-
antoś
- 15/09/2007 17:49
-
- MORI -
- 15/09/2007 17:58
-
panien Elegant
- 15/09/2007 17:59
-
antoś
- 15/09/2007 18:06
Co do Kolegi wyzej to nie sadzisz ze to jest takie naginanie wiary do siebie, takie wiesz "moge robić wszystko co chce bo Bóg i tak mi wybaczy"? -
- MORI -
- 15/09/2007 18:12
z drugiej strony nie jestem w stu procentach przekonany, że to "naginanie"... bo przecież "co Kościół postanowi na ziemi..."
dlaczego mam zgadzać się z tym, co mówi dzisiaj, skoro jutro sobór może zmienić reguły i coś, co teraz jest grzechem, może już nim nie być? -
antoś
- 15/09/2007 18:20
-
- MORI -
- 15/09/2007 18:41
-
Gabriel
- 15/09/2007 18:45
-
antoś
- 15/09/2007 19:07
Bóg jest miłością to nie podwarzalny fakt.
Jezeli juz wnikamy w teologie i twierdzisz ze kościól zaprzecza sam sobie. Bóg powiedział do adama i ewy podkreslam do męzczyzny i kobiety:"rozmnarzajcie sie i bądźcie płodni."
A potem ich pobłogosławił.
Nigdy nie błogosłaił dwóm męzczyznom lub kobietom.
Kościól nie wymyslił w tej kwestii niczego nowego. -
Maciej Zakrzewski
- 15/09/2007 21:49
- ach ta "miłość"
a
"Miłość jest potężna jak śmierć" więc skoro ktoś czuje że kocha kogoś to chyba niepopełnia grzechu.
wkońcu "Miłujcie się wzajemnie"
kościół popełnia wiele błędów
ale warto wsłuchać się w to co mówi Bóg, a nie "uchwała" wyższych biznesmanów w sukienkach. -
antoś
- 15/09/2007 22:03
Ja nie wiem co jest grzechem..gdybym jednak nie czuł ze to gnębi moje sumienie nie pisałbym o tym.
Widze ze jestes nietolerancyjny nazywając Księzy "biznesmenami w sukienkach" pewnie masz jakies zle doswiadczenia ale uwierz ze zawsze istnieje dobro i zło i tak samo są dobrzy i źli ludzie nie wazne czym sie zajmują kim są i jakie mają powołanie.
Myslisz ze Bóg popiera to ze jestes homoseksualistą?
Bóg nas kocha bo musi. I jeśli wierzyć Jemu to wierzyć do końca a nie wybrane, dostosowane do nas fragmenty jego nauki.
-
jacek
- 15/09/2007 22:17
kocham jezusa
ale KK zaczyna mnie denerwowac
moze luter mial racje -
- MORI -
- 16/09/2007 00:15
>Myslisz ze Bóg popiera to ze jestes homoseksualistą?
heheheheeee, chyba mieszają Ci się kategorie... nie o poparcie, nie o przymusy tu chodzi...
-
9ty
- 16/09/2007 02:43
Ha ha ha.
Ha
ha
ha.
"Jezeli juz wnikamy w teologie i twierdzisz ze kościól zaprzecza sam sobie. Bóg powiedział do adama i ewy podkreslam do męzczyzny i kobiety:"rozmnarzajcie sie i bądźcie płodni."
A potem ich pobłogosławił.
Nigdy nie błogosłaił dwóm męzczyznom lub kobietom.
Kościól nie wymyslił w tej kwestii niczego nowego."
Czy z tego fragmentu wynika że Ty na prawdę sądzisz że był Adam i Ewa, i Rajski Ogród, i 6 dni stworzenia, i jeden dzień odpoczynku, i nie ma ewolucji, itp itd??
A jeżeli tak nie sądzisz, to myślisz że miłość rodzica do dziecka jest grzeszna, że miłość do osoby która z milionów powodów może być bezpłodna jest grzeszna, że miłość osób które przekroczyły wiek prokreacyjny jest grzeszna???
W ogóle co Ty kurde wypisujesz??? Jak chcesz wierzyć sobie w te bzdury, to wierz, ale co za dowodem czego ma być przytoczony fragment??
To jest najstraszniejsze w religijności, że ludziom sie wydaje, że fakt że mówią że w coś wierzą zwalnia ich z dyscypliny myślenia, i że każdy kwas, niespójność i brak logiki jest OK.
-
- MORI -
- 16/09/2007 02:45
-
Gabriel
- 16/09/2007 14:11
"Bóg nas kocha bo musi"
Bóg coś musi? Bóg nic nie musi, jest w końcu Bogiem. W Piśmie Świętym jest napisane: "Bóg tak umiłował świat, że syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto w niego wierzy nie zginął, ale życie wieczne miał". I ja w to wierzę. Bóg nas kocha bez względu na to, jacy jesteśmy nie dlatego, że musi, ale dlatego, że chce i dał każdemu możliwość życia wiecznego każdemu po przez wiarę - nie po przez orientację sexualną. Wypominasz ludziom, że wybierają sobie tylko fragmenty z Pisma Świętego - a czy Ty nie robisz tak samo? Bo z tego co ja widzę to tak.
-
Gabriel
- 16/09/2007 14:14
-
Maciej Zakrzewski
- 16/09/2007 15:32
>Ja nie wiem co jest grzechem..gdybym jednak nie czuł ze to
>gnębi moje sumienie nie pisałbym o tym.
obawiam się że Twoje sumienie gnębi opinia społeczeństwa na ten temat.
>uwierz ze zawsze istnieje dobro i zło i tak samo są dobrzy i źli ludzie >nie wazne czym sie zajmują kim są i jakie mają powołanie.
homoseskualiści świetnie się w te słowa wpisują.
a tak wogóle to zgadzam się w 100% z przedmówcą. -
antoś
- 16/09/2007 16:00
I są to dwa przeciwieństwa. Bóg i szatan tez są przeciwieństwami.
Więc spotkałem sie z taką teorią ze szatan robi to samo co Bóg tylko na odwrót.
Tzn. jeśli Bóg jest miłością stworzył miłość i obdarzył ją męzczyzne i kobietę. I nie chodzi o sex w takim razie czego przykładem moze być sam Jezus! wychowywany przecież przez Marię i Józefa a nie Józefa i Józefa bądz Marie i inną kobietę.
Więc przez dwoje ludzi odmiennej płci. I to był zamysł Boga. Co w tym wypadku mógł zrobić szatan? Stworzyć własną miłość- miłośc w zasięgu tej samej płci. Żeby w ten sposób zszargać rzecz swiętą. Taka mozliwośc tez istnieje i wiem ze wszyscy zapewne teraz obrzucicie mnie błotem.
I naprawde nie obchodzi minie opinia społeczeństwa. Mam gdzieś spoleczeństwo.
Pozdrawiam serdecznie! -
Gabriel
- 16/09/2007 20:40
-
antoś
- 16/09/2007 22:47
Bóg jest miłością! Mogę powtarzac to tysiąc razy i jestem o tym przekonany. Bog tez jest zyciem. A co by było gdyby na swiecie były tylko homoseksualne pary. Nie było by zycia. Nie było by naturalnego doswiadczania cudu jakim jest urodzenie dziecka do czego jak wiadomo i jest to oczywiste i sprawdzone-mężczyzna nie jest stworzony. Więc nie było by zycia- nie było by Boga! A miłośc bez Boga nie istnieje.A jesli taka miłośc sprawiła by ze przestałby istniec Bóg czy mogłaby ona od niego pochodzić?
Szatan ma ogromne mozliwosci. Jest tak niewiarygodnie inteligentną istotą ze moze stworzyc coś co do złudzenia przypomina miłość. -
jacek
- 16/09/2007 23:03
-
Gabriel
- 17/09/2007 09:14
-
panien Elegant
- 17/09/2007 10:36
>O ludzie!!!!! Jak to nie było by Boga? Skoro Bóg był
>zanim powstał człowiek, to będzie i po tym, jak
>człowieka już nie będzie na ziemi.
Dobra. Skoro tak uważasz, to nie będę Cię zmuszał do zmiany zdania. Wierzysz w Boga czy inne istoty wyższe, nieważne jak nazwane- spoko. Nie wierzysz- też OK. Z mojego punktu widzenia nazwany umownie Bóg jest elementem kultury, stworzonym dawno temu przez ludzi odczuwających potrzebę wiary, i istniejącym tylko dzięki tradycjom oraz zwyczajom przenoszonym z pokolenia na pokolenie. Mój sprzeciw budzi zaś fanatyzm, narzucanie wiary w cokolwiek drogą przemocy fizycznej lub psychicznej- np. przez ostracyzowanie ateistów. Dobrowolna i świadoma decyzja o uczestniczeniu w takich czy innych praktykach oraz o przyjęciu danego systemu wartości jest dla mnie OK, dopóki nie wiąże się to z naruszaniem wolności innych ludzi i prawa do decydowania o swoim własnym życiu.
Gdyby gatunek ludzki, czy jakikolwiek inny, wyewoluował w kierunku powszechnego lub znacznie przeważającego homoseksualizmu, to z całą pewnością wykształciłyby się jakieś inne metody rozmnażania niż zapłodnienie przez stosunek seksualny. Moim zdaniem orientacja kształtuje się nie w wyniku socjalizacji, tylko jest warunkowana biologicznie. Nie są znane dokładne mechanizmy formowania się jej- istnieją różne koncepcje, np. czynniki genetyczne, wpływ takich czy innych hormonów na płód. Tym niemniej wychowanie/ socjalizacja ma wpływ na system wartości człowieka, dzięki czemu osoba może nauczyć się np. akceptacji wobec odmienności- lub wręcz przeciwnie. -
Gabriel
- 17/09/2007 11:46
-
jacek
- 17/09/2007 13:02
-
Maciej Zakrzewski
- 17/09/2007 14:52
choć Chrystus kazał nam jej szukać -
antoś
- 17/09/2007 15:38
Przykro mi Gabrielu ze w tym co napisałem nie dopatrzyłes sie nic sensownego. Mysle jednak ze to o czym mówie jest jak najbardziej logiczne.
Bóg wszystkich kocha i naprawde dalej twierdze ze kocha bo musi a nie bo chce. Z tą tylko różnicą ze Bóg sam to sobie narzucił. Narzucił sobie miłosc do wszystkich ludzi która jest niewyobrazalnie wielka.
To tak samo jak z rodzicami. Np. jesli matka rodzi dziecko i pierwszy raz trzyma je w ramionach nie zastanawia sie czy kocha dziecko, nie mysli czy "chce" je kochac ale kocha je. Poprostu- bo to jest od niej silniejsze. To byc moze jest, jakze nikłe,odbicie Bozej miłosci. Miłosci bezwarunkowej. Miłosci ponimo wszystko. Oczywiscie są tez rodzice. Tzw. wyrodni rodzice którzy krzywdzą swoje dzieci. Ale co wtedy o nich myślisz? napewno nic dobrego.
Bóg bez miłości nie przestał by istniec ale kim by wtedy się stał?
Trzeba odróżnic Jego zamysły swietej czystej miłości od miłosci zszarganej. Miłość pochodząca od Boga nikogo nie krzywdzi.
-
Gabriel
- 20/09/2007 11:48
-
antoś
- 20/09/2007 13:17
Moje rozumowanie jest takie: jesli coś jest grzechem (grzeszną miłością naprzykład) to nie pochodzi od Boga i nie jest przez niego naznaczone dobrem. A idąc dalej jak mówisz moim rozumowaniem jest tylko jedno takie miejsce gdzie nie ma Boga.
Oprócz nieba jest jeszcze piekło. -
Gabriel
- 20/09/2007 13:54
-
jacek
- 20/09/2007 14:28
smierc
sad ostateczny
niebo, albo pieklo -
antoś
- 20/09/2007 15:04
Ale mówiąc piekło nie mam na myśli płonących ognisk ludzi smazonych na roznach i diabełków z kopytkami i widełkami. Piekło to coś o wiele straszniejszego.
Nie mozna wierzyc tylko połowicznie.
Jeśli ktoś naprawde wierzy w Boga musi równiez uwierzyć w szatana.
Jak już gdzieś chyba pisałem albo sie wierzy albo nie.
Poprostu. -
® Mi©hałe©zek ®
- 20/09/2007 20:50
-
jacek
- 21/09/2007 12:46
rozmowy o zyciu
smierci
przemijaniu
grono zeszlo na psy
(gorzka ironia) -
mg
- 21/09/2007 13:51
-
antoś
- 21/09/2007 18:34
Ach...
Emancypacja to proces o dwu zwrotach, pozostawiajac feministkom walke o prawa kobiet w patryarchacie...

