FiloZofia UW [1223]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    Nie. Realia i fakty.
    http://wiadomosci.onet.pl/1745322,1...
    Przymyśl to sobie Alieno. Przemyśl dobrze.
  • Anonim

    Prosze zwrócić uwagę na żenujący komentarz Starowicza. W wipedii możemy przeczytać o skuteczności prezerwatywy rzędu 80-95% w zapobieganiu chorób przenoszonych drogą płciową. Skądinąd wyraźnie jest tam napisane, że statystyka ta dotyczy stosunków heteroseksualnych (ciekawe dlaczego?) - ale mniejsza o to.
    Sprawa jest zatem banalnie prosta: prezerwatywy zmniejszają ryzyko, ale go nie eliminują. Duża rozpiętość tych szacunków wskazuje jasno, że dane są przybliżeniem. Zatem środowiska, które pierdolą się naokrągło z kim tylko można oczywiście nadal pozostają grupą zwiększonego ryzyka w stosunku do osób żyjących normalnie - konserwatywnie. Starowicz w imię poprawności politycznej nie zauważa tych oczywistości.
    Na marginesie: świetnie widać tutaj aberrację pedałów. Oni mają w dupie (nomen omen) interes pacjenta. Ważne jest ich dobre samopoczucie. Pedał Biedroń, który dyma zapewne wszystko, co się rusza, jawnie stwierdza, że będzie kłamał w deklaracjach. Porażajacy popis skurwysyństwa. Cóż - geje...
  • Camilo Loco

    Nie wiadomo od tu zacząć: Czy od krytyki samego źródła, która jest mało wiarygodne, gdyż: 1. każdy może na niej piać hasła, 2. hasła jak to powyżej są "opanowane" przez zwolenników polit.poprawnej głupoty (kiedyś mój kolega został nawet zablokowany za wykreślanie ideologiczno-politycznego fragmentu dot. homofobii); czy może od samego zjawiska...
  • bartkiller

    Jeden z komentarzy:

    "PRECZ Z BADANIEM KRWI !! To dyskryminacja nosicieli HIV, ktorych krew jest odrzucana! A gdzie rownosc i tolerancja?"

    :D
  • Kot z Cheshire

    A na jakiej podstawie twierdzisz, że osoby homo- i biseksualne (swoją drogą, w artykule mowa jest o homoseksualistach i biseksualistach - to obejmuje tylko mężczyzn, czy także kobiety?) są bardziej narażone na zarażenie wirusem HIV? Bo jak na razie w Twoim wypadku to jednak zwykła homofobia - po prostu nie lubisz gejów, więc przypisujesz im różne negatywne cechy. Starowicz twierdzi co innego, więc zarzucasz mu poprawność polityczną. Jak dla mnie to Starowicz 1:0 Bubi.
    Zresztą, z Twojej argumentacji wynika, że kryterium przy dopuszczaniu do oddawania krwi nie powinna być orientacja, ale życie seksualne w ogóle - ilość partnerów, częstość odbywania stosunków. Ciekaw jestem, jak to widzisz - proboszcz będzie wystawiał zaświadczenia, kto dziewica, kto przykładny mąż/żona, a kto 'się szmaci na lewo i prawo' (a raczej tylko na lewo, na prawo nie można...).
    Tym tematem dołączyłeś do pani Wujkowskiej, która narobiła rabanu w Naszym Dzienniku, że pobiera się krew na Przystanku Woodstock,a tam przecież brud, narkotyki i HIV. Twoja prawacka ideologia przesłania Ci cały świat - co w tym wypadku jest nie tylko śmieszne/smutne, co niebezpieczne, biorąc pod uwagę braki w bankach krwi, z jakimi boryka się polska służba zdrowia.
  • Ion Tichy

    Bubi, ale gdzie te fakty? Ja nie widzę żadnych danych statystycznych w tym tekście. A z szybkiego googlowania czasopism medycznych wychodzi, że opinie w tej sprawie są podzielone. A zatem, gdzie te fakty?
  • Lechu

    Nie mogę zrozumieć dlaczego Starowicz tak napisał. Czy fakt że został wyniesiony na podium seksuologii w Polsce daje mu prawo do pomijania faktów na rzecz ww poprawności politycznej?

    http://www.undp.org.pl/hiv-aids/sta...

    W tych statystykach nie ma grupy ludzi heteroseksualnych. Jest grupa ludzi "Utrzymujący ryzykowne kontakty heteroseksualne" czyli takowych którzy korzystają z usług seksualnych oraz grupa homo i biseksualistów. Czyli nawet statystyki wykazują że jest to grupa podwyższonego ryzyka.

    Korzystając natomiast jeszcze z tego źródła: http://kobiety-kobietom.com/zwiazki...

    (które jest bardzo liberalne - coby mi ktoś nie powiedział że dysponuję prawicowymi danymi)
    można zauważyć że stosunek populacji homoseksualistów do hetero jest w przybliżeniu 7/100.
    Natomiast nawet gdy rozpatrujemy dane zakażeń HIV pomiędzy ludźmi puszczającymi się na lewo i prawo (hetero) a homoseksualistami (płeć męska) jest to stosunek rzędu 40/100 (gdzie obie grupy są grupami podwyższonego ryzyka).
    W pierwszym przypadku jeszcze należy zauważyć że mowa jest o stosunku homoseksualistów do hetero natomiast statystyki dotyczą gejów a nie lesbijek (z przyczyn chyba oczywistych). Także te liczby uległyby jeszcze drastyczniejszemu pogorszeniu (z punktu widzenia pedałów) po wnikliwszym badaniu.

    To jest też odpowiedź na twoje pierwsze pytanie Kocie. Ze statystyk.

    Nie chcę żeby mnie ktoś brał za homofoba (w ogóle co to za słowo?? że niby boję sie pedałów??) - mój szef w poprzedniej pracy był gejem i jakoś nie miałem z tego powodu obiekcji nawet gdy zakończył ze mną współpracę(z bliżej nieokreślonych przyczyn).

  • Lechu

    sprostowanko:

    40/100 to stosunek zakażeń hiv gejów do ludzi "puszczających się na lewo i prawo" (hetero ofc) kolejność w wypowiedzi swojej zmieniłem przez przypadek.
  • Kot z Cheshire

    >Lechu napisał
    >Nie mogę zrozumieć dlaczego Starowicz tak napisał. Czy
    >fakt że został wyniesiony na podium seksuologii w Polsce
    >daje mu prawo do pomijania faktów na rzecz ww poprawności
    >politycznej?
    >
    > http://www.undp.org.pl/hiv-aids/sta...
    >W tych statystykach nie ma grupy ludzi heteroseksualnych.
    >Jest grupa ludzi "Utrzymujący ryzykowne kontakty
    >heteroseksualne" czyli takowych którzy korzystają z usług
    >seksualnych oraz grupa homo i biseksualistów. Czyli nawet
    >statystyki wykazują że jest to grupa podwyższonego
    >ryzyka.

    I sam fakt występowania osobnej kategorii daje podstawę do dyskryminacji? Jeżeli tak, to zamiast zabraniać homoseksualistom oddawania krwi ja bym proponował zmienić kategorię z "Mężczyżni homo- i biseksualni" na "Mężczyźni utrzymujący ryzykowne kontakty homo- i biseksualne". Na pewno będzie to z zyskiem dla polskiej służby zdrowia.

    >Korzystając natomiast jeszcze z tego źródła:
    > http://kobiety-kobietom.com/zwiazki...

    Zastanawiam się jak się ma do dyskusji projekt ustawy o związkach partnerskich. Chodzi o ilość osób o orientacji homoseksualnej?

    >(które jest bardzo liberalne - coby mi ktoś nie
    >powiedział że dysponuję prawicowymi danymi)
    >można zauważyć że stosunek populacji homoseksualistów
    >do hetero jest w przybliżeniu 7/100.
    >Natomiast nawet gdy rozpatrujemy dane zakażeń HIV
    >pomiędzy ludźmi puszczającymi się na lewo i prawo
    >(hetero) a homoseksualistami (płeć męska) jest to
    >stosunek rzędu 40/100 (gdzie obie grupy są grupami
    >podwyższonego ryzyka).

    Primo, aby to porównanie miało sens, grupy powinny być podobne. Zestawianie wszystkich mężczyzn homoseksualnych i biseksualnych z osobami obojga płci o ryzykownych kontaktach jest bez sensu - należałoby po pierwsze, albo rozszerzyć pierwszą grupę na kobiety, albo zawęzić drugą do mężczyzn, i po drugie, zawęzić pierwszą grupę do osób utrzymujących ryzykowne kontakty (homo i bi).
    Po drugie, w linkowanych przez Ciebie statystykach 65% przypadków to Inne/brak danych. W statystykach na styczeń i luty 2008 to odpowiednio 78% i 91%. Innymi słowy, grupa zakwalifikowana jako 'inne' obejmuje od kilku do kilkunastu razy więcej osób niż grupa "homoseksualni i biseksualni mężczyźni".
    Swoją drogą - ciekawe jak stwierdza się te "ryzykowne kontakty"? Bo jeśli deklaratywnie, to zapewne spora część tego "inne/brak danych" może podpadać właśnie pod tą kategorię.

    >W pierwszym przypadku jeszcze należy zauważyć że mowa
    >jest o stosunku homoseksualistów do hetero natomiast
    >statystyki dotyczą gejów a nie lesbijek (z przyczyn chyba
    >oczywistych). Także te liczby uległyby jeszcze
    >drastyczniejszemu pogorszeniu (z punktu widzenia pedałów)
    >po wnikliwszym badaniu.

    Och, doprawdy? A to czemu, drogi Watsonie?

    >To jest też odpowiedź na twoje pierwsze pytanie Kocie. Ze
    >statystyk.

    Ile są warte - widać powyżej.
  • Kobieta zmienną jest związaną

    >Pedał Biedroń, który dyma zapewne wszystko, co się rusza

    Bubi, a skąd to możesz wiedzieć?
  • MM

    >Kruk napisał

    >Sprawa jest zatem banalnie prosta: prezerwatywy zmniejszają
    >ryzyko, ale go nie eliminują. Duża rozpiętość tych
    >szacunków wskazuje jasno, że dane są przybliżeniem.
    >Zatem środowiska, które pierdolą się naokrągło z kim
    >tylko można [...]

    Hmmm i uważasz, że to jest domena akurat środowisk homoseksualnych? To poroponuję przejść się do jakiejś modnej techno-tancbudy, ew. na przysłowiową "wiejską dyskotekę" i tam sobie poobserowować zachowania seksualne par damsko-męskich. Tak na marginesie to wzorcem zdecydowanie heteroseksualnym jest maczo z wąsem "biorący wszystko co się da i na drzewo nie ucieka". Akurat w przypadku "pierdolenia się na okrągło z kim tylko można" orientacja seksualna nieszczególnie jest czynnikiem różnicującym.
  • Lechu

    >Kot z Cheshire napisał

    >
    >I sam fakt występowania osobnej kategorii daje podstawę do
    >dyskryminacji? Jeżeli tak, to zamiast zabraniać
    >homoseksualistom oddawania krwi ja bym proponował zmienić
    >kategorię z "Mężczyżni homo- i biseksualni" na
    >"Mężczyźni utrzymujący ryzykowne kontakty homo- i
    >biseksualne". Na pewno będzie to z zyskiem dla polskiej
    >służby zdrowia.

    Nie do mnie jeżeli już pretensje o to że międzynarodowe badanie wg ciebie "źle opisało grupy" ... Poza tym to nie jest dyskryminacja tylko stwierdzenie faktu a ja odniosłem się do wypowiedzi Starowicza czego jak widać nie raczyłeś wziąć pod uwagę (przypomnę iż powiedział on że nie stosuje się już pojęcia "grupa podwyższonego ryzyka" a co za tym idzie homo nie należą do niej...)

    >Zastanawiam się jak się ma do dyskusji projekt ustawy o
    >związkach partnerskich. Chodzi o ilość osób o orientacji
    >homoseksualnej?
    Nie inaczej. Aby ukrócić następne teksty związane z linkiem powtórzę raz jeszcze: dałem link do tego źródła gdyż jest ono chociażby pro gejowskie.


    >Primo, aby to porównanie miało sens, grupy powinny być
    >podobne. Zestawianie wszystkich mężczyzn homoseksualnych i
    >biseksualnych z osobami obojga płci o ryzykownych
    >kontaktach jest bez sensu - należałoby po pierwsze, albo
    >rozszerzyć pierwszą grupę na kobiety, albo zawęzić
    >drugą do mężczyzn, i po drugie, zawęzić pierwszą
    >grupę do osób utrzymujących ryzykowne kontakty (homo i
    >bi).
    To ma sens tylko trzeba trochę pomyśleć. Jak dokonasz tych rzeczy które sam wymieniłeś a które ja określiłem jako "wnikliwsze badanie" wyjdzie jeszcze gorszy wynik (to jednocześnie odpowiedź na tego Watsona). Nie kminisz to trudno ale jeżeli zawęzisz grupę 2 to stosunek jeszcze się zwiększy na niekorzyść pedałów... czy tak trudno to zauważyć? Tak samo będzie jak poszerzysz 1 grupę. Wniosek jest jeden: nie będzie specjalnie lepszego wyniku dla gejów a już możesz zapomnieć o stosunku wprost proporcjonalnym do stosunku populacji tych środowisk...

    >Po drugie, w linkowanych przez Ciebie statystykach 65%
    >przypadków to Inne/brak danych. W statystykach na styczeń
    >i luty 2008 to odpowiednio 78% i 91%. Innymi słowy, grupa
    >zakwalifikowana jako 'inne' obejmuje od kilku do kilkunastu
    >razy więcej osób niż grupa "homoseksualni i biseksualni
    >mężczyźni".
    >Swoją drogą - ciekawe jak stwierdza się te "ryzykowne
    >kontakty"? Bo jeśli deklaratywnie, to zapewne spora
    >część tego "inne/brak danych" może podpadać właśnie
    >pod tą kategorię.

    Równie dobrze mogę domniemywać iż w tej grupie jest jeszcze więcej homo/bi... Żaden argument.

  • Lechu

    http://wiadomosci.onet.pl/1481439,2...

    to jest dosyć ciekawe...
  • Kot z Cheshire

    >Lechu napisał

    >Nie do mnie jeżeli już pretensje o to że międzynarodowe
    >badanie wg ciebie "źle opisało grupy" ... Poza tym to nie
    >jest dyskryminacja tylko stwierdzenie faktu

    Co jest stwierdzeniem faktu? Takie, a nie inne opisanie grup ryzyka? Zresztą, ja pisząc o dyskryminacji, pisałem o zakazie pobierania krwi.

    > a ja odniosłem
    >się do wypowiedzi Starowicza czego jak widać nie
    >raczyłeś wziąć pod uwagę (przypomnę iż powiedział on
    >że nie stosuje się już pojęcia "grupa podwyższonego
    >ryzyka" a co za tym idzie homo nie należą do niej...)

    Ok. Tu zgoda - Starowicz powiedział, że się nie stosuje, a się stosuje, przynajmniej w niektórych badaniach. A to z niego tolerasta i politruk ideologii politpoprawności...

    >(...) nie będzie specjalnie lepszego wyniku
    >dla gejów a już możesz zapomnieć o stosunku wprost
    >proporcjonalnym do stosunku populacji tych środowisk...

    Będzie, jeżeli zamiast "mężczyźni homo i biseksualni" będzie "mężczyźni homo i biseksualni utrzymujący ryzykowne kontakty". Wtedy homoseksualiści jako tacy w ogóle nie będą grupą podwyższonego ryzyka.

    >>Po drugie, w linkowanych przez Ciebie statystykach 65%
    >>przypadków to Inne/brak danych. W statystykach na
    >styczeń
    >>i luty 2008 to odpowiednio 78% i 91%. Innymi słowy, grupa
    >>zakwalifikowana jako 'inne' obejmuje od kilku do
    >kilkunastu
    >>razy więcej osób niż grupa "homoseksualni i biseksualni
    >>mężczyźni".
    >>Swoją drogą - ciekawe jak stwierdza się te "ryzykowne
    >>kontakty"? Bo jeśli deklaratywnie, to zapewne spora
    >>część tego "inne/brak danych" może podpadać właśnie
    >>pod tą kategorię.
    >
    >Równie dobrze mogę domniemywać iż w tej grupie jest
    >jeszcze więcej homo/bi... Żaden argument.
    >

    Argument jest następujący: statystyka, w której od 65 do przeszło 90% oznaczonych jest jako inne, a dwie istotne dla nas pozycje obejmują raptem po kilka procent, nie jest zbyt wiele warta jako opis życia seksualnego społeczeństwa, a już na pewno nie jako podstawa do dyskryminacji określonych grup i to w sytuacji, gdy dyskryminacja ta niesie bezpośrednie konsekwencje nie tylko dla dyskryminowanej grupy, ale i dla całego społeczeństwa (ludzie, którzy czekają na operacje, bo nie ma wystarczająco dużo krwi, by ją przeprowadzić, są różnych orientacji)
  • Kot z Cheshire

    >Lechu napisał
    > http://wiadomosci.onet.pl/1481439,2...
    >
    >to jest dosyć ciekawe...

    Joanna Najfeld? To ta od lizania rowów? Bubi, ktoś do Ciebie!
  • Kobieta zmienną jest związaną

    Właśnie ja tego nie rozumiem, przecież oni i tak badają tę krew...
  • Kot z Cheshire

    >Kobieta zmienną jest związaną napisała:
    >Właśnie ja tego nie rozumiem, przecież oni i tak badają
    >tę krew...

    Zwykle straszą okienkiem serologicznym. Ono oczywiście obejmuje i homo, i hetero, ale przecież wiadomo, że każdy gej non-stop się ryćka z kim popadnie, i to bez zabezpieczeń, więc w jego przypadku jest większa szansa, że to okienko wypadnie.
  • Lechu

    >Kot z Cheshire napisał

    >Co jest stwierdzeniem faktu? Takie, a nie inne opisanie grup
    >ryzyka? Zresztą, ja pisząc o dyskryminacji, pisałem o
    >zakazie pobierania krwi.

    Faktem jest to co zostało tam napisane w danych. Opis grupy nie wziął się znikąd.


    >Będzie, jeżeli zamiast "mężczyźni homo i biseksualni"
    >będzie "mężczyźni homo i biseksualni utrzymujący
    >ryzykowne kontakty". Wtedy homoseksualiści jako tacy w
    >ogóle nie będą grupą podwyższonego ryzyka.
    No i tutaj jest sedno twojego rozumowania: bo zarzucając mi rzekomy brak sensu mówiłeś o rzeczach zupełnie innych niż opisanie grupy do której teraz już tylko tak bardzo lgniesz. Otóż podważasz całymi swoimi postami wyniki badań nie jakiejś polskiej firmy od badań statystycznych tylko organizacji międzynarodowej. Gdybym rozumował tak jak ty (a zakładasz jak mniemam że rozumujesz poprawnie) mógłbym podważyć również stwierdzenie iż homoseksualizm nie jest chorobą...
    Powtarzam: nie bez powodu wpisani są tak a nie inaczej... wiem że to może niektórych boleć ale jeżeli będziemy podważać wszystkie niepasujące nam wyniki badań to w ogóle się nie dogadamy. Idę na ustępstwa sięgając po lewicowe wyniki a ty mi śmigasz z takimi tekstami?


    >Argument jest następujący: statystyka, w której od 65 do
    >przeszło 90% oznaczonych jest jako inne, a dwie istotne dla
    >nas pozycje obejmują raptem po kilka procent, nie jest zbyt
    >wiele warta jako opis życia seksualnego społeczeństwa, a
    >już na pewno nie jako podstawa do dyskryminacji
    >określonych grup i to w sytuacji, gdy dyskryminacja ta
    >niesie bezpośrednie konsekwencje nie tylko dla
    >dyskryminowanej grupy, ale i dla całego społeczeństwa
    >(ludzie, którzy czekają na operacje, bo nie ma
    >wystarczająco dużo krwi, by ją przeprowadzić, są
    >różnych orientacji)
    >

    Po pierwsze w rozpatrywanym przeze mnie przypadku (do którego chyba się odnosisz) inne to 65,22%

    A otóż jest to jak najbardziej podstawa do "dyskryminowania". Celem lekarzy jest chronienie życia a jakby nie patrzeć choćby nie wiem z jakiej strony (zakładając krztynę rozsądku) nie możesz przyjąć krwi od geja tak samo jak krwi od hetero... Grupę "bez podanej informacji o sposobie zakażenia" powinieneś poddać rozkładowi wprost proporcjonalnemu do otrzymanych już danych gdyż cokolwiek innego narusza poprawność rozumowania (jest to domniemywanie). W przypadku z września natomiast uzupełniające dane o zakażeniach są z jeszcze innym zakresem ""innych"" (~50%).
    Znowu muszę się powtórzyć: lekceważysz badania na rzecz własnych domniemań czy wręcz złudzeń...
  • Lechu

    >Kobieta zmienną jest związaną napisała:
    >Właśnie ja tego nie rozumiem, przecież oni i tak badają
    >tę krew...

    Dlatego że jedno badanie krwi nie wystarcza. Po pierwsze jeżeli doszło do zakażenia w przeciągu ostatnich 3 miesięcy badanie nie wykaże wirusa. Jeżeli natomiast badanie jest + to trzeba zrobić jeszcze jeden test potwierdzający. Za dużo roboty i strata kasy (o którą niemal na pewno też chodzi). Poza tym nie wiem jaki jest okres ważności krwi po jej oddaniu. To też trzeba by było wziąć pod uwagę.
  • Lechu

    >Kot z Cheshire napisał

    >Argument jest następujący: statystyka, w której od 65 do
    >przeszło 90% oznaczonych jest jako inne

    Nie jako "inne" tylko jako "inne/brak danych" a to zmienia diametralnie sytuację przez ciebie przedstawioną bo na podstawie danych z innych okresów czasu widać że w grupie którą ty określasz mianem "inne" najwięcej jest przypadków w których jest brak danych.

    To tak gwoli sprostowania.

| |

strona internetowa IF UW: http://filozofiauw.wikidot.com To grono *NIE* służy do ogłaszania...



Uniwersytet Warszawski, Filozofia


Zapisz się do klasy


Strona 1/26

Anonim

Anonim

Anonim

Ag.

Anonim

helen

Grona tematyczne:

Dołącz grono

Fotki

Miejsca grona (3)