FiloZofia UW [1223]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    >Celem liberalizmu jest pokojowa współpraca wszystkich ludzi, jak również pokój pomiędzy narodami. Jeśli wszędzie własność środków produkcji będzie się znajdowała w rękach prywatnych, a prawa, sądy i administracja będą traktowały obcokrajowców i obywateli na takich samych warunkach, to nie będzie miało dużego znaczenia to, gdzie przebiegają granice państw. (...) Nie będzie się już opłacało prowadzić wojen; nie będzie powodów do agresji.(...) Wszystkie narody będą mogły współistnieć w pokoju... <

    L. v Mises

    Powyższy cytat jest najlepszym przykładem nędzy intelektualnej liberalizmu. Wskazuje również na podobieństwo tej myśli do socjalizmu. Zostawmy na boku to, że socjalizm i liberalizm postulują biegunowo przeciwne wizje. Najistotniejszym podobieństwem jest to, że są to ideologie wyznające inżynierię społeczną. Liberalizm, podobnie jak socjalizm, ma swój cel i do niego dąży. To znamienne, że próbuje się tutaj za pomocą radykalnych zmian społecznych osiągnąć cele polityczne.
    Zauważmy podobieństwo retoryki: podobnie jak socjalizm, liberalizm oferuje tutaj raj na ziemi. Świat bez wojen itd. Coś tu śmierdzi...

    Charakterystyczne jest to, że liberalizm nie ma żadnych dowodów na rzecz swoich prognoz. Nie ulega wątpliwości, że największe wojny na świecie miały miejsce w czasach znacznie bardziej zliberalizowanych, niż np. czasy średniowiecza (dość wymienić powszechność demokracji).

    Oczywiście nie da się zaprzeczyć, że liberalizm wniósł wiele dobrego. Wolny rynek, który ogólnie rzecz biorąc jest rozwiązaniem korzystnym, to owoc liberalizmu. Jednakże wolny rynek nie jest rozwiązaniem organicznie liberalnym. Podobnie, jak turystyka nie jest narodowo-socjalistyczna.

    Zatem nie jestem liberałem, bo nie uważam, by rzeczywistość dała się zakląć w zbiór kilku aksjomatów (mówimy tu oczywiście o polityce). Jestem zbyt - kurwa - inteligentny, by być liberałem.

    Sympatyków proszę o wpisywanie poniżej miast.
  • Anonim

    >Bubi napisał
    >Sympatyków proszę o wpisywanie poniżej miast.

    pierwszy~!
  • Sir Khalid Nasrallah

    " Wolny rynek, który ogólnie rzecz biorąc jest rozwiązaniem korzystnym, to owoc liberalizmu. Jednakże wolny rynek nie jest rozwiązaniem organicznie liberalnym. "

    I jak się ostatnio coraz wyraźniej okazuje, jest rozwiązaniem ograniczenie korzystnym.

    http://www.rp.pl/artykul/2,259843.h...
    http://www.rp.pl/artykul/261554_Pel...

    " Klauzula 'Buy American' (Kupuj amerykańskie), dopisana do pakietu stymulacyjnego prezydenta Obamy, nie jest wymysłem grupki szowinistów. 46 proc. Amerykanów z wyższym wykształceniem opowiada się dziś za restrykcjami w handlu zagranicznym i wspieraniem rodzimych przedsiębiorców. "

    " Chcę, żebyśmy powstrzymali delokalizację, a jeśli to możliwe, ją zawrócili - podkreślił Sarkozy. 'Jeśli dajemy pieniądze firmom samochodowym na restrukturyzację, to nie po to, by dowiedzieć się, że kolejna fabryka przenosi się do Czech czy gdzie indziej' - dodał. "

    " Amerykański minister skarbu zapowiedział już największym bankom, że pomoc, jaką uzyskują od państwa, nie tylko musi zaowocować kredytami, ale kredytami dla amerykańskich firm. Brytyjski rząd żadnych oficjalnych zakazów i nakazów nie wydał. Nie zmienia to faktu, że Bank of England gwałtownie zredukował portfel kredytów dla obcokrajowców. "

    " Wicepremier Waldemar Pawlak zaczął nawet mówić jego głosem, sugerując, że państwo powinno szukać sposobów na zrywanie umów handlowych, które przy obecnym kursie złotego są nie na rękę biznesmenom. "
  • Anonim

    Jeśli idzie o wolny rynek, to panuje powszechne niezrozumienie tego terminu. Cechuje ono szczególnie naiwnych liberałów, lumpenliberałów i libertarian.
    Otóż ludziom tym wydaje się - nie wiedzieć czemu - że wolny rynek to rynek niczym nieskrępowany.
    Analogicznie - można by domniemywać - że człowiek wolny to taki, nad którym nie ma żadnego prawa.
    Jest to oczywiście brednia i rynek zawsze będzie tkwił w jakimś otoczeniu prawnym.
    Dziś wolny rynek jest rynkiem na gruncie demokracji, a jego zasadnicza wolność polega na tym, że nie ma w gospodarce centralnego planowania.

    Co do "buy american" czy ceł, to też nie jest to element kwesionujący wolny rynek. Warto pamiętać, że Amerykanie podpisali umowę z własnym prezydentem, a nie np. Sarkozym czy Kaczyńskim. Działa to tak samo w drugą stronę. Ktoś, kto się temu dziwi, zachowuje się tak, jakby istniał od dawna jakiś rząd światowy i ktoś nagle by się z tego wyłamał.

  • Anonim

    Chciałbym dodać jeszcze jedno. Wielu młodym ludziom liberalizm, jak i socjalizm, jawią się jako stanowiska głęboko ludzkie i humanistyczne. Oczywiście każda strona widzi to inaczej, nie mniej jednak świadomość mądrości własnego intelektualnego ogródka niewątpliwie ją cechuje.
    I tak liberałowi wydaje się, że szczególnie szanuje człowieka, gdyż szanuje jego wolność. Nadto, nie narzuca nikomu żadnych norm, jest więc nienachalny i tolerancyjny.
    Takimi osobom wydaje się, że liberalizm jest zaprzeczeniem bucowatości. W rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie. Jak już napisałem, projekt liberalny jest uniwersalny i liberała cechuje nie tolerancja, ale jej zaprzeczenie. Bowiem liberał teoretycznie szanuje odmienność, ale tylko wtedy, gdy wcześniej zrównał jej centra z ziemią, ustanowił nowe-swoje, a później łaskawie pozwolił "chrześcijanom" gromadzić się w katakumbach.
    Liberał jest wzorcem buca, gdyż uważa, że wie najlepiej, co jest dobre dla innych. Oczywiście nie rości sobie (przynajmniej jawnie) pretensji do opanowania umysłów. Owszem, wolnoć Tomku w swoim domku. Ale już działka musi być urządzona liberalnie i z tym nie ma dyskusji. Domek może być konserwatywny, ale nie jego otoczenie.

    W rzeczywistości postawa ludzka i nienadęta to konserwatyzm. Konserwatysta niejako z definicji pozostaje sceptykiem co do ludzkich możliwości poznawczych i mądrości pojedynczego umysłu, jeśli idzie o wizje społeczne. Konserwatysta widząc, że każdy piłuje gałąź siedząc przy pniu nie uzna, że może warto spróbować robiąc to siedząc na gałęzi.

    Liberał upierdzieli gałąź i rozbije sobie głowę. Niestety, zwykle również spadnie na kogoś innego.
  • Sir Khalid Nasrallah

    " Otóż ludziom tym wydaje się - nie wiedzieć czemu - że wolny rynek to rynek niczym nieskrępowany. "

    Jacyż biedni ci ludzie muszą być...

    No to już wiemy, że wszystko, co dobre, to konserwatyzm i prawica,
    a wszystko, co złe, to liberalizm i lewica, chciałbyś może jeszcze Bubku dodać coś więcej? Może przy okazji wtrącisz coś jeszcze o konflikcie izraelsko-palestyńskim?

    Tymczasem pozwolisz, że zacytuję klasycznego mędrca...

    " Liberalizm (...) tak naprawde w najglebszy z mozliwych sposobow usiluje destruowac inne mysli- odmawiajac im wogole rzeczywistego istnienia, sprowadzajac je do mialkich haselek ktore sa tak juz pozbawione istotowosci ze nic nie znacza i rzeczywiscie moga wspolnie koegzystowac. "

    Stubb "Bubizm lub: 10 listopada ( poniedziałek) jest dniem dziekańskim! :)" (niewydany zbiór rękopisów, rok 2009)
  • Sir Khalid Nasrallah

    A tak w ogóle, to dawno już tak nudą i pustosłowiem nie powiało, jak w tym tu Twoim świadectwie głębokiej wiary.

    A dla przeciwwagi: http://liberte.salon24.pl/90977.htm...
  • Camilo Loco

    Bubi, nie próbuj myśleć, bo Ci nie wychodzi.
  • Sir Khalid Nasrallah

    Czasem mu wychodzi, ale to chyba niechcący - bo jak się bardzo stara, to faktycznie ma z tym spory kłopot.
  • Camilo Loco

    >Bubi napisał
    >Jeśli idzie o wolny rynek, to panuje powszechne
    >niezrozumienie tego terminu. Cechuje ono szczególnie
    >naiwnych liberałów, lumpenliberałów i libertarian.
    >Otóż ludziom tym wydaje się - nie wiedzieć czemu - że
    >wolny rynek to rynek niczym nieskrępowany.
    >Analogicznie - można by domniemywać - że człowiek wolny
    >to taki, nad którym nie ma żadnego prawa.

    Nie, to człowiek, który "sam jest sobie panem", nad którym nie ma żadnego przymusu.
    A prawo jest, tylko ustalane dobrowolnie. Ja się umawiam z Tobą, że Ty mnie nie ruszasz, a ja Ciebie nie ruszasz, jeśli któryś z nas złamię daną umowę - to będzie musiał zapłacić odszkodowanie. Znajdujemy trzeciego do rozstrzygnięcia spory, w przypadku, gdy nie darzymy siebie zbytnio zaufaniem, choć zwykle wystarczy taka niepisana obietnica. Życzliwość wobec bliźniego.

    >Jest to oczywiście brednia i rynek zawsze będzie tkwił w
    >jakimś otoczeniu prawnym.

    Co więcej, prawo jest wypadkową istnienia rynku.
    :>
    >Dziś wolny rynek jest rynkiem na gruncie demokracji, a jego
    >zasadnicza wolność polega na tym, że nie ma w gospodarce
    >centralnego planowania.

    Ale to już zakrawa na kompletną nieznajomość realiów gospodarczo-społecznych.
    Nie ma centralnego planowania? A jak nazwać próby manipulowania podażą pieniądza i kredytu przez banki centralne?
    Jak określić liczne koncesje ograniczające działalności gospodarczą? Wolny rynkiem to z pewnością to nie jest!
  • Camilo Loco

    >Bubi napisał
    >Powyższy cytat jest najlepszym przykładem nędzy
    >intelektualnej liberalizmu. Wskazuje również na
    >podobieństwo tej myśli do socjalizmu. Zostawmy na boku to,
    >że socjalizm i liberalizm postulują biegunowo przeciwne
    >wizje. Najistotniejszym podobieństwem jest to, że są to
    >ideologie wyznające inżynierię społeczną. Liberalizm,
    >podobnie jak socjalizm, ma swój cel i do niego dąży. To
    >znamienne, że próbuje się tutaj za pomocą radykalnych
    >zmian społecznych osiągnąć cele polityczne.
    >Zauważmy podobieństwo retoryki: podobnie jak socjalizm,
    >liberalizm oferuje tutaj raj na ziemi. Świat bez wojen itd.
    >Coś tu śmierdzi...

    Liberalizm niczego takiego nie oferuje. On daje szanse na normalne życie, gdzie agresja i zło są zminimalizowane do pewnego minimum, a praktyka dnia codziennego staje się regułą powszechną. Kiedyś, zanim państwo rozrosło się do takich rozmiarów jak dzisiaj, ludzie darzyli siebie większym zaufaniem i życzliwością. Prawo nie było stanowione odgórnie, lecz oddolnie. I liberalizm właśnie do czegoś podobnego dąży, a zasadniczo dążył.


    >Charakterystyczne jest to, że liberalizm nie ma żadnych
    >dowodów na rzecz swoich prognoz. Nie ulega wątpliwości,
    >że największe wojny na świecie miały miejsce w czasach
    >znacznie bardziej zliberalizowanych, niż np. czasy
    >średniowiecza (dość wymienić powszechność demokracji).

    Demokracja wg Misesa, którego raczyłeś zacytować, ale nie zrozumieć, to taki system, w którym każdy może stanowić o sobie samym. Wybiera możliwości i cele wedle własnego uznania. To "suwerenność konsumentów"!
    Fakt, że dla niego jest to pewien ideał, ale na pewno bardziej możliwy do zrealizowania aniżeli państwo minimalne, którego jest apologetą.


    >Oczywiście nie da się zaprzeczyć, że liberalizm wniósł
    >wiele dobrego. Wolny rynek, który ogólnie rzecz biorąc
    >jest rozwiązaniem korzystnym, to owoc liberalizmu.
    >Jednakże wolny rynek nie jest rozwiązaniem organicznie
    >liberalnym. Podobnie, jak turystyka nie jest
    >narodowo-socjalistyczna.

    Wolny rynek nie jest owocem żadnej ideologii, lecz wypadkową dobrowolnych działań jednostek. I od tego zacznijmy, że teorie ekonomii szły równoległe z liberalizmem, ale NIE wychodziły od niego, a później wręcz się rozminęły, gdyż liberalizm stał się "trochę innym" socjalizmem.
  • Camilo Loco

    Poza tym, nie trzeba być liberałem, żeby widzieć, jak chore i patologiczne są obecne stosunki między ludźmi i z czego to wynika.
  • Anonim

    SzabloZębny - nie licz na zrozumienie ani Khalida ani Bubiego w tym temacie. Zignoruj obu.
  • Sir Khalid Nasrallah

    SzabloZębny - szanuj hierarchów kościelnych i Janusza Korwina-Mikke. Bądź dobrym wyznawcą.
  • Camilo Loco

    Zawsze wiedziałem, że UW to nędzny poziom filozofii.
  • Sir Khalid Nasrallah

    Fuj, ależ jesteś niemiły.

    Ty mi lepiej powiedz Szablozębny (alias FuriuS[z]'u) skąd się u Ciebie wzięła ta nagła metamorfoza ze skrajnie prawicowego dogmatyka w niesłychanie elastycznego ultraliberała/ anarchistę? Opowiedz coś o sobie, jeżeli możesz, bo mam wrażenie, że to może być bardzo ciekawe.
    No i skąd się u Ciebie wzięło to, że "widzisz więcej" i "sięgasz głębiej"?
    Jest tu jeden kolega, co ma chyba trochę podobnie - Rapier się nazywa - ale u niego to się wzięło ze świetnego wykształcenia i wybitnej inteligencji... Ale czemu Ty to zawdzięczasz...?
  • Anonim

    Pierdzenie słyszę. Ale nie mam siły dziś odpowiadać. Na razie - wypad.
  • il duce

    O idź w cholerę, Khalid.
  • Anonim

    ja dodam tylko ze to co sie mowi o tak zwanym wolnym rynku to prawda. zaden wolny rynek czyli taki rynek ktory jest nie skrepowany mechanizmami ekonomicznymi oraz ustawami panstwowymi nie istnieje i nie ma prawa istniec w gospodarce neoliberalnej. to mit ktorym karmi sie spoleczenstwo obiecujac im zlote gory w zamian za ciezka prace. w rzeczywistosci jesli ktos pracuje na zmywaku to juz tam bedzie pracowal a jesli ktos zarzadza zmywakiem to juz bedzie nim zarzadzal i jest to przyklepane przez system prawodawczy. wszelka zmiana ktora neoliberalowie czasem okreslaja jako progresje determinuje jedynie maksymalizacje tych niejako z gory przypisanych rol co w skali makro przeklada sie na to ze stany nawet w dobie "kryzysu" pozostaja krajem dostatku a w etopii ludzie umieraja z glodu oraz chorob w wieku 30-40lat max. i ten stan bedzie zachowany tak dlugo jak dlugo istniec bedzie "wolny rynek". zadbaja o to banki centralne (instytucje prywatne!!) majstrujac przy stopach procentowych w kredytach miedzynarodowych opartych o dolary ktore sami drukuja i pozyczaja na procent jaki sami ustalaja.
    wolny rynek neoliberalow to bez watpienia najwieksze oszustwo jakie wymyslono w systemie monetarnym odkad on wogle istnieje.
  • Anonim

    Jaros vel Menopauza, proponuję Ci, byś zapoznał się z historią ludów napływowych do USA i ich losów. Może wówczas przestaniesz pierdolić o zmywakach.
    To, że Ty jesteś skazany na zmywak (jako sprawny intelektualnie inaczej) nie oznacza, że masz prawo do uogólnień.

    Zorbo, wypierdziocha!
| |

strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...



Uniwersytet Warszawski, Filozofia


Zapisz się do klasy


Strona 1/26

Anonim

Anonim

Anonim

Ag.

Anonim

helen

Grona tematyczne:

Dołącz grono

Fotki

Miejsca grona (3)