Wyemancypowani chłopcy [278]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • antoś

    • 15/09/2007 17:49
    kłopot* oczywiście
  • - MORI -

    • 15/09/2007 17:58
    znam jednego geja, który to łączy... tzn wierzy w miłosierdzie boże...
  • panien Elegant

    • 15/09/2007 17:59
    Ja tam jestem ateistą i uważam, że Bóg jest tylko zbiorową iluzją, przekazywanym z pokolenia na pokolenie wytworem kultury. Zresztą, z innymi religiami też tak jest. Jeśli w jakiś sposób doświadczę istnienia "sił wyższych", nieważne jak by one nie były nazywane, to wtedy uwierzę. Na razie przyjmuję, że Boga nie ma.
  • antoś

    • 15/09/2007 18:06
    Oczywiście. I jak najbardziej masz do tego prawo.
    Co do Kolegi wyzej to nie sadzisz ze to jest takie naginanie wiary do siebie, takie wiesz "moge robić wszystko co chce bo Bóg i tak mi wybaczy"?
  • - MORI -

    • 15/09/2007 18:12
    tak myślę... dlatego ja to mam nieuporządkowane... bo kurs antropologii kulturowej trwał za krótko i nie wyrobiłem sobie zdania, poglądu nie wypracowałem... postawy nie zajmuje więc żadnej...

    z drugiej strony nie jestem w stu procentach przekonany, że to "naginanie"... bo przecież "co Kościół postanowi na ziemi..."
    dlaczego mam zgadzać się z tym, co mówi dzisiaj, skoro jutro sobór może zmienić reguły i coś, co teraz jest grzechem, może już nim nie być?
  • antoś

    • 15/09/2007 18:20
    Własnie widzisz ja tez sie w tym gubię. I nie wiem co mam myśleć. Bo niektóre reguly rzeczywiscie wymysla Kościól. Ale skoro Bóg dał takie prawo Kościołowi to pewnie wiedział co robi. Wszyscy zarzucają Kościołowi ciemnotę a moze to jest własciwie na odwrót ze kościól idzie z chrześcijańskim duchem i skoro pojawili sie homoseksualiści to nazwane zostało to grzechem?
  • - MORI -

    • 15/09/2007 18:41
    homoseksualizm był pierwszy niż chrześcijaństwo, men! :)
  • Gabriel

    • 15/09/2007 18:45
    Kościół zbyt często popełnia błędy. Przykładem może być Inkwizycja. Bóg jest miłością, jeżeli więc dwóch facetów się kocha i to jest grzech, to wynikało by z tego, że Bóg jest grzechem - Kościół zaprzecza sam sobie.
  • antoś

    • 15/09/2007 19:07
    Wszyscy często popełniamy błędy a ciągłe wypominanie Kościołowi inkwizycji nie ma większego sensu.

    Bóg jest miłością to nie podwarzalny fakt.

    Jezeli juz wnikamy w teologie i twierdzisz ze kościól zaprzecza sam sobie. Bóg powiedział do adama i ewy podkreslam do męzczyzny i kobiety:"rozmnarzajcie sie i bądźcie płodni."
    A potem ich pobłogosławił.
    Nigdy nie błogosłaił dwóm męzczyznom lub kobietom.
    Kościól nie wymyslił w tej kwestii niczego nowego.
  • Maciej Zakrzewski

    • 15/09/2007 21:49
    "rozmnarzajcie się i bądźcie płodni"

    - ach ta "miłość"

    a
    "Miłość jest potężna jak śmierć" więc skoro ktoś czuje że kocha kogoś to chyba niepopełnia grzechu.

    wkońcu "Miłujcie się wzajemnie"

    kościół popełnia wiele błędów
    ale warto wsłuchać się w to co mówi Bóg, a nie "uchwała" wyższych biznesmanów w sukienkach.
  • antoś

    • 15/09/2007 22:03
    A Ty kochasz jakiegoś faceta i chcesz z nim być?

    Ja nie wiem co jest grzechem..gdybym jednak nie czuł ze to gnębi moje sumienie nie pisałbym o tym.

    Widze ze jestes nietolerancyjny nazywając Księzy "biznesmenami w sukienkach" pewnie masz jakies zle doswiadczenia ale uwierz ze zawsze istnieje dobro i zło i tak samo są dobrzy i źli ludzie nie wazne czym sie zajmują kim są i jakie mają powołanie.
    Myslisz ze Bóg popiera to ze jestes homoseksualistą?
    Bóg nas kocha bo musi. I jeśli wierzyć Jemu to wierzyć do końca a nie wybrane, dostosowane do nas fragmenty jego nauki.
  • jacek

    • 15/09/2007 22:17
    coraz bardziej mnie ciagnie w strone protestantyzmu
    kocham jezusa
    ale KK zaczyna mnie denerwowac
    moze luter mial racje
  • - MORI -

    • 16/09/2007 00:15
    >antoś napisał

    >Myslisz ze Bóg popiera to ze jestes homoseksualistą?

    heheheheeee, chyba mieszają Ci się kategorie... nie o poparcie, nie o przymusy tu chodzi...
  • 9ty

    • 16/09/2007 02:43
    Ha ha ha.
    Ha ha ha.
    Ha
    ha
    ha.

    "Jezeli juz wnikamy w teologie i twierdzisz ze kościól zaprzecza sam sobie. Bóg powiedział do adama i ewy podkreslam do męzczyzny i kobiety:"rozmnarzajcie sie i bądźcie płodni."
    A potem ich pobłogosławił.
    Nigdy nie błogosłaił dwóm męzczyznom lub kobietom.
    Kościól nie wymyslił w tej kwestii niczego nowego."

    Czy z tego fragmentu wynika że Ty na prawdę sądzisz że był Adam i Ewa, i Rajski Ogród, i 6 dni stworzenia, i jeden dzień odpoczynku, i nie ma ewolucji, itp itd??

    A jeżeli tak nie sądzisz, to myślisz że miłość rodzica do dziecka jest grzeszna, że miłość do osoby która z milionów powodów może być bezpłodna jest grzeszna, że miłość osób które przekroczyły wiek prokreacyjny jest grzeszna???

    W ogóle co Ty kurde wypisujesz??? Jak chcesz wierzyć sobie w te bzdury, to wierz, ale co za dowodem czego ma być przytoczony fragment??

    To jest najstraszniejsze w religijności, że ludziom sie wydaje, że fakt że mówią że w coś wierzą zwalnia ich z dyscypliny myślenia, i że każdy kwas, niespójność i brak logiki jest OK.

  • - MORI -

    • 16/09/2007 02:45
    o, tak jakby racja :)
  • Gabriel

    • 16/09/2007 14:11
    Jak napisał Antoś:
    "Bóg nas kocha bo musi"
    Bóg coś musi? Bóg nic nie musi, jest w końcu Bogiem. W Piśmie Świętym jest napisane: "Bóg tak umiłował świat, że syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto w niego wierzy nie zginął, ale życie wieczne miał". I ja w to wierzę. Bóg nas kocha bez względu na to, jacy jesteśmy nie dlatego, że musi, ale dlatego, że chce i dał każdemu możliwość życia wiecznego każdemu po przez wiarę - nie po przez orientację sexualną. Wypominasz ludziom, że wybierają sobie tylko fragmenty z Pisma Świętego - a czy Ty nie robisz tak samo? Bo z tego co ja widzę to tak.


  • Gabriel

    • 16/09/2007 14:14
    No i jeszcze jedno -Bóg jest miłością, więc jeżeli dwóch facetów się kocha - to jest to rzecz święta, nie grzech.
  • Maciej Zakrzewski

    • 16/09/2007 15:32

    >Ja nie wiem co jest grzechem..gdybym jednak nie czuł ze to
    >gnębi moje sumienie nie pisałbym o tym.


    obawiam się że Twoje sumienie gnębi opinia społeczeństwa na ten temat.

    >uwierz ze zawsze istnieje dobro i zło i tak samo są dobrzy i źli ludzie >nie wazne czym sie zajmują kim są i jakie mają powołanie.

    homoseskualiści świetnie się w te słowa wpisują.

    a tak wogóle to zgadzam się w 100% z przedmówcą.
  • antoś

    • 16/09/2007 16:00
    Więc doszlismy do tego ze istnieje dobro i zło.
    I są to dwa przeciwieństwa. Bóg i szatan tez są przeciwieństwami.
    Więc spotkałem sie z taką teorią ze szatan robi to samo co Bóg tylko na odwrót.
    Tzn. jeśli Bóg jest miłością stworzył miłość i obdarzył ją męzczyzne i kobietę. I nie chodzi o sex w takim razie czego przykładem moze być sam Jezus! wychowywany przecież przez Marię i Józefa a nie Józefa i Józefa bądz Marie i inną kobietę.
    Więc przez dwoje ludzi odmiennej płci. I to był zamysł Boga. Co w tym wypadku mógł zrobić szatan? Stworzyć własną miłość- miłośc w zasięgu tej samej płci. Żeby w ten sposób zszargać rzecz swiętą. Taka mozliwośc tez istnieje i wiem ze wszyscy zapewne teraz obrzucicie mnie błotem.

    I naprawde nie obchodzi minie opinia społeczeństwa. Mam gdzieś spoleczeństwo.

    Pozdrawiam serdecznie!
  • Gabriel

    • 16/09/2007 20:40
    I znów to samo - Bóg jest miłością, skoro szatan stworzył swoją miłość, to stworzył swojego boga? Szatan nie ma możliwości, żeby stworzyć miłość. Miłość, to miłość - łączy ludzi, sprawia, że są lepsi, że życie nabiera sensu, to coś pięknego. Nie ma czegoś takiego jak miłość stworzona przez szatana. Masz po prostu bujną wyobraźnię.
  • antoś

    • 16/09/2007 22:47
    Zgadzam sie- i znowu to samo.

    Bóg jest miłością! Mogę powtarzac to tysiąc razy i jestem o tym przekonany. Bog tez jest zyciem. A co by było gdyby na swiecie były tylko homoseksualne pary. Nie było by zycia. Nie było by naturalnego doswiadczania cudu jakim jest urodzenie dziecka do czego jak wiadomo i jest to oczywiste i sprawdzone-mężczyzna nie jest stworzony. Więc nie było by zycia- nie było by Boga! A miłośc bez Boga nie istnieje.A jesli taka miłośc sprawiła by ze przestałby istniec Bóg czy mogłaby ona od niego pochodzić?

    Szatan ma ogromne mozliwosci. Jest tak niewiarygodnie inteligentną istotą ze moze stworzyc coś co do złudzenia przypomina miłość.
  • jacek

    • 16/09/2007 23:03
    w pismie swietym jest napisane, ze niektorzy mezczyzni nie sa stworzeni do malzenstwa
  • Gabriel

    • 17/09/2007 09:14
    O ludzie!!!!! Jak to nie było by Boga? Skoro Bóg był zanim powstał człowiek, to będzie i po tym, jak człowieka już nie będzie na ziemi. A tak w ogóle na świecie nie ma samych par homoseksualnych. Jest nas tylko niewielki procent, więc w sumie można powiedzieć, że pozytywnie wpływamy na naszą przeludnioną planetę; P I po co ja w ogóle się wysilam, przecież to, co piszesz Antoś jest zupełnie pozbawione sensu i nawet sprzeczne z tym, co głosi Kościół, którego tak bronisz.
  • panien Elegant

    • 17/09/2007 10:36
    >Gabriel napisał
    >O ludzie!!!!! Jak to nie było by Boga? Skoro Bóg był
    >zanim powstał człowiek, to będzie i po tym, jak
    >człowieka już nie będzie na ziemi.

    Dobra. Skoro tak uważasz, to nie będę Cię zmuszał do zmiany zdania. Wierzysz w Boga czy inne istoty wyższe, nieważne jak nazwane- spoko. Nie wierzysz- też OK. Z mojego punktu widzenia nazwany umownie Bóg jest elementem kultury, stworzonym dawno temu przez ludzi odczuwających potrzebę wiary, i istniejącym tylko dzięki tradycjom oraz zwyczajom przenoszonym z pokolenia na pokolenie. Mój sprzeciw budzi zaś fanatyzm, narzucanie wiary w cokolwiek drogą przemocy fizycznej lub psychicznej- np. przez ostracyzowanie ateistów. Dobrowolna i świadoma decyzja o uczestniczeniu w takich czy innych praktykach oraz o przyjęciu danego systemu wartości jest dla mnie OK, dopóki nie wiąże się to z naruszaniem wolności innych ludzi i prawa do decydowania o swoim własnym życiu.

    Gdyby gatunek ludzki, czy jakikolwiek inny, wyewoluował w kierunku powszechnego lub znacznie przeważającego homoseksualizmu, to z całą pewnością wykształciłyby się jakieś inne metody rozmnażania niż zapłodnienie przez stosunek seksualny. Moim zdaniem orientacja kształtuje się nie w wyniku socjalizacji, tylko jest warunkowana biologicznie. Nie są znane dokładne mechanizmy formowania się jej- istnieją różne koncepcje, np. czynniki genetyczne, wpływ takich czy innych hormonów na płód. Tym niemniej wychowanie/ socjalizacja ma wpływ na system wartości człowieka, dzięki czemu osoba może nauczyć się np. akceptacji wobec odmienności- lub wręcz przeciwnie.
  • Gabriel

    • 17/09/2007 11:46
    No, już pomijając fakt czy Bóg jest, czy Go nie ma to, co Pisze Antoś zupełnie pozbawione jest sensu i logiki
  • jacek

    • 17/09/2007 13:02
    to, co pisze antos ma jak najbardziej sens
  • Maciej Zakrzewski

    • 17/09/2007 14:52
    ale do całej "prawdy" dojdziemy dopiero po śmierci

    choć Chrystus kazał nam jej szukać
  • antoś

    • 17/09/2007 15:38
    Więc jej szukam.

    Przykro mi Gabrielu ze w tym co napisałem nie dopatrzyłes sie nic sensownego. Mysle jednak ze to o czym mówie jest jak najbardziej logiczne.
    Bóg wszystkich kocha i naprawde dalej twierdze ze kocha bo musi a nie bo chce. Z tą tylko różnicą ze Bóg sam to sobie narzucił. Narzucił sobie miłosc do wszystkich ludzi która jest niewyobrazalnie wielka.
    To tak samo jak z rodzicami. Np. jesli matka rodzi dziecko i pierwszy raz trzyma je w ramionach nie zastanawia sie czy kocha dziecko, nie mysli czy "chce" je kochac ale kocha je. Poprostu- bo to jest od niej silniejsze. To byc moze jest, jakze nikłe,odbicie Bozej miłosci. Miłosci bezwarunkowej. Miłosci ponimo wszystko. Oczywiscie są tez rodzice. Tzw. wyrodni rodzice którzy krzywdzą swoje dzieci. Ale co wtedy o nich myślisz? napewno nic dobrego.
    Bóg bez miłości nie przestał by istniec ale kim by wtedy się stał?
    Trzeba odróżnic Jego zamysły swietej czystej miłości od miłosci zszarganej. Miłość pochodząca od Boga nikogo nie krzywdzi.
  • Gabriel

    • 20/09/2007 11:48
    Skoro nie będzie Boga jak nie będzie miłości, to kto stworzył świat? Kto stworzył człowieka? Przecież idąc tropem Twojego rozumowania dochodzimy do wniosku, że skoro nie było człowieka - nie było miłości, skoro nie było miłości - nie było Boga.
  • antoś

    • 20/09/2007 13:17
    Nie rozumiem o co Ci chodzi więc to nie moze być moje rozumowanie.

    Moje rozumowanie jest takie: jesli coś jest grzechem (grzeszną miłością naprzykład) to nie pochodzi od Boga i nie jest przez niego naznaczone dobrem. A idąc dalej jak mówisz moim rozumowaniem jest tylko jedno takie miejsce gdzie nie ma Boga.

    Oprócz nieba jest jeszcze piekło.
  • Gabriel

    • 20/09/2007 13:54
    Piekło też jest wymysłem Kościoła. Jest tylko życie wieczne, albo śmierć.
  • jacek

    • 20/09/2007 14:28
    w mojej religii pieklo istnieje
    smierc
    sad ostateczny
    niebo, albo pieklo
  • antoś

    • 20/09/2007 15:04
    Gabrielu-nie ma smierci. Jest tylko zycie wieczne. Z tym ze albo w niebie albo w piekle.
    Ale mówiąc piekło nie mam na myśli płonących ognisk ludzi smazonych na roznach i diabełków z kopytkami i widełkami. Piekło to coś o wiele straszniejszego.
    Nie mozna wierzyc tylko połowicznie.
    Jeśli ktoś naprawde wierzy w Boga musi równiez uwierzyć w szatana.
    Jak już gdzieś chyba pisałem albo sie wierzy albo nie.
    Poprostu.
  • ® Mi©hałe©zek ®

    • 20/09/2007 20:50
    o Boże ,to grono schodzi na psy
  • jacek

    • 21/09/2007 12:46
    racja
    rozmowy o zyciu
    smierci
    przemijaniu
    grono zeszlo na psy
    (gorzka ironia)
  • mg

    • 21/09/2007 13:51
    własnie kurwa ! co to za temat jest, takie pierdolenie o chopinie!
  • antoś

    • 21/09/2007 18:34
    Właśnie?!

    Ach...
| |

Emancypacja to proces o dwu zwrotach, pozostawiajac feministkom walke o prawa kobiet w patryarchacie...

Fotki

Miejsca grona (0)