FiloZofia UW [1223]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Sir Khalid Nasrallah

    Wyobraźmy sobie, że w pewnym demokratycznym państwie istnieje premier, nazwijmy go Premierem X, wraz z podległymi mu ministrami. Niektórzy z tych ministrów głęboko przyjaźnią się z pewnymi biznesmenami obracającymi się w różnych mniej lub bardziej szarych strefach, przykładowo w branży hazardowej.
    Pewnego dnia w kręgach rządowych powstaje pomysł, by stworzyć ustawę, której wejście w życie spowodowałoby, że portfele biznesmenów staną się nieco, bądź też całkiem znacznie, szczuplejsze, na rzecz nieco, bądź też całkiem znacznie, obfitszego budżetu państwa. W związku z tym biznesmeni zaczynają potajemnie wystosowywać prywatne prośby do swoich zaprzyjaźnionych ministrów, by ci, wykorzystując swoje wpływy wynikające z pełnienia wysokich funkcji publicznych, zablokowali wejście rzeczonej ustawy w życie. Część z tych ministrów, powiedzmy, że są to ministrowie A i B, odnosi się wprost do owych próśb, zapewniając, że odpowiednie starania były w związku z tym podejmowane, a kolejne będą podejmowane w przyszłości. Do tego, ministrowie A i B zapewniają, że inni ministrowie, powiedzmy, że B i C, również obiecywali pomóc w tej sprawie, ale póki co nie wiadomo czy to faktycznie miało miejsce.

    O całym łańcuchu zdarzeń dowiadują się środki masowego przekazu, a za nimi społeczeństwo. Znakomita większość ludu przekonana jest, że doszło do daleko idącego złamania standardów etycznych. Część społeczeństwa podejrzewa, że mogło również dojść do złamania państwowego prawa, ale roztropna większość tej części jest jednocześnie zdania, że o tym powinny rozstrzygnąć rzeczowe śledztwa i ewentualne niezawisłe postępowania sądowe. Premier X natomiast ogłasza, że do złamania standardów etycznych niewątpliwie doszło, że istnieje podejrzenie złamania prawa, że ministrowie A i B zostaną pociągnięci do odpowiedzialności partyjnej oraz że reszta sprawy zostanie wnikliwie zbadana. Finalnie Premier X dymisjonuje, bądź też nakłania do złożenia dymisji ministrów A i B, powstrzymując się z ewentualnymi dalszymi krokami aż do sfinalizowania odpowiednich śledztw i niezawisłych postępowań sądowych.

    A teraz moje pytania do Was, drodzy Gronowicze:
    - czy przy całkiem śmiałym założeniu, że intencje i zadeklarowane powody działania Premiera X są na wskroś szczere, można z jakichś powodów nie przyznać Premierowi X, że w opisanej sytuacji zachował się niczym Wielki Mąż Stanu, że ma skarb w Niebie i jest godzien wielkiej chwały?
    - jakie ewentualne inne kroki, z poszanowaniem standardów demokracji, należałoby podjąć, by uzdrowić życie polityczne w owym kraju?

    Głosy wszystkich obywateli, zwłaszcza tych polskich, byłyby tu bardzo mile widziane!
  • Anonim

    Zapomniałeś o Kamińskim frajerze. A tłumaczyć, dlaczego nie sra się na stół... no można, ale czy jest sens?
    A może ten post to wyraz wstydu??? Za swoje durne głosowanie na tuskmenistan?
  • Sir Khalid Nasrallah

    Tuskmenistan - to niezłe.

    Chciałem jeszcze dorzucić wątek z trzema hipotetycznymi złoczyńcami - dwoma obleśnymi fizycznie i moralnie karakanami z jednego jaja i ich politycznym pachołkiem, ale wyszłoby za długo, jak na skromne zagajenie.
    Poza tym zwróć uwagę, że to wysoce wyrafinowany, filozoficzny eksperyment myślowy, a nie małostkowe politykowanie. A Ty z miejsca bezczelnie sprowadziłeś rzecz do konkretnego kontekstu politycznego - jestem zdania, że z tego tytułu powinieneś dostać w mordę.
  • Anonim

    Kiedy i gdzie?
  • Sir Khalid Nasrallah

    Teraz, w mordę.

    A może wtedy i tam, gdzie najpierw Ty z Jarosem (alias Rebel Mind), lękliwy pajacu? Czy może znowu masz ambitne plany wspinaczkowe?
  • Anonim

    >Sir Khalid Nasrallah napisała:
    >Teraz, w mordę.
    >
    >A może wtedy i tam, gdzie najpierw Ty z Jarosem (alias
    >Rebel Mind), lękliwy pajacu? Czy może znowu masz ambitne
    >plany wspinaczkowe?

    Pragnę Ci przypomnieć, że nasze warunki brzegowe były niekompatybilne. Jaros chciał w mieście, ja w lesie. I to nie w Lasku Bielańskim do chuja.
    Ty zaś lubisz las, a ja chętnie skuję Ci mordę w lesie. Deal pajacu?
    And say: "Do you want to make a deal?"
    How does it feel?
    Ze skutą mordą.
  • Anonim

    Nasrallah, sprawa jest prosta, to są aferałowie. Dziwi mnie, że kogoś ta afera może zaskakiwać. Przecież biografie polityczne aferałów są znane...
    Z kolei sami aferałowie, mając armię bondaryków znaleźli aferę dorszową, wieśmakową, no i Kamińskiego, tą, co to ją prokurator mianowany przez Ćwiąkala umożył, za co beknął (czy tam beknęła).
    Ja bynajmniej nie twierdzę, że w masie pisuary to nie jest banda skurwysynów. Nie mniej jednak nie aż takich, jak aferałowie, no i NIE AŻ TAK SOCJALISTYCZNYCH gospodarczo. Buźka!
  • Sir Khalid Nasrallah

    >Pragnę Ci przypomnieć, że nasze warunki brzegowe były
    >niekompatybilne. Jaros chciał w mieście, ja w lesie. I to
    >nie w Lasku Bielańskim do chuja.

    Ha, ha, nie no, ja rozumiem, że Jaros jest człowiekiem niebezpiecznym (można podejrzewać, że jest świetnie wyszkolony techniczno-fizycznie i bardzo odporny psychicznie), ale tak tani wycof, kiedy trzeba przejść od słów do czynów? I to publicznie, przy wszystkich? To wyjątkowo kiepskie, nawet jak na Ciebie.
    Historia Cię rozliczy...


  • Anonim

    w sytuacji w ktorej osoba mianujaca przestaje byc odpowiedzialna za czyny swych podwladnych, nastepuje zupelna degeneracja pojecia odpowiedzialnosci w kontekcie politycznym. dlatego, skoro mowimy o sytuacji hipotetycznej, nalezy zwrocic uwage, ze , choc odwolanie podejrzanych swiadczy o osobie x bardzo dobrze, to nadal pozostaje ona odpowiedzialna za ich czyny (ktore mogly zaistniec tylko dzieki udostepnieniu przez osobe x osobom zamieszanym- okreslonych kompetencji), zas przez sam fakt potwierdzenia ich winy (tym bowiem jest odwolanie- inna mozliwoscia jest ze robi to ze wzgledow populistycznych- bylaby to wtedy kompromitacja zupelna), naklada osoba x na siebie koniecznosc poddania sie odpowiedzialnosci za czyny swych wspolpracownikow, oraz wskazuje, ze nie jest kompetentna na tyle by zajmowac sie mianowaniem ludzi do danych funkcji- wiec do jednej ze swych podstawowych rol. reasumujac- dymisja.

    To teoria.
    Praktyka- gdyby to np. odniesc do Tuska (bo nie wiem czy zauwazyles Sralka pedalka ze to dosc podobne)- to dorzucmy przeciek, dorzucmy gre polityczna wokol Kaminskiego i dymisjonowanie osoby, dzieki ktorej afera nie pozostala bezkarna no i dodatkowo- takie a nie inne dzialania zostaly wymuszone przez media- wczesniej Tusk stanowczo zaprzeczal itd.
  • Anonim

    Z tą teorią to ja się nie zgodzę. Nie ma tutaj takiego prostego przełożenia. To byłoby absurdalne. I sprzeczne w poczuciem sprawiedliwości. Generalnie nie ma tutaj żadnego algorytmu. Nie ulega wątpliwości, że w przypadku Tuska skala zjawiska jest taka, że trudno mówić o jego wiarygodności (pamiętajmy o poszlace wycieku informacji z KRM).
    Weźmy Jarka. Owszem, jakoś jako premier odpowiadał np. za Lipca, ale to nie jest tak, że to Jarek popełnił ów czyn.
    Albo weźmy wojsko. Owszem, dowódca odpowiada za oddział, ale to nie jest tak, że jeśli szeregowemu odjebie i zastrzeli cywilów, to dowódca z automatu jest winny.
  • Anonim

    jakie poczucie sprawiedliwosci, puknijcie sie w leb Panie Bubi i maist pisac takie madrosci to sie zastanowcie. w sytuacji zarzadzania tak szerokimi strukturami jak dzisiejsze panstwa i przy braku mozliwosci takiej centralizacji by nie istniala wielopodmiotowosc osrodkow decyzyjnych podstawowa funkcja premiera jest obsadzenie wlasciwymi ludzmi wlasciwych stanowisk tak zeby Ci ludzie dzialali zgodnie z interesem panstwa, zgodnie z prawem itd. w sytuacji w ktorej sie z tego nie wywiazuja poza personalna ich odpowiedzialnoscia wina spada na tego kto dal im takowe kompetencje. innymi slowy- jesli jakis general naciskal na sztab generalny aby dac mu uprawnienia do wysylania takiego a takiego kontyngentu w miejsce akcji i wybral takiego a nie innego oficera z wielu propozycji- to tak- jest on takze odpowiedzialny za jego porazki poniewaz to z jego winy jest on na danym miejscu. nie ma co tu dyskutowac o oczywistosciach.
    oczywiscie mowa tu o odpowiedzialnosci politycznej, ktora ma taki a nie inny ksztalt wlasnie z powodu stopnia skomplikowania i szeroksoci dzisiejszych struktur politycznych. nie o odpowiedzialnosci karnej. ale to juz w miare rozgarniety przedszkolak kuma roznice (poza pewnie Sralka, Bartszaletopedrylem i dziennikarzami GW gdy ktorys z ich idoliz aczyna miec problemy).

    dalej:
    nie masz rzadow idealnych, wiec nie jest tak ze jesli jeden z danych podmiotow decyzyjnych da dupy to od razu trzeba dymisjonowac calosc- inne arg. moga przewazyc. ale wspolodpowiedzialna glowa rzadu bedzie o tyle o ile to dzieki jej personalnym decyzjom dana osoba zyskala kompetencje i zaistniala mozliwosc danego czynu. jesli jednak w afere zamieszani sa wszyscy najwazniejsi czlonkowie rzadu danego (czy to poprzez prawdopodobny wspoludzial w danym czynie czy przez bledne lub histeryczne reakcje gdy juz czyn zaistnial)- to juz nie masz ucieczki od odpowiedzialnosci.
  • Anonim

    Drugi akapit waszej wypowiedzi Panie Stubb wyłuszcza to, co miałem na myśli. Nie ma sporu.
  • Anonim

    >Bubi napisał
    >Drugi akapit waszej wypowiedzi Panie Stubb wyłuszcza to, co
    >miałem na myśli. Nie ma sporu.

    no chyba jest skoro ja np. uwzam ze KAczka jest skurwysynsko odpowiedzialny za Lipca:)
  • Anonim

    >masetto napisał
    >no chyba jest skoro ja np. uwzam ze KAczka jest skurwysynsko
    >odpowiedzialny za Lipca:)

    A nie ma sprawy, będzie wpierdol, skoro taka wola!
  • Anonim

    >Bubi napisał
    >>masetto napisał
    >>no chyba jest skoro ja np. uwzam ze KAczka jest
    >skurwysynsko
    >>odpowiedzialny za Lipca:)
    >
    >A nie ma sprawy, będzie wpierdol, skoro taka wola!
    >

    no ale... jednak nie da sie ukryc ze nie ma porownania miedzy calym rzadem a jednym frajerem:>
  • Anonim

    kurwa GW juz nawet nie udaje.
    http://wyborcza.pl/1,75968,7122368,...

    a tu pelen hardcore:
    http://www.rp.pl/artykul/2,374622_C...
  • Anonim

    No no, tow. Carex widzę w formie. I ten lisi, chytry ryj... Boże, cóż za głupi naród.
| |

strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...



Uniwersytet Warszawski, Filozofia


Zapisz się do klasy


Strona 1/26

Anonim

Anonim

Anonim

Ag.

Anonim

helen

Grona tematyczne:

Dołącz grono

Fotki

Miejsca grona (3)