-
bartkiller
>Mrs. Unfabulous napisała:
>Moim zdaniem nie ma takiego pewnego wyznacznika wartości
>drugiego człowieka. Ale myślę, że duże znaczenie ma dla
>nas własny szacunek do samego siebie, to jak my się ze
>sobą czujemy, czego my czujemy się warci. To się liczy i
>o nas świdczy, daje innym jakiś obraz.
Jeśli chodzi o świszczenie to myślę, że spore znaczenie mają kwestie ortodontyczne. -
electric feel
Jeśli chodzi o 'świszczenie' to możliwe, że kwestie ortodotyczne mają spore znacznie, przyznaję, że to wielce prawdopodobne. -
Old Boy
>A według mnie przydatność społeczna i samoakceptacja
>towarzyszą wzrostowi i kolorowi oczu.
Tak jak piszesz tyle jesteś wart -
Cold Mouth Prayer
A mi się wydaję że wartość życia należy mierzyć w szczęściu.Szczęście to zespół zadowoleń, składający się na całe życie. -
-
bartkiller
>Old Boy napisał
>
>>A według mnie przydatność społeczna i samoakceptacja
>>towarzyszą wzrostowi i kolorowi oczu.
>
>Tak jak piszesz tyle jesteś wart
Czekaj, bo się zgubiłem - to komplement, czy się nie zgadzasz, ale nie za bardzo potrafisz uzasadnić ? -
carlotta
-
Cold Mouth Prayer
>carlotta napisała:
>wyznacznikiem wartości człowieka jest to czego dokonał
Proste a piękne:)
Ale chciałbym się Ciebie w związku z tym zapytać:
Czy zatem jeśli miarą wartości człowieka jest suma jego dokonań(dobrych i złych)to czy możemy wartościować na zasadzie dobry i zły,jeśli idzie o uczynki?
A co z subiektywnością uczynków?Jak je wartościować? -
Julia
taki Hitler uważał przecież, że czyni ludzkości wielką przysługę...
Jakoś nie wierzę w żadne obiektywne miary i oceny czegokolwiek, co dotyczy człowieka/uczuć/emocji/itp. Kiedyś mnie uczono, że prawda jest jedna - nijak nie wiem, kto lub co miałoby być wyrocznią. -
Cold Mouth Prayer
"Człowiek tyle jest wart, ile warte są sprawy, którymi się zajmuje."-Marek Aureliusz.

