-
Anonim
-
Anonim
News troszkę mylący.
"Zdaniem prof. Zbigniewa Nęckiego z Uniwersytetu Jagiellońskiego gejowska bajka może silnie oddziaływać na wyobraźnię maluchów i na pewno wpłynie na ich poglądy."
Tymczasem w onecie można było przeczytać:
"– Dzieci karmione homoseksualną strawą w bajkach będą w dorosłym życiu bardziej tolerancyjne wobec wszelkich mniejszości. I z pewnością nie przybędzie nam gejów – mówi "Polsce" profesor Zbigniew Nęcki, psycholog z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie."
Dla mnie Biedroń to zwierzę nie człowiek.
-
Seven3P
Czy nie ma jakichś dowodów na to jak to wpłynie ?
Czy to taka sama historia jak z antykoncepcją, że zależy jak, gdzie i przez kogo jest to omawiane i w jakim kontekście?
Bo można przedstawiać gejostwo jako coś normalnego, albo jak coś co należy akceptować, ale nie uważać za coś normalnego.
W bajkach takich wygląda to jak promocja, pokazująca kolejny trochę inny way of life. -
-
Anonim
Sprawa ma się prosto. Lewica ma swoją wizję świata. W ręku dzierży dłuto i młot (wcześniej sierp, gdyż należało troszkę wyciąć).
I obrabia Ciebie, Ciebie i Ciebie... Dopasowuje was do swoich wizji. Niczym rzeźbę. Kamień nie ma wpływu na posunięcia dłuta twórcy.
I podobny zakres wolności oferuje lewica społeczeństwu.
Wy, którzy łykacie propagandę gejów i nie tylko, jesteście jak bezwolna durna masa, jak pies w klatce, któremu rzucono ochłap i nazwano to wolnością.
To upadek. -
Anonim
dla rozluznienia nastroju slicny kawalek...
http://grono.net/multimedia/videos/... -
Seven3P
Po stokroć wklejany.
Gdzie Ty byłeś jak Cię nie było...
Tutaj na rozluźnienie wszystkiego:
http://pl.youtube.com/watch?v=_WEL1... -
Ion Tichy
Stubbie, no byle tego państwo nie dotowało i po sprawie. Zresztą i tak nowy avatar Bubiego bardziej przyciąga uwagę; ) -
Anonim
>Ion Tichy napisał
>Stubbie, no byle tego państwo nie dotowało i po sprawie.
>Zresztą i tak nowy avatar Bubiego bardziej przyciąga
>uwagę; )
Ja Ci Ionie wepchnę w dupę butelkę po Ptysiu zupełnie prywatnie. Sam znajdę ją własnym sumptem w śmietniku, sam dojadę do Ciebie, sam nawet zaopatrzę się w stosowne rękawice i lubrykanty.
Sądzę, że powinieneś być zadowolony. A jako klasyczny hipokryta-libertarianin, będziesz mógł później państwowo zaradzić perforacji odbytu...
-
Ion Tichy
Ja wiem, że jak na prawdziwego socjalistę przystało, Ty marzysz o prawie do macania wszystkich. Ale na szczęście póki co kodeks trzyma takich lewackich ekstremistów z daleka ode mnie.
Chociaż może Robert zechce podesłać Ci w prezencie swoje tłumaczenie. Było nie było jesteś uznanym fachowcem jeśli chodzi o technikalia :-)
-
Sir Khalid Nasrallah
Z wprowadzeniem takich rzeczy do księgarń, to nie bardzo wiem jak można byłoby w jakiś cywilizowany sposób zdecydowanie zawalczyć, nie dokonując gwałtu (tu pozdrawiam Bubiego) na podstawach demokracji (a tu Rapiera i Stubba). Ale jak takie coś zaczną ustawowo serwować maluchom w szkołach publicznych, to się specjalnie nad tym nie będę zastanawiał, tylko raczej zacznę pytać, kto idzie ze mną obrzucić koktajlami Mołotowa jakieś ministerstwo. Bo takie gierki, jak te ostatnio na Wyspach i nie tylko (przy okazji tej sterylizacyjnej antykoncepcji i ichniego modelu homoedukacji publicznej) to już mi zaczynają trącać potrzebą jakiejś nieaksamitnej, niepomarańczowej i nieróżowej kontrrewolucji. -
Anonim
Możliwe metody walki są dwie: albo prawna delegalizacja promocji pederastii albo bojkot księgarń sprzedających to gówno.
Ludziom o wąskich horyzontach, którzy wzruszą ramionami na propozycję pierwszą pragnę przypomnieć, że normalne czasy były jeszcze całkiem niedawno i bynajmniej nie trzeba się odwoływać do średniowiecza.
http://en.wikipedia.org/wiki/Sectio...
Ogólnie Khalidzie muszę Ci sprawić przykrość, ale podoba mi się Twoje powyższe wystąpienie. Mógłbyś być tylko nieco bardziej delikatny wobec kobiet.
Z Tobą Ionie to naprawdę już nie wiem, co począć..? Związanie się liną nie oznacza jeszcze konieczności skrzyżowania płynów ustrojowych. Zaniechaj mnie. Zagnij... hmmm... "parol" na innego. Tutaj zdaje się jest paru aberrantów... -
Sir Khalid Nasrallah
Ależ ma delikatność względem kobiet granic swoich nie zna!
Podobnie zresztą jak i względem homoseksualistów jako takich (bo zaraz ktoś mi pewno zarzuci, że oto chcę butelkami z benzyną w nich rzucać :o), mimo tego, że ci akurat mnie zwykle troszkę drażnią.
Trudniej jednak byłoby mi zdobyć się na delikatność względem aparatu państwowego, który podstępnie, do tego na zasadach obowiązku, wtłacza młodym ludziom do głów jakieś ideologie modnych ostatnio grup nacisku, które opierają się na światopoglądowych podstawach, które mi zupełnie nie odpowiadają.
Tolerancję czy przeciwdziałanie dyskryminacji i agresji na tle orientacji seksualnej (a nie jakiejś tajemniczo-bzdurnej "homofobii" - ciekaw jestem dlaczego nie ma jeszcze "homofilii"...?) można, i moim zdaniem powinno się, promować w zupełnie uczciwy sposób, również w szkołach np. w ramach przedmiotów typu "wiedza o społeczeństwie". Ale nie według schematu "Jasio i Jasio są tacy sami fajni, jak Jasio i Małgosia", tylko "Jeżeli Jasio chce być z Jasiem, to jest ich święte prawo i nikt nie powinien im się do tego mieszać, ale nikt też nie musi ich lubić czy nie lubić, ani postrzegać ich jako mniej fajnych, tak samo fajnych, czy też bardziej fajnych od kogokolwiek".
Zresztą bardziej precyzyjnie wyłuskałem o co mi chodzi w tym miejscu: http://grono.net/forum/topic/125804...
I jakoś na szczęście nikt tam nie bił na alarm, że oto ciemnogród, zaścianek, prowincja, agresja. Dziwię się tylko, że tego typu podjazdy przechodzą tak łatwo w niektórych krajach zachodnich.
Ale Polsce raczej to nie grozi, dopóki mamy min. "Frondę" i Tomasza Terlikowskiego - czyli z deszczu pod rynnę - z "ciemnogrodu" prosto w "antykulturę śmierci"... Polsko ma, och Polsko... -
Kastor
Na marginesie:
Biorąc pod uwagę treść niektórych klasycznych bajek (macocha pozbywająca się pasierbicy, dzieci porzucane przez ojca w lesie), taka poprawna politycznie historyjka o dwóch tatusiach wychowujących brzdąca wydaje się być wręcz prorodzinna. -
-
Kastor
-
Anonim
>Kastor napisała:
> http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomo...
>
>Uwaga!
Geje dybią już nawet na studentów...
-
Sir Khalid Nasrallah
Bubel, mam coś specjalnie dla Ciebie - bardzo mądry pan to napisał, na pewno odejdziesz od lektury dobrze zbudowany. Śmiem mniemać, że o tych świadomych mężczyznach Ci najbardziej podejdzie.
" W swej historii ludzie wzdragali się przed naruszeniem rozmaitych kulturowych standardów czystości, które nie miały nic wspólnego z moralnością - przed dotknięciem kogoś, kto należy do kasty nietykalnych, przed napiciem się wody z fontanny, z której przed chwilą napił się człowiek o innym kolorze skóry, przed pozwoleniem, by krew żydowska wymieszała się z krwią aryjską, czy też przed tolerowaniem stosunków analnych między dorosłymi, świadomymi swych czynów mężczyznami. Jeszcze w 1978 roku wiele osób wzdragało się przed nową techniką zapłodnienia in vitro, czy też - jak je wówczas nazywano - przed 'dziećmi z probówki'. Dziś jednak metoda ta nie budzi już zastrzeżeń natury moralnej, przynosząc nieopisane szczęście setkom tysięcy osób i dając początek wielu ludzkim istnieniom.
Różnica między uzasadnionym stanowiskiem moralnym a atawistycznym intuicyjnym odczuciem polega na tym, że w wypadku tego pierwszego potrafimy wyjaśnić, dlaczego nasze przekonanie jest słuszne. Możemy wytłumaczyć, dlaczego tortury, morderstwo czy gwałt są złe albo dlaczego należy przeciwstawiać się dyskryminacji i niesprawiedliwości. Nie sposób jednak wskazać równie przekonujących powodów, z jakich należałoby zwalczać homoseksualizm albo wprowadzić segregację rasową. Warto dodać, że dobre uzasadnienie określonego stanowiska moralnego nie może być wzięte z sufitu, lecz w każdym wypadku powinno się odnosić do tego, co pomaga lub szkodzi ludziom, opierając się na logice, zgodnie z którą należy traktować innych tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani. "
Steven Pinker "Tabula rasa"
http://wiadomosci.onet.pl/1479495,2...
A link w nawiązaniu do tej Sekcji 28 - ona się chyba odnosiła tylko do promocji homoseksualizmu w szkołach. Księgarnie pod to nie podpadały i to raczej dobrze - przynajmniej patrząc tylko od strony wolności słowa. A bojkot bojkotem, ale kto nie chce, to i tak zostanie raczej przy Ezopie i Andersenie.
Najważniejsze w tym wszystkim jest chyba odpowiedzialne wychowywanie młodych, by nie dawali sobie na każdym kroku wciskać jakiegoś ideologicznego kitu - obojętnie z której strony by ów kit nie był serwowany. Tylko że jeżeli sami wychowawcy, na mocy państwowego prawa, zmuszeni są ów kit swoim podopiecznym serwować, to już się zaczyna robić problem - nieco paradoksalnie, dla liberalnej demokracji właśnie. Która to przecież tak jest zawsze hołubiona, przez tych, którzy za tego typu chytrymi inicjatywami stoją.
Pozostaje jedynie wysłać teraz parę złotych z intencją na mszę ojcu Rydzykowi, by słodki mgr Robert Biedroń nie został kiedyś ministrem edukacji. Osobiście wolałbym wtedy chyba nawet z powrotem jakże pomysłowe inicjatywy samego Romka Giertycha.
-
Sir Khalid Nasrallah
I jeszcze ta sama wiadomość na GW.
(mniejsza ściema niż na Frondzie, ale też klawe :-)
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomo...
" Zdaniem specjalistów pomysł jednak jest mocno kontrowersyjny. - Polska pod względem kulturowym nie jest jeszcze gotowa na przełknięcie takich inicjatyw bez żadnego sprzeciwu. "
Czyli, jak nam specjaliści wywodzą - a specjaliści, jak wszyscy doskonale wiemy, są autorytetami, a kto mądry i kulturalny, ten specjalistów słucha - musimy, jako Polacy, się jeszcze nieco rozwinąć kulturowo, by być gotowymi na tak szczytne inicjatywy. Na razie jeszcze nie jesteśmy dostatecznie w porządku, ale spokojnie, bez paniki, jak będziemy do tego przykładać starań, to wszystko na pewno się jeszcze ułoży jak należy. Bez żadnego sprzeciwu, rzecz jasna. -
Anonim
A co Pinker powie o rżnięciu suki albo zmarłej żony, hę?
Potrafi to "uzasadnić" nieatawistycznie?
Czy też może w chuja grać zacznie jak rasowy racjonalista sznytu oświeceniowego...? -
Sir Khalid Nasrallah
" A co Pinker powie o rżnięciu suki albo zmarłej żony, hę? "
Nic takiego w tej chwili nie kojarzę. Ale czekaj, sprawdzę jeszcze dla pewności w indeksie haseł...
Ale się wzdragasz, człowiek. Czy tam wzdrygasz nawet. -
Anonim
>Sir Khalid Hassan Al-Nasrallah napisała:
>Nic takiego w tej chwili nie kojarzę. Ale czekaj, sprawdzę
>jeszcze dla pewności w indeksie haseł...
Daj spokój Khalid. Owszem, w tym co napisał jest ziarno prawdy. Ale akurat czemu wkleiłeś to w tym kontekście, to doprawdy nie wiem?
Nie da się zrezygnować z pewnych aksjomatów, które wywodzą się z ducha i sacrum, a których nie można uzasadnić.
Pisze on o gwałcie - świetnie, to sprawa prosta, bo tam jest krzywda. Ale suka? Moja suka kocha Stubba (przepraszam Stubbie, że publicznie mówię o tym romansie). Dlaczego Stubb nie konsumuje tego platonicznego jeszcze związku?
Bo ma jakieś formułki i wzory? Czy po prostu nie, bo nie?
Przemyśl to sobie.
Podobne Tematy
strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...
Uniwersytet Warszawski, Filozofia
Anonim
Anonim
Anonim
Ag.
Anonim
helen
Grona tematyczne:
Miejsca grona (3)
-
RETRO Kolejowa 8/10, Warszawa
-
Studio Berlin ul. Inżynierska 3, Warszawa
-
Uniwersytet Warszawski Krakowskie Przedmieście, Warsaw
- Dodaj miejsce

