
- 1
- 2