Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Sir Khalid Nasrallah

    " Nie ulega wątpliwości, że choć fizyka i filozofia stanowią odrębne dziedziny działalności intelektualnej, stosujące odmienne metody i stawiające sobie różne cele badawcze, to jednak wiele zagadnień można zaliczyć do zakresu zainteresowania obu tych dyscyplin. Szczególnie dział filozofii zwany 'ontologią' podejmuje często analizy problemów, przy których nie sposób obejść się bez wsparcia ze strony podstawowej nauki przyrodniczej, jaką jest właśnie fizyka. Tak jest np. w wypadku ontologicznych analiz pojęcia 'przestrzeni', 'czasu' i 'ruchu'. Mimo że wielu filozofów próbuje dokonywać takich analiz 'na własną rękę', opierając się na pewnych zdroworozsądkowych intuicjach, trzeba przyznać, że rezultaty badań fizyków w tej dziedzinie nie są i nie powinny być pomijane milczeniem. Powszechnie wiadomo, że wspomniane wyżej pojęcia doczekały się wnikliwej, choć kontrowersyjnej analizy na gruncie dwóch podstawowych współczesnych teorii fizycznych: szczególnej i ogólnej teorii względności. Jednak, choć od powstania tych teorii minęło już stulecie, ciągle panuje przekonanie o 'paradoksalności' czy głębokiej nieintuicyjności proponowanych przez nie rozstrzygnięć. W świadomości ludzi nie zajmujących się głębiej problematyką czasu i przestrzeni utrwalił się stereotyp dobrej, starej i intuicyjnej mechaniki Newtonowskiej, którą niestety trzeba było porzucić dla 'zwariowanej', choć zgodnej z doświadczeniem teorii Einsteina. Stereotyp ten można jednak podważyć, pokazując, że już w klasycznym ujęciu czasu i przestrzeni, pochodzącym od Galileusza i Newtona, znaleźć można konsekwencje niezgodne ze zdroworozsądkową 'wiedzą potoczną'. Co więcej, można pokazać, że przejście do teorii względności jest w istocie podyktowane tylko konsekwentnym zastosowaniem pewnych przesłanek, pojawiających się już w klasycznym ujęciu zjawisk mechanicznych. "

    Tomasz Bigaj
  • Sir Khalid Nasrallah

    " Przez ontologię, w wąskim sensie, rozumie się dziedzinę badań dotyczącą 'tego, co istnieje i w jaki sposób istnieje'. Oczywiście - co w filozofii jest regułą - ma miejsce wiele różnych kierunków ontologicznych, krócej - ontologii. W związku z tym [...] powstaje zagadnienie: jaka ontologia jest adekwatna do [...] [umiarkowanego] monizmu [w wersji zdarzeniowej] oraz do współczesnej fizyki, a szczególnie — teorii względności. Ściślej mówiąc - chodzi tu o adekwatność w stosunku do definicji czasu tego monizmu oraz do teorii czasu zawartej w teorii względności.
    Warunki, jakie - naszym zdaniem - winna spełniać ontologia adekwatna w sensie wyżej podanym są następujące. Po pierwsze, (a) ontologia taka musi zakładać, że istnieją zdarzenia fizyczne, że tworzą one zbiór zwany światem zdarzeń, oraz że zbiór ten wyposażony jest w strukturę czasoprzestrzenno-fizyczną. Po drugie, (b) musi ona zakładać, że istnieją momenty stanowiące zbiory zdarzeń, że tworzą one zbiór zwany (węziej) czasem, oraz że zbiór ten wyposażony jest w określoną strukturę. To samo dotyczy punktów przestrzennych i punktów czasoprzestrzennych oraz odpowiednich ich zbiorów - przestrzeni fizycznej i czasoprzestrzeni; w ten sposób świat zdarzeń winien stanowić jednolitą podstawę dla definicji i teorii: czasu, przestrzeni i czasoprzestrzeni. Oba te warunki są narzucone przez rozważany monizm. Po trzecie, (c) ontologia taka musi zakładać, że istnieją nadto: rzeczy (ciała) i procesy fizyczne, oraz że mają one własności i wchodzą - jak zdarzenia - w relacje czasowe, przestrzenne i fizyczne. Mówiąc dokładniej, chodzi tu o rzeczy i procesy pewnego typu. Z jednej strony - o ciała (o niezerowej masie spoczynkowej), funkcjonujące w roli układów odniesienia, w stosunku do których są zrelatywizowane (obiektywnie!) i określone przynajmniej niektóre relacje czasowe, np. [...] [równoczesności], i przestrzenne, np. [...] [kolokacji], oraz - definiowane za pomocą tychże relacji obiekty (momenty, punkty przestrzenne itd.). Z drugiej zaś strony - chodzi o procesy i ciała, funkcjonujące w roli przyrządów mierniczych: dla pomiaru długości interwałów czasowych (zegary) i interwałów przestrzennych (pręty). Warunek powyższy jest oczywiście narzucony przez fizykę, a jego pierwsza składowa przez teorię względności. "

    Zdzisław Augustynek

    " Nasz przegląd dziejów problemu stosunku logiki do ontologii może być podsumowany w następujący sposób. Dzieje te zaczynają się w dwuznacznej sytuacji, a to wskutek tego, że Arystoteles - twórca zarówno logiki, jak i ontologii - pozostawił bardzo różne logiki. Po nim, w ciągu dwudziestu wieków, myśliciele przyjmowali zwykle, że logika jest logiką pierwszego, 'dialektycznego' typu - i w konsekwencji twierdzili, również prawie bez wyjątku, że między logiką a ontologią zachodzi istotna różnica. Pojawienie się logiki matematycznej zmieniło tę sytuację. W przeciwieństwie do całej niemal po-Arystotelesowskiej tradycji ta nowa logika optuje na rzecz logiki drugiego typu, tej z 'Analityk pierwszych'. Zarazem tezy i systemy logiczne zostały w niej sformułowane w sposób znacznie ściślejszy. Pod obydwoma względami logika matematyczna przyczyniła się do zbliżenia obu dyscyplin, które nigdy w dziejach nie były tak ściśle związane, jeśli chodzi o przedmiot - choć równocześnie tak bardzo różne co do używanych w nich metod. "

    Józef M. Bocheński
  • Profesor

    Sic!
| |

W aspekcie pragmatycznym - nauka o metodach działalności nauk i stosowanych w nauce procedurach ba...



Fotki

Miejsca grona (0)