Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • adam

    No dobra, czas na mnie. Przepraszam, za powstałe jakiekolwiek błędy, ale pisałem to w trakcie przerwy między nauka do poprawek..; )

    Spóźniony wykładowca podjeżdża swoim samochodem ( jakimś oldschoolowym najlepiej). Biegnie spóźniony na zajęcia, które odbywają się w starym BUW-ie (na samej górze, albo tam, gdzie są pracownie komputerowe. nie jestem pewien, czy to jest to samo piętro) Wchodzi, przeprasza za spóźnienie (albo i nie). Cała grupa siedzi znudzona na lekcji TI. Profesor/ka pyta jedną z osób, dlaczego się śmieje? On/a odpowiada, że ogląda właśnie coś śmiesznego. Kamera zagląda przez ramię tej osobie. I co tam widzi? Tu można rozegrać kilka opcji:


    - widzi siebie w śmiesznym stroju, resztę grupy też. Nagle wszyscy zaczynają tańczyć, albo robić coś innego.


    - wchodzi na stronę UW, gdzie na głównej jest odnośnik do YT. Po kliknięciu jest mocno zdziwiony. Zapytacie dlaczego? Otóż dlatego, że widzi siebie śpiącego przed komputerem. Klika w ‘PLAY’, kamera zbliża się do monitora i… coś się jeszcze wymyśli – ale ta opcja jest stara jak świat;


    - jeszcze zanim kamera bawi się w podglądacza, dana osoba śmieje się do łez. Kamera zainteresowana przedmiotem śmiechu, zbliża się do tej osóbki. Na monitorze widać otworzone YT, z nagłówkiem „LipDub Uniwersity of Warsaw 2010”( albo coś w tym stylu – oczywiście do uzgodnienia).


    - coś jeszcze na pewno wymyślimy!


    Zostańmy jednak przy wersji z profesorem i śmiejącej się osobie.

    Kamera ‘wjeżdża’ w ekran, gdzie widać studentów leżących na trawie, czytających itp. ( zakładając, że jest już oporowo ciepło). (tu ciężko jest wymyślić dokładny scenariusz, bez znania piosenki, ale wydaje mi się, że kilkominutowe ujęcia już z piosenką itd. byłyby wskazane)

    Po obśpiewaniu i przeleceniu ( w przenośni ) BUW-u, wychodzimy wejściem od ul. Dobrej, czy tez Lipowej. Natrafiamy tam na próbującego odpalić swój samochód ( może pomalowany w coś związanego z piosenką- maluszek, polonez albo tym podobny) profesora.
    Kilku studentów podbiega do niego, i zaczynają go pchać. Profesur odpala. W tym miejscu powinno nastąpić zgrabne podanie kamery do środka auta. Profesor rusza i jedzie najkrótszą drogą na Kampus Centralny.
    Trzeba tu dobrać takie godziny, żeby korki nas nie zmasakrowały! (Podczas ‘jazdy’ powinna być sama melodia – warto przemyśleć to przy wyborze piosenki, cały przejazd w montażu moglibyśmy przyspieszyć ).

    Gdy profesor dojeżdża na Kampus, przy Bramie Głównej wita go grupka ‘ulotkowiczów’, która rozrzuca broszurki ( to może być wydrukowane logo naszego LipDupa ).
    Udaje mu się przejechać przez szlaban, po ówczesnym powiedzeniu dzień dobry, (czegokolwiek) do pięknych dziewcząt siedzących w budce!:) Po drodze mija tłumy studentów spieszących na wykłady, machających do niego, robiących zdjęcia. Podjeżdża pod schody starego BUW-u, i stara się wydostać z wozu, po chwili mu się udaje.
    Wysiada, i zaczyna biec w stronę drzwi. (Po drodze oczywiście robimy LipDup-owe sztuczki) Po jakimś czasie dociera do Sali komputerowej, przeprasza za spóźnienie i... albo:

    - zachęca wszystkich studentów jednak do wyjścia na zewnątrz, żeby ‘złapać’ odrobinę słońca. (W tym miejscu trzeba zastanowić się nad inną opcją. Sala komputerowa jest zamkniętym pomieszczeniem, nie zmieszczą się tam wszyscy ludzie. )

    - śmieje się ze studenta i pokazuje swój telefon, gdzie ma zdjęcie nas wszystkich - robione z góry. Kamera najeżdża na nie, po czym ożywamy, śpiewamy piosenkę, machamy każdą kończyną ciała, każdym przedmiotem który trzymamy w reku, czymkolwiek.


    KONEC


  • Arisa

    Jeśli chodzi o to, co ów Profesor widzi na komputerze to można by ściągnąć pomysł z Mela Brooksa (Space Balls), tzn. widzi dokładnie siebie w tym momencie, w którym jest teraz. Student może wyjaśnić, że to piracka wersja; ) Jeżeli ktoś nie kojarzy o co chodzi to proszę:
    http://www.youtube.com/watch?v=zvd3...