-
AntimadridistA
- 28/07/2007 15:57
w zapiskach nurii mowi ona o prawdziwym liscie od penelope ktory dostal sie w rece daniela poprzez dozorczynie. nie przypominam sobie zeby ten pokazywal go nurii. przedstawil jej zdjecie juliana z penelope ale o liscie jakos nie pamietam. wrocilem do relacji dwu wizyt daniela u monfortówny ale nie znalazlem tam momentu w ktorym nuria czytalaby list. wina mojej pamieci czy autora?
nic mi nie wiadomo o tym, by ktos zniszczyl pozostale ksiazki ktore nuria ukryla na cmentarzu (zabrala po jednym egz kazdej pozycji z wydawnictwa i zaniosla do ojca) a julian szuka jedynie cienia wiatru...
ogolnie strasznie nuria duzo wie, chyba tez o tym, o czym nie powinna. tak podsumowalbym jej zapiski. -
Paola Rynkiewicz
- 29/07/2007 12:20
nad listem nie zastanawiałam się, ale jeśli chodzi o resztę książek to może Julian po prostu nie wiedział, że gdzieś jest jeszcze po jednym egzemplarzu każdej z nich, wiedział tylko o Cieniu wiatru.
w książce momentami nie zgadzały mi się daty, ale to może tylko moje niedokładne wczytanie się. -
Misza
- 11/09/2007 22:22
I po trosze zgadzam się z zarzutem autora tematu, Nuria w liście wie za dużo.
A jeśli chodzi o jakieś wyłapane rzeczy, to tylko drobne błędy składniowe bądź stylistyczne, ale to już raczej uwaga do tłumacza :) Łatwiej się wyłapuje błędy niż ich samemu unika :) -
ba
- 18/09/2007 17:47
-
Kasieńkowo
- 28/12/2007 03:39
>Właśnie skończyłem czytać po raz trzeci.
>I po trosze zgadzam się z zarzutem autora tematu, Nuria w
>liście wie za dużo.
>A jeśli chodzi o jakieś wyłapane rzeczy, to tylko drobne
>błędy składniowe bądź stylistyczne, ale to już raczej
>uwaga do tłumacza :) Łatwiej się wyłapuje błędy niż
>ich samemu unika :)
też mi się tak wydaje...
Nie mniej... nie umniejsza to powieści :)
|
|
Grono wszystkich miłościków i wielbicieli książki C.R. Zafon'a :)

