-
Szyszy
jak już napisałem wyżej - skoro chcemy to kręcić w kwietniu (bo już jest ciepło a jeszcze nie trzeba się uczyć) to trzeba brać się za scenariusz.
Samo kręcenie to tylko wisienka na torcie (choć nie twierdzę, że łatwa do położenia), właściwa praca to scenariusz i potem scenopis, dobieranie chętnych osób do odpowiednich "ról", na pewno trochę formalności związanych z "rezerwacją" miejsca, sprzętem itp.
Niby banał jakim był wybór piosenki zajął cholernie dużo czasu, decyzja, którą przedstawił Marek, uważam, jest dobra bo stawia na pierwszym planie dobro projektu niż poziom zadowolenia każdego z uczestników z osobna.
Zresztą prawdziwa zabawa dopiero przed nami :) -
>gRuHa napisał
>mogę tylko zapytać czemu tak strasznie nas zaczął gonić
>czas??
czas nas goni już od dawna. Od 2 miesięcy istnieje to grono, nie możemy w nieskończoność tkwić w miejscu. Jak już wielokrotnie było mówione LD chcemy nakręcić przed majowymi Juwenaliami. Jest przed nami kupa pracy, wybór piosenki to tylko jeden z elementów który nie może w nieskończoność paraliżować naszych prac.
Osoby które chcą mieć wpływ na jego powstanie i którym tak bardzo zależy na losach projektu zachęcam do odejścia od komputerów i rozpoczęcia konkretnej pracy. Kolejna okazja jeszcze dzisiaj. -
Anonim
Wreszcie coś konkretnego...Debata nad piosenką trwała ponad 2 miesiące!
Wiadomo znajdą się niezadowoleni, ale dla dobra projektu trzeba było tą dyskusję zakończyć i podjąć jakąś decyzję. Dlatego brawo dla Marka za ten krok.
Jak już Marek napisał jutro rozpoczynamy kolejny ważny etap - czyli scenariusz do LD. -
Agnieszka
-
-
gRuHa
Ok Houston - zrozumiałem :)
>M. napisał
>Osoby które chcą mieć wpływ na jego powstanie i którym
>tak bardzo zależy na losach projektu zachęcam do odejścia
>od komputerów i rozpoczęcia konkretnej pracy.
poczułem się w tym momencie troszkę wywołąny do tablicy - nie czuję się być osobą na tyle kompetentną, aby realizować takie przedsięwzięcie w sposób maksymalnie PROFESJONALNY, więc narazie siedzę cicho, a jak będzie potrzebny profesjonalista w zakresie "przynieś, podaj, pozamiataj" to wtedy się ujawnię, a jutro o 17 mam w-f (w budynku tym samym co zawsze) -
w żadnym przypadku, nic personalnego, no offence :)
chodzi o osoby które poczują się źle ze świadomością braku bezpośredniego wpływu na wybór piosenki, Nie jest to jedyny etap prac, można pomóc o wiele bardziej także w innych i praca ta będzie dużo bardziej widoczna.
-
gRuHa
-
skiba
>W ostatni poniedziałek zgodnie z zapowiedzią odbyło się
>spotkanie dla osób chcących pisać scenariusz.
>Uzgodniliśmy na nim wspólnie i jednomyślnie, kierując
>się także głosami z grona że z powodu fiaska drugiego
>głosowania oraz braku czasu, za ostateczny uznamy wynik
>pierwszego. Decyzję tę rozpatrzyliśmy dokładnie
>analizując wszystkie jej skutki.
mnie tylko zastanawia, jak to się stało, ze podjęliście wtedy decyzję, skoro problemy z ankieta i jej ponownym jej uruchomieniem zaczęły się dopiero w poniedziałek wieczorem i sam 0 22:37 napisałeś, ze decyzje podejmiecie JUTRO - czyli we wtorek; ) jakaś dziwna niespójność :P
co do piosenki, która niestety wybraliście....sama w sobie jest fajna i nie powiem, żebym jej nie słuchała, ale jeśli chodzi o Lipduba, to strzeliście całemu projektowi w stopę! :P nie wydaje mi się, żebyście podejmując swoja decyzję wsłuchiwali się w tempo piosenki i wyobrażali sobie jak to wyjdzie w praniu - moim zdaniem w takim tempie dużo łatwiej jest zauważyć to, że wszystko jest wyreżyserowane i ustawione. Oczywiście każdy ma świadomość, jak jest, ale przecież chodzi o to, żeby to jak najumiejętniej ukryć; ) Żeby jeszcze ta piosenka miała jakiś pasujący sens - tzn była o czymś z czym student/widz będzie mógł się w jakiś sposób utożsamić...ale tu niestety też marnie; ) Już nie mówiąc o tym, że w melodii brak jest pozytywnej energii, która jest w wielu innych piosenkach, a to też jest moim zdaniem istotne.. -
Anonim
Słuszna decyzja. W obliczu ewidentnego sabotażu na sondę niemożliwym okazał się demokratyczny wybór piosenki. Nie można dłużej stać w miejscu, dlatego popieram kroki podjęte przez grupę scenariuszową. Dalsze szukanie dziury w całym jest bezcelowe. -
Ka.
Ekhm. po podjętej decycji pojawiły sie prawie dwie strony postów, moim zdaniem zbędnych. Ludzie, pogódźcie się z tym, że inaczej się nie da. W ten sposób, jak koleżanka powyzej, mozna krytykować kazdą piosenkę i każdą decyzję. A prawda jest taka, że dwa miesiące zmarnowane na wybór piosenki to jednak trochę dużo. Zróbcie tak, jak napisał M. : odejdzie od komputerów i zajmijcie sie czymś konstruktywnym, bo krytykowanie decyzji już podjętej albo pisanie 15 postów, że zgadzacie sie z nią, delikatnie mówiąc mija się z celem.
Pozdrawiam. -
Đz ¥ne ķ
Nie chcę wrzucać tego co zostało powiedziane tylko innymi słowami, wiec zacytuje post osoby powyżej z którym się całkowicie zgadzam:
>Ekhm. po podjętej decycji pojawiły sie prawie dwie strony postów, moim zdaniem zbędnych. Ludzie, pogódźcie się z tym, że inaczej się nie da. W ten sposób, jak koleżanka powyzej, mozna krytykować kazdą piosenkę i każdą decyzję. A prawda jest taka, że dwa miesiące zmarnowane na wybór piosenki to jednak trochę dużo. Zróbcie tak, jak napisał M. : odejdzie od komputerów i zajmijcie sie czymś konstruktywnym, bo krytykowanie decyzji już podjętej albo pisanie 15 postów, że zgadzacie sie z nią, delikatnie mówiąc mija się z celem.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam
Dzynek
P.S. nie wiem czy uda mi się dotrzeć na 17 dzisiaj na spotkanie scenariuszowe (życie...) :( mam nadzieję, że wyniki pracy zostaną przesłane/wrzucone na grono albo mailowo przesłane. -
Arisa
Koleżanka skiba ma rację - z Original Prankster problem nie jest jeśli chodzi o gusta (w końcu o nich się nie dyskutuje), ale czy uda się do tego dograć.
>Đz ¥ne ķ wrote:
>P.S. nie wiem czy uda mi się dotrzeć na 17 dzisiaj na
>spotkanie scenariuszowe (życie...) :( mam nadzieję, że
>wyniki pracy zostaną przesłane/wrzucone na grono albo
>mailowo przesłane.
Ja się o spotkaniu dopiero dowiedziałem (widać czegoś nie doczytałem), więc podpisuję się pod prośbą; ) -
Katka
nie chodzi tu o gusta, w zamierzchłych czasach wczesno-licealnych Offspring był jednym z moich ulubionych zespołów, a kasetę "Smash" znałam na pamięć; )
chodzi tylko o to, że sam kawałek się na LipDub nie nadaje moim zdaniem
i mimo sabotowania ankiety, piosenka miała od początku niskie notowania -
Arisa
>Katka wrote:
>nie chodzi tu o gusta, w zamierzchłych czasach
>wczesno-licealnych Offspring był jednym z moich ulubionych
>zespołów, a kasetę "Smash" znałam na pamięć; )
Phi, ja słucham Offspringa od IV klasy s.p. :P
>chodzi tylko o to, że sam kawałek się na LipDub nie
>nadaje moim zdaniem
>i mimo sabotowania ankiety, piosenka miała od początku
>niskie notowania
Zgadzam się w obu kwestiach. Tym niemniej jest już chyba "po ptakach". -
Olga
Nie ma idealnej piosenki, a na ostatnim spotkaniu przekonalismy sie, ze jest wlasnie calkiem spoko, i troche "nieodkryta" a dzieki temu szybko sie nie znudzi; ) -
Lady D.
Olga ma jak najbardziej rację. Wielu malkontentów może się jeszcze pozytywnie zdziwić, a określenie "nieodkryta" jak najbardziej pasuje do naszej piosenki! -
Czmielik
-
Lady D.
zgadzam się z przedmówcą:)
jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma!
więc serdecznie zapraszamy do burzy mózgów i dzielenia się swoimi pomysłami! potrzebujemy Was!!!

