Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • il duce

    Idzie ktoś na Barbórkę?
  • Sir Khalid Nasrallah

    Jej, Benie, zobaczyłem nowy temat, obok Twojego nicka, zasugerowałem się i w pierwszej chwili przeczytałem "matołozofia". :o

    Przy okazji polecam:
    http://wiadomosci.onet.pl/2682,2090...
  • il duce

    Ja nie idę na Barbórkę, ale pod domem mi huczą.
    Pomysł jest z dziedziny s-f, ale mi się generalnie podoba. Nie wierzę, że coś takiego zostanie zrealizowane, ze względu na ogólną nieruchawość urzędników i skomplikowanie przedsięwzięcia - to przecież organizacyjnie znacznie trudniejsze od budowy metra. Kto takim doniesieniom wierzy, niech przypomni sobie swoją ostatnią przejażdżkę obwodnicą Warszawy, lub wizytę na wyremontowany Centralnym.
    Swoją drogą ciekawe, czy od lat pieczołowicie budowany system parkomatów zostanie wtedy zniesiony.
  • il duce

    W temacie:
    http://www.trucktrend.com/autoshows...

    Obleśna wajcha zmiany biegów.
  • Sir Khalid Nasrallah

    No, mhm, a popatrzcie jakie ten ma kierunkowskazy.
    http://www.otomoto.pl/index.php?sec...
  • Anonim

    Nie ma żadnych powodów, by wprowadzać podobne rewelacje. Warszawa jest sparaliżowana w godzinach szczytu z powodu idiotów, którzy nie potrafią sprawnie ruszyć spod świateł, a także - przede wszystkim - z powodu jełopów, którzy blokują skrzyżowanie, nie mając możliwości opuszczenia.
    Realny powód takich pomysłów to drenaż portfeli, czyli złodziejstwo w majestacie prawa. O nic innego tu nie chodzi!!!
    Ty zaś Rapierze nie jesteś żadnym liberałem, skoro podobają Ci się takie pomysły. Jest to bowiem klasyczny socjalizm.
  • Sir Khalid Nasrallah

    >Bubi napisał
    >Warszawa jest sparaliżowana w godzinach szczytu z powodu
    >idiotów, którzy nie potrafią sprawnie ruszyć spod
    >świateł, a także - przede wszystkim - z powodu jełopów,
    >którzy blokują skrzyżowanie, nie mając możliwości
    >opuszczenia.

    Otóż to. Ilość samochodów w centrum stolicy nie ma tutaj żadnego znaczenia. Gdyby tylko inni nauczyli się (od kierowców, którzy mają olbrzymie doświadczenie, czyli od takich jak ja czy Bubi) ruszać zrywem spod świateł i nie blokować skrzyżowań, ilość ta mogłaby rosnąć w nieskończoność, a problem braku płynności ruchu by nie istniał. Wystarczyłoby tylko wprowadzić system odpowiednio surowych kar cielesnych i pieniężnych oraz należycie agresywnie korzystać z klaksonów. Jakiekolwiek próby reorganizacji struktury ruchu pojazdów w miastach są więc całkowicie pozbawione sensu. A kto się z tym nie zgadza nie jest ani liberałem, ani konserwatystą, jest po prostu komunistą, idiotą, jełopem i homoseksualistą.
  • il duce

    Oczywiście cały pomysł będzie sensowny pod warunkiem, że komunikacja miejska będzie darmowa. To rzeczywiście jest odrobinę socjalistyczny pomysł. A co do przyczyn korków w Warszawie, to oczywiście zasadniczo się mylisz - ulice są zaprojektowane na mniejszą przepustowość, niż ta, jaka jest konieczna przy warszawskim natężeniu ruchu.
  • Sir Khalid Nasrallah

    >Bubi napisał
    >Realny powód takich pomysłów to drenaż portfeli, czyli
    >złodziejstwo w majestacie prawa. O nic innego tu nie
    >chodzi!!!

    Idąc zboczem góry Thai, Konfucjusz natknął się na kobietę, która rozpaczliwie szlochała nad grobem. Mistrz skierował się ku niej, a następnie posłał ucznia, aby ją wypytał.

    - Czy rozpacz twoja jest rozpaczą tego, kto doświadczył smutku nad smutkami?

    - Jest takaż - odrzekła. - Dawno temu ojca mojego męża zabił tu tygrys. Mój mąż także został zabity. A teraz mój syn zginął w ten sam sposób.

    - Czemu nie opuścisz tego miejsca? - spytał mistrz.

    - Nie gnębi mnie tu rząd - usłyszał odpowiedź.
  • Anonim

    >Sir Khalid Nasrallah napisała:
    >Otóż to. Ilość samochodów w centrum stolicy nie ma
    >tutaj żadnego znaczenia.

    Nie twierdzę, że nie ma znaczenia. Twierdzę, że w Warszawie jest daleka od ilości krytycznej.

    Gdyby tylko inni nauczyli się (od
    >kierowców, którzy mają olbrzymie doświadczenie, czyli od
    >takich jak ja czy Bubi) ruszać zrywem spod świateł

    Nie zrywem, a wtedy, kiedy zapala się zielone światło. A nie sekundę czy dwie po tym, i później odpowiednio po ruszeniu samochodu z przodu.

    i nie
    >blokować skrzyżowań, ilość ta mogłaby rosnąć w
    >nieskończoność, a problem braku płynności ruchu by nie
    >istniał.

    Nie bój się, Twój idol Tusk zrobi już tak, by każdy nie miał samochodu. Jakiś nowy podatek czy coś w tym stylu zawsze się znajdzie.

    Wystarczyłoby tylko wprowadzić system
    >odpowiednio surowych kar cielesnych i pieniężnych oraz
    >należycie agresywnie korzystać z klaksonów.

    Na takich jak Ty nie ma co trąbić. To za skomplikowany komunikat dla takiego kutasiego łba.

    Jakiekolwiek
    >próby reorganizacji struktury ruchu pojazdów w miastach
    >są więc całkowicie pozbawione sensu.

    Nie jakiekolwiek, a socjalistyczno-złodziejskie.

    A kto się z tym nie
    >zgadza nie jest ani liberałem, ani konserwatystą, jest po
    >prostu komunistą, idiotą, jełopem i homoseksualistą.

    To celna charakterystyka Twojej osoby wuju.
  • Anonim

    >benito napisał
    >A co do przyczyn
    >korków w Warszawie, to oczywiście zasadniczo się mylisz -
    >ulice są zaprojektowane na mniejszą przepustowość, niż
    >ta, jaka jest konieczna przy warszawskim natężeniu ruchu.

    Nie mylę się, jestem uważnym obserwatorem ruchu i jestem pewien swoich racji.
    Podam Ci trzy przykłady miejsc, w których powstają gigantyczne korki, które wynikają głównie z jełopliwości kierowców.
    1. Łazienki w stronę Pragi, na moście. Są tam często korki, które jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nikną za zwężką. Ale cóż to za zwężka? Trzy pasy, z których prawy skrajny jest dla zjeżdżających na Wał, zwężają się do dwóch. Światła - za dobry kilometr. Przyczyny korka (czasem małego przytkania) - kretynizm ludzi, którzy wyprawiają tam cuda. Wpierdalają się, bez potrzeby hamują, a że jadą zderzak w zderzak, wywołuje to raptowne hamowanie całej kolumny. Jeden kretyn muskający co i rusz pedał powoduje, że aż pod Legią ludzie prawie wjeżdżają sobie w zady.
    2. Łomianki. Dwupasmówka. Parę skrzyżowań ze światłami. Dzikie korki, które znów dziwnym trafem nikną za Marynoncką. Dlaczego??? Kretyni śpią na światłach. Tutaj widzisz jak na dłoni nietrafność swojej uwagi, bo to szeroka, dwupasmowa jezdnia. Ale jeśli na światłach przejeżdża nie 50, a 20 samochodów, to robi się chujnia.
    3. Chałubińskiego od centrum do GUS. Zawsze popołudniami zasrane. Często tak, że od GUS Niepodległości jest puste. Powód: ślamazarne ruszanie, kretyni notorycznie zastawiający skrzyżowanie z Koszykową.

    A może jeszcze ONZ, gdzie w najgorszych godzinach dosłownie za każdym razem kretyn blokuje pas-dwa, bo został na rondzie.

    Rozwiązanie tego jest bardzo proste. Po prostu - kurwa - powinni tam stać policjanci, robić zdjęcia i wlepiać syte mandaty. A cała akcja powinna być nagłośniona odpowiednio w mediach. I chuj. Skoro jebany bus-pas na Łazienkach jest pusty, bo permanentnie stoi tam straż miejska, to dlaczego tutaj miałoby być inaczej?
  • il duce

    Masz cień racji. A co z takimi sytuacjami, jak trasa którą znam najlepiej: most świętokrzyski - targowa - radzymińska - przy maku w prawo i fru aż do Wołomina? W godzinach szczytu korki odpuszczają dopiero za światłami przy wjeździe do Kobyłki, bo tam są dwie długie proste. Zimą zdarza się, że trasa zajmuje ponad dwie godziny, a jest to przecież jakieś 25 km. Tam jest zbyt duże nasilenie ruchu i pstrykając zdjęcia tylko ułatwisz Tuskowi uporanie się z dziurą budżetową.

    A mnie najbardziej drażnią dostawcy soczków do sklepu pod moim domem. Parkują swoimi ciężarówkami tak, że włączając się do ruchu mam zerową widoczność i muszę jak ta ciota wytaczać się powoli licząc, że nikt akurat mnie nie skasuje. Oczywiście nie mam im tego za złe, co, mają biedacy parkować legalnie pod buwem i przez 500 metrów zapychać z tymi paletami?
  • Anonim

    Zacznijmy od tego, że ludzie muszą do tego Wołomina jeździć, bo nie ma żadnej alternatywnej komunikacji publicznej. Tak więc może niech sobie jeżdżą, a Gronkowiec niech da im spokój. Generalnie rzecz biorąc do Wołomina jeździ się 1.15-1.30 w godzinach szczytu, co jeszcze nie jest jakąś największą tragedią.
    Tragedią natomiast jest, gdy od Centralnego do ronda ONZ jedziesz 30 minut, co zdarzało mi się nie raz, właśnie z powodów, o których wspominałem.

    Do tego Wołomina czy Kobyłki spróbuj jeździć przez Nadmę. Jest milej, choć dalej.
  • Anonim

    Co do tego Wołomina to jeszcze jedno spostrzeżenie Rapierze. Otóż w Polsce w warunkach dużego natężenia ruchu na zwykłej jednopasmowej drodze gdy ktoś próbuje skręcić w lewo, obowiązkowo musi to przystopować ruch co najmniej na kilkanaście sekund, a bywa, że i dłużej.
    Nie ma zwyczaju, by włączyć migacz odpowiednio wcześnie, i by od razu płynnie bez zatrzymywania się wpuścić delikwenta. Bo tutaj wcale nie trzeba się zatrzymywać, wystarczy odpowiednio wcześnie błysnąć światłami i zdjąć nogę z gazu. Ale cham tego nie czyni, a i też często jełop nie rozumie.
    Gdy takie sytuacje zdarzają się co i rusz, kompletnie rozbija to płynność ruchu.

  • il duce

    W wyliczaniu problemów kierowców masz jak zwykle rację. Do Wołomina jeżdżę czasem przez Nadmę, ale najczęściej przez tzw. działeczki - polecam to rozwiązanie.
  • bartkiller

    Mnie też denerwuje niepomiernie parkowanie - często jest tak, że jest latarnia czy inny słup, a ktoś parkuje zostawiając między sobą a słupem maksymalną możliwą ilość miejsca niewystarczającą, by zmieścił się tam jakikolwiek samochód. Powinny być chyba jakieś instrukcje, że to nie wstyd wysiąść i spojrzeć ile miejsca z tyłu zostało przed zgaszeniem silnika :x
  • Anonim

    >benito napisał
    >W wyliczaniu problemów kierowców masz jak zwykle rację.
    >Do Wołomina jeżdżę czasem przez Nadmę, ale
    >najczęściej przez tzw. działeczki - polecam to
    >rozwiązanie.

    Oczywiście, znam je, oferuje bardzo katolickie zakręty. Tyle, że niestety w godzinach szczytu, zwykle przytkane.
    Znam jeszcze inną opcję. Otóż na rondzie w lesie, za Zielonką, dajesz w prawo (jadąc w stronę Warszawy). I zaraz potem w pierwszą drogę w lewo. W lesie, ale w asfalt. Przejeżdżasz tory i później dolatujesz do białostockiej już za M1, ale jeszcze przez MacDonaldem. Musiałbym wysilić mózgownicę, by przypomnieć sobie dokładnie patenty w Ząbkach (a tego jak wiemy nie lubię), ale jeśli jesteś zainteresowany, przypomnę sobie i sprzedam patent.
    Jak tam jeździłem, nade wszystko był przyjemniejszy, a zwykle też szybszy.
  • Anonim

    >bartkiller napisał
    >Mnie też denerwuje niepomiernie parkowanie - często jest
    >tak, że jest latarnia czy inny słup, a ktoś parkuje
    >zostawiając między sobą a słupem maksymalną możliwą
    >ilość miejsca niewystarczającą, by zmieścił się tam
    >jakikolwiek samochód. Powinny być chyba jakieś
    >instrukcje, że to nie wstyd wysiąść i spojrzeć ile
    >miejsca z tyłu zostało przed zgaszeniem silnika :x

    To podejście liberalne. Nie nie, nie piję tu do Rapiera. Liberalne w ujęciu tuskowym. Wolność Panie, wolność czynienia innym koło dupy.
  • il duce

    Tak, znam tę drogę, widzę, że także jesteś koneserem zakrętów. Droga przez działki - właściwie ciągły zakręt, z jedną (obecnie dwoma, odkąd wyremontowano końcowy odcinek) możliwością efektownego wyprzedzania. Droga przy zakładzie dla psychicznych - w okolicy torów kilka przyjemnych zakrętów z ładną zielenią dookoła. Do tego przejazd niestrzeżony, lubię.
  • Anonim

    >benito napisał
    >Tak, znam tę drogę, widzę, że także jesteś koneserem
    >zakrętów. Droga przez działki - właściwie ciągły
    >zakręt, z jedną (obecnie dwoma, odkąd wyremontowano
    >końcowy odcinek) możliwością efektownego wyprzedzania.
    >Droga przy zakładzie dla psychicznych - w okolicy torów
    >kilka przyjemnych zakrętów z ładną zielenią dookoła.
    >Do tego przejazd niestrzeżony, lubię.

    He, widzę, że także jesteś specjalistą tamtejszej mototopografi.
    A przez lasek i wądoły z Zielonki do Rembertowa - znasz? Wypadasz wówczas niedaleko wiaduktów na Żołnierskiej.
| |

strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...



Uniwersytet Warszawski, Filozofia


Zapisz się do klasy


Strona 1/26

Anonim

Anonim

Anonim

Ag.

Anonim

helen

Grona tematyczne:

Dołącz grono

Fotki

Miejsca grona (3)