Filozofia [3665]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    Więc tak jak w wątku ,co sądzicie na ten temat ? Czy możemy jednoznacznie zdefiniować miłość ? I czym ona tak naprawdę jest ? A może jeśli miłość jest mylona z pożądaniem to ona też jest rodzajem miłości ?
  • Anonim

    przepraszam nie ona tylko ono (pożądanie )
  • hym

    zalezy/
    Dziaj wiele osob co innego mowi co innego czyni. Mysla i mowia "jestem za milscia" a pratycznie "coz...to zwiazek zapchaj dziora ale musialem z kims byc, sama przecie znie bede". Albo mowia "doaze do wolnsci" a robia wsztsko co zniewala. Lub mowia "chce byc w zwiazku prawdziwym" a zdradzaja itp.

    Dobrze sie zastwic czego sie naprawde chce. A obie zreczy istnieja niezaleznie; milosc i pozadanie, czasem razem (np; spenina milosc w zwiazku) czasem oddzilnie (np; gwalt) czasem...
  • Anonim

    Na pewno każdy kto doświadczył miłości nie potrzebuje kolejnej pieprzo...ej definicyji. Nie musi wiedzieć co to jest. Ważne, że wie, że istnieje.

    Dlatego pytanie moim zdaniem powinno być o to czy istnieje miłość ?, a nie o definicję. Bo definicję na to uczucie każdy na pewno ma własną, nawet w jednym związku.

    Poza tym dobrze byłoby sprecyzować o jaką miłość chodzi. Mowa o pożądaniu coś sugeruje, ale swojej mamy nie pożądam, a z całą pewnością istnieje między nami miłość.

    Na pewno dla większości kobiet miłość to co innego niż dla mężczyzn. Kobiety inaczej chcą być pieszczone tą miłością niż mężczyźni, choć główny cel jest ten sam : być razem w szczęściu. Dla miłości na pewno też doświadczenia i wiek mają znaczenia, a co za tym idzie : stadium związku. Na pewno kultura w jakiej się żyje też na to oddziaływa, a co za tym idzie wiek świata, w którym się żyje. Ma to też związek ze światopoglądami osób kochających. Więc dla jednego miłość sprowadza się tylko do sexu, a dla innego sex nie jest niezbędny dla miłości. Nie można wybierać i mówić, że tylko jeden ma rację. Obaj mają. Każdy wybiera sobie taką miłość jaką chce i w jaką wierzy. Jedne są piękne, długie i kolorowe, a inne pełne bólu, zakłamania i rozpaczy. Jak wszystko w życiu.

    Wniosek nasuwa się jeden : nie ma jednoznacznej definicji miłości. Na pewno można jednak wyróżnić cechy wspólne dla każdej miłości oraz podzielić miłlość na kategorie, rodzaje przyczynowe, rodzaje relacyjne, etc... . Ale po co ? W to trzeba wierzyć i doświadczać jeśli uważa się, że to może dać szczęście. I nie ma sensu dyskutować nad tym czy istnieje w sumie, bo rozumem przy dzisiejszej wiedzy na pewno nie da się jej objąć. Chyba, że ktoś jest naukowcem na tyle pyszałkowatym, iż uważa, że odkrył kraniec świata i odnalezione do tej pory geny i hormony, oraz wychowanie jako jedyne kształtują człowieka i jego uczucia.... Można w nią tylko wierzyć i miecz szczęście jej doświadczyć, aby się przekonać, że na prawdę istnieje.



  • hym

    I teraz bedziemy pierdolic jak od zawsze ...
  • tadzio

    gdyby nie spacja przed wielokropkiem i brak polskiej litery "ć", to napisałbyś posta bezbłędnie.
  • Anonim

    >hym napisał
    >I teraz bedziemy pierdolic jak od zawsze ...

    Czyli opowiadasz się po stronie " miłość to wyłącznie pożądanie " ? :P Osobiście uważam, że od zawsze pierdolenie nierozłącznie kojarzy się z miłością. W takim razie musi być jedną z niepodważalnych podstaw miłości :P

    Btw uwielbiam komenty, które wnoszą sobą czystą treść na temat.
  • Anonim

    a może sex jest fundamentem udanego związku i miłości ? --u niektórych
  • Anonim

    No baa ... ja sobie nie wyobrażam miłości bez sexu, ale wyobrażam sobie sex bez miłości. Musi być pożądanie, bez tego może być tylko przyjaźń. Jestem ten "niektóry" :], tylko z zastrzeżeniem, że sex jest jedynie cementem w tym fundamencie, a żeby powstał fundament trzeba jeszcze wody, betoniarki itd .. mówiąc inaczej kochać mogę tylko pociągający umysł i ciało. Myślę, że większość normalnych osób tak ma.
  • Cold Mouth Prayer

    A miłość platoniczna?:)Uczta się kłania,hehe...

    Ale zgoda,miłość bez porządania i namiętności jest płaska(pytanie czy jest to jeszcze miłość czy wyższa forma przyjaźni?)
    Ja dorzucam do tego sosu poznanie.Bez wzajemnej chęci poznania nie ma miłości.Acha i moim zdaniem idealna miłość to miłość sprawiedliwa czyli:
    Odczuwana wzajemnie,szczera i konsekwenta w podobnym wymiarze odczuć.Gdy po zakochaniu następuje tak zwany pomost między euforią a normalnością,to wtedy ukazuje się jej prawdziwa moc.Bo czy potem się wypali,czy jednak pozostanie...to jest najlepszy weryfikator.
  • Anonim

    Każdy ma miłość taką na jaką sobie zasłużył i wcale, a wcale nie musi być to sprawiedliwe. Mam tu na myśli to, że każdy ma miłość taką na jaką go stać. To znaczy jak bardzo jest atrakcyjny dla swojej potencjalnej partnerki/partnera i jakie ma pogląd umożliwiające mu założyć jakowyś określony związek. Nie zakładam żeby jakiekolwiek poglądy ZDROWEGO człowieka były złe i ktoś taki nie oprze związku tylko na pożądaniu, albo zależności finansowej, to są spaczenia. A platoniczna miłość - czemu nie, jeśli taka komuś daje szczęście ? Ale myślę, że większość osób, które w taką wierzą oszukują same siebie. Ale tylko mi się wydaje, nie zaglądałem nikomu takiemu w umysł :p ...

    Chęć poznania to chyba podstawa powstawania miłości. Bo ja na ten przykład poza tym, że chcę poznać jak dana osoba sprawdza się w łóżku mam ochotę poznać jej zapatrywania na przyszłość i ogólny stan rzeczy na świecie, żeby wywnioskować, czy taka osoba będzie mnie interesować dłużej.

    Sprawiedliwa ? Całkiem trafne określenie na to co napisałeś Cold Mouth Prayer. Zgadzam się z tym i podpisuję pod tym dwoma rękoma. Po prostu do miłości potrzeba dwoje ludzi, którzy mają podobne co do siebie odczucia i chęć bycia ze sobą , itd ...
  • carlotta

    nie znajdziesz prawdziwej definicji miłości, ponieważ jeśli kochasz powinno byc to twoje prywwatne pojęcie miłości
  • Anonim

    >carlotta napisała:
    >nie znajdziesz prawdziwej definicji miłości, ponieważ
    >jeśli kochasz powinno byc to twoje prywwatne pojęcie
    >miłości


    No tak ,ale ja chciałam poznać innych poglądy na temat miłości..Bo ,że ja mam swój no to oczywiste.
  • Anonim

    >Kewaus napisał
    >Każdy ma miłość taką na jaką sobie zasłużył i
    >wcale, a wcale nie musi być to sprawiedliwe. Mam tu na
    >myśli to, że każdy ma miłość taką na jaką go stać.
    >To znaczy jak bardzo jest atrakcyjny dla swojej potencjalnej
    >partnerki/partnera i jakie ma pogląd umożliwiające mu
    >założyć jakowyś określony związek. Nie zakładam żeby
    >jakiekolwiek poglądy ZDROWEGO człowieka były złe i ktoś
    >taki nie oprze związku tylko na pożądaniu, albo
    >zależności finansowej, to są spaczenia. A platoniczna
    >miłość - czemu nie, jeśli taka komuś daje szczęście ?
    >Ale myślę, że większość osób, które w taką wierzą
    >oszukują same siebie. Ale tylko mi się wydaje, nie
    >zaglądałem nikomu takiemu w umysł :p ...
    >
    >Chęć poznania to chyba podstawa powstawania miłości. Bo
    >ja na ten przykład poza tym, że chcę poznać jak dana
    >osoba sprawdza się w łóżku mam ochotę poznać jej
    >zapatrywania na przyszłość i ogólny stan rzeczy na
    >świecie, żeby wywnioskować, czy taka osoba będzie mnie
    >interesować dłużej.
    >
    >Sprawiedliwa ? Całkiem trafne określenie na to co
    >napisałeś Cold Mouth Prayer. Zgadzam się z tym i
    >podpisuję pod tym dwoma rękoma. Po prostu do miłości
    >potrzeba dwoje ludzi, którzy mają podobne co do siebie
    >odczucia i chęć bycia ze sobą , itd ...

    Hmmm.No tak ,ale np.można źle trafić z miłością przez nieporozumienie też. Jedna osoba Kocha a druga wyłącznie chce seksu
  • hym

    >Kewaus napisał
    >>hym napisał
    >>I teraz bedziemy pierdolic jak od zawsze ...
    >
    >Czyli opowiadasz się po stronie " miłość to wyłącznie
    >pożądanie " ? :P Osobiście uważam, że od zawsze
    >pierdolenie nierozłącznie kojarzy się z miłością. W
    >takim razie musi być jedną z niepodważalnych podstaw
    >miłości :P
    >
    >Btw uwielbiam komenty, które wnoszą sobą czystą treść
    >na temat.

    Nie opowiadam sie za faktami:)
    A fakty mowiaz e sa osoby ktre poswiecily swoje zycie za innych w zamian nic nei dstjac czyli milosc istnije/
    Podbnie patrici (milosc do kraju)
    Czy Swieci (milosc do Boga np; tersa z Kalkuty czt Francszek z Asyzu)

    Natomiast to ze wikszosc dziasj pierdoli sie z kim poddpoadnie,. nie znaczy ze inni jej nie maja. Nasz wybor co chcemy
  • Cold Mouth Prayer

    "Nie opowiadam sie za faktami:)"
    Jeśli więc się nie opowiadasz za faktami to za czym się opowiadasz?Bo dalej przeczysz samemu sobie,n chyba, że nie znasz się na interpunkcji i przeoczyłeś przecinek,co zmienia postać rzeczy.

    Wymienione przez Ciebie przykłady moim zdaniem nie są miłością w sensie stricte.Bo miłość to uczucie wyższe,namiętność,sprawiedliwo ść,poznanie-jak już to wcześniej ustalili moi przedmówcy i ja sam.
    Moim zdaniem nadużywa się słowa "miłość" i myli sie je z oddaniem,pobożnością,pożądanie m, i innymi, często euforycznymi odczuciami.Zatem słowo "miłość wymaga sprecyzowania i określenia jej zakresu.A i także, jej cech.
  • Anonim

    Na wikipedii bardzo ładnie opisują Według Sternberga, rożne rodzaje miłości, i ja się z tym zgadzam :

    * lubienie: intymność, ale bez zaangażowania czy namiętności.
    * zadurzenie: namiętność bez zaangażowania czy intymności.
    * pusta miłość: zaangażowanie bez namiętności czy intymności.
    * romantyczna miłość: intymność i namiętność, ale bez zaangażowania.
    * niedorzeczna miłość: zaangażowanie i namiętność, ale bez intymności.
    * partnerska miłość: zaangażowanie i intymność, ale bez namiętności.
    * miłość doskonała: zaangażowanie, intymność i namiętność.

    a tutaj odnośnik http://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C5%... , cobym nie musiał tłumaczyć czym wg Sternberga jest intymność, zaangażowanie i namiętność.

  • Old Boy

    >Zdematerializowana Wariatka ! napisała:
    >Więc tak jak w wątku ,co sądzicie na ten temat ? Czy
    >możemy jednoznacznie zdefiniować miłość ? I czym ona
    >tak naprawdę jest ? A może jeśli miłość jest mylona z
    >pożądaniem to ona też jest rodzajem miłości ?

    Pewnik- jest nieodłącznym czynnikiem prokreacji - zjawiskiem psycho biologicznym a indywidualny odbiór
    dający szczęście lub odwrotnie to, to co się telepie dla zaciemnienia celu, obrazu ---- do zastanowienia !
    Pozdrowionko dla Wszystkich mających fart w miłości i odwrotnie Rysiek
  • Archanioł Thomas

    Ja milosc definiuje tak sa jej dwa poziomy:
    1.Milosc warunkowa.
    2.Milosc bezwarunkowa.

    Pierwsze jest kiedy istnieje polaczenie pomiedzy dwoma bytami, ale jest na zasadzie korzysci jednego bytu od drugiego.Drugie jest kiedy nie ma zadnego ALE tylko jest poprostu polaczenie pomiedzy dwoma bytamii.
    Mówiac prosciej zanurzmy sie w Platońskiej koncepcji ideii, najwysza idea jest dobro i pienkno polaczone daje milosc.

    Milosc= idea najwszyego pienkna + idea najwszyego dobra
    To moja definicja:)
  • Julia

    Szczęście drugiej osoby stawiać ponad swoim.
  • 1
  • 2
| |

Filozofia. Od pierwszych myślicieli greckich do czasów współczesnych... metodologia nauk, metafi...



Fotki

Miejsca grona (0)