-
Angel of Death
-
Anonim
-
Anonim
-
Anonim
-
-
Angel of Death
-
Anonim
taa, i codzienna pobudka....jakby było się czym ekscytować. kurde. przez całe dwa tygodnie padało, a on biegał z nadzieją, ze wyjdzie słońce. cóż, jak można być takim nietolerancyjnym i zrywać biedne dzieci o 7.00 rano?! ale nie zapominajmy o Sławku! to legenda naszego obozu -
Anonim
NIETOLERANCYJNYM? A KTO NAM KAZAŁ ZMAZYWAC SWASTYKI Z PLAKATÓW, CHOCIAŻ NA ŻYDA MÓWIŁ "ŻYDUCH" -
czoko
ta. Ian po tym obozie musiał się załamać psychicznie.
dżemdobry wszystkim!:)
fajne grono, Kuba. -
a.
-
Anonim
Nie wiem, dlaczego się tak go czepiacie. On przecież, przeżył tyle wspaniałych przygód. -
Angel of Death
Ma taka wspaniałą dziewczynę. I mieszka niedaleko mnie. Miły chłopak. Na pewno ma wielu przyjaciół-Polaków i przyjaciół-Anglików. Ja tam go lubiłem. Jak chciał nas bronić i kłamać jak benzynę na ganeczku podpaliliśmy... -
czoko
-
Anonim
-
czoko
-
Anonim
-
Angel of Death
a moze nieumarły, hmm? Małgosi nie lubiłem. Była wredna za to, ze nie powiedziałem jej, jak się nazywam po angielsku i stwierdziłem, że po polsku będę rozmawiać ze wszystkimi oprócz Iana -
czoko
ona mnie nienawidziła. jak robiłyśmy cośtam z Adą, to zawsze uważała że to tylko ja.
tylko do moich rodziców dzwoniła.
ej. kto jedzie w tym roku na worldwide? -
Angel of Death
-
Anonim
przecież to jest dla małych dzieci. Kuba, przypomniało mi się, jak mówiłeś że na tych obozach jest Avril -
czoko
sam załóż wątek, to twoje cudowne forum. ja też nie jadę.
planujemy jakieś spotkanie 'poobozowe'?
bo np kalina. i ja. się na to nastawiamy.
hm?