-
Sir Khalid Nasrallah
Był na forum problem aborcji i został dość szczegółowo rozpracowany, to może i tym warto się zająć.
http://wiadomosci.onet.pl/1869531,1...
http://wyborcza.pl/1,87495,4808199....
" Jeszcze w 1978 roku wiele osób wzdragało się przed nową techniką zapłodnienia in vitro, czy też - jak je wówczas nazywano - przed 'dziećmi z probówki'. Dziś jednak metoda ta nie budzi już zastrzeżeń natury moralnej, przynosząc nieopisane szczęście setkom tysięcy osób i dając początek wielu ludzkim istnieniom. "
Steven Pinker
Chyba nie do końca jest dzisiaj tak, jak to opisuje Pinker, z tym brakiem zastrzeżeń natury moralnej, przynajmniej w Polsce. Sam nie mam zbyt precyzyjnego stanowiska w tym temacie, bo sprawy dokładnie nie badałem, a ta, skoro pojawia się ciągle tyle kontrowersji ( http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomo... ) zapewne jest znacznie bardziej skomplikowana, niż to się prezentuje na pierwszych stronach portali internetowych czy w różnorakich liberalnych tekstach. Jeżeli ktoś ma coś ciekawego na ten temat do powiedzenia i się tym podzieli, będę zobowiązany. -
Sir Khalid Nasrallah
" Premier zapowiedział także, że jeszcze dzisiaj będzie publicznie dostępny raport zespołu ds. bioetyki, którym kieruje poseł PO Jarosław Gowin. W skład zespołu wchodzą prawnicy, lekarze, biolodzy, filozofowie i etycy. " (Onet)
Filozofowie i etycy, lekarze i pediatrzy, biolodzy i zoologowie. -
Kobieta zmienną jest związaną
Co do artykułu Abp. Życinskiego o godnosci człowieka:
Ja nie rozumiem za bardzo w czym problem. Czemu bardziej etyczne i moralne a takze zgodne z godnoscia człowieka (jakiego człowieka skoro go jeszcze nie ma? Czy lepiej zeby człowiek powstał in vitro bez godnosci czy żeby go w ogóle nie było?) ma byc zapłodnienie polegajace na włozeniu penisa do pochwy i polaczenia sie jajeczka z plemnikiem w brzuchu kobiety? Co w tym moralnego? Chyba to, ze Pan Bóg tak stworzył człowieka i tak ma być i koniec. -
Anonim
>Kobieta zmienną jest związaną napisała:
>Co do artykułu Abp. Życinskiego o godnosci człowieka:
>Ja nie rozumiem za bardzo w czym problem. Czemu bardziej
>etyczne i moralne a takze zgodne z godnoscia człowieka
>(jakiego człowieka skoro go jeszcze nie ma? Czy lepiej zeby
>człowiek powstał in vitro bez godnosci czy żeby go w
>ogóle nie było?) ma byc zapłodnienie polegajace na
>włozeniu penisa do pochwy i polaczenia sie jajeczka z
>plemnikiem w brzuchu kobiety? Co w tym moralnego? Chyba to,
>ze Pan Bóg tak stworzył człowieka i tak ma być i koniec.
O, piękny przykład rozumienia problemów etycznych. Kobieta wie, że człowieka nie ma. Skąd wie? Tego nie powie. To po prostu fundament jej stanowiska.
-
-
Sir Khalid Nasrallah
" Czy lepiej zeby człowiek powstał in vitro bez godnosci czy żeby go w ogóle nie było? "
Nie, to chyba chodzi o to, że przy tego typu zapłodnieniu uśmierca się część embrionów. Nie chodzi o sam sposób powstania człowieka (i też nie o biologiczną definicję człowieka tu idzie - tak samo jak przy aborcji), tylko o likwidowanie ludzkiego życia. Przy czym to nie jest moje stanowisko, o które chcę tutaj wojować, tylko tak odtwarzam hipotetyczne stanowisko polskiego episkopatu w tej sprawie, na podstawie tego, co mi się o uszy obiło.
Ty, Bubi, ale bądź łaskaw nie stawać w obronie stanowiska Życińskiego. Przecież to hipotetyczny agent Czerwonych.
Na tej samej zasadzie Woleński nie może być przecież dobrym historykiem, bo to były członek PZPR. -
Kobieta zmienną jest związaną
Tak, zauważyłam ten wątek o ginięciu embrionów, ale on jest moim zdaniem wyolbrzymiony: jak pamiętacie 50% zapłodnionych komórek jajowych umiera naturalną śmiercią w ciele matki. To tak jakby ludzie szykując się do rozpłodu musieli się moralnie liczyć z tym, że mają 50% szans by uśmiercić "jakiegoś człowieka". Ja bym tej odpowiedzialności nie zdołała utrzymać... -
Sir Khalid Nasrallah
No właśnie. I tu jest cały kłopot dla tych, którzy chcą in vitro z tego tylko powodu odrzucać. Ale jestem niemal pewien, że pojawią się w tym temacie i kontrargumenty zupełnie innego sortu...;o
Tzn. argumenty typu: "termometr, jako osiągnięcie techniki, tak, ale lateks czy silikon to już nie". Bez problemu można się w takich argumentach wesprzeć encykliką "Humanae Vitae". -
Anonim
jezu co za wzniosle i wspaniale argumenta kurwa. primo- to ze cos dzieje sie w naturze (a dzieje sie wlasciwie wszystko poza cholera zmartwychstaniem choc nie wiem jak to jest u bakterii) nie jest arg. za tym zeby panstwo sobie na cos pozwalalo zacznijmy od tego dobrze. Tak samo jak fakt ze dzieci umieraja podczas narodzin nie jest arg. zeby je zabijac. jak bronic jakies tezy to w bardziej ambitny sposob.
secundo: kosciol tu apeluje o prosta rzecz- o radykalna ochrone ludzkiego zycia; embriony dla KZJZ to nie ludzie- spoko. ale w mysl KK sa i to rozwiazuje kwestie. mozna sobie kpic z tego ze ktos chce z embrionu robic podmiot etyczny, ale to ze ktos chce podmiot etyczny chronic jest zawsze warte szacunku.
tertio: Kosciol Katolicki i chwala mu za to dzielnie usiluje walczyc (majac swiadomosc ewentualnych konsekwencji przegranej)o ograniczenie postepujacej technicyzacji (rozumianej tu jako ingerencja w ludzki rozwoj techniki) czlowieka, ktora dokonuje sie kosztem jego podmiotowosci etycznej (czyli pozbawianiem praw etycznych kolejnych jego stadiow rozwoju, ba nawet czesci;)). Oczywiscie takie stanowisko moze brzydzic dzisiejszych technokratow i piewcow postepu, opiera sie na wielu dogmatach i tezach deontologiczncyh- np. ze nie powinno sie czlowieka ulepszac wszelkimi kosztami, ze "natura" jest lepsza itd; ale faktem jest ze wszystko sie tu sprowadza do embrionow. Embriony moga sobie ginac ile wlezie? ergo ich status jest nizszy niz status np. zwiezat? czyli mozna z embrionow robic lekarstwa? czyli mozna eksperymentowac na nich dowoli; itd itd- prosta droga do radykalnej eugeniki i wszelkich mozliwych patologii zwiazanych z rozwojem nauki.
Tyle ode mnie.
kurwa mac. -
Sir Khalid Nasrallah
Stubb - katolicki głos w Waszych domach.
Aleś ogólnie niegłupio zagaił, myślę. -
Kobieta zmienną jest związaną
Stubb - szanuje Twoje poglądy, ale tak sobie myślę, że gdybym bardzo chciała mieć swoje dziecko i nie miałabym innego wyjścia to nie wahałabym się przed in vitro. -
bartkiller
a co powiecie na zrobienie z aptek i firm farmaceutycznych instytucji publicznych ? wszak ludzkie zdrowie to nie towar :O (że tak zagaję z innej beczki) -
Anonim
Jasne, jasne, tylko jedno ale:
jeżeli Kościół stara się przeciwstawić postępującej technicyzacji ludzkiego życia - czyli eugeniki - to dlaczego jest zwolennikiem ( wiekszosci przypadkow) podtrzymywania życia za wszelką cenę?
[na potrzebe dyskusji wyłączmy z tego tematu śmierć JP II, ok.?]
-
Anonim
>Szczur napisał
>Jasne, jasne, tylko jedno ale:
>jeżeli Kościół stara się przeciwstawić postępującej
>technicyzacji ludzkiego życia - czyli eugeniki - to
>dlaczego jest zwolennikiem ( wiekszosci przypadkow)
>podtrzymywania życia za wszelką cenę?
>[na potrzebe dyskusji wyłączmy z tego tematu śmierć JP
>II, ok.?]
Gdy przypomnisz sobie w słowniku, co to znaczy eugenika, po prostu skasujesz to niemądre pytanie.
-
Anonim
>Kobieta zmienną jest związaną napisała:
>Stubb - szanuje Twoje poglądy
A gdzie tam! Po prostu lubisz Stubba, ale gdyby przyszło co do czego, sama ukręciłabyś mu łeb jako zaplutemu karłowi katolickiej reakcji. Mnie też to by czekało. Trochę to niesprawiedliwe, zważywszy na nasz agnostycyzm, ale taki już jest świat. -
Kastor
A gdyby nagle B16 wysmażył encyklikę "Gaudium et in vitro"? Nadal padałyby argumenty o godności jednokomórkowców? -
Anonim
>Kastor napisała:
>A gdyby nagle B16 wysmażył encyklikę "Gaudium et in
>vitro"? Nadal padałyby argumenty o godności
>jednokomórkowców?
Rozumiem, że według Ciebie ilość przechodzi w jakość? Masz jakąś wiedzę na ten temat? Chętnie posłucham, skąd bierze się ludzka dusza. Albo skąd wiadomo, że jej nie ma.
Co do reszty, to człowiek rozsądny obdarzony honorem nie idzie jak ćma za wyrokami Watykanu. Jak już tu nie raz pisałem, przeciw aborcji są argumenty obiektywne i oparte na wiedzy (a konkretnie na fakcie braku wiedzy). Casus in vitro jest de facto z tej samej działki.
-
Sir Khalid Nasrallah
" A gdyby nagle B16 wysmażył encyklikę 'Gaudium et in vitro'? "
To mocne!
Jak przeczytałem "B16 wysmażył", to przez chwilę myślałem, że będzie jakiś przykład z bombowcem, który zrzucił napalm...
Lewica to wrażliwa na tę agresję jest...
" Chętnie posłucham, skąd bierze się ludzka dusza. Albo skąd wiadomo, że jej nie ma. "
Bubsie, elementarz z filozofii nauki znów się kłania. Jeśli stawiasz tezę pozytywną (wiem, że tej akurat nie stawiasz, wiem), to na Tobie spoczywa obowiązek przeprowadzenia dowodu. Także takie argumenty to na kółku filozoficznym w gimnazjum można prezentować. -
nazwa ekranowa
-
Anonim
>Sir Khalid Hassan Al-Nasrallah napisała:
>Bubsie, elementarz z filozofii nauki znów się kłania.
>Jeśli stawiasz tezę pozytywną (wiem, że tej akurat nie
>stawiasz, wiem), to na Tobie spoczywa obowiązek
>przeprowadzenia dowodu. Także takie argumenty to na kółku
>filozoficznym w gimnazjum można prezentować.
Mylisz się po stokroć, błędnie identyfikując materię. Nie jest to rozmowa o filozofii, ale o realnym życiu i śmierci. Niezrozumienie tego prostego faktu sprawia, iż odrzucasz jako bezzasadną jedyną słuszną argumentację w tej sprawie.
Gdy idziesz po grani, nie zrzucasz dla zabawy (bardzo przecież miłej) kamieni, bo ktoś na dole może być. Nie ciąży na Tobie ani nikim innym obowiązek udowodnienia istnienia człowieka na dole.
Przytoczę Ci argument. Skoro uznajemy człowieka jako coś wartościowego, przy czym jego wartość wykracza poza materialną użyteczność, powstaje pytanie, "kiedy zaczyna się człowiek?". Tego nikt nie jest póki co w stanie wykazać. W szczególności nie jest w stanie wykazać momentu zawiązania się człowieczeństwa. Stąd można i należy wnosić o "domniemaniu życia człowieka". Proste?
Dla mnie każdy, kto podważa taką argumentację jest człowiekiem spaczonym psychicznie. Chorym.
Sprawa jest nieco bardziej skomplikowana w przypadku badań nad komórkami macierzystymi. Tutaj można etycznie uzasadniać poświęcanie płodów wyższą racją ratowania konkretnego już istniejącego życia. Można więc powiedzieć "może to człowiek, może nie, ale tutaj umiera ktoś, kto na pewno jest człowiekiem".
Natomiast w przypadku in vitro dla posiadania dziecka nawet takiego wytłumaczenia nie ma. Jest to po prostu zachowanie egoistyczne i niemoralne. Można zrozumieć ból niepłodnych rodziców, ale ten ból nie jest żadnym wytłumaczeniem dla ustawodawcy, który ma dopuścić takie rozwiązanie.
-
Anonim
>nazwa ekranowa napisał
>in vitro, też mi problem, phi...
Każdy ma problemy na swoją miarę. Ty na przykład pewnie walczysz ze smrodem z kuwety. Ja Ci dam rozwiązanie. Kup se psa.
Podobne Tematy
strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...
Uniwersytet Warszawski, Filozofia
Anonim
Anonim
Anonim
Ag.
Anonim
helen
Grona tematyczne:
Miejsca grona (3)
-
RETRO Kolejowa 8/10, Warszawa
-
Studio Berlin ul. Inżynierska 3, Warszawa
-
Uniwersytet Warszawski Krakowskie Przedmieście, Warsaw
- Dodaj miejsce

