FiloZofia UW [1223]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • bartkiller

    Od dłuższego czasu w historii nauki daje się zaobserwować rozdrabnianie się dziedzin na coraz węższe specjalizacje. Umożliwia to dokładniejszą analizę konkretnych zjawisk i pojęć - wiąże się jednak z tym niebezpieczeństwo zatracenia "wspólnego mianownika". Czytając niedawno artykuł o neuroestetyce natknąłem się na szereg pojęć, rzekomo nowoodkrytych czy też nowoutworzonych, które tak naprawdę były tożsame z pewnymi matematycznymi lub prawie informatycznymi, funkcjonującymi od dawna z dokładnością do przestrzeni, w których nimi operowano.
    Przykładowo: 1. niejaki Goodman podobno zauważył, że trudno stwierdzić kiedy kolor przestaje być żółty a zaczyna być pomarańczowym i nazwał tę właściwość "gęstością" - podczas gdy jest to po prostu przejaw ciągłości fali elektromagnetycznej, która dociera do naszych oczu (lub faktu, że jej granulacja jest na tyle drobna, że postrzegamy ją jako ciągłą. 2) Analizując dzieła malarskie (w kontekście zjawiska przesunięcia szczytowego) pisarze dochodzą do wniosku, że malarz uwydatnia pewne charakterystyczne cechy obiektów i badają wpływ tych zabiegów na ludzką percepcję, tworząc nomenklature inskrypcji, etykiet itd. W informatyce problem ten jest od dawna znany w dziedzinie rozpoznawania obrazów - tj. przyporządkowania wektorów cech do klas abstrakcji.
    Mnóstwo ludzi marnuje więc czas analizując te same zjawiska w innych przestrzeniach, używając różnych nomenklatur. Częściowym środkiem zaradczym jest zdaje się kognitywistyka - a jak widzicie możliwość bardziej ogólnej unifikacji ?

    Wątek fakultatywny dla wierzących - czy proces rozdrabniania się i rozszczepiania nauki nie przypomina boskiej odpowiedzi na wieżę Babel ? Może zaczynamy się zbliżać do krytycznego poziomu wiedzy i proces ten Bóg celowo opóźnia ? Wszak slangi zawodowe i naukowe doszły do takiego poziomu, że śmiało chyba można powiedzieć, że specjaliści z różnych dziedzin mówią różnymi językami.
  • Seven3P

    >a jak widzicie możliwość bardziej ogólnej unifikacji ?

    Migdałek gardłowy tonsilla pharyngea lub wyrośla adenoidalne vegetationes adenoidales lub migdałek trzeci.

    Wiki nas uratuje.
  • Kobieta zmienną jest związaną

    Bart! Bardzo ciekawe wnioski i pytania...
    Pozwolę sobie zauważyć, że kognitywistyka szansą w tym wypadku nie jest bo nie wypracowała sobie jakiegoś nowego, własnego, wspólnego języka: paradygmat "obliczeniowy" jest oparty raczej na języku informatyki. (popraw mnie jeśli się mylę).

    Takie mnożenie hipotez jest wynikiem trochę niewiedzy a trochę przeświadczeniem, że wyjąsnianmy te same zjawiska ale na innym poziomie, to znaczy być moze wyjaśnienia menatalistyczne nie beda zastepowane przez wyjasnienia neurofizjologiczne, ale beda z nimi wspolgrac, bo opisuje dwie rozne jakosciowo rzeczywistosci: filozoficznym jest pytaniem: czy to jest jedna rzeczywistosc opisana na dwa rozne sposoby czy przez sam fakt innego opisu one sie już jakos wyodrębniają...Tutaj dużo zależy od rozstrzygniec ontologicznych, choc mozliwe jest, ze ze wzgledow pragmatycznych pozostanie tylko jeden opis (choc i tu jest mnostwo problemów bo o ile opis neuro byłby bardziej szczegołowy i dokładny to jednak opis menatlistyczny jest zrozumiały i powszechny, bo opiera sie na terminach naturalnych).

    Porównanie do wieży Babel jest fajne...być może już przez to, że specjaliści mówią różnymi językami zaczynają mówić o różnych rzeczywistościach, łudząc się, że mówią o tej samej.

  • Anonim

    >Kobieta zmienną jest związaną wrote:
    >Porównanie do wieży Babel jest fajne...

    Porównania do wieży Babel jest trafne, bo wieża Babel to symbol pychy człowieka. A pycha to chyba jedyny wspólna cecha filozofów.

  • Kobieta zmienną jest związaną

    adam: jeszcze niechęć do normalnej pracy...
  • Anonim

    >Kobieta zmienną jest związaną wrote:
    >adam: jeszcze niechęć do normalnej pracy...

    zatem pycha i lenistwo.
  • bartkiller

    Kzjz:

    Jasne, że nie da się uniknąć róznych opisów tego samego ze względu na różny poziom abstrakcji (czyli w Twoim przykładzie opis niskopoziomowych sekwencji pobudzeń grup neuronów czy coś w tym stylu i równolegle opis tego jako sekwnecji jakichś uczuć) - dzięki temu można rozmawiać o skomplikowanych procesach, które na zbyt niskim poziomie są nie do ogarnięcia dla człowieka. Taki skrajny redukcjonizm, żeby np. w informatyce wszystko sprowadzić do rozmowy o bitach to byłby strzał w stopę :d
    W tym sensie rozumiem kognitywistykę lub jakiekolwiek inne podejście interdyscyplinarne za ratunek, że - w odniesieniu do przykładu o barwie w mojej pierwszej wypowiedzi - ktoś mający większą wiedzę z zakresu podstaw fizyki/matematyki nie wprowadzałby nowego pojęcia "gęstości" zamiast ciągłości, bo to nie jest opis na innym poziomie abstrakcji ani nie agreguje kilku drobniejszych pojęć. Krócej mówiąc - chodziło mi właśnie o nieuzasadnione (ze względów pragmatycznych) wprowadzenie nowych pojęć, które pewnie jak zauważyłaś wynika po części z niewiedzy.
  • Anonim

    Odpowiedź na swoje rozterki znajdziesz w socjologii wiedzy. Otóż przyczyną mnożenia bytów jest chrapka na kasę.
    I tak łatwiej jest zdobyć kasę na projekt gender studies, niż na masaż prostaty...
  • Anonim

    Acha, bo właściwie odpowiedzi nie wskazałem... Nie ma lekarstwa na Twe bolączki. Pieniądz rządzi światem dziadu.
| |

strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...



Uniwersytet Warszawski, Filozofia


Zapisz się do klasy


Strona 1/26

Anonim

Anonim

Anonim

Ag.

Anonim

helen

Grona tematyczne:

Dołącz grono

Fotki

Miejsca grona (3)