Najśmieszniejsze dowcipy świata! [21683]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Książe Ciemności

    Geografia 8 godzina lekcyjna wszyscy znudzeni, sor opowiada jakieś nudne wywody jak zwykle, w końcu zadaje pytanie:
    - Wiecie z jaką prędkością osuwają się skały z wysokich klifów?
    A ja (powiedziałem to cicho, ale i tak wszyscy łącznie z sorem to usłyszeli):
    Z prędkością światła...
    A sor: Z prędkością światła to ty zaraz wyjdziesz za drzwi

    Innym razem też na 8 godzinie lekcyjnej jak zwykle wszyscy znudzeni i zmeczeni a sor od gegry chciał jakoś rozbudzić towarzystwo. Wział globus i zaczał wywód:
    - "Widzicie, to jest Ziemia, obraca się i dzięki temu mamy dzień, o.. to tak jak na przykład teraz, nie.. Mamy jasno prawda? Wyjrzyjcie przez okna. Mamy dzień? No widzicie, mamy dzień. Ale jest też i druga faza, ta faza to noc. Wiecie, robi się ciemno, wampiry, duchy, te sprawy..."
    Najbardziej mnie ruszyło jego ostatni zdanie z tymi wampirami.. I wyobraźcie sobie że taki koleś uczy w liceum.

    Innym razem kumple którzy chodzili do niego na rozszerzenia opowiadali, że koleś wykłócał się z nimi o wiek Ziemi, koleś oczywiście nie miał racji, ale kłócił się do upadłego, aż w końcu skończył dyskusje mówiąc "No dobra to ja później sprawdzę w książce"

    Jeszcze innym razem chwalił się że mógł zostać pierwszym w Polsce człowiekiem, który umiał obsługiwać aparat cyfrowy, że miał szansę zostać tam jakimś nowoczesnym technikiem od takich urządzeń, ale potem powiedział, że wolał zostać nauczycielem geografii w liceum. Potem kilka lekcji później się okazało że nie umie nawet właczyć rzutnika, żeby zaprezentować jakiś temat na planszy.

    OMFG co za koleś.
    :P
  • Anonim

    a to co ja mam powiedziec o tekstach mojego psora od histy wosu??;d
    -usiądź proste, a nie jak w naszym barze rabarbarze...
    -chwileczkę, chwileczkę, ktoś mi buchnał teczkę
    -gadu gadu a ruskie we wsi
    - czeguj?
    -zie = że
    -obrópkie kamienia
    - tu cos zjeli, tam podjedli, tu ich zjedli
    -ty kochany szafe zjesz
    -bede siekac, pytac, mordowac, rzucac ludzmi o sciane
    - ludowe wystepy na scenie (odpowiedz ustna)
    - pan przesadzil niczym ogrodnik
    -jakoś takoś
    - dżewa (zaczyna sie tak jak dżem, w wypowiadaniu:D)
    - na stronie dwudziestej siedem
    - walka murzynow o polnocy
    - prosze pani, telewidzu, obudz sie. kamera pania filmuje, pani nie uwaza, a koledze sie film urwal
    - sprawa dotyczy rodziny, a nie starych kotletow
    - przodem do ołtarza (tabilcy)
    - szaleniec z 4. labolatorium
    pamitam te bo pozapisywalam, ale cos mi sie zdaje ze bylo wiecej

    a jeszczew kolega opowiadal o tym czym sie rozni homo sapiens sapiens od od autrajopitkow i tych innych
    -"i jeszcze czaszka jest bardziej podłużna do góry"
    no i jeszcze rela - skarbnica inteligentnych pytan:
    - Bóg dał człowiekowi dar sexualny, dar dawania życia, aby uprawiał tą ziemię
    -byłam piąty raz na pierwszej pielrzymce
    -bylam na pielgrzymce do jasnej gory, aby móc na was patrzeć z miłością i ciepłem
    dalej nie pamietam
  • motyl

    profesor historii ma jakiś tam wykład i w pewnym momencie do przysypiającego kolegi mówi:
    -prawda to?
    kolga:
    - noo...
    prof.:
    -dupa tam.

    spadłem:D:D
  • Książe Ciemności

    Jeszcze mi się przypomniało, ten sam historyk kawalarz uczył mnie i w podstawówce.
    Do odpowiedzi przychodzi uczeń nieświadomy że ma otwarty rozporek a historyk na to:
    - Zamknij rozporek bo ci ptaszek wyfrunie.

    A jeszcze mi się przypomniało jak na korytarzu sobie stoimy i jeden typek miał roztwarty rozporek i ktoś mu powiedział:
    - Ej, kurwa, to nie jest najlepszy moment na wietrzenie huja!

    Wtedy padłem.
  • Anonim

    pamiętam jeszcze z lo, pan od historii:
    -bo ty jesteś podstawowy komponent na zupę szczawiową
    -wszedł w stan stałej dysfunkcji (o kimś kto zmarł)
    -biorę w lizing twój długopis (nigdy nie miał swojego więc zawsze pożyczał)
    -paradoks biegunki - często i rzadko
  • Anonim

    ja slyszalam ze babka od angielskiego w naszej szkole mowi 'open your books on page trzydziesci cztery'
  • Anonim

    nasz ksiadz nam kiedys opowiadal o Adamie i Ewie....:
    "no i Adam mowi do Ewy:
    -Ewa...chono tu przecie Cie nie zgwalce....
    -to po co mam isc?"
  • Anonim

    albo nauczycielka od chemii...
    "no i to jest ekstrakcja...wiecie co...przypomnial mi sie dowcip...
    przychodzi baba do chemika i mowi:
    -co pan robi?
    -ekstahuje
    -a to poprosze dwa"
    stary dowcip...ale w jej wykonaniu byl naprawde smieszny.
  • Anonim

    i wczoraj katechetka:
    "Pan Bog wybacza kazdemu...nawet takiemu obdartusowi ktory jadl ze swiniami straki"
    albo
    "pomodlmy sie za osobe z waszej klasy ktora ma gleboki smutek w secu...jest jej ciezko..."
    cala klasa szok...co komu sie stalo.i ktos jej pyta:
    "a kto to?!?"
    a ona z takim spokojem:
    "nie wiem"
    wszyscy w brecht...a zwalaszcza ze to byla modlitwa to dziwnie to wygladalo:)
  • Anonim

    babka od polskiego na jednej lekcji oddawala dwie zalegle kartkowki....no i byly to przy okazji pierwsze oceny..jeden chlopak z obydwoch dostal jedynki i prosi ja zeby nie wstawiala.a ona na to:
    "a co?wolisz miec dwie lachy czy jedna dziure?no wybieraj"
    i oczywiscie zrobila mine z podtekstem;p
    a o dziure chodzilo o to ze nie bedzie mial zadnej oceny i pusta rubryke;p
  • =Blauten=

    Hyh wczoraj miałem fajną akcję w sql.

    Lekcja chemii-pierwsza po fatalnej kartkówce,prawie same lachy.Nauczycielka rozdała wszystkie prace i mówi:
    "Wy się prawie nie uczycie więc nie ma co się dziwić.Te wasze prace są napisane tak...tak na misia."
    W klasie takie dziwne spojrzenia między sobą,nadchodzi koniec lekcji.
    Kobieta mówi:"Macie jakieś pytania odnośnie prac?"
    a z klasy:"Jak to jest 'na misia'? ^^
  • Kcal

    Mamy niesamowitego nauczyciela od geografii. Ostatnio na lekcji opowiadał coś o jaskiniach, grotach i korytarzach i zapodał coś mniej więcej tak: "No na przykład ta historia z Łokietkiem. Spieprzał przed Krzyżakami i już go prawie mieli, a on wjechał do takiej groty z korytarzami i tam miał mnóstwo zaprzyjaźnionych pająków. On wjechał w jeden korytarz, a te pająki zaraz za nim zaplotły mnóstwo pajęczyn i jak tamci to zobaczyli, to stwierdzili, że skoro są pajęczyny to nie mógł tędy przejeżdżać."
    Wszyscy patrzą zdziwieni, o co chodzi, skąd on to wziął, i on wtedy: "No dobra, sam to wymyśliłem. (wszyscy w śmiech) Pająki wcale nie były zaprzyjaźnione." (wszyscy leżą ze śmiechu)
  • inż. Bakteriofag

    U nas na wykładach jest tyle wpadek i tekstów, ze cały wątek powstał o nich na naszym gronie. Mój ulubiony to tekst babki od Zoologii. Wykład się ciągnie i ciągnie, wszyscy przysypiają, a ona zaczyna o krokodylach. Nagle podnosi wzrok i mówi:
    "Ktokodyli na szczęście nie ma w Polsce. Gady te czasem pływają, ale głównie leżą na piasku i czekają, aż ktoś się przyjdzie kąpać..." :D
  • Anonim

    oki. Matma. Kolega je sobie Twix-a. Matematyczka:
    -M****, schowaj to jedzenie!!
    -Podwójny Twix, podwója przerwa

    W-F. Zima, my lecimy na przełaje. Stoimy na zbiórce. zimno, więc ręce trzymamy w kieszeniach. Przychodzi W-F-ista, i tak nas wita
    -No panowie, nie bawić się małymi

    2 dni później. Z tym samym W-F-istą. Mieliśmy grać w siatkówkę. Ale kilku typów chciało grać w nogę. Niezadowoleni, zaczęli kopać piłki do siatki. Bierze jednego z nich, i:

    -Ty k***a masz mieć mózg w głowie, a nie przy dupie!! Pompój!! 30

    7 pompek później:

    To mają być pompki?? Współczuję babce, która będzie pod tobą leżała...

    Jednym słowem - niezły gostek :D
  • Anonim

    Mam równą babkę od matematyki.

    Uczeń: Proszę pani, a jeśli ktoś ma miękkie serce?
    Prof: To trzeba być mocny w dupie! Siadać!

    "Jak Wam powyrywam te uchalki to wyrzucę je za okno i dam Wam plastikowe".

    "Oj... robimy dzisiaj przemeblowanie w naszej wspaniałej klasie. Mercedesiki* z zawrotną prędkością zmieniają ławki".

    * mowa o chłopcach.

    "Oj Kamilku, Kamilku.. Ta Twoja Żanetka Ci całkowicie rozum przyćmiła. Teraz potrzebne jest wykształcenie.
    - a jeśli ja nie chcę wykształcenia?
    - to na pewno będzie go chciała Twoja dziewoja.
    Jak w starym dobrym małżeństwie"..

    "- no to mercedesiku... gadaj jak to było!
    - nie bo...
    - niebo jest na górze, my jesteśmy na dole. Nie wykręcaj się.
    - ale...
    - żadne "ale"!

    I kocham to "Cechi" albo "lyczymy, lyczymy", "tablica już płacze, że do niej nie podchodzicie".

    Pozdrawiam.
  • Dawid

    U nas sor ma powiedzenie ze szczegolnym akcentem na ą i ę: Przynieś jedną laskę kredy!
  • Anonim

    Kolega szczerzył mordę i nauczycielka coś tam zaczęła gadać , opiprzać go i nagle taki tekst (miał długie włosy) "Ty tylko włosy masz długie, nic więcej"

    Albo geografia facet wstaje z kszesła poprawia genitalia podciągając je do góry i mówi "Zróbmy to zadanie"
  • Anonim

    Mój katecheta: "Spadaj na drzewo liście prostować"
  • ~~~

    Kalinowski: Arek usiądź prosto!
    Arek: No Jezuuu....!
    Kalinowski: Jaki Jezu? Nazywam się Kalinowski, nie żaden Jezu!

    Kalinowski: kolezanko, kolezanka nam powie co to jest domniemanie niewinnosci...
    kolezanka: No, żeeee.....
    Kalinowski: Noże to są ostre, a ja pytam o niewinnosc....

    babka na zastepstwie: A ty jak sie nazywasz?
    kolega: Sajmon.
    babka: a imie?



    kolega: Sajmon mogl przez to stracic oko!
    Kalinowski: Nie! To oko moglo stracic Sajmona!


    w gimnazjum babka od polskiego na zastepstwie: No to kochane dzieciaczki wyjmijcie swoje kajeciki i kolorowe pisadelka....


    wczoraj Hulak {od PO}: POSTAWE ZASADNICZA PRZYJMUJEMY DO HYMNU TYLKO W OFICJALNYCH SYTUACJACH!! JAK W RADIU MARYJA LECI CALY HYMN A TY SOBIE W LOZECZKU LEZYSZ TO...{i sie zapowietrzyl xD}


    facet od informatyki klocil sie z moim kolega na lekcji o to czym jest pamiec RAM i taki tekst: Misiu kolorowy, no przeciez Ci mowie ze nie masz racji!!


    Na angielskim facet przegladal podrecznik i w druku sie cyfry numerujace strone pomylily.... a Remiszewski: cos im sie cyferki popier..... pomylily!

    Na matmie:
    Ja wim ze wy miecie ekerky i lynyjky....


    Mamy tez teraz w liceum zajebista fizyczke, podobno teksty sypie mistrzowskie, ale jeszcze nic nie slyszalam, narazie tylko nam na lekcji pokazuje fucka jak cos tlumaczy na tablicy, a na obozie przyszla na lekcje na kacu xD
  • ~~~

    A jeszcze dobra byla Wrona w gimnazjum xD Mowilismy na nia H5N1 xD

    Prosila zeby wytrzec tablice no i jak sie nie chcialo isc zmoczyc gabke to darla sie "Wez mnie nie zapylaj!"
    Innym razem jak chciala zeby odsunac lawki od sciany: "No przesuncie te lawki, one az krzycza o pomoc!"
    Albo koledzy chcieli sie dowiedziec o oceny i otoczyli ja koleczkiem i jeden stanal z tylu za nia, a ona: "Wez mnie nie podchodz od tylu bo sie ciebie boje."
| |

Jedyne, super, wyjątkowo śmieszne i wyrafinowane kawały! REGULAMIN!! 1 Wszelkie powtórzenia i p...



Fotki

Miejsca grona (0)