-
AntimadridistA
wyłapaliście jakieś niedociągnięcia w cieniu wiatru? ja skonczyłem własnie czytac drugi raz i zwracalem troche na to uwage.
w zapiskach nurii mowi ona o prawdziwym liscie od penelope ktory dostal sie w rece daniela poprzez dozorczynie. nie przypominam sobie zeby ten pokazywal go nurii. przedstawil jej zdjecie juliana z penelope ale o liscie jakos nie pamietam. wrocilem do relacji dwu wizyt daniela u monfortówny ale nie znalazlem tam momentu w ktorym nuria czytalaby list. wina mojej pamieci czy autora?
nic mi nie wiadomo o tym, by ktos zniszczyl pozostale ksiazki ktore nuria ukryla na cmentarzu (zabrala po jednym egz kazdej pozycji z wydawnictwa i zaniosla do ojca) a julian szuka jedynie cienia wiatru...
ogolnie strasznie nuria duzo wie, chyba tez o tym, o czym nie powinna. tak podsumowalbym jej zapiski. -
Paola
ja wczoraj skończyłam czytać Cień wiatru po raz pierwszy... książką jestem oczarowana i przezywam ją jak głupia...
nad listem nie zastanawiałam się, ale jeśli chodzi o resztę książek to może Julian po prostu nie wiedział, że gdzieś jest jeszcze po jednym egzemplarzu każdej z nich, wiedział tylko o Cieniu wiatru.
w książce momentami nie zgadzały mi się daty, ale to może tylko moje niedokładne wczytanie się. -
Anonim
Właśnie skończyłem czytać po raz trzeci.
I po trosze zgadzam się z zarzutem autora tematu, Nuria w liście wie za dużo.
A jeśli chodzi o jakieś wyłapane rzeczy, to tylko drobne błędy składniowe bądź stylistyczne, ale to już raczej uwaga do tłumacza :) Łatwiej się wyłapuje błędy niż ich samemu unika :) -
-
Anonim
mi się rzuciło to, że na osiemnaste urodziny Daniela nie przyszła Klara, "pokłócili" się, a potem, po bodajże czterech latach, na samym końcu książki jest tekst "tak to jest gdy człowiek ma osiemnaście lat". -
Kasieńkowo
>Ambasador Zgudi napisał
>Właśnie skończyłem czytać po raz trzeci.
>I po trosze zgadzam się z zarzutem autora tematu, Nuria w
>liście wie za dużo.
>A jeśli chodzi o jakieś wyłapane rzeczy, to tylko drobne
>błędy składniowe bądź stylistyczne, ale to już raczej
>uwaga do tłumacza :) Łatwiej się wyłapuje błędy niż
>ich samemu unika :)
też mi się tak wydaje...
Nie mniej... nie umniejsza to powieści :)

