-
El Matador
-
Run for it Marty!
najlepszy - golden eye ( scorupco jest swietna;) )
najgorszy - never say never again ( amerykanie po prostu nie umieja krecic bondow) -
Anonim
p i e r w s z y zawsze jest naj !
a propos bondowek to jak to sie dzieje, ze on sypia tez z przebieglymi szpiegami...co?
takie nie gentalmanskie to z jego strony -
Janis
-
-
bojster
Dżejms Błąd mnie nie pociąga. Zresztą nie mogę tego nawet zweryfikować, bo żadnego nie widziałem. -
Anonim
-
sta-fraszka
Nie lubię żadnego. "Goldne Eye" widziałam wyłącznie z uwagi na Seana B.
Nie żeby to to jakiś głęboki powód był prawda. Nie też że zaraz lubię, po prostu lepiej pamiętam. -
Anonim
-
Hola
-
Michał Wnuk
-
panna Aquedita,w podróży; )
a ja wogóle nie cierpię bondów :P
na "golfinger" zasnęłam, a na "die another day" wymęczyłam i wynudziłam się niesamowicie...
trudno, ten typ tak ma :P -
dezinte
bondy ogladalem gdy bylem mldoszy ale z tego co pamietam najbardziej podobal mi sie 'osmiorniczka' -
Anonim
Każdy film z Bondem to jak dla mnie swoisty fenomen.
Ciężko wybrać ten najlepszy, bo sporo ich było. W czołówce jest na pewno "The man with a golden gun", "Dr. No"...
Najgorszy to chyba "Moonraker" - coś tam zdecydowanie zgrzytało i nie chodzi mi o szczęki Jawsa. -
Krzysztof
Moonraker był wybitnie męczący, zresztą podobnie negatywne odczucia mam do 'W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości'. Sorry, ale australijczyk nie może być bondem. Chociaż to też ziemie korony. 'Never Say Never Again' nie wspominam bo oficjalnie to to nie był Bond (nie ta wytwórnia); )
Urocza była część z Christopherem Walkenem 'A View to a Kill' i ukochany Goldfinger... -
Anonim
Zapomniałem o "W tajnej służbie..." - 'Moonrakera' co prawda nie przebije, ale Lanzeby był w nim potworny. I co to za patent żeby Bond miał żonę, no proszę Cię.
Jakby nie patrzeć da się filmy z Bondem kochać. -
Krzysztof
Oj ja nie wiedziałem, że można ich nie kochać. Co za ludzi. Bond z żoną? No ale jak jego nemesis grał telly savalas to i ja nie wiem czy bym się ze strachu nie hajtnął; ) -
Anonim
To już mógł chociaż Ursule Andress wybrać skoro musiał sie hajtać, ale ona takiego Bonda by pewnie nie chciała :) -
Anonim
PAtrzcie jaki temat znalazłem. Ja wpisuję "Goldfingera", "Pozdrowienia z Moskwy" i "Goldeneye" -
Piotrek
Goldeneye i filmy z daltonem były super...a co starszych czesci to ciezko powiedziec bo nie wszystkie pamietam...ale czesc z Lazebym była tragiczna... -
sUonek
Ogolnie to najlepsze byly dla mnie pierwsze trzy czesci :D ("Dr. No", "Goldfinger", "From Rushia With Love")
Ale reszta tez jest rewelacyjna, procz tej nieszczesnej czesci gdzie Bond sie zeni;)
Podobne Tematy
|
|
Grono miłośników filmu, kina, festiwali filmowych i wszystkiego co wiąże się z tą branżą.
Miejsca grona (1)
-
KLUB WYTWÓRNIA Łąkowa , Łódź
- Dodaj miejsce

