FiloZofia UW [1222]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • nazwa ekranowa

    >Bubi napisał
    >Pawulonie, z tą intesubiektywnością chodzi chyba o to,
    >że jakbyśmy szli po Krakowskim i z naprzeciwka szła by
    >np.
    > http://famousracks.com/wp-content/u...
    >to rozumielibyśmy się bez słów!


    "OMG, Co za lafirynda!"
  • Anonim

    Pewnie jakieś tam rozbieżności by były. Pawulon na pewno by pomyślał "ooo, wziąłbym ją na masce mojego Jaguara", ja zaś "jeśli ta kobieta jest tak mądra, jak piękna, wieczór z nią na pewno nie skończyłby się w restauracji".
    Ale nie ma co filozofować i dzielić włosa na czworo. Nie, kurwa?
  • pwl

    >Bubi napisał
    >Pawulonie, z tą intesubiektywnością chodzi chyba o to,
    >że jakbyśmy szli po Krakowskim i z naprzeciwka szła by
    >np.
    > http://famousracks.com/wp-content/u...
    >to rozumielibyśmy się bez słów!

    No własnie o to chodzi - my tak, ktoś o innych preferencjach seksualnych (bądź o innym guście) prawdopodobnie nie. Dla mnie takie rozumienie intersubiektywności jest wystarczające, koleżanka najwyraźniej chciałaby, żeby "intersubiektywne" znaczyło "intersubiektywne dla wszystkich".
  • Tośka W.


    >To bardzo ciekawe. Zastanawiam się, co by powiedzieli
    >biologowie czy fizycy, gdybyś poszła do nich i
    >powiedziała, że formułując teorię uprawiają
    >'meta-rozważania'.

    Zdziwili by się bardzo słysząc że formułują teorię. Biolodzy formułują hipotezy, potem eksperymentują i w ten sposób je sprawdzają. Nie obchodzą ich teorie. Tak w ogóle zaczynam odnosić wrażenie, że nie rozumiesz terminu "teoria". Teoria to nie jest zbiór norm jakichkolwiek tylko zbiór wyjaśnień, metod, hipotez i ostatecznie tez. W PEWNYM STOPNIU dotyczy to także etyki.

    Co do przedmiotu etyki, to pewnie obił ci się o uszy słogan że nie istnieją nagie fakty. Musiałam jakoś opisać moralność i użyłam akurat terminu "zjawisko socjologiczne" ale nie po to by sugerować że socjologia maa tu coś do rzeczy. Przedmiotem jest zarówno etyki jak i socjologii może być moralność, jednak będą one badać je pod innym kontem: czyli będą wyznaczały inne dziedziny.



    >>Po prostu mówi co jest złe a co jest dobre.
    >
    >Etyka nie mówi, co jest dobre, a co złe, tylko formułuje
    >normy (polecam klasyczny tekst Moore'a "Principia Ethica",
    >gdzie Moore rysuje różnicę między etyką a
    >kazuistyką).

    Sąd wartościujący można sparafrazować do normy ( czyli zdania zawierającego operatory deontyczne), daletgo w etyce także się po prostu ocenia. Tej różnicy naprawdę nie trzeba ryzować.


    >To ciekawe. Autorzy "Stanford Encyclopedia of Philosophy"
    >(pewnie kolejni Hołówka-haterzy) pozwalają się jednak z
    >Tobą nie zgodzić, pisząc pod
    > http://plato.stanford.edu/entries/u...
    >że, cytuję, "Utilitarianism is one of the most powerful
    >and persuasive approaches to normative ethics in the history
    >of philosophy."
    >

    zastanów się nad znaczeniem "approaches" - czy aby nie chodzi tu ujęcie etyki normatywnej jako przedmiotu badania - a potem przeczytaj to hasło w całości


    >Mylisz poziomy. Zastosowanie etyki w praktyce z etyką, a
    >etykę z metaetyką.

    Tak się składa że to samo myślę o tobie.

    >Opisywanie norm to właśnie rekonstruowanie teorii. Etyka
    >opisowa to też gałąź etyki, a nie socjologii - nie
    >zajmuje się opisywaniem zjawisk społecznych, tylko
    >badaniem owych zjawisk i rekonstrukcją norm na podstawie
    >obserwacji owych zjawisk.

    Jeszcze raz - co to jest teoria twoim zdaniem i co to jest przedmiot badania? Wydaje mi się że tego nie rozumiesz.
  • nazwa ekranowa

    >pwl napisał


    >No własnie o to chodzi - my tak, ktoś o innych
    >preferencjach seksualnych (bądź o innym guście)
    >prawdopodobnie nie. Dla mnie takie rozumienie
    >intersubiektywności jest wystarczające, koleżanka
    >najwyraźniej chciałaby, żeby "intersubiektywne" znaczyło
    >"intersubiektywne dla wszystkich".

    A "etyka normatywna" - "X przykazań i ich odmiany"
  • Anonim

    Hipotezy są osadzone w jakiejś teorii. Teoria jest z wyższego poziomu, niż hipoteza. Odrzucenie hipotezy nie oznacza odrzucenia teorii.
    Nie jestem na bieżąco w tej dyskusji, ale pewne ogóle zdania, które wypowiadasz, są nie najlepszą recenzją Twojej wiedzy fizozoficznej. Co oczywiście nie oznacza, że nie możesz być miłą i dobrą dziewczyną.
  • Tośka W.


    >
    >Opinię kompletnie bezpodstawną, bo na podstawie mojego
    >komentarza do tekstu Hołówki sformułowałaś kompletnie
    >nieuzasadnioną opinię na mój temat i od tej pory zamiast
    >prowadzić dyskusję próbujesz usilnie dawać wykład z
    >etyki. Ot, przyszła sobie jaśnie panienka i zamiast
    >zniżać się do dyskutowania z plebsem, z wyżyn objawia
    >prawdę objawioną chamom. A ja Ci próbuję dyskretnie
    >dawać do zrozumienia, że wiem, czym się różni etyka
    >normatywna, opisowa i metaetyka i średnio potrzebuję na
    >ten temat wykładu (już takowy dawno zaliczyłem, ale
    >dziękuję za troskę), zwłaszcza ze strony osoby, która
    >zarzuca komuś innemu bałagan pojęciowy, sama takowy
    >prezentując.

    to właśnie jest klasyczny strowman i argumentum ad superbiam w jednym !
  • nazwa ekranowa

    >Tośka W. napisała:

    >Zdziwili by się bardzo słysząc że formułują teorię.
    >Biolodzy formułują hipotezy, potem eksperymentują i w ten
    >sposób je sprawdzają. Nie obchodzą ich teorie. Tak w
    >ogóle zaczynam odnosić wrażenie, że nie rozumiesz
    >terminu "teoria". Teoria to nie jest zbiór norm
    >jakichkolwiek tylko zbiór wyjaśnień, metod, hipotez i
    >ostatecznie tez. W PEWNYM STOPNIU dotyczy to także etyki.

    Ty to napisałaś na serio? Naprawdę sądzisz, że fizyków nie obchodzą teorie? Tylko formułowanie hipotez i ich eksperymentalne potwierdzanie? A teoria to dla Ciebie także i metodologia?? Po czym zarzucasz pwlowi , że to on nie rozumie słowa "teoria" ?? WOW!!!
  • Tośka W.

    >pwl napisał


    >Tej dyskusji naprawdę pomogłoby, gdybyś nie zakładała z
    >góry, że Twoi dyskutanci są tępymi baranami, którzy
    >postanowili pokrzyczeć na Hołówkę, bo mają taki kaprys.
    >A, i gdybyś nie dawała tego poznać w tak na oko co drugim
    >poście.

    jesteś mistrzem ad superbiam. Nota Bene takie zakładanie z góry jest zupełnie niepotrzebne
  • pwl

    >Tośka W. napisała:
    >to właśnie jest klasyczny strowman i argumentum ad
    >superbiam w jednym !

    Nie, po prostu bezczelny ad personam, bo się zwyczajnie zirytowałem :P
  • pwl

    >Tośka W. napisała:
    >jesteś mistrzem ad superbiam. Nota Bene takie zakładanie z
    >góry jest zupełnie niepotrzebne

    Może i byłbym, gdyby to był argument. Nie jest. To jest informacja zwrotna pt. "jak odbieram Twoje posty". Możesz ją przyjąć albo zignorować, jak to z informacją zwrotną bywa - nie jest częścią argumentacji.
  • nazwa ekranowa

    Tosiu, wiesz co, język ludzki jest płynny i w sumie masz oryginalne, niekoniecznie od razu sprzeczne, podejście do potocznych pojęć. Tyle, że jeśli używasz ich inaczej niż reszta populacji, to powinnaś o tym na wstępie poinformować, a nie sugerować wszystkim, że to Ty posługujesz się standardowym polskim.
  • Tośka W.


    >Ty to napisałaś na serio? Naprawdę sądzisz, że fizyków
    >nie obchodzą teorie? Tylko formułowanie hipotez i ich
    >eksperymentalne potwierdzanie? A teoria to dla Ciebie także
    >i metodologia?? Po czym zarzucasz pwlowi , że to on nie
    >rozumie słowa "teoria" ?? WOW!!!


    Ciebie natomiast obchodzi co obchodzi fizyków, a nie obchodzi cię to czym jest teoria WOW!!! Jesteś kobietą i jesteś blondynką ( wiem że ad personam, ale jakoś nie mogę się oprzeć)

  • Anonim

    A czym jest teoria koleżanko?
  • Anonim

    Albo inaczej - w jakim aparacie pojęciowym i w jakiej aksjomatyce są formułowane hipotezy? Skąd semantyka i syntaktyka w nich zawarta? Czy aby nie z teorii, hę?
  • Tośka W.

    nie jestem twoją koleżanką. Zamiast wikipedii poczytajcie Khuna i Feyerabenda - są w lekturach dla pierwszego roku.

    http://plato.stanford.edu/entries/i...

    http://plato.stanford.edu/entries/s...
  • Anonim

    Wiesz, z Feyerabenda pisałem pracę, Kuhna też czytałem. I nadal uważam, że bredzisz.
    Koleżanką rzeczywiście chyba być nie możesz, jesteś na to zbyt nadęta.
  • pwl

    >Tośka W. napisała:
    >Zdziwili by się bardzo słysząc że formułują teorię.
    >Biolodzy formułują hipotezy, potem eksperymentują i w ten
    >sposób je sprawdzają. Nie obchodzą ich teorie. Tak w
    >ogóle zaczynam odnosić wrażenie, że nie rozumiesz
    >terminu "teoria". Teoria to nie jest zbiór norm
    >jakichkolwiek tylko zbiór wyjaśnień, metod, hipotez i
    >ostatecznie tez. W PEWNYM STOPNIU dotyczy to także etyki.

    To ciekawe, że nie obchodzą ich teorie. Rozumiem, że jak biolog czy fizyk formułuje eksperyment, to buduje go w teoretycznej próżni, tak? Podrzucę Ci jeszcze jedno hasło do przestudiowania, raczej z zakresu podstaw niż docelowego stanowiska, ale na początek wystarczy - teza Duhema-Quine'a.

    >Co do przedmiotu etyki, to pewnie obił ci się o uszy
    >słogan że nie istnieją nagie fakty. Musiałam jakoś
    >opisać moralność i użyłam akurat terminu "zjawisko
    >socjologiczne" ale nie po to by sugerować że socjologia
    >maa tu coś do rzeczy. Przedmiotem jest zarówno etyki jak i
    >socjologii może być moralność, jednak będą one badać
    >je pod innym kontem: czyli będą wyznaczały inne
    >dziedziny.

    Dlatego ważne jest, żeby precyzyjnie określić, co jest przedmiotem badania. Przedmiotem badania filozofii są niezmiennie byty abstrakcyjne. Konkretami zajmują się nauki szczegółowe.

    >Sąd wartościujący można sparafrazować do normy ( czyli
    >zdania zawierającego operatory deontyczne), daletgo w etyce
    >także się po prostu ocenia. Tej różnicy naprawdę nie
    >trzeba ryzować.

    Problem w tym, że "norma" to nie każde zdanie zawierające operatory deontyczne. Np. zdanie "Kaziu powinien zwrócić Jasiowi 200 zł", które formalizujemy jako "O(zwrócić(Kaziu, Jasiu, 200zł))", jest niewątpliwie zdaniem z operatorem deontycznym, natomiast nie jest normą. Znów, odeślę do ww. tekstu Moore'a.

    > zastanów się nad znaczeniem "approaches" - czy aby nie
    >chodzi tu ujęcie etyki normatywnej jako przedmiotu badania
    >- a potem przeczytaj to hasło w całości

    Słówko "approaches" znaczy tyle, że "utylitaryzm" to obecnie klucz nie określający jednej etyki normatywnej, lecz raczej pewien ich zbiór posiadający wspólne korzenie. Oryginalnie "utylitaryzm" to etyka normatywna J.S. Milla.

    >Tak się składa że to samo myślę o tobie.

    No to się pięknie poróżniliśmy.

    >Jeszcze raz - co to jest teoria twoim zdaniem i co to jest
    >przedmiot badania? Wydaje mi się że tego nie rozumiesz.

    Teoria - mniej lub bardziej usystematyzowany zbiór tez dotyczących pewnego fragmentu rzeczywistości. Tyle w skrócie, bo oczywiście dyskusji pt. "co to jest teoria?" można poświęcić niejedno seminarium filozoficzne.
  • Tośka W.


    >nie obchodzą teorie? Tylko formułowanie hipotez i ich
    >eksperymentalne potwierdzanie? A teoria to dla Ciebie także
    >i metodologia??

    Tak teoria to przede wszystkim metodologia. Biologów nie obchodzą teorie, bo teorie to dla nich - na aktualnym etapie badań spójne systemy hipotez wyjaśniające dane obserwacyjne i doświadczalne" Nic więcej. To że nazywa się to np "darwinizmem" "uniformitaryzmem" czy "kreacjonizmem" nie ma znaczenia. To są dobre lub złe wyjaśnienia.
  • Tośka W.

    >Bubi napisał
    >Wiesz, z Feyerabenda pisałem pracę, Kuhna też czytałem.
    >I nadal uważam, że bredzisz.
    >Koleżanką rzeczywiście chyba być nie możesz, jesteś na
    >to zbyt nadęta.

    Ja napisałam co rozumiem przez teorię, ty natomiast się chwalisz że pisałeś pracę z Kuhna. Nie jesteś nadęty, tylko masz galaretę z mózgu.
| |

strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...



Uniwersytet Warszawski, Filozofia


Zapisz się do klasy


Strona 1/26

Anonim

Anonim

Anonim

Ag.

Anonim

helen

Grona tematyczne:

Dołącz grono

Fotki

Miejsca grona (3)