Wyemancypowani chłopcy [280]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • antoś

    Zgadzam sie- i znowu to samo.

    Bóg jest miłością! Mogę powtarzac to tysiąc razy i jestem o tym przekonany. Bog tez jest zyciem. A co by było gdyby na swiecie były tylko homoseksualne pary. Nie było by zycia. Nie było by naturalnego doswiadczania cudu jakim jest urodzenie dziecka do czego jak wiadomo i jest to oczywiste i sprawdzone-mężczyzna nie jest stworzony. Więc nie było by zycia- nie było by Boga! A miłośc bez Boga nie istnieje.A jesli taka miłośc sprawiła by ze przestałby istniec Bóg czy mogłaby ona od niego pochodzić?

    Szatan ma ogromne mozliwosci. Jest tak niewiarygodnie inteligentną istotą ze moze stworzyc coś co do złudzenia przypomina miłość.
  • jacek

    w pismie swietym jest napisane, ze niektorzy mezczyzni nie sa stworzeni do malzenstwa
  • Anonim

    O ludzie!!!!! Jak to nie było by Boga? Skoro Bóg był zanim powstał człowiek, to będzie i po tym, jak człowieka już nie będzie na ziemi. A tak w ogóle na świecie nie ma samych par homoseksualnych. Jest nas tylko niewielki procent, więc w sumie można powiedzieć, że pozytywnie wpływamy na naszą przeludnioną planetę; P I po co ja w ogóle się wysilam, przecież to, co piszesz Antoś jest zupełnie pozbawione sensu i nawet sprzeczne z tym, co głosi Kościół, którego tak bronisz.
  • panien Elegant

    >Gabriel napisał
    >O ludzie!!!!! Jak to nie było by Boga? Skoro Bóg był
    >zanim powstał człowiek, to będzie i po tym, jak
    >człowieka już nie będzie na ziemi.

    Dobra. Skoro tak uważasz, to nie będę Cię zmuszał do zmiany zdania. Wierzysz w Boga czy inne istoty wyższe, nieważne jak nazwane- spoko. Nie wierzysz- też OK. Z mojego punktu widzenia nazwany umownie Bóg jest elementem kultury, stworzonym dawno temu przez ludzi odczuwających potrzebę wiary, i istniejącym tylko dzięki tradycjom oraz zwyczajom przenoszonym z pokolenia na pokolenie. Mój sprzeciw budzi zaś fanatyzm, narzucanie wiary w cokolwiek drogą przemocy fizycznej lub psychicznej- np. przez ostracyzowanie ateistów. Dobrowolna i świadoma decyzja o uczestniczeniu w takich czy innych praktykach oraz o przyjęciu danego systemu wartości jest dla mnie OK, dopóki nie wiąże się to z naruszaniem wolności innych ludzi i prawa do decydowania o swoim własnym życiu.

    Gdyby gatunek ludzki, czy jakikolwiek inny, wyewoluował w kierunku powszechnego lub znacznie przeważającego homoseksualizmu, to z całą pewnością wykształciłyby się jakieś inne metody rozmnażania niż zapłodnienie przez stosunek seksualny. Moim zdaniem orientacja kształtuje się nie w wyniku socjalizacji, tylko jest warunkowana biologicznie. Nie są znane dokładne mechanizmy formowania się jej- istnieją różne koncepcje, np. czynniki genetyczne, wpływ takich czy innych hormonów na płód. Tym niemniej wychowanie/ socjalizacja ma wpływ na system wartości człowieka, dzięki czemu osoba może nauczyć się np. akceptacji wobec odmienności- lub wręcz przeciwnie.
  • Anonim

    No, już pomijając fakt czy Bóg jest, czy Go nie ma to, co Pisze Antoś zupełnie pozbawione jest sensu i logiki
  • jacek

    to, co pisze antos ma jak najbardziej sens
  • Anonim

    ale do całej "prawdy" dojdziemy dopiero po śmierci

    choć Chrystus kazał nam jej szukać
  • antoś

    Więc jej szukam.

    Przykro mi Gabrielu ze w tym co napisałem nie dopatrzyłes sie nic sensownego. Mysle jednak ze to o czym mówie jest jak najbardziej logiczne.
    Bóg wszystkich kocha i naprawde dalej twierdze ze kocha bo musi a nie bo chce. Z tą tylko różnicą ze Bóg sam to sobie narzucił. Narzucił sobie miłosc do wszystkich ludzi która jest niewyobrazalnie wielka.
    To tak samo jak z rodzicami. Np. jesli matka rodzi dziecko i pierwszy raz trzyma je w ramionach nie zastanawia sie czy kocha dziecko, nie mysli czy "chce" je kochac ale kocha je. Poprostu- bo to jest od niej silniejsze. To byc moze jest, jakze nikłe,odbicie Bozej miłosci. Miłosci bezwarunkowej. Miłosci ponimo wszystko. Oczywiscie są tez rodzice. Tzw. wyrodni rodzice którzy krzywdzą swoje dzieci. Ale co wtedy o nich myślisz? napewno nic dobrego.
    Bóg bez miłości nie przestał by istniec ale kim by wtedy się stał?
    Trzeba odróżnic Jego zamysły swietej czystej miłości od miłosci zszarganej. Miłość pochodząca od Boga nikogo nie krzywdzi.
  • Anonim

    Skoro nie będzie Boga jak nie będzie miłości, to kto stworzył świat? Kto stworzył człowieka? Przecież idąc tropem Twojego rozumowania dochodzimy do wniosku, że skoro nie było człowieka - nie było miłości, skoro nie było miłości - nie było Boga.
  • antoś

    Nie rozumiem o co Ci chodzi więc to nie moze być moje rozumowanie.

    Moje rozumowanie jest takie: jesli coś jest grzechem (grzeszną miłością naprzykład) to nie pochodzi od Boga i nie jest przez niego naznaczone dobrem. A idąc dalej jak mówisz moim rozumowaniem jest tylko jedno takie miejsce gdzie nie ma Boga.

    Oprócz nieba jest jeszcze piekło.
  • Anonim

    Piekło też jest wymysłem Kościoła. Jest tylko życie wieczne, albo śmierć.
  • jacek

    w mojej religii pieklo istnieje
    smierc
    sad ostateczny
    niebo, albo pieklo
  • antoś

    Gabrielu-nie ma smierci. Jest tylko zycie wieczne. Z tym ze albo w niebie albo w piekle.
    Ale mówiąc piekło nie mam na myśli płonących ognisk ludzi smazonych na roznach i diabełków z kopytkami i widełkami. Piekło to coś o wiele straszniejszego.
    Nie mozna wierzyc tylko połowicznie.
    Jeśli ktoś naprawde wierzy w Boga musi równiez uwierzyć w szatana.
    Jak już gdzieś chyba pisałem albo sie wierzy albo nie.
    Poprostu.
  • ® Mi©hałe©zek ®

    o Boże ,to grono schodzi na psy
  • jacek

    racja
    rozmowy o zyciu
    smierci
    przemijaniu
    grono zeszlo na psy
    (gorzka ironia)
  • Anonim

    własnie kurwa ! co to za temat jest, takie pierdolenie o chopinie!
  • antoś

    Właśnie?!

    Ach...
| |

Emancypacja to proces o dwu zwrotach, pozostawiajac feministkom walke o prawa kobiet w patryarchacie...



Fotki

Miejsca grona (0)