-
Anonim
Może kogoś to zainteresuje. Otóż i zamieszczam link do ciekawej strony pana Jerzego Kowalczyka. Gdy otworzy się okno, zachęcam do zaznaczenia pola z korespondencją mailową z dr-em Grygiańcem autora owej strony. Czytajcie chronologicznie, od dołu. A i przy okazji na stronie umieszczone jest całe dzieło, którego zrozumienie przerosło nawet naszego miłego doktora;> Może jakieś jego opracowanie byłoby dobrym pomysłem na pracę roczną...?;> Pod rozwagę moi drodzy, pod rozwagę:P
http://www.blog.jerzykowalczyk.eu/t... -
Mleczuś ; )
Ooo ja nie wiem, czy dobrym pomysłem jest porywanie się na coś, co przerosło samego Pana G... To tak jakby próbować prześcignąć mistrza, a to o ile pamiętam sprawdza się dobrze w buddyjskich naukach, których wątpię aby Myster G. był wyznawcą; DD
O bez kitu, jaki Grygianiec nietopry! Tak okrzyczeć biednego pana Jerzego, że sie do niego per Doktor nie zwraca! Niegrzeczny Grygianiuś. Aaaa. Prywatna korespondencja, nie wolno, ała, sio nas stamtąd. xD -
Czerwona
Buahah, Wolniewicz mistrz, mam lekturę do poduszki na najbliższe dni :D -
-
Anonim
Strasznie niekulturalnie jest upubliczniać prywatną korespondencję, która już z samej nazwy publiczna być nie powinna.
Aniu, co czytasz? -
Czerwona
-
Anonim
>!ROGAL! napisał
>Strasznie niekulturalnie jest upubliczniać prywatną
>korespondencję, która już z samej nazwy publiczna być
>nie powinna.
>Aniu, co czytasz?
niekulturalne to jest czytanie cudzej prywatnej korespondencji. no, ale niech to już każdy we własnym zakresie rozważy wobec własnego sumienia zanim zdecyduje się na lekturę;] -
Anonim
>Wowo napisał
>>!ROGAL! napisał
>>Strasznie niekulturalnie jest upubliczniać prywatną
>>korespondencję, która już z samej nazwy publiczna być
>>nie powinna.
>>Aniu, co czytasz?
>
>niekulturalne to jest czytanie cudzej prywatnej
>korespondencji. no, ale niech to już każdy we własnym
>zakresie rozważy wobec własnego sumienia zanim zdecyduje
>się na lekturę;]
W działaniach matematycznych dwa minusy dają plus. :)
Jestem jak drogowskaz stojący przy drodze, którą wskazuję...jakby to określiła prof. Magdalena Środa :) -
Czerwona
Jej chodziło o to, że drogowskaz niekoniecznie musi podążać drogą, którą wskazuje.
A co do korespondencji prywatnej-nieprywatnej - kto się czuje urażony, niech nie czyta. A sam pan zaczynający konwersację mailową nie mógł uważać jej za stricte prywatną, skoro oczekiwał krytyki naukowej itd a potem jeszcze zamieścił to w necie; p Swoją drogą, współczuje Grygiańcowi momentu, gdy dostał tego wielkiego maila z PRL-em itp... -
Anonim
Grygianiec i współczucie, hehehe. A i tak miał w miarę spoko, poczytaj korespondencję z Hellerem... Mnie w pewnym momencie chyba przestało nawet bawić...
"Twierdzę, że moja teoria bytu opierająca się na wielu nowych ideach, a przede wszystkim na nieantagonistycznym sposobie bycia bytu jest wartościową i nowatorską myślą, która z czasem spowoduje rewolucję wiedzy filozoficznej i naukowej. W każdym razie mam zamiar zrobić wszystko, by ją upowszechnić, a więc mam zamiar książkę przetłumaczyć i próbować wydać ją na anglojęzycznym rynku, a nawet przedstawić ją Kapitule Nagrody Nobla."
a jeśli on ma rację?;p -
Anonim
-
Czerwona
Nie no, ej, a jeśli FAKTYCZNIE ma rację?
To byłoby dopiero zabawne :D

