-
Mysia Jadwisia
>STAMiNA™ napisał
>To że królik sra małymi kuleczkami o dużym
>współczynniku suchości nie znaczy, że te bobki nie
>wydają nieprzyjemnego zapachu czytaj śmierdzą. :P
>Proponuje poniuchać te królicze ekstrementy :>
ja mam prosto od producenta i stwierdzam, że nie czuję. pewnie wadliwe jakieś; P
nie mów Stamina, że Ci nesquiki śmierdzą; > -
niespodzianka
Tu mam wymieniać? :P Będzie off top.
Siedem dusz, Szkoła uczuć, Zmierzchy ^^; P, Życie jest piękne i przedewszystkim ZIELONA MILA... po za tym jeszcze kilka bym znalazła pewnie takich, co oglądałam kilka razy. -
Parapet
>La vie est belle napisała:
>Tu mam wymieniać? :P Będzie off top.
>
>Siedem dusz, Szkoła uczuć, Zmierzchy ^^; P, Życie jest
>piękne i przedewszystkim ZIELONA MILA... po za tym jeszcze
>kilka bym znalazła pewnie takich, co oglądałam kilka
>razy.
jest wątek o filmach oglądanych po kilka razy, polecam zajrzeć :> -
bapsi
>La vie est belle napisała:
>Tu mam wymieniać? :P Będzie off top.
>
>Siedem dusz, Szkoła uczuć, Zmierzchy ^^; P, Życie jest
>piękne i przedewszystkim ZIELONA MILA... po za tym jeszcze
>kilka bym znalazła pewnie takich, co oglądałam kilka
>razy.
a te dusze sie sumuja? - a gdzie jest ta szkola?...
zielona mila,hm...nie szkoda ciastek? :>... -
-
Parapet
-
niespodzianka
-
bapsi
>La vie est belle napisała:
>Ohh, na prawdę jesteś zabawny bapsi.
wiem... -
Kaśka
-
Parapet
ej nie, poważnie, jest wątek o ulubionych filmach, niejeden pewnie. jak coś to tam można bez obaw -
A.
nie wiem, nie mam ulubionych, mam parę, które wiem, że na pewno lubię...
poza tym wieeelu filmów jeszcze nie znam
Mulholland Drive, Lost Highway, A single man, Jackie Brown, Once upon a time in America, Marzyciele, Król Lew, Tron: Legacy, Siedem -
karniak
>karniak napisał
>hmmm.....
>
>1. Omen
>2. Ojciec Chrzestny
>3. Bękarty Wojny
>4. American Beauty
>5. Incepcja
>6. Pół żartem Pół serio
>7. Nagi Instynkt
>8. Piątek 13-go (1980)
>9. Desperado
>10. Pulp Fiction
>10. Kill Bill vol. 1
>
o rany!.. jak widzę ten ranking to mnie krew zalewa. :D
"odrobinę" bardziej aktualny ranking pięciu ulubionych (takich do których najbardziej lubię wracać, nie najlepszych!) filmów:
1. Omen
2. Pociąg
3. Mechaniczna Pomarańcza
4. Psychoza
5. Martwica Mózgu -
Parapet
jeśli o mnie chodzi to nie wiem czy kiedykolwiek będę się czuła wystarczająco kompetentna by stwierdzić które filmy są najlepsze, ale takie 3 najważniejsze dla mnie to będą na dzień dzisiejszy:
1. Funny Games (97)
2. któryś Monty Pajton (jak film pełnometrażowy to Graal albo Brian)
3. Psychoza
pierwszą dziesiątkę może za jakieś 1000 obejrzanych filmów uda mi się ułożyć :>
edycja - no i w sumie Matriksa gdzieś powinnam wcisnąć, bo w końcu była to biblia mojej młodości, heh -
Bartek
jak tak sobie patrzę, to z mojego top 10 zrobiłoby się nagle top30 z zupełnie innymi filmami -
Bartek
hohoho, nawet top 40, bo to tylu "dziesiątek" mi się właśnie na filmwebie dobiło.
Czas Apokalipsy, Tokijska Opowieść, Kraina Traw, Martin, Zatoichi, Życie Świadome, Duża Ryba, Żółty Szalik, Jeżeli..., Gabinet Doktora Caligari, Melancholia, Autostopowicz, Lokator, Dazed and Confused, Woodstock, Nieugięty Luke, 2001: Odyseja Kosmiczna, Lśnienie, Lot nad Kukułczym Gniazdem, Brazil, Czas Cyganów, Donnie Darko, Pusty Dom, Furman Śmierci, Poważny Człowiek, Amadeusz, Siódma Pieczęć, Mechaniczna Pomarańcza, Dzikość Serca, Fisher King, Przesłuchanie, Trainspotting, Łowca Jeleni, Chłopcy z Ferajny, Kasyno, Nietykalni, Trainspotting, Easy Rider, Dzień Świra i Wszyscy Jesteśmy Chrystusami i Funny Games.
Chyba nie potrafię uszeregować ich pod względem jakości/ważności/"ulubioności" , ale prawdopodobnie w pierwszej 5 byłyby na dziś
Kraina Traw
Czas Apokalipsy
Lot nad Kukułczym Gniazdem
Jeżeli...
i Lśnienie albo Lokator
No i Funny Games warto by gdzieś wcisnąć -
STIG_HELMER
Przejrzałem właśnie swoją listę 10tek - 123 tytuły. Mimo tego, że wiele ocen jest wystawionych dość hermetycznemu kinu klasy b to tylko trzem filmom bym chciał ocenę obniżyć. Potem przeleciałem oceny filmów na 8 i wielu chciałbym podwyższyć :). O 9tkach nie wspominam bo moje 9tki to trochę takie zachowawcze 10tki jednak;).
Wiem, że dużo ale ja naprawdę lubię kino. -
wally
mi z kolei chyba się mocno zmienił (zaostrzył) system oceniania, bo ostatnia dyszka jest sprzed niemal dwóch lat, a 9 ponad pół roku. drugą możliwość to to, że może oglądam więcej przypadkowych filmów :/ -
Anonim
Ja mam całą "filozofię" dotyczącą filmwebowych ocen... Na początku starałam się być w miarę "obiektywna" (cokolwiek to oznacza w tym przypadku), ale dość szybko pojawił się pewien "schemat" oceniania...
"7" to jest typowa ocena dla "modnego" w danym momencie filmu, uznawanego za "arcydzieło".;D Takiego, który dobrze się ogląda i nie mam żadnych "zastrzeżeń", ale o którym zapominam po dwóch dniach. Nie jest to "obiektywna" metoda, ale bardziej chodzi chyba o to, że po prostu tego filmu i tak nie zapamiętam i nie chcę, żeby mi się panoszył na moim "filmowym panteonie" - a jednocześnie widzę, że jest całkiem dobry (przez te 2 godzinki:P). Ostatnio dałam tyle "Dziewczynie z tatuażem".
"8" w 80% przypadków idą do filmów, którym być może dałabym 9/10, ale się "boję" i nie jestem do końca przekonana - jednak na pewno nie dałabym im "7", bo to oznacza "zapomnieć" (jak potem są tematy takie jak ten, to zawsze przeglądam filmy 8-10, no i "ulubione"). Te 20% się wykrusza z biegiem czasu i obniżam na 7/6 (raczej na "7", bo nigdy nie jestem pewna czy "6" to nie za nisko jednak).
"8" dostają też filmy, które zrobiły na mnie duże wrażenie i były jednocześnie tak specyficzne/dziwne, że ta cecha przesłania mi możliwość zdystansowania się i przyznania na przykład "7" czy "6" i po prostu dodania ich do "ulubionych". Cholera, może nawet "5" (czyli: kiepski, ale go lubię)!:P No nie wiem, po prostu nie wiem... Jak ktoś mi powie "to jest gniot", to nie będę polemizować (ale też mnie nie przekona). Ostatnio takim filmem jest "Tetsuo - człowiek z żelaza".;D Są też kiepskie filmy, które mam w "ulubionych" (np. "The room"), ale co do ich miernej jakości nie mam wątpliwości, bo nie są jednocześnie "specyficzne".
"9" prawie nigdy nie daję, bo to zbyt "ryzykowne" - toż to prawie jest "10"...:D
"10" - sikam w gacie; rzadko daję "10", ale kiedy daję, to nie mam żadnych wątpliwości
Generalnie, cierpię na syndrom "8" i "7" - mam ich nieprawdopodobnie dużo (zwłaszcza "8")... -
Parapet
>Anonim napisała:
>"7" to jest typowa ocena dla "modnego" w danym momencie
>filmu, uznawanego za "arcydzieło".;D Takiego, który dobrze
>się ogląda i nie mam żadnych "zastrzeżeń", ale o
>którym zapominam po dwóch dniach. Nie jest to "obiektywna"
>metoda, ale bardziej chodzi chyba o to, że po prostu tego
>filmu i tak nie zapamiętam i nie chcę, żeby mi się
>panoszył na moim "filmowym panteonie" - a jednocześnie
>widzę, że jest całkiem dobry (przez te 2 godzinki:P).
>Ostatnio dałam tyle "Dziewczynie z tatuażem".
>
u mnie takie filmy mają 6; wiele współczesnych oscarowych produkcji pod tę ocenę mi podpada :> oczywiście nie tylko, bo np. Odmiennym stanom świadomości też dałam 6 (+ulubione) a z pewnością przyjemnym poprawnym filmem się tego nie da nazwać. ale to raczej wyjątek.
7 to z reguły (na pewno też są jakieś wyjątki) filmy które uważam za naprawdę dobre, ale nie porwały mnie aż tak by dostać więcej [pełen subiektywizm :)]
a 8-10 to już moja czołówka, z tym że 9 i 10 mają takie dzieła które na mnie największe wrażenie zrobiły albo są z jakiegoś powodu dla mnie ważne (też takie które kiedyś były ważne i je oglądałam na okrągło, jak Matrix czy Pleasantville). i jest tam sporo takich których arcydziełami bym w życiu nie nazwała, szczególnie jeśli chodzi o horrory :>
>Generalnie, cierpię na syndrom "8" i "7" - mam ich
>nieprawdopodobnie dużo (zwłaszcza "8")...
mam to samo z 6 i 7, jak tak dalej pójdzie to niedługo mój wykres będzie przypominał WTC i jego ś.p.Twin Towers :D
Podobne Tematy
|
|
Grono miłośników filmu, kina, festiwali filmowych i wszystkiego co wiąże się z tą branżą.
Miejsca grona (1)
-
KLUB WYTWÓRNIA Łąkowa , Łódź
- Dodaj miejsce

