- 1
- 2
-
siefca
[...]
"Uzytkownik udziela grono.net prawa do nieodplatnego kopiowania, publikowania, dystrybucji, modyfikacji, przekladu oraz wykorzystania w inny sposob, na jakimkolwiek polu eksploatacji wszystkich materialow dostarczanych do serwisu grono.net."
[...]
Wielu moich znajomych po zapoznaniu się z regulaminem artykuuje swoje niezadowolenie z takiego stawiania sprawy przez serwis i nie chcą się przyłączyć. :/
Proponuję zmianę w regulaminie, bo pomysł jest świetny imho, a to go troszku blokuje. Zastanawia mnie też, czy "materiały" oznacza tu też prywatne wiadomości (patrz tajemnica korespondencji, patrz prawo pocztowe), i sam mam dylemat co jest ważniejsze.
--
paweł wilk
-
Anonim
ja tam nie chce aby cokolwiek mojego bylo gdziekolwiek publikowane oprocz forum..moze jasniej prosze co poeta ma na mysli mowiac o publikacjach gdziekolwiek poza forum nie mowiac o kopiowaniu..cos tu nie gra IMO -
lisi
... tak tak - przylaczam sie do apelu !!! ...
... Ty, szelma, cos Ci kolor z tfarzy zszedl ... :) -
Anonim
blady jestem kurnam, chyba ze jakiegos fotoszopa szczele i se rumience i kaczence doprawie :))) -
-
dyziu/xargs
Pawle!
Uważam, że się mylisz. Administratorzy grono.net oraz korporacja Brandlay na pewno nie miała złych intencji tworzac ten regulamin. Jestem absolutnie pewny, że ma to na celu naszą promocję, pod którą Brandlay się conajwyżej podpisze - to nawet lepiej, bo my nie jesteśmy znani a oni i owszem. Wydaje mi się, że Twoim znajomym trzeba nieco otuchy dodać. Więcej wiary w bezinteresowność ludzką! Grono.net jest nieodpłatne! Jest DARMOWE! Za free. That's why I'm here. Mozna tu poznac wielu przyjaciol! PRZYJAŹŃ JEST BEZCENNA! Wotuję za utrzymaniem regulaminu, takim jakim jest. Jednocześnie chciałbym pozdrowić wszystkich członków korporacji Brandlay bo są wporzo ziomyi basta! -
lisi
... miauem paru takich "dobrych ziomali" co sie chujami okazali ... teraz nikomu nieznanemu nie wierze ... -
siefca
Marku Piotrze,
Otworzyłeś mi oczy!
Teraz już wiem, że właściciele serwisu mają dobre intencje i są przyjacielsko nastawieni i nigdy się na nich nie zawiodę. Cóż za nonsensowna ta moja wątpliwość w świetle argumentów, które przedstawiłeś.
Ah głupi ci, którzy nie chcieli się przyłączyć (za darmo), to nie są moi prawdziwi znajomi, acz zwykłe tchórze. Dzięki Tobie Marku Piotrze przejrzałem...
Proponuję więc dodanie radosnego podpunktu do regulaminu, że obowiązuje on dopóki serwis będzie zawsze całkowicie darmowy (ang. za free). :-]
Marku, jeszcze raz dziękuję. Gromkie ELO dla Ciebie i ziomali z korporacji. :*
ps.: sprawdziłem; nie ma potrzeby artykułować, że wiadomości prywatne są niepubliczne (niepublikowalne) -- ustawa jest ważniejsza niż regulamin i w przypadku prywatnych wiadomości ten punkt regulaminu jest nieważny.
/*
* begin: kruczek
*
* UWAGA: to jest prywatna wiadomość wysłana do moich znajomych i przyjaciół
* obecnych w społeczności zbudowanej w oparciu o technologię oferowaną
* przez serwis grono.net.
*
* end: kruczek
*/
--
paweł
-
dyziu/xargs
Człowieku men, to nie byli dobrzy ziomale. Dobre ziomale to nie były. -
Anonim
http://www.brandlay.com. dlugo ich znajde? -
1
-
WojD
Z regulaminem sprawa jest prosta :) Po prostu to standard - a wzmiankowany zapis dotyczy tego, że z punktu widzenia niektórych interpretacji internetu, każdorazowe wywołanie strony jest publikacją, więc grono.net musi miec prawo do wielokrotnego publikowania materiałów zamieszczonych (czyli na przykład postów na forum) przez użytkowników. Także z kopii zapasowych, jako screenshoty i tak dalej...
Wiem, że to brzmi dziwnie - ale z drugiej strony pomyślcie - a co jeżeli taki post zostanie - niekoniecznie złośliwie - wykorzystany jako ilustracja do artykułu w wysokonakładowym czasopiśmie (a niebawem kilka takich tekstów się ukaże) - a autor wytoczy grono.net proces o odszkodowanie za wykorzystanie jego 'tfurczości'...; -)
Oczywiście wykorzystane może być tylko to, co jest widoczne dla zwykłego użytkownika (a nie dla kręgu znajomych) - więc nie wchodzi w grę naruszanie prywatności - natomiast wiadomości na forum nie są - gwoli scisłości - wiadomościami prywatnymi w rozumieniu prawa... Nawet gdy napisane zostały w obrębie grono.net -
siefca
..spoko, ale właśnie z tymi forami to jest podobnie jak z Usenet. Na Usenecie możesz do wiadomości dołączyć disclaimer, że to jest wiadomość prywatna adresowana do "społeczności [tej] grupy" (czyli do każdego czytającego z osobna), czy też do "społeczności internetu", wtedy to chroni przed reprintem w czasopiśmie itd, przed użyciem przez podmioty mające osobowość prawną, a nie fizyczną.
IMHO ofkors, bo zdania bywają podzielone.
-
dyziu/xargs
-
siefca
-
antoni cugi piecheciński
-
siefca
to może takie małe doprecyzowanie:
"Użytkownik udziela grono.net prawa do nieodpłatnego kopiowania, publikowania, dystrybucji, modyfikacji, przekładu oraz wykorzystania w inny sposób, na jakimkolwiek polu eksploatacji wszystkich materiałów dostarczanych do serwisu grono.net, które są przez użytkownika udostępnione dla wszystkich członków społeczności serwisu grono.net lub są udostępnione przez użytkownika dla użytkowników zewnętrznych (nie związanych z serwisem)."
m'kay? to chyba by rozwiązywało ten problem i nie niepokoiło ludzi?
--
pawlik
-
•krzynio
Drogi Pawle,
Zastanawia mnie również fakt, że w "Zasadach" nie jest napisane jaki podmiot jest administratorem bazy danych osobowych - regulamin mówi: "Zgromadzone dane są, przechowywane na serwerach grono.net z zapewnieniem właściwej ochrony".
Kto więc ma dane?
K. -
Anonim
oo dobre pytanie i co to za firma na litere b,ktora ma cos wspolnego z tym gronem? bo tresc moich wiadomosci prywatnych tez chula przez "ich" serwer tak wiec chcialbym wiedziec dokladniej kto i dlaczego moze mnie inwigilowac brrr -
Grono.Net
-
tre..vor
shelma myslisz ze moze byc nie ciekawie jak teksty wpadna w niepowolane rece ??
- 1
- 2

