-
Anonim
>Bardzo daleki krewny Zorby napisał
>Czyli wg Ciebie nigdy, bo nigdy tak nie będzie, że przed
>stworzeniem warunków do bogacenia się, wzrośnie
>charytatywność.
Ale zrozum że wreszcie człowieku, że akurat nie tutaj jest pies pogrzebany. Jeśli coś ciąć, to rozdawnictwo dla darmozjadów, upraszczać prawo i tworzyć warunki swobodnej przedsiębiorczości. A nie pomoc dla chorych ludzi. Administracja Reagana postawiła USA na nogi, bynajmniej nie dzięki wycofaniu się państwa ze służby zdrowia. A MY TU O TYM MÓWIMY.
>Poza tym, mając na myśli przymus, mówiłem o przymusie
>prawnym, a nie przymusie, z jakim mamy doczynienia w
>rodzinie. Sądziłem, że to jasne. I nie neguje państwa,
>po prostu sądzę, że jest z natury rzeczy niewydolne w
>kwestiach gospodarczych. Nawet, jeśli ma dobre intencje. Wg
>mnie mylisz się, wierząc w możliwość stworzenia
>wydajnego przedsiębiorstwa państwowego.
Jezus Maria... a gdzie ja postuluję konieczność tworzenia takich przedsiębiorstw??? Mówisz, jakbym był zwolennikiem nacjonalizacji przemysłu. Skądinąd w III Rzeszy działało to zupełnie dobrze. Niech ten przykład będzie dla Ciebie wskazówką, że Twoja ideologia nie ima się rzeczywistości.
Ty po prostu chcesz zabić politykę. Polityka ma swoje cele. Polityka to nie gospodarka. Twoje myślenie o państwie to faworyzowanie wątroby, przy nie przyjmowaniu do wiadomosci istnienia nerek.
>Jak myślisz, dlaczego Poczta Polska ma monopol na usługi
>pocztowe? Może dlatego, że dopuszczając konkurencję,
>natychmiast okazałoby się, że jest to niesamowicie
>chujowa firma?
Po pierwsze poczta nie ma monopolu na usługi państwowe. Po drugie nie uważam, by było coś złego w tym, by istniały prywatne firmy pocztowe. Po trzecie wcale nie jest powiedziane, że firma państwowa musi być w tyle. Przykład: PZU, spółka akcyjna, ale z dominującym kapitałem skarbu państwa. Ludzi jakoś to nie odstrasza...
-
Anonim
Nasrallah, jak się idzie na polonistykę, to zapewne po to, by być nauczycielem. To też jest ścieżka zawodowa. I pójście nią nie jest żadnym prawem człowieka. To inwestycja, którą ktoś musi ponieść.
Z punktu widzenia państwa na studia idzie się, by służyć wspólnocie. I tyle. Państwo nie finansuje studiów, by ludzie realizowali swoje prywatne widzimisię. -
Anonim
Poczta ma taki monopol. Nie ma monopolu na usługi kurierskie. Istnieje zapis, że na przesyłki poniżej pewnej wagi licencje ma jedynie PP.
A twierdzenie, że przemysł III Rzeszy działał sprawnie jest owszem prawdziwe... I jeśli się jest skończonym kretynem, można uznać to za przykład efektywnej gospodarki znacjonalizowanej. Jesli się jest kretynem.
W ogóle, to proszę - zgadzasz się z Khalidem! -
-
Anonim
Zresztą przypominam, że zmiana sposobu finansowania nie oznacza przecież automatycznie wycofanie się państwa ze szkolnictwa. Jeżeli uznamy - i słusznie - że pewne dziedziny są stosunkowo nierynkowe, a mają wartość kulturową itp. to jestem jak najbardziej za tym, by je podtrzymywać.
Mówię jedynie o tym, by to student sam płacił za swoje studia. Gdzie wy tu widzicie problem, co? Pieniądze wówczas płynęłyby z banku na uniwersytet, bez marnotrawienia ich po drodze przez ministerstwo, gdzie zawsze musi być od cholery posadek i synekurek.
I powtarzam, nie sądzę, by akurat był to szczególnie palący problem. Ale każda oszczędność się liczy i dlatego warto je czynić.
Przykład z muzykami jest z dupy wzięty, bo do szkoły muzycznej idzie się właśnie po to, by być zawodowym muzykiem. Nie znam ludzi, którzy idą do szkoły muzycznej po to, by później grać sobie w domu przed kominkiem. Gdyby tacy zaś byli, nie uważam za stosowne, by społeczeństwo miało im fundować naukę na krzywy ryj.
-
Anonim
>Bardzo daleki krewny Zorby napisał
>Poczta ma taki monopol. Nie ma monopolu na usługi
>kurierskie. Istnieje zapis, że na przesyłki poniżej
>pewnej wagi licencje ma jedynie PP.
Usługi kurierskie to dla mnie usługi pocztowe. Nie ma sporu co do przesyłania listów. Jak dla mnie mogliby to spokojnie robić również usługodawcy prywatni.
>A twierdzenie, że przemysł III Rzeszy działał sprawnie
>jest owszem prawdziwe... I jeśli się jest skończonym
>kretynem, można uznać to za przykład efektywnej
>gospodarki znacjonalizowanej. Jesli się jest kretynem.
Zdecydowanie efektywnej. Nic jej nie można było szczególnego zarzucić. Wszelkie "ale" pojawiają się na innej płaszczyźnie, mianowicie moralnej.
>W ogóle, to proszę - zgadzasz się z Khalidem!
A niby gdzie..?
-
Anonim
>Sir Khalid Hassan Al-Nasrallah napisała:
>Z kolei Twój argument "od oszczędności" (z posta "wczoraj
>00:40") również jest nic nie wart, bo można zastosować
>go do jakiejkolwiek innej dziedziny, na którą łoży
>obecnie państwo - trudno znaleźć powody, dla których
>poszukiwanie oszczędności akurat tutaj i w taki właśnie
>sposób miałoby być najlepszym wyrazem troski o państwowy
>budżet.
Oszczędności szuka się wszędzie. Tutaj jest to o tyle sensowne i proste, że studiowanie to nie to samo, co bycie zdrowym czy zabezpieczonym przez bandytyzmem. To nie jest potrzeba pierwszego rzędu.
Gest ze strony państwa polegałby na przyjaznym, bardzo nisko oprocentowanym kredycie. Miałoby to też o tyle więcej sensu, że ludzie mieliby lepszą motywację do nauki, bo swoje pieniędze bardziej się szanuje niż "niczyje" - państwowe. -
Anonim
http://209.85.129.132/search?q=cach...
Dane nieco leciwe, ale nic się tu nie zmieniło. Wiochmeni są ciągle na straconej pozycji. Powód jest oczywisty i jest nim po pierwsze poziom szkolnictwa podstawowego na wsiach i w małych miasteczkach, po drugie trudności finansowe.
Pamiętam, że całkiem niedawno, bo ja wiem, może ze 3-4 lata temu mówiła o tym śp. A. Radziwiłł.
P.S. Wystarczy zresztą do kurwy nędzy studiować i mieć gały... -
Anonim
Bubi: a jak sądzisz jak długo gospodarka Rzeszy by przetrwała w takiej formie? Jej siłą napędowa był irracjonalny pęd wojenny. Ta gospodarka upadłaby bardzo szybko. Przecież de facto funkcjonowała nie więcej niż 6 lat. W zasadzie w 1941 roku to już były szczątki. Wybacz, ale pleciesz. -
Anonim
-
Anonim
>Bardzo daleki krewny Zorby napisał
>poczytaj sobie, to uwierzysz, że i Ty możesz sie mylić
>
> http://prawy.pl/r2_index.php?dz=fel...
Buhahahaha! No i co? Gdzież w tym tekście dowody, że ta gospodarka była skazana na zagładę? Jakiś cytat..?
Zakończenie jest groteskowe. Rzucona potężna uwaga filozoficzna i ani słowa uzasadnienia. Cóż, bzdurę trudno uzasadniać.
-
Sir Khalid Nasrallah
Ahh, nie ma to jak dysputy skonfliktowanych płatków Kwiatu Prawicy!
- Całkowita prywatyzacja i już (Bdkz)
- To jest akurat brednia (Bubi)
- No, to dopiero jest brednia (BdkZ)
- Zorbo, weź Ty się puknij w głowę (Bubi)
- W kwestii poczty tradycyjnej: chyba na głowę upadłeś, gdy twierdzisz(...) (BdkZ)
- Tak właśnie, tj. do dupy, prowadzą te poglądy (Bubi)
- Inaczej: potrzeba elementarnej logiki w myśleniu (BdkZ)
- Nie występuję tutaj z pozycji liberalnych, ale realnych (Bubi)
- To jest prosta konstatacja na podstawie obserwacji rzeczywistości (BdkZ)
- Świetnie tutaj wychodzi, że jesteś po prostu niedojrzały politycznie (Bubi)
- Ty tkwisz w bagienku teraźniejszości, jesteś konserwą, a nie konserwatystą (BdkZ)
- Tym się różnię od Ciebie, że po prostu nie jestem utopistą (Bubi)
- Trzeba mieć jaja, których tacy, jak Ty się boją. Bo trzeba by być mężczyzną (BdkZ)
- Niech ten przykład będzie dla Ciebie wskazówką, że Twoja ideologia nie ima się rzeczywistości (Bubi)
- Wybacz, ale pleciesz, poczytaj sobie, to uwierzysz, że i Ty możesz się mylić (Bdkz)
- Buhahahaha! No i co? Cóż, bzdurę trudno uzasadniać (Bubi)
-
Sir Khalid Nasrallah
Drodzy, prawdziwie twardzi i męscy Panowie, a nie kojarzy się Wam to troszkę z polemiczną dyskusją dwóch mężczyzn w stylu:
- Mylisz się kochanie.
- Ależ pocałuj mnie w dupę, idioto!
- Kpisz?! Koniec z pieszczotami, wychodzę!
- To wynocha i nie wracaj, homofobie!
- Żebyś sczezł w samotności, konserwatysto!
? :o -
Kobieta zmienną jest związaną
haha, Khalid, mnie to samo przyszlo do glowy; -)
Cholera! Chyba pierwszy raz w zyciu zgadzam sie z Bubim (lepszy Bubi niz BDKZ, ktory jest kompletnie slepy na rzeczywistosc, to jest dopiero moc wiary we wlasna (bezsensowna) ideologie). Co wiecej juz wczesniej wpadlam na to samo co Bubi - mianowicie, ze libertarianie sa tak samo skrajni jak komunisci i ich calosciowy pomysl swiatopolgladowo-ekonomiczny jest z podobnych przyczyn po prostu do dupy.
-
-
Kobieta zmienną jest związaną
Swoją drogą jestem ciekawa jak przedsiębiorczego BDKZ ogranicza straszliwe państwo (z tego co wiem jest właśnie na bezpłatnych studiach państwowych, a może nawet, o zgrozo, dostaje stypendium?)
i jak by sobie poradził w swoim libertariańskim raju, czy wydarł by komuś kapitał zębami? Czy okazałby się zaledwie "dzieweczką"? (jak to sam określił, cóż za klasa!). No cóż, zawsze można by było liczyć na to rozbudowane poczucie prywatnej misji charytatywnej, które jak wiadomo najlepiej rozwija się w warunkach bezwzględnej konkurencji o najbardziej podstawowe dobra. Tak, to ma sens. -
nazwa ekranowa
>Bardzo daleki krewny Zorby napisał
>Nie da się tego robić dobrze? Da
>się, tylko trzeba mieć jaja, których tacy, jak Ty się
>boją. Bo trzebaby być mężczyzną. A Ty jestes w istocie
>zwolennikiem państwa opiekuńczego, Bubi, czyli
>dzieweczką.
Sebastianie drogi, wybacz, ale Bubi zupełnie nie wygląda na dzieweczkę. A już szczególnie w zestawieniu z Tobą:)
ad bubi
Khalid i rapier starali się zwrócić uwagę na coś, co zupełnie pominąłeś. Wartość studiów i ich przydatność dla społeczeństwa nie mierzy się prosto ilością pieniędzy zarobionych po ich ukończeniu. Ludzie, którzy skończyli studia mniej dochodowe, a są obciążeni Twoim kredytem studenckim są karani na wstępie za brak pędu do kariery i pieniędzy. A nie jestem pewien, czy brak pędu do kariery i pieniędzy jest przywarą, którą chcielibyśmy w społeczeństwie wyplenić.
No ale oczywiście libertarianie są durnowaci, zgadzam się w całej rozciągłości... -
il duce
-
Sir Khalid Nasrallah
A ja? A ja? Rapierze, czyż ślepiec byłby w stanie zauważyć, żeś mądrze napisał?
Bubi, a Ty nie każ mi proszę odpowiadać na ten Twój przenikliwy argument "od polonistyki". Zapewne nie będzie to potrzebne, bo doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że istnieją kierunki studiów, które są typowo nietechniczne, niedochodowe i niekarierowe, które niewątpliwie podnoszą ogólną wartość społeczeństwa, a które nie są typowo nauczycielską polonistyką... -
Anonim
„libertarianie sa tak samo skrajni jak komunisci i ich calosciowy pomysl swiatopolgladowo-ekonomiczny jest z podobnych przyczyn po prostu do dupy”
- wybacz, ale to są jakieś brednie kogoś, kto nie zna nawet pozycji swojego adwersarza (tzn. libertarian)
„Swoją drogą jestem ciekawa jak przedsiębiorczego BDKZ ogranicza straszliwe państwo (z tego co wiem jest właśnie na bezpłatnych studiach państwowych, a może nawet, o zgrozo, dostaje stypendium?) i jak by sobie poradził w swoim libertariańskim raju, czy wydarł by komuś kapitał zębami? Czy okazałby się zaledwie "dzieweczką"? (jak to sam określił, cóż za klasa!).”
Nie dostaję stypendium, jestem na bezpłatnych studiach, za które płacę w podatkach, które zabiera mi się z pensji. Na wolnym rynku poradziłbym sobie. A gdybyś Ty okazała się sierotą i nie miała, czego do ust włożyć, zapewne pomógł bym Ci.
”Sebastianie drogi, wybacz, ale Bubi zupełnie nie wygląda na dzieweczkę. A już szczególnie w zestawieniu z Tobą:)”
Wybacz, ale w zestawieniu z Tobą, każdy wygląda na mężczyznę.
„Wartość studiów i ich przydatność dla społeczeństwa nie mierzy się prosto ilością pieniędzy zarobionych po ich ukończeniu”
Ja się zgadzam. Z tym, że w systemie wolnorynkowym, Ci utalentowani, ale bez smykałki do interesów, czy nawet chęci do pracy mają swoich mentorów. Sprawdź sobie ile prywatnych stypendiów funkcjonuje w USA. Ja nie twierdzę, że nie byłoby tych ‘pominiętych’, ale na pewno byłoby ich mniej niż teraz. Wolny rynek nie jest doskonały, ale jest doskonalszy niż wasze hybrydy.
„No ale oczywiście libertarianie są durnowaci, zgadzam się w całej rozciągłości...”
A Ty, oczywiście, jesteś lamusem i ignorantem. Wybacz ad personam, ale w stosunku do mnie, to Ty zacząłeś, a nie mam dzisiejszego wieczoru ochoty nadstawiać policzka. Z Bubim to, co innego. U niego ad personam jest normalną kurtuazją.
-
il duce
>Sir Khalid Hassan Al-Nasrallah napisała:
>A ja? A ja? Rapierze, czyż ślepiec byłby w stanie
>zauważyć, żeś mądrze napisał?
Heh, wystarczająco ciężko było przyznać, że zgadzam się z nazwą...
-
Anonim
Poza tym, nawet jeśli jestem niedojrzały politycznie i głupi, to razem z Hospersem, Nozickiem, Rothbardem, Friedmanem, Von Misesem, Sowellem, itd. Pasuje mi to. Nie pasuje mi jedno: to, że chcecie, żeby państwo się mną opiekowało. Jestem gotów zrezygnować z tej pomocy i nie postulować zmian w Waszym świecie. Nie da się? Muszę być jednym z obywateli Waszego państwa? No, właście. Jesteście pieprzonymi totalitarystami, którzy za pomocą różnych sztuczek staracie się usprawiedliwić kradzież. Mylicie się, ale dlaczego z Wami muszę mylić się także ja?
Podobne Tematy
strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...
Uniwersytet Warszawski, Filozofia
Anonim
Anonim
Anonim
Ag.
Anonim
helen
Grona tematyczne:
Miejsca grona (3)
-
RETRO Kolejowa 8/10, Warszawa
-
Studio Berlin ul. Inżynierska 3, Warszawa
-
Uniwersytet Warszawski Krakowskie Przedmieście, Warsaw
- Dodaj miejsce

