-
Anonim
Do:
Gunnery Sergeant Hartman
The Marine Corps Training Depot, Parris Island, SC
No tak - na Wigilii zdrowy siedział, a teraz już chory. Ach, ten samorząd; -D.
Cz może ktoś wie, czy były wczoraj zajęcia po 16.45?!
-
Anonim
ad
Liczyhrabia
A i owszem
rozprzężenie się szerzyło aż strach
ale były
;) -
Azrael
Co do koncertu to rzeczywiście harfistce jakoś nie szło. Natomiast spiewaczka poza tym ze pracy domowej z ruchu scenicznego nie odrobiła to naprawde ma talent i nie wiedziałem że koleżanka z która chodzę na seminarium koncertuje na pianie. Mnie ucieszyła inicjatywa odchamiająca.
Aha moja opinia co domuzyki może być skrzywiona tym że raczej fascynuje mnie muzyka dawna niż współczesna. Jaki to miał być Mozart? Bo chyba też żałuję....
Co do stołu to dobrze że wrócił, o ile wrócił bo bez niego było..dziwnie. -
Aliena
z łaski swojej przestancie wymyslac ze komus "szlo" a komus "nie szło" tu słysze ze harfistce nie szło.. wczesniej słyszałam od ludzi ze spiewaczka wyła... harfa jest chyba najtrudniejszym instrumentem a dziewczyna dopiero sie uczy..... skoro sie tak mądrzycie niech któs z Was zagra na harfie chocby "wlazł kotek na płotek" albo zaśpiewa tak jak ta dziewczyna...
Oczywiscie mozna by sciagnac na nasza Wigilie Pavarottiego i jakąs swiatowa harfistke .. tylko po co... chodziło własnie o to aby pokazac, ze wsród NAS(studentów) sa osoby utalentone, które ten talent kształca i potrafia grac/spiewac na (naj)wyzszym poziomie
mi sie ogólnie wsysztko podobało...lubie jak komus sie chce wysilic i cos zrobic.. i podoba mi sie sama incjatywa, a nie ma dla mnei znaczenia czy harfistce sie rytm pare reazy zgubił (bo sie gubił)i czy spiewaczka była nieco zachrypnieta (bo była;)
DLa mnei to i tak było niebo!!!
-
-
Azrael
Alieno, jak najbardziej mam prawo wyrażać swoją opinię po koncercie. W szczególności to że widać było że po prostu wszystko musiało zostać przez wykonawców przygotowane w ostatniej chwili. Grałem na wielu różnych koncertach i wiem co to znaczy grać utwór przygotowany a co to znacyz grać utwór którego się grać nie pownno. Harfistce szło znacznie słabiej niż wokalistce i jej akompaniatorce i był to dośc słaby poziom jak na magistra sztuki działającego w swojej specjalności.
Ale jestem zachwycony wstępem JJ do kolędy i w ogóle jego wypowiedizami o muzyce, w filozofii słysze o nim prawie same złe rzeczy ale w muzyce chyba facet jest na swoim miejscu. -
Aliena
jestem zażenowana wstępem jadackiego do kolędy prawde mówiąc uważam że był to jedyny słaby punnkt koncertu ( wypowiedzi o muzyce nie oceniam)
tyle ze uwazam ze nalezy starszemu panu profesorowi wybaczyc .
nie wiem na czym grywasz, i co grywasz . Ja tylko na gitarze przy ognisku ....i z mojej perspektywy mimoze słyuszałam mankamenty to wszystko było ok.
jelsi była słabo przygotowana to moze były jakies przyczyny tegoz....
powtarzam zagraj na harfie cokolwiek...
a dziewczyna wystapiła zupełnie bezinetersownei poswiecajac swój czas... - musiała przytaszczyc ten wielki instrument i go potem odtaszczyc ... pomysl o tym...
-
martula
Klimek,z ust mi to wyjąleś;)poza tym zgadzam się z Alieną w kwestii "przemówienia",ale tylko częściowo bo niewybaczalne.... -
martula
-
Azrael
Nie wiem czym tu można być zażenowanym, uważam że to był bardzo dobry żart.
Grywam na gitarze klasycznej, najchętniej muzykę dawną, albo na taką stylizowaną.
Niemusze grać niczego na harfie bo to nie mój instrument, tak samo jak nie muszę grac lepiej na fortepianie od kogoś żeby go skomentować, co więcej mogę mieć złe zdanie o malarzu mimo że namalowac nic nie potrafię.
Niemniej profesjonalizm zobowiązuje, dziewcyzna jets zawodowcem w tym co robi i to ją zobowiązuje do trzymania poziomu, miło że wystąpiła, niemniej można wytykac dobre i złe strony tego wystepu. Spiewanie było na zdecydowanie wyższym poziomie. Poza tym albo miała jakiś problem z harfą albo nie wiem co - niektóre dźwięki w środkowych rejestrach starsznie neiczysto brzmiały - w sensie jakby były nieczysto zagrane nie jakby instrument był rozstrojony.
Ale mam wrażenie że mówimy kompletnie nie na temat. -
Azrael
Wytłumaczcie mi co było nie tak z tym przemówieniem, bo to dla mnie niezrozumiałe?
Szczerze mówiąc nie podejrzewałem pana profesora o takie poczucie humoru.
-
Anonim
Słyszałam harfistkę już po raz wtóry i uważam, że grała świetnie. Harfa to dosyć specyficzny instrument o dosyć specyficznym brzmieniu. Zresztą pewne dysonanse były zamierzone w samych kompozycjach, jak mniemam. Ale - występ ten, uważam, był o tyle ciekawy i przemyślany repertuarowo, że pokazał różne oblicza harfy: to anielskie i harmonijne oraz to bardziej demoniczne, pełne dysonansu właśnie, dysharmonii. Ech. A z Mozarta nie pamiętam, co miało być odśpiewane. Szkoda, że ta pogoda nie taka, bo dziewczyna ma rzeczywiście piękny głos - Mozart daje śpiewakom pole do popisu, nie to co jakiś marny Haendel.; -) -
Aliena
pogadaka o koledzie zwyczajnie mi sie nei podbala... tresciowo... zastosowanie pojec z filozofii do tersci koledy było moim zdaniem nieadekwatne. to tak jakby mit starogrecki analizowac z punktu widzenia teorii np recjonalnego wyboru albo innej takiej teorii...
nie było tam imho ani nic głebokiego, ani intersujacego , ale to tylko moje zdanie - okreslenie "zenujace" byc moze jest niewłasciwe. cofam je . Profesor ma swoje prawo do głoszenia swoich teorii na kazdy temat , zwłaszcza na imprezie która zorganizował, a mi byc moze brak madrosci aby je docenic ....:)
-
Anonim
"a dziewczyna wystapiła zupełnie bezinetersownei poswiecajac swój czas... - musiała przytaszczyc ten wielki instrument i go potem odtaszczyc"
hehe, tak konkretnie to ja z zubilem żeśmy ją taszczyli po schodach... :) -
...
-
Kot z Cheshire
Harfę, harfę; )
Chciałbym też wtrącić swoje trzy grosze do sporu o to, co kto może oceniać i jak kto co ocenia..
Mam wrażenie, Azraelu, że chyba nieco przesadzasz. To, że grasz na gitarze, nie uprawnia Cię do pouczania wykształconej harfistki, jak powinien brzmieć jej instrument. Każdy, nawet nie będący malarzem, może stwierdzić, że obraz mu się nie podoba, ale nie wiem czy każdy może ogłaszać, że malarz, który go namalował, ma zły warsztat, niewłaściwie dobiera kolory, albo niewłaściwie je nakłada. Jeszcze bardziej mnie rozbawił zarzut, że śpiewaczka nie dopracowała "ruchu scenicznego". Przecież to była śpiewaczka operowa, a nie Mandaryna! Co ona miała robić, tańczyć, robić teatralne gesty, balet mieć z tyłu?
Nie każdemu koncert musiał się podobać, bo różni ludzie mają różne gusta, ale czepiać się pań, że źle robiły to, w czym są tak profesjonalnie wykształcone, to chyba lekka przesada..
A co do wstawek pana dyrektora, to ja mam wrażenie, że w nawyk wchodzi mu robienie analiz semantycznych tesktów, z którymi się spotyka. Na inauguracji I roku analizował słowo po słowie tekst przysięgi, teraz wziął się za kolędy.. co następne?
Podobne Tematy
|
|
strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...
Uniwersytet Warszawski, Filozofia
Strona 1/26
Anonim
Anonim
Anonim
Ag.
Anonim
helen
Grona tematyczne:
Miejsca grona (3)
-
RETRO Kolejowa 8/10, Warszawa
-
Studio Berlin ul. Inżynierska 3, Warszawa
-
Uniwersytet Warszawski Krakowskie Przedmieście, Warsaw
- Dodaj miejsce

