FiloZofia UW [1222]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    >Anastazja P. napisała:
    >łał to ty jestes szybki jak błyskawica!!

    Dziękuję, zapomniałaś napisać jednak "Jezu".

    >a dobry masz samochod przewiezież mję kiedyś?;)
    ><przytul>!

    Nawet kaszlem przewiózłbym Cię z wrażeniami. Ale nie zrobię tego.
  • Anonim

    >bartkiller napisał
    >Poza tym myślenie życzeniowe polegające na tym, że
    >wszyscy kierowcy będą uważni i rozsądni nic nie wnosi do
    >dyskusji - nigdy tak nie będzie.

    Daj mi władzę, a pokażę Ci, co można osiągnąć cieciu!
  • bartkiller

    >USS Ronald Reagan napisał
    >>bartkiller napisał
    >>Poza tym myślenie życzeniowe polegające na tym, że
    >>wszyscy kierowcy będą uważni i rozsądni nic nie wnosi
    >do
    >>dyskusji - nigdy tak nie będzie.
    >
    >Daj mi władzę, a pokażę Ci, co można osiągnąć
    >cieciu!

    Faktycznie, wybicie wszystkich, których uznasz za "pizdy" rozwiązałoby problem korków ulicznych. Mam jednak taką nieśmiałą teorię, że jest to rozwiązanie z gatunku tzw. rozwiązań grubymi nićmi szytych.
  • Anonim

    >bartkiller napisał
    >Faktycznie, wybicie wszystkich, których uznasz za "pizdy"
    >rozwiązałoby problem korków ulicznych. Mam jednak taką
    >nieśmiałą teorię, że jest to rozwiązanie z gatunku
    >tzw. rozwiązań grubymi nićmi szytych.

    Bynajmniej. Można by np. surowo karać palantów wjeżdżających na skrzyżowania i blokujących je. To główny powód warszawskich korków. Można także EDUKOWAĆ by sprawnie ruszać spod świateł. Weźmy kurwa skrzyżowanie koło GUSu w stronę Mokotowa. Jest tam zawsze korek w godzinach szczytu. A przecież Niepodległości jest dalej puste. Gdyby pizda wiedziała, że ma ruszyć szybko, to może by ruszyła? Ale nie, lepiej wydać kasę na plakaty piętnujące jazdę powyżej 50 km. Co za pedalszczyzna...
  • bartkiller

    >USS Ronald Reagan napisał
    >>bartkiller napisał
    >>Faktycznie, wybicie wszystkich, których uznasz za "pizdy"
    >>rozwiązałoby problem korków ulicznych. Mam jednak taką
    >>nieśmiałą teorię, że jest to rozwiązanie z gatunku
    >>tzw. rozwiązań grubymi nićmi szytych.
    >
    >Bynajmniej. Można by np. surowo karać palantów
    >wjeżdżających na skrzyżowania i blokujących je. To
    >główny powód warszawskich korków.

    Dość śmiała teza. Wydaje mi się, że jednak głównym powodem jest statyczna dynamika świateł (statyczna dynamika czyli, że zmieniają się tak samo niezależnie od sytuacji na drodze) i ich niezależność - no i wąskie gardła (patrz analogia z butelką powyżej).
    Z tego co zauważyłem koleś, który zostaje na środku skrzyżowania zwykle staje się ofiarą takiego seansu nienawiści, że spierdala choćby na chodnik i zwykle jakoś można się między takimi przecisnąć jak już się obudzą albo skończą rozmowę przez tel; x

    Na Niepodległości dalej jest pusto dlatego, że punkt krytyczny jest chwilę wcześniej - po nim trochę rozjeżdżają się na boki - a za chwilę na rondzie onz jest znów to samo - można tak sobie w zasadzie o tym pierdolić, ale to jest zdaje się dość skomplikowane zagadnienie zbliżone do problemów rozważanych w mechanice płynów
  • Anonim

    >bartkiller napisał
    > to jest zdaje się dość skomplikowane
    >zagadnienie zbliżone do problemów rozważanych w mechanice
    >płynów

    To ty nie wiesz, że Bubi jest ekspertem od mechaniki płynów?
  • Anonim

    >bartkiller napisał
    >Dość śmiała teza. Wydaje mi się, że jednak głównym
    >powodem jest statyczna dynamika świateł (statyczna
    >dynamika czyli, że zmieniają się tak samo niezależnie od
    >sytuacji na drodze) i ich niezależność - no i wąskie
    >gardła (patrz analogia z butelką powyżej).
    >Z tego co zauważyłem koleś, który zostaje na środku
    >skrzyżowania zwykle staje się ofiarą takiego seansu
    >nienawiści, że spierdala choćby na chodnik i zwykle
    >jakoś można się między takimi przecisnąć jak już się
    >obudzą albo skończą rozmowę przez tel; x
    >
    >Na Niepodległości dalej jest pusto dlatego, że punkt
    >krytyczny jest chwilę wcześniej - po nim trochę
    >rozjeżdżają się na boki - a za chwilę na rondzie onz
    >jest znów to samo - można tak sobie w zasadzie o tym
    >pierdolić, ale to jest zdaje się dość skomplikowane
    >zagadnienie zbliżone do problemów rozważanych w mechanice
    >płynów

    Widzę, że jesteś typem "specjalisty".
    Ja jestem tylko prostym kierowcą. Na pewno wiesz lepiej.

  • bartkiller

    >USS Ronald Reagan napisał
    >Widzę, że jesteś typem "specjalisty".
    >Ja jestem tylko prostym kierowcą. Na pewno wiesz lepiej.

    Ktoś Ci się włamał na konto czy się starzejesz?

    Nie, jestem inżynierem, więc propaguję rzetelne i systematyczne podejście do problemów. Natomiast ani organizacja ruchu ani mechanika płynów to nie są moje specjalności. Denerwuje mnie natomiast każdy chłopek-roztropek, który wymądrza się i kurwi na drogowców że "oni to nie umią ulicy ani świateł zrobić żeby były dobre" (tu akurat nie piję konkretnie do Ciebie, ale też częściowo wpisujesz się w taki ton). Poza tym generalnie się z Tobą zgadzam co do problemów, które wyłożyłeś - z różnicą co do skali jakie im przypisujemy.
  • Anonim

    >bartkiller napisał
    >Ktoś Ci się włamał na konto czy się starzejesz?

    Przeciwnie, właśnie zacząłem robić formę. Nieustannie wierzę, że najlepsze lata dla ciała i ducha są jeszcze przede mną.

    >Nie, jestem inżynierem, więc propaguję rzetelne i
    >systematyczne podejście do problemów. Natomiast ani
    >organizacja ruchu ani mechanika płynów to nie są moje
    >specjalności. Denerwuje mnie natomiast każdy
    >chłopek-roztropek, który wymądrza się i kurwi na
    >drogowców że "oni to nie umią ulicy ani świateł zrobić
    >żeby były dobre" (tu akurat nie piję konkretnie do
    >Ciebie, ale też częściowo wpisujesz się w taki ton).
    >Poza tym generalnie się z Tobą zgadzam co do problemów,
    >które wyłożyłeś - z różnicą co do skali jakie im
    >przypisujemy.

    Kurwa, ale skoro ja widzę, że notorycznie przejeżdża na światłach o kilkadziesiąt % mniej samochodów, niż by mogło, gdyby ludzie sensownie jeździli, to co kurwa, kiełbasa?
    Nie lekceważ wiedzy plebsu, czyli mnie!

  • Anonim

    Przy czym ja rzecz jasna nie twierdzę, że korków by nie było. Byłyby, ale znacznie mniejsze. Przykładowo, przejazd w lewo przez ONZ w Prostą zajmowałby (od wiaduktów) 15 minut, a nie kurwa 25.
    Cieszę się wszakże, że w jednym się zgadzamy. Miejsce rowerzystów jest w lesie albo w Berezie.
  • bartkiller

    >USS Ronald Reagan napisał
    >Przy czym ja rzecz jasna nie twierdzę, że korków by nie
    >było. Byłyby, ale znacznie mniejsze. Przykładowo,
    >przejazd w lewo przez ONZ w Prostą zajmowałby (od
    >wiaduktów) 15 minut, a nie kurwa 25.

    No tak, to się też zgadza - odrobina dyscypliny na pewno nie zaszkodzi.
| |

strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...



Uniwersytet Warszawski, Filozofia


Zapisz się do klasy


Strona 1/26

Anonim

Anonim

Anonim

Ag.

Anonim

helen

Grona tematyczne:

Dołącz grono

Fotki

Miejsca grona (3)