FiloZofia UW [1222]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • pwl

    >Tośka W. napisała:
    >owszem, jednak hipoteza może być równie dobrze zdaniem
    >twierdzącym, istotny jest jej status i to czemu służy, to
    >ją wyróżnia.

    No dobrze, czemu służy i co ją wyróżnia? Może Pani Nauczyciel zamiast odpytywać sama by na to pytanie odpowiedziała?

    > A moje pytanie donosi się do twojej
    >insynuacji ( wysokiej, jak wszystko co o mnie piszesz) o
    >różnicy między logiką a metodologią.

    To nie była insynuacja, tylko sarkazm.

    >Czy twoim zdaniem
    >znaczenie terminu "spójność" nie pozwala na to by zdania
    >warunkowe tworzyły spójny system ze zdaniami twierdzącymi
    >?

    Jak mi powiesz, co rozumiesz pod pojęciem "zdania warunkowe", to Ci odpowiem na to pytanie.
  • pwl

    >Tośka W. napisała:
    >z resztą nie mam ochoty dłużej prowadzić tej eleganckiej
    >dyskusji w tak szacownym towarzystwie. Żegnam.

    Ojejku, foch? :<
  • Tośka W.

    Zrobisz z nią, co zechcesz.
    >Możesz uznać, że ileś osób, które skończyły studia
    >filozoficzne i/lub prowadzą aktywną działalność
    >naukową z zakresu filozofii, gada bzdury.

    Tak właśnie jest. Dolary przeciw orzechom że rzewne ślozy nad tym lejesz w kuluarach IF
  • pwl

    >Tośka W. napisała:
    >Tak właśnie jest. Dolary przeciw orzechom że rzewne
    >ślozy nad tym lejesz w kuluarach IF

    Zaiste, niezwykle się tym przejąłem; P

  • Tośka W.

    >pwl napisał
    >>Tośka W. napisała:
    >>Tak właśnie jest. Dolary przeciw orzechom że rzewne
    >>ślozy nad tym lejesz w kuluarach IF
    >
    >Zaiste, niezwykle się tym przejąłem; P
    >
    >

    znany jesteś z tego że potęgujesz efekt cieplarniany mówiąc dużo i głośno. Również na ten temat :P
  • Tośka W.

    dobranoc!
  • pwl

    >Tośka W. napisała:
    >znany jesteś z tego że potęgujesz efekt cieplarniany
    >mówiąc dużo i głośno. Również na ten temat :P

    Hohoho... "znany jestem"? Czyżby stara zabawa w internetową asymetrię informacji a.k.a. "ja jestem anonimowa a ty nie i coś o tobie słyszałam"? Sorry, w zabawy na poziomie dzieci z gimnazjum się nie angażuję. Nara.
  • nazwa ekranowa

    oj, nie strzelajcie fochów, taka fajna dyskusja

    A co do tego, że jesteś znany Piotrze, z tego że mówisz dużo i głośno, to Tosia W. ma trochę racji :P
  • pwl

    >nazwa ekranowa napisał
    >A co do tego, że jesteś znany Piotrze, z tego że mówisz
    >dużo i głośno, to Tosia W. ma trochę racji :P

    Wiesz, tu raczej chodzi o to, w jakim kontekście to zdanie padło :P zresztą to zdanie pod operatorem "jesteś znany z tego, że" akurat jest prawdziwe; >
  • Tośka W.

    "ja jestem
    >anonimowa a ty nie i coś o tobie słyszałam"? Sorry, w
    >zabawy na poziomie dzieci z gimnazjum się nie angażuję.
    >Nara.

    lajf is brutal : http://demotywatory.pl/szukaj?q=two...
  • Anonim

    Te, Tośka, a ta teoria względności, to jak rozumiem była metodologia względności?
    I Ajnsztajna żadne teorie nie interesowały?
    (zrobiłem z 300 metrów deniwelacji i jestem trochę niedotleniony, to prawie jak po prochach)
  • Tośka W.


    >Hipoteza - do logiki, jak najbardziej. Eksperyment - do
    >epistemologii.

    logika jako nauka empiryczna - fajne :DDD A z tym eksperymentem w epistemologii, to już w takie liny leziesz, że się można zrozpaczyć w pogrąży :DDD Ostatnio latały w powietrzu jakieś twoje "byty abstrakcyjne" W etyce ( skądinąd rzeczy praktycznej) twoim zdaniem są, a w epistemologii to empiria!

    To pytanie wiązało się z dyskusją o teorii - z czego ona się 'składa'. Oczywiście uważam, że jej bebechy to rzecz metodologii - tzw metodologii nauk, metodologii obejmującej nauki dedukcyjne i empiryczne- takie choćby jak filozofia, fizyka, biologia itp)
  • Tośka W.


    >W ogóle wybacz (to też informacja zwrotna, nie argument),
    >ale sprawiasz wrażenie neofitki, która przeczytała trzy
    >czy cztery teksty filozoficzne w ramach tzw. "self-study",
    >ewentualnie skończyła jakieś zajęcia na filozofii i
    >postanowiła pouczać w kwestii używania terminologii
    >filozoficznej ludzi, którzy jednak odebrali w tej
    >dziedzinie jakieś tam wykształcenie. Uwierz mi, na tym
    >forum sytuacja, w której jednocześnie Bubi, nazwa i ja
    >mówią komuś, że nie ma racji jest naprawdę bardzo,
    >bardzo rzadka.

    Piszesz że ty i twoi koledzy jesteście autorytetami i twierdzisz że powinno mnie to przekonać że jestem w błędzie - to jest żenujące. Skompromitowałeś się tym wpisem.

    argumety ad superbiam et verecundiam - czyli twoje tzw "informacje zwrotne" rzeczywiście nie są argumentami, tylko nieeleganckimi zagraniami w dyskusji.

    polecam
    http://www.qcc.cuny.edu/socialscien...
  • da da

    pwl i bubi a to nie jest tak ze kolezanka wyznaje tu po prostu Rorty'iego pauperum z jego pragmatyzmem pauperum i ta proba oderwania obserwacji i eksperymentu naukowego z szerszego kontekstu teoretycznego?
    to moze po prostu polecic jej kilka prac, ktore ujawniaja durnote wspomnianego pajaca i juz?
    znalem wiele osob zainfekowanych Rortym. nalezy z nimi lagodnie bo to wina Rorty'iego.
  • da da

    cofam. nie da sie z Rorty'igo zrobic Rorty'iego pauperum.
  • Tośka W.

    ostatnia przeoczona sprawa:

    >No owszem, SJP wyrocznią nie jest. Ty też nie. Używasz
    >terminu "intersubiektywny" w sposób, jaki z reguły
    >zarezerwowany jest dla terminu "obiektywny". Termin
    >"intersubiektywny" ma znaczenie słabsze - mówi, że coś
    >można uzgodnić pomiędzy pewną liczbą jednostek
    >ludzkich. Nie precyzuje, jaką grupą. Możemy mówić o
    >intersubiektywności słabszej i mocniejszej (czy, jak kto
    >woli, mniejszej i większej).

    Oczywiście masz rację z terminem "obiektywny" ale tylko przy założeniu realizmu, w tym realizmu semantycznego. Antyrealisci takie pojęcie obiektywności odrzucają. A spór realizm: antyrealizm to jest osobna sprawa i wcale nie oczywista
  • nazwa ekranowa

    >Tośka W. napisała:

    >>Hipoteza - do logiki, jak najbardziej. Eksperyment - do
    >>epistemologii.
    >
    >logika jako nauka empiryczna - fajne :DDD A z tym
    >eksperymentem w epistemologii, to już w takie liny leziesz,
    >że się można zrozpaczyć w pogrąży :DDD Ostatnio
    >latały w powietrzu jakieś twoje "byty abstrakcyjne" W
    >etyce ( skądinąd rzeczy praktycznej) twoim zdaniem są, a
    >w epistemologii to empiria!

    Coś mi mówi, że pwl się oburzy za tą krytykę

    >To pytanie wiązało się z dyskusją o teorii - z czego ona
    >się 'składa'. Oczywiście uważam, że jej bebechy to
    >rzecz metodologii - tzw metodologii nauk, metodologii
    >obejmującej nauki dedukcyjne i empiryczne- takie choćby
    >jak filozofia, fizyka, biologia itp)

    Jest po 4, mi się nie chce spać i staram się właśnie życzliwie odczytać co napisałaś i odkryć co właściwie twierdzisz. Ale naprawdę się nie da, sorry. A Twój problem wygląda na daleko głębszy niż zwykła ignorancja w zakresie terminologii filozoficznej.

    Najpierw konstruujesz termin "teoria w etyce" i mówiąc, że "formułowanie teorii to meta-rozważania" wydzielasz owo "formułowanie teorii" z etyki normatywnej, tworząc nową dziedzinę zainteresowania (chwilowo bez nazwy, bo IMO z całą pewnością nie jest to metaetyka). Owa "teorie w etyce" to "teorie właściwego postępowania: przyjmują kryterium oceny i budują oparty na nim system," i jednocześnie "jednak nie oceniają niczego konkretnego". Popadasz tu więc w pierwszą sprzeczność - na czym polega bowiem budowanie systemu norm, za pomocą jakiegoś kryterium oceny, jeśli nie na "ocenianiu czegoś"? No oczywiście możesz przez "ocenianie czegoś konkretnego" rozumieć STOSOWANIE norm do stanów faktycznych, ale wtedy znowu popadniesz w sprzeczność, boś przecież napisała, że etyka normatywna jest tychże norm formułowaniem (czyli, jak w mordę strzelił, nie stosowaniem). Pominę już fakt, że stosowanie norm do stanów faktycznych w normalnym języku nie nazywa się w żadnej mierze "etyką" (lecz "kazuistyką" w sensie Moore'a o którym pisał Ci pwl).

    Ale chyba dałbym radę od biedy wyczaić o co Ci tutaj może chodzić.

    Niestety później przenosisz swoje rozważania z etyki na nauki przyrodnicze (sama piszac, że "w pewnym stopniu"). I tu Twoje wywody z dziwacznych stają się, hmmmm... zresztą zobacz sama. Napisałaś, że:

    1. "biolodzy nie formułują teorii"
    2. "biolodzy formułują hipotezy, potem eksperymentują i w ten sposób je sprawdzają".
    3. "teoria to nie jest zbiór norm jakichkolwiek tylko zbiór wyjaśnień, metod, hipotez i ostatecznie tez"
    4. "teoria to przede wszystkim metodologia."
    5. "Biologów nie obchodzą teorie"
    6. "teorie to - na aktualnym etapie badań spójne systemy hipotez wyjaśniające dane obserwacyjne i doświadczalne"
    7. "teorie to są dobre lub złe wyjaśnienia. "
    8. "Oczywiście [sic!] uważam, że bebechy teorii to rzecz metodologii - tzw metodologii nauk, metodologii obejmującej nauki dedukcyjne i empiryczne- takie choćby jak filozofia, fizyka, biologia"

    Wybacz, ale oprócz przyznania Ci gronowego tytułu Arcymistrza Sprzeczności pozostawię to bez dalszego komentarza.

    Ad Stubi
    Nie, koleżanka nie jest zwolenniczką Rorty'ego. Niczego nie jest zwolenniczką. Albo, jeśli wolisz, wszystkiego.
  • pwl

    O, jednak postanowiłaś coś napisać ad meritum! Foch minął? :>

    >Tośka W. napisała:
    >logika jako nauka empiryczna - fajne :DDD A z tym
    >eksperymentem w epistemologii, to już w takie liny leziesz,
    >że się można zrozpaczyć w pogrąży :DDD Ostatnio
    >latały w powietrzu jakieś twoje "byty abstrakcyjne" W
    >etyce ( skądinąd rzeczy praktycznej) twoim zdaniem są, a
    >w epistemologii to empiria!

    Ciekawe, jakie wnioskowanie doprowadziło Cię od mojej wypowiedzi do twierdzenia, że uważam logikę za naukę empiryczną.

    Teorie to są byty abstrakcyjne - oprócz poczytania paru bryków z filozofii nauki i etyki jeszcze przydałby się jakiś dobry podręcznik z podstaw ontologii.

    Stwierdzenie "w epistemologii to empiria" pozostawię bez komentarza - tak jakoś się dziwnie składa, że epistemologia zajmuje się właśnie, w uproszczeniu, empirią - naszym poznaniem i jego przedmiotami.

    Jako, że mój komentarz z racji swojej lakoniczności mógł u życzliwego interpretatora wywołać skłonność do pewnych nadinterpretacji, naszkicuję jeszcze raz ową siatkę pojęciową.

    Teoria (jako suchy obiekt będący zainteresowaniem np. logiki) składa się z twierdzeń (tez), niektórzy by twierdzili, że z aksjomatów, z których owe tezy wynikają. Oprócz tego, w filozofii nauki interesuje nas też metodologia nauk, czyli sposób, w jakich owe teorie są konstruowane. Wówczas, biorąc pod uwagę kontekst odkrycia, rozróżniamy hipotezy (czyli te zdania, co do których w branym pod uwagę momencie nie było wiadomo, czy należą do teorii) oraz tezy (czyli te zdania, co do których wiadomo było, że należą do teorii). Z logicznego punktu widzenia hipoteza od tezy niczym się nie różni.

    Odmienny status mają dane eksperymentalne i sam eksperyment jako czynność. Ponieważ, jak sama zauważyłaś, nie istnieją "suche dane", każdy eksperyment trzeba w jakiś sposób zinterpretować, a dane eksperymentalne z pewnością nie mają charakteru zdań w sensie logicznym. Dlatego też hipotezami jako składnikami teorii zajmuje się logika, a eksperymentami - epistemologia, bo eksperymenty są przecież sposobem poznawania świata.

    W powyższym zdaniu kryje się rzecz jasna pewna pułapka, która polega na sposobie użycia terminów "hipoteza" oraz "eksperyment". Otóż logika zajmuje się hipotezami w sensie abstrakcyjnym, tak jak abstrakcyjnymi eksperymentami zajmuje się epistemologia. W momencie, kiedy mowa o konkretnej hipotezie i konkretnym eksperymencie, zajmuje się tym oczywiście pewna nauka szczegółowa. Różnica mniej więcej taka, jak między powiedzeniem "zwierzętami zajmuje się zoologia", a powiedzeniem "zwierzętami zajmuje się weterynarz".

    >To pytanie wiązało się z dyskusją o teorii - z czego ona
    >się 'składa'. Oczywiście uważam, że jej bebechy to
    >rzecz metodologii - tzw metodologii nauk, metodologii
    >obejmującej nauki dedukcyjne i empiryczne- takie choćby
    >jak filozofia, fizyka, biologia itp)

    Nie rozumiem, co to niby są "bebechy" teorii. Powiedziałem już - dla mnie teoria to zbiór zdań (najlepiej niesprzeczny). Od biedy mogę zgodzić się na definicję dwuwarstwową - teoria w sensie węższym to zbiór aksjomatów, w szerszym - zbiór wszystkich konsekwencji owych aksjomatów. Strukturę teorii (czyli to, dlaczego pewne zdania są jej konsekwencjami tudzież jakie są zależności między zdaniami) opisuje logika. Metodologia nauk zajmuje się tym, w jaki sposób teorie naukowe formułujemy (po prawdzie, to trochę też kwestiami z kontekstu uzasadnienia, np. jakiej logiki powinniśmy używać do naszych teorii czy jak interpretować obserwacje).
  • pwl

    >Tośka W. napisała:
    >Piszesz że ty i twoi koledzy jesteście autorytetami i
    >twierdzisz że powinno mnie to przekonać że jestem w
    >błędzie - to jest żenujące. Skompromitowałeś się tym
    >wpisem.

    Nie. Ty uparcie próbujesz, wbrew temu, co piszę, intepretować moje wypowiedzi jako argumenty. Ja przecież wprost powiedziałem - ten spór jest nierozwiązywalny, bo jest sporem o "właściwe definicje", a przy braku zgody na źródło takich definicji każdy będzie obstawał przy swojej. Zasugerowałem Ci tylko, podobnie jak zresztą koledzy, że być może korelacja dwóch faktów: tego, że my znamy inne definicje niż Twoje (i dziwnym trafem nasze definicje dają się nawzajem uzgodnić) oraz tego, że mamy za sobą przebyty jakiś tam kurs w odnośnym temacie, nie jest akurat przypadkowa. Jeśli znasz inny sposób rozstrzygnięcia, kto podaje właściwą definicję, niż odwołanie do jakiegoś autorytetu - proszę, zaproponuj. Chętnie usłyszę.

    Dzięki za linka o błędach logicznych, na pewno dowiem się czegoś nowego w owym tak tajemniczym dla mnie i niezbadanym temacie.
  • pwl

    >Tośka W. napisała:
    >Oczywiście masz rację z terminem "obiektywny" ale tylko
    >przy założeniu realizmu, w tym realizmu semantycznego.
    >Antyrealisci takie pojęcie obiektywności odrzucają. A
    >spór realizm: antyrealizm to jest osobna sprawa i wcale nie
    >oczywista

    Prawa logiki nie należą do semantyki, to raz. Dwa, ja jestem realistą (w kwestii praw logiki), więc dla mnie prawo wyłączonego środka jest obiektywne. Trzy, antyrealiści również będą w taki sposób używać terminu "obiektywny" - w szczególności, tezą antyrealizmu w kwestii X jest to, że X nie istnieje obiektywnie.
| |

strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...



Uniwersytet Warszawski, Filozofia


Zapisz się do klasy


Strona 1/26

Anonim

Anonim

Anonim

Ag.

Anonim

helen

Grona tematyczne:

Dołącz grono

Fotki

Miejsca grona (3)