-
Jan Zredukowany
No wlasnie: co myslicie o naszej pracowni komputerowej na parterze? Wedlug mnie bardzo przyjemna :) -
Anonim
Owszem. Ostatnio wydrukowałem tam trzy strony za darmo, bo pan nie miał wydać ze złotówki. -
Anonim
-
Jan Zredukowany
579427 --> miejscoweczka bardzo spoko. rano mozna sie nawet przespac. zaloga zawiadujaca tym przedsiewzieciem jest calkiem ok, wiec polecam z czystym sumieniem.
i drukuja za darmo! od czasu do czasu, co prawda, ale zawsze to kilka groszy w kieszeni, prawda? -
-
Anonim
super pomysł ale niestety grono tam nie działa... :/ a przynajmniej mi - ile razy tam byłam tyle razy mi nie działało... -
nat
Hm..generalnie jest ok, bo się często przydaje. Ale jeżeli chodzi o warunki to:
-generalnie goście z obsługi się na niczym nie znają i przeciętny 12latek (dzieci szybko się dziś w tych kierunkach rozwijają) byłby w stanie ich prześcignąć w kombinowaniu np.nad "zepsutym" komputerem.
-na komputerach nie ma zainstalowanych podstawowych sterowników, dlatego też nie otwiera się wiele stron, a w innych nie działają niektóre elementy
-siedząc przed którymkolwiek z tych komputerów popatrzcie pare centymetrów obok monitora a kątem oka na monitor - zobaczycie jak cholernie miga, a dlaczego? otóż dlatego że nikomu z panów informatyków nie przyszło na myśl że możnaby zainstalować sterowniki do monitora, dzięki czemu byłaby możliwość zmiany częstotliwości odświeżania - z taką jak jest teraz monitory te zajebiście psują wzrok (co wrażliwszy może poczuć to już po paru minutach pracy) a w ten sposób nie są spełnione podstawowe normy...
-no tak, ale poza tym panowie z drukowaniem i tym podobnymi sobie radzą; )
-
Jan Zredukowany
Moglabys rozwinac pierwsza mysl? Jakies przyklady na to, ze "Gosce z obslugi na niczym sie nie znaja"? -
szopa
to na niczym należy rozumieć: na małej ilości rzeczy, z którymi jest związana ich praca, czyli utrzymanie sprawnie działającej pracowni komputerowej. a nawet jeśli się znają, to bardzo skutecznie ten fakt ukrywają. przykłady można by mnożyć:
- zdekonfigurowany... hm, moduł graficzny... no, odpowiednik X-ów w Linuksie... o, sterowniki kart graficznych.
- ciągle ,,popsute'' komputery.
- nie ma firefoksa (tu akurat działają na swoją niekorzyść, bo ie jest dużo gorzej zabezpieczony).
- potwornie syfiaste kulki od myszek.
- ...
wszystko to są jednak w gruncie rzeczy błahostki. od ie nikt nie umarł, nawet dobrze, że monitory migają -- nikt nie wytrzyma przy kompie dłużej niż 20 minut i dzięki temu nie będzie tłoku...
dużo gorsze jest to, że oni faktycznie kładą swoją pracę. nie dbają, aby na drukarkach nie było prac zpauzowanych w wyniku braku papieru (uwielbiam, jak się czyjś artykuł drukuje na moim papierze). ciągle nie mają papieru (nogi im pourywało i nie mogą przejść się po schodach po papier?!). wreszcie -- koszmarne luki w kindersztubie. i to nie tylko wobec studentów, ale również wobec profesorów.
fajnie by było, aby pracownicy biblioteki obsługujący pracownię zdali sobie sprawę, że nie płaci im się za sprawdzanie grona, a za obsługę klientów (czyli studentów i pracowników). -
J KS
Jedyną zaletą pracowni komputerowej w IFie jest to, że istnieje; poza tym raczej minusy:
-- ciągle powyłączane z użytku komputery -> na pytanie dlaczego nie można z nich korzystać, odpowiedź: ,,są popsute''; na pytanie dlaczego nie można ich w takim razie naprawić, odpowiedź: ,,no bo się nie da''; na pytanie, kiedy będzie się dało, odpowiedź: ,,nie wiadomo''.
Rozumiem, że są takie awarie komputrów, któym nie da się natychmiast zaradzić, ale jednak panowie_opłacani_za_pilnowanie _i_administrowanie_pracownią_k omputrową mogliby sprawić, żeby te awarie nie trwały wiecznie. Pytanie: nie chce się im, czy nie potrafią?
-- druga sprawa: takiego poziomu bucowatości jak u jednego pana_opłacanego_za_pilnowanie_ i_administrowanie... to niestety, dawno nie widziałam. Jakieś dzieńdobry, proszę, do widzenia, to ma w ogóle poza leksykonem. Pytanie: nieśmiały czy buc po prostu? -
Anna Karolina
a czy wiecie, czy jutro jest ta nasza pracownia otwarta? a co z biblioteka?
nie przeczytalam wszystkich waznych kartek przed opuszczeniem wydzialu... -
Alex
Panom z pracowni nie płaci się za "administrowanie" pracownią. To są po prostu pracownicy biblioteki. Osoby, które są w IF powiedzmy 5 lat, pamiętają tych "niedouczonych i niekompetentnych" informatyków z okienka wypożyczalni. -
Ion Tichy
Alex ma rację --- też obstawiam, że nikt w IF nie wpadł na wynajęcie administratora. Ale wystarczy wspomnieć o tym dyrektorowi, to zaraz się administratorem mianuje i będzie załatwione, tak rozwiązany został problem strony IF :-) -
J KS
No dobra, to kto w takim razie jest odpowiedzialny w IF za utrzymanie komputerów w pracowni w przyzwoitym stanie? Czy panowie, którzy tam siedzą, wyłącznie PILNUJĄ komputerów, żeby nikt nie zabrał? -
Alex
Stworzenie nowego etatu, powiedzmy "technicznego", nie jest sprawą super łatwą. Pracownia komputerowa, którą tak mocno krytykujecie, jeszcze trzy lata temu była niedostępna dla studentów. Wyglądała tak samo, mieściła się w sali 12. Tylko, że wszelkie problemy dotyczyły pracowników i doktorantów. Kiedy było lepiej? Wtedy czy teraz, gdy studenci mogą z niej jednak korzystać? -
Kot z Cheshire
Jesteście pewni, że IF nikogo nie zatrudnia? Bo ja byłem święcie przekonany, że jakiś student informatyki jest zatrudniony na ćwierć etatu czy coś podobnego. Zdaje mi się, że słyszałem to rok temu na Radzie. Była nawet mała afera, bo ten człowiek podłączał komputer Mackiewicza do sieci instytutowej i chciał mieć do niego (do komputera) stały dostęp, a Mackiewicz się nie zgadzał. Z rozmowy zrozumiałem, że ten człowiek jest zatrudniony jako opieka instytutowego sprzętu, a nie że jest zwykłym pracownikiem biblioteki. A zresztą - z kim w takim razie, Szopo, pracowałeś nad naszym komputerem w kanciapie? -
szopa
hola, hola. IF zatrudnia administratora sieci i to, na moje oko, całkiem kompetentnego (nawet nazwisko ma poniekąd filozoficzne -- Misiak; ).
tym niemniej jednak, administracja sieci =/= administracja pracowni komputerowej. to pierwsze wymaga sporych umiejętności fachowych, podczas gdy do tego drugiego można przyuczyć byle kogo, kto potrafi obsługiwać komputer. co więcej, o ile niewłaściwie wykonywana pierwsza czynność może nieść za sobą zgubne skutki (np. wysłaniem 1000000 mejli spamu, co kończy się banem w połowie Internetu), to to drugie źle robione niesie za sobą co najwyżej niezadowolenie użytkowników (uznajmy, że bolące oczy się nie liczą).
naszą pracownią komputerową zajmują się pracownicy biblioteki, owszem. ale zdawało mi się, że nawet bycie pracownikiem biblioteki nie zwalnia od porządnego wykonywania swojej pracy :/
(a co do starej pracowni komputerowej -- mi się jakoś udawało korzystać, nie migały monitory i jakoś więcej powietrza było. i chyba nie z racji poważnego wyglądu, bo podówczas sterczące na wszystkie strony dredy miałem.)
Podobne Tematy
strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...
Uniwersytet Warszawski, Filozofia
Anonim
Anonim
Anonim
Ag.
Anonim
helen
Grona tematyczne:
Miejsca grona (3)
-
RETRO Kolejowa 8/10, Warszawa
-
Studio Berlin ul. Inżynierska 3, Warszawa
-
Uniwersytet Warszawski Krakowskie Przedmieście, Warsaw
- Dodaj miejsce

