-
juliah
wiec kto chce wyjechac i dlaczego? ja nigdy, nigdy nie chcialam wyjechac a teraz jestem za oceanem. A Ty dlaczego chcialbys wyjechac z kraju lub dlaczego nie chcesz wyjechac? -
Superneon & Supermisia
-
s-putni-k
a ja tez nie chcialem wyjechac i pukalem sie w glowe jak po kolei moi znajomi uciekali z polski.
bo myslalem, ze jak wszyscy wyjada to kto zostanie i co sie dalej bedzie wyprawiac nad wisla?
ale jak juz wyjechalem to jestem zachwycony i, szczerze mowiac, juz mniej mnie interesuje co sie tam dzieje :)
-
s-putni-k
w sumie jesli wszyscy wyjechali to nie ma na co czekac i tez trzeba sie ewakuowac chociaz na chwile.
chocby po to zeby nie kisic sie tylko u nas na zascianku bo potem wyrasta z tego dziad w >relaksach< z zasiatowana baba na bazarze, ktorzy beda bronic zlotego-narodowej waluty wlasna piersia (i proboszcza ze swietej brygidy tysz)
o! -
-
Grono.Net
-
Magdalena
"chocby po to zeby nie kisic sie tylko u nas na zascianku".
Przepraszam, a gdzie jest ten zascianek chlopczyku?
Nie ma to jak byc emigrantem i nie pamietac skad sie pochodzi. To sie nazywa wynarodowienie. Dlatego polonia amerykańska pomimo tego ze liczna, do tej pory jest oceniana jako jedna z nizszych klas spolecznych. W USA i nie tylko w USA. Serce sie kraje.
-
s-putni-k
skoro nie wiesz gdzie jest ten zascianek to chyba wlasnie zapomnialas.
wynarodowienie?...
a polonia w usa (i nie tylko w usa) jest oceniana nisko nie dlatego, ze zapomniala, tylko z powodu zachowan jakie prezentuje jej przewazajaca czesc (pijany jak polak, polak-zlodziej, mowi ci to cos?)
calus :) -
Magdalena
Niestety mowi mi to cos.
Zachowania wynikaja z mentalnosci.
I nadal bede sie upierac ze polonia zapomina o swoich korzeniach, przyklad pijany Polak-emigrant rozmawiajacy po angielsku z drugim Polakiem-nieemigrantem
:) a raczej :( -
s-putni-k
ten przyklad to mi juz wyglada na sytuacje ekstremalna :)
ja jeszcze ciagle jak dzwonie od turka i uslysze, ze w kabinie obok ktos parla po polsku to grzecznie mowie "dzien dobry" (a czasem to sie nawet uklonie jeszcze)
:) albo (: -
Magdalena
Przyklad ekstremalny???
Przeciez to norma w srodowisku polonijnym i to nie tylko na Greenpoincie. Echh... Nie bede sie wkrecac w temat bo weekend idzie i trzeba sie nastawic optymistycznie :) Pozdrawiam. -
Duncan Rebel
Madex dobrze prawisz...
moj extrymalny przyklad:
Polak-emigrant rozmawiajacy po szwedzku ze mna...
no ale co zrobic? to chyba ma jakis zwiazek z kosmopolityzmem(chyba dobrze napisalem:P)
A odnosnie tematu...to chcialem wyjechac, wyjechalem i juz nie wiem co dalej :|
pozdrawiam, milych weekendow zycze:D -
Magdalena
To nie jest kosmopolityzm tylko głupota.
:)
Ale sam widzisz extreme sie zdarza. Jak mieszkalam w ny raz przytrafilo mi sie ze gdy poszlam na interview w sprawie pracy, wlascicielka knajpy-Polka rozmawiala ze mna po angielsku, mimo iz wiedziala ze mowie po Polsku. Poza tym ny wspominam mile...
Nie wiesz czy wracac...
Wiekszosc emigrantow chyba kiedys wraca. Predzej czy pozniej. Chyba. -
Tapir
mam te same spostrzezenia. ktos widzial Green Point w NYC? co za masakra! pierwsze co powitalo nas po wyjściu z metra to polskie pijaczki walace wode na ulicy. wchodzimy do supermarketu (wszystkie produkty polskie!!!!) a z zaplecza dobiega zachrypniety glos:"Zenek, miales, k..., wczesniej z ta flaszka wpasc!". polonia, z ktora spotkalam sie w usa, wyglada jak mieszkancy Pcimia Dolnego w latach osiemdziesiatych. ale zamiast salon mowia 'living room' .... dlaczego?
bylo nam wstyd przed amerykanami. zrozumialysmy skad sie wziely wszystkie polish jokes... -
Magdalena
-
Duncan Rebel
tia...dla mnie kosmo. i glupota to jedno i to samo :-)
Nigdy nie bylem w usa, ale pewnie gdybym mieszkal w tak odleglym miejscu od Polski, to pewnie skonczyly by sie wypady do Polski w wolne dni :D.
Ja jak na razie nie spotkalem sie z neg. krytyka jesli chodzi o polakow w Szwecji...pewnie dlatego, ze nie mieszkam w jakims duzym miescie, gdzie jest dosyc duze skupisko polakow...kto wie, kto wie :-)
pokoj -
Maxxxi
Mysle, ze w malym miasteczku niezaleznie od kraju czy to Szwecja czy Holandia w ktorej mieszkam, nie spotkasz sie z negatywna opinia o Polakach dopoki, dopoty nie narozrabiaja w jakis negatywny sposob.
A swoja droga to prawdziwego Polaka poznasz wlasnie na emigracji... (Bardzo czesto z tej zlej strony niestety)
Pozdrawiam -
gosh
ja zawsze chciałam ale jakis nigdy się nie składało.
teraz tu jestem i chcę wrócić... ale raczej nie do samego kraju tylko do znajomych bo tu jakos korzeni nie da się zapuścić
szkoda że sama Polska nie oferuje takich warunków żeby i ona stała sie powodem chęci mojego powrotu
pozdr
-
FUM
ale dlaczego rozmwiacie tu wylacznie o wadach Polakow na obczyznie? Nikt Wam nie kaze dolaczac do tego grona.
Ja sama mam bardzo pozytywne doswiadczenia z Polakami na obczyznie.
Ale czy nie lepiej byloby w tym miejscu docenic to co oferuja dalekie swiaty, dumnie brzmiaco :poszerzyc horyzonty, zeby z nowa energia i pomyslami wrocic do Polski i zaczac cos tworzyc...?
pozdrawiam zza kaluzy! -
Qra..po prostu
zgadzam sie calkowicie...wszyscy narzekaja ze Polacy tacy albo tacy...ale tak naprawde Polacy to my i to od nas zalerzy jak nas beda postrzegac...i to my kreujemy to co sie wkolo dzieje to jak ten caly balagan wyglada... -
gosh
no i nawet wiem od czego możemy zacząć! :)
od biurokracji!
to wszystko jest u nas takie wyyydlużone, rozciągnięte w czsie (i przestrzeni) i baaarzdzo skopmplikowane.
Ja mam bardzo miłe doświadczenia zza granicy i chcetnie je przywioze ze soba, tylko ciekawe czy one sie tutaj sprawdza... w innej mentalniości:)