-
Lisu
Kampanie, czyli jak z niewinnej malej przygody zorganizowac wielka krucjate. Tak jak i w innych tematach postaram sie i tutaj rzucic kilka pomyslow i znowu licze na wasza pomoc -
Ghoul
Najciezej chyba o kampanie w Zewie Cthulhu... przynajmniej mi i dlatego sam przeczytalbym chetnie kilka rad...
jesli chodzi o mlotka, bo na temat innego systemu wypowiedziec sie nie moge, watkiem glownym kampanii moze byc zwalczanie kultu dzialajacego na terenie calego imperium... swiat ten jest wrecz stworzony do takiej kampanii... zeby naprawde wciagnela graczy musze oni zwalczac kult z odpowiednich pobudek, moze to byc chec zemsty, a moze poprostu zwykla (a moze niezwykla) milosc do imperium lub droga do zrobienia kariery...
niepolaczone fabularnie przygody tez moga sie stac kampania w pewnym sensie... jesli znajdzie sie jakis wyjatkowy cel na ktory bohater chce przaznaczac pieniadze, to bedzie szukal zarobku, a pewnie nie dorobi sie odpowiedniej ilosci pieniedzy podejmujac sie przecietnych prac, lecz raczej ryzykownych zadan....
przyklad: Zakonnik wyjatkowo kochajacy swoj zakon... zakon ten jest bardzo zaniedbany i w ogole dawno utracil dawny blask, co lekcewaza miejscowi moznowladcy... glowa zakonu uwaza ze zeby wskrzesic dawna chwale zakonu potrzebny jest najpierw remont swiatyni i calego terenu zakonnego... tak wiece wysyla zakonnikow w swiat by zbierali fundusze na zakon... (jednoczesnie pomagajac ludziom w potrzebie)
moze to nie jest najlepszy przyklad ale wiadomo o co chodzi :D... -
Nothin' more than imagination
mi się wydaje że kampanie same wychodzą z dobrze odgrywanych postaci, ładnie opisanych, i z ciekawych przygód...
pozatym wystarczy wojna przecież gracze niezawsze muszą być podporą i lewarem siwatowej polityki...
Rodziny?
Pozatym małe kampanie...
Bo czymże jest kampania jak nie dłuższą przygodą której wątki odbijają się w wielu sesjach...w sumie niczym się nieróżni od pojedyńczego epizodu. [Który niemusi się kończyć poprostu]