-
pan Wiesław (ksiądz Adam)
oczywiście, to nie liniowe i nieelastyczne podejście jest niezbędne, tylko jego zaprzeczenie; przepraszam za niepoważą elipsę. -
Kobieta zmienną jest związaną
Droga (drogi) Lili Marlene (Ksiądz Adam).
Jeśli już decydujemy się na dyskusję, wyrażajmy się precyzyjnie i z faktyczną znajomością przedmiotu rozważań. Chciałabym bowiem zauważyć, że nie może mieć Pani (Pan) na myśli obu części wymieniając tylko jedną z nich (!). Nie wiem czy Pani (Panu) wiadomo, ale pozycja "Logic, Methodology and Philosophy of Science at Warsaw University (2). Studies and Contributions to the 11th International Congress of Logic, Methodology and Philosophy of Science, Kraków (Cracow), August 20-26, 1999." [wyd. Warszawa 2002] jest zredagowana nie przez [M] Tałasiewicza, ale przez [A] Brożek, [J] Jadackiego i [W] Strawińskiego.
Moja uwaga mogłaby się zdawać kosmetyczną poprawką, ale faktycznie jest to heroiczna próba powstrzymania czytelników tego grona przed wyrobieniem sobie błędnej opinii na podstawie fałszywych informacji wysnuwanych przez dyletantów.
W sądzie, Lili Marlene (Ksiądz Adam) powiedziano by, że straciła Pani wiarygodność. Ja jedynie uprzejmie proszę: zanim napisze Pani druzgoczącą odpowiedź, proszę zapoznać się dokładnie z katalogiem wydawnictwa Semper, które jest dostępne na stronie www. semper.pl lub w księgarni tego wydawnictwa przy ul. Bednarskiej.
Życzę Pani również wesołych świąt i wspaniałej rodzinnej atmoasfery przy wigilijnym barszczu. -
pan Wiesław (ksiądz Adam)
Jeśli chodzi o Pani "kosmetyczną poprawkę", nietrudno zorientować się, że przy powoływaniu jej do językowego istnienia kierowała panią wyłącznie złośliwość, oraz specyficznie rozumiana Schadenfreude, na co wskazuje kilka innych aspektów Pani wypowiedzi. Nie będę Pani tłumaczyć, że odnosząc nazwę "obie części" do tytułu "Logic, Methodology and Philosophy of Science at Warsaw University (2). Studies and Contributions to the 11th International Congress of Logic, Methodology and Philosophy of Science, Kraków (Cracow), August 20-26, 1999." [wyd. Warszawa 2002], miałam na względzie unikanie dłużyzn. Wykorzystanie skrótów myślowych nie jest Pani obce; proponuję przeprowadzenie analizy semantyczno- kategorialnej wszystkich wyrażeń przez panią użytych, a przekonamy się. Zapraszam do otwartej, publicznej debaty. Nie wstydźmy się. Proponuję cafe Amatorską. -
Kobieta zmienną jest związaną
-
-
szopa
Drogie Panie!
Na pozór mogłoby się zdawać, że prowadzą Panie bardzo interesującą dyskusję na temat pewnego dziełka (nota bene: bardzo cennej pozycji w każdej bibliografii). Poruszana kwestia nie należy do miałkich, wszakże możliwość zidentyfikowania autora tekstu naukowego jest conditio sine qua non jakiejkolwiek dyskusji naukowej (bądź naukoznawczej) mającej ambicję wznieść się ponad poziom jałowej wymiany uwag nad filiżanką herbaty (bądź też, by lepiej oddać atmosferę takowych ,,dyskusji'', szklanką herbaty).
Jeśli chcemy się zajmować exaempli gratia filozofią, nie może zadowolić nas spostrzeżenie, że coś jest napisane. Nie wystarcza również proste zauważenie, że pewien osobnik O owo coś napisał. Informacja nie będzie nigdy pełna, a dyskusja -- owocna, jeżeli nie będziemy poruszać się ze świadomością całego kontekstu, w którym dana publikacja powstała. Choć niekórym może sie to wydać śmieszne, czas spędzony na uczeniu się na pamięć bibliografi poszczególnych autorów dla studenta filozofii nigdy nie jest czasem straconym.
O ile w przypadku książek autorskich można pokusić się o pewne określenie osoby Autora nawet, gdy jego nazwisko nie jest dane explicite, o tyle w przypadku redakcji Redaktor nie może sam się bronić. Musi pozostać w roli suflera, który podpowiada aktorom swojego naukowego wielogłosu poszczególne frazy. Gdy mamy zatem czelność rozpatrywać kolekcję artykułów jest to tak, jakbyśmy chcieli oglądać przedstawienie teatralne w koszuli nocnej, głośnym kaszlem zakłócając aktorów.
Dlatego chciałbym bardzo silnie zaprotestować przeciwko bagatelizowaniu tej sprawy, której znaczenie jest po prostu fundamentalne. To, że Panie stroją sobie żarty jest tylko smutnym świadectwem, jak dalece Akademia zatraciła pewne ideały, które niegdyś jak Gwiazda Betlejemska trzem królom oświetlały drogę rzeszom magistrów, doktorów, doktorów habilitowanych, profesorów nadzwyczajnych i zwyczajnych. Dowodem na to, jak niebezpiecznie może być pozornie drobne ustępstwo przy kryteriach merytorycznych i moralnych rekrutacji na studia wyższe. Szczególnie obrzydliwe wydaje mi się ponadto podszywanie się pod postać kapłana Kościoła Katolickiego i robienie jego ustami niesmacznych aluzji seksualnych. O tempora, o mores! W jakże barbarzyńskich przyszło nam żyć czasach!
Tym niemniej, wierzę, że mimo wszystko po odpowiedniej dozie ćwiczeń w murach Akademii zrozumieją Panie, z jakiejże delikatnej materii tkane są wszelkie bibliografie i jak z wydawałoby się cieniutkie źdżbła publikacji, które nieżyczliwi zwą przyczynkarstwem, tworzą potężny dąb zwany Nauką. wted również zrozumieją Panie, jak wielkie faux pas popełniły swoimi żarcikami.
Pozdrawiam serdecznie. -
Jakub Sadowski
rozmyślania nie nadają się na prezent. od tygodnia badam sprawę, na rynku funkcjonuje tylko wydanie deagostini/altaya. nieciekawe tłumaczenie.
Podobne Tematy
|
|
strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...
Uniwersytet Warszawski, Filozofia
Strona 1/26
Anonim
Anonim
Anonim
Ag.
Anonim
helen
Grona tematyczne:
Miejsca grona (3)
-
RETRO Kolejowa 8/10, Warszawa
-
Studio Berlin ul. Inżynierska 3, Warszawa
-
Uniwersytet Warszawski Krakowskie Przedmieście, Warsaw
- Dodaj miejsce

