by Disco Inferno [44]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Ewa

    Gdzie chciałybyście wyjechać? albo powrócić...
  • Gosz

    powrocic - zdecydowanie do szkocji, do edynburga....
  • audrey_horne

    Nowy Jork
    Barcelona
    Alaska
  • Ewa

    do Japonii bym chciała... do Chin... zawsze mnie to intrygowało ( choć język mnie wkur...)
  • Anonim

    dokładnie to samo chciałam powiedzieć..
    chce zobaczyć jeszcze Nową Zelandie i Australie-->potem się zastanowię czy się pakować;)
  • Gosz

    aha ja zapomnialam o Indiach, Japonii, Nowej Zelandii,o!
  • Grono.Net

    japonia, na okinawę :] a język z tego co się orientuję nie taki straszny
  • Ewa

    jezyk moze nie ale ten akcent...:-))) ( jak pokrzykiwanie )
  • mamkalosze

    wszędzie chce!
    w pierwszej kolejności Bałkany i Azja mniejsza...
    potem ciuchcia transsyberyjska
    ale mam mala wiedze, w te rejony bez starych wyjadaczy sie raczej nie wybiore...

    a zawsze wracac na kochany plw. helski, na swoj ukochany zasyfiony (najbrzydszy i jeden z drozszych :D) camping pod Jastarnią
  • Anonim

    gory! w kazdej postaci....
    a moje male nierealne marzenie to afryka

    a oprocz tego czarnogora i polwysep arabski....
    pustynia...

    a w Polsce takie moje miejsce do ktorego zawsze wracam to gory- najbardziej ukochane okolice to krynica gorska.gory kocham prawie ponad wszystko za to ze daja i sile przetrwac rozne rzeczy, zacisnac zeby i isc dalej...
  • Disco Inferno

    a ja nie lubię podróżować...
    bardzo mnie męczy przemieszczanie się, do tego stopnia, że byłabym gotowa zrezygnować z obejrzenia miejsc, które chciałabym kiedyś zobaczyć.

    jest jednak takie jedno miejsce na ziemi, do którego wracam chętnie (pomimo ponad 8-godzinnej koszmarnej podróż samochodem).
    Pewnie dlatego tak lubię tam być, bo czuję się tam jak w domu - a ja lubię być w domu.
    I jest to Międzywodzie niedaleko Międzyzdrojów. Już parę lat tam nie byłam i czuję, że jak w tym roku mnie tam nie będzie, to będę bardzo nieszczęśliwa....
    Ach, no i jeszcze chciałabym pojechać do Poznania, bo jakoś nigdy nie miałam przyjemności tam być, a że jest w miarę niedaleko, no to mogłabym się tam ewentualnie wybrać...
  • Grono.Net

    Londyn, spędzić życie w Londynie zwiedzając jego okolice też
  • Anonim

    a dla mnie egzotyka dalekiego wschodu i snobistyczne plaże gdzieś na Karaibach;-)))
  • Anonim

    moim marzeniem zawsze bylo miec cztery domy czy tez mieszkania:jeden na Santorini, drugi w Nowym Jorku,a trzeci w Pradze i czwarty w Kolonii...by tak moc trzy miesiace spedzac w innym miejscu i sie za bardzo jednym nie znuzyc...;)

    a co do Karaibow to jest taka wyspa St.Bares-jeden z najdrozszych kurortow- mieszkancy byli kiedys za biedni,by sprowadzac niewolnikow i tylko biali tam mieszkaja.wiem,ze to niepoprawne politycznie;)ale to fakt...
  • Anonim

    i miec wlasna przyczepe kempingowa na Chalupy III i patrzec na dobrze zbudowanych windsurfingowcow w obcislych piankach..;)pic piwo w surf tawernie z nowo poznanym...;D
  • Anonim

    wery najs:-))))))))))
  • Anonim

    Disco - więc rozwiązaniem podróży jest dla Ciebie prywatny samolot :)

    Ja chcę pojechać kiedyś na Wyżynę Kolorado - http://podroze.pl/7312_11307.htm
    Poza tym chiny, afryka środkowa i japonia, ale w japonii pomieszkać dłużej by zrozumieć choć trochę ichnią kulturę.
  • Disco Inferno

    tak - myślę, że samolot mógłby okazać się użyteczny.
    a jeszcze lepiej teleport :D
  • Anonim

    Teleport powodowałby, że wszystkie te miejsca nie byłyby lepsze niż oglądane na zdjęciach.
    Jeżeli gdzieś jadę, lubię pojechać nawet nie samochodem. Stopem. Albo pociągiem.
    Kiedy pierwszy raz byłem w Rumunii - dużą ekipą na 3 auta - byłem, pozwiedzałem, ok. Dopiero kiedy pojechałem samemu poczułem klimat tego kraju. Podobnie z Ukrainą - nigdy nie zapomnę właśnie przemieszczania się z miejsca na miejsce. Podróż, kiedy zawsze przyczepiał się jakiś pijak i opowiadał historie swojego życia. Podróż, gdy w najgorszej klasie pociągu próbowałem zdrzemnąć się siedząc na podłodze i opierając się o czyjegoś psa. Podróże to nie tylko oglądanie widoków - dla mnie to przede wszystkim kontakt z ludźmi.
  • Anonim

    to ja lecę z Ilmenit'em;-)))
  • 1
  • 2