Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • AntimadridistA

    • 22/07/2007 21:15
    reklamowana jako najpopularniejsza ksiazka w hiszpanii po cieniu wiatru... kupilem, przeczytalem, co prawda nie zaluje ale jednak brakuje atmosfery od zafona. historia moze i ciekawa, choc kolejne "wcielenia" arnaua sa troche zbyt przypadkowe, moze tez na sile. ktos z was ma juz lekture tej pozycji za soba? jak wrazenia? razily bledy w druku i usilne nazywanie katedry santa maria de la mar. podobno pisownia prawidlowa choc ja wciaz nie rozumiem dlaczego w tym przypadku mar przyjmuje rodzaj zenski. w oryginale jest catedra del mar...
  • Misza

    • 22/07/2007 21:39
    Ja cały czas się zbieram żeby kupić tę książkę... Myślę, że w końcu się zbiorę, przede wszystkim chyba dla porównania.
  • AntimadridistA

    • 22/07/2007 21:41
    trudno tu wlasciwie o porownania... chyba tylko barcelona jako tlo i popularnosc sa cechami wspolnymi obu ksiazek. inny gatunek, inna historia, inne realia...
  • Merigold

    • 23/07/2007 10:22
    Nie zachwyciła. Nie podobał mi się język - nie wiem, czy to kwestia tłumaczenia czy oryginału. Nagromadzenie wykrzykników zaczyna się robić w pewnym momencie irytujące.

    Poszczególne wątki też niespecjalnie porywające, a maniera rozpoczynania kolejnych rozdziałów słowami "Minęło 5 lat... Minęło 14 lat... Minęły 3 lata..." budzi podejrzenie, że autor nie do końca miał pomysł na spójną historię.

    Podsumowując - przeczytać można, szczególnie dla bliższego poznania fragmentu historii Katalonii, ale nie jest to książka, która szczególnie pozostaje w pamięci
  • Amar completamente

    • 23/07/2007 17:32
    Fakt, błędów w druku trochę było, katedra Santa Maria del Mar brzmi też lepiej:), ale książka podobała mi się bardzo. Klimatu Barcelony u Zafona i klimatu Barcelony u Falconesa nie da się porównać, bo dzielą go całe wieki. Historie też są inne...Oprócz śledzenia wątku głównego bohatera, którego przeżycia, moim zdaniem, były ciekawe i miejscami zaskakujące, z upodobaniem poddawałam wyobraźni XIV- wieczną Barcelonę opisywaną przez Falconesa - i tę historyczną i tę stanowiącą wymysł Autora. Wśród opisywanych placów, uliczek, budynków, miejscowości szukałam Barcelony tej, którą znam, więc też była to moja podróż:) Ja książkę z czystym sumieniem polecam!
  • 1347835

    • 23/07/2007 20:37
    ja książkę kupiłam mamie w okazji hmm... nie pamiętam... usłysząłam o niej od inteligentnego kolegi a nie miałam pojecia a czym jest, przeczytałam krótką recenzję i mnie zaciekawiła:) Aktualnie jestem w trakcie czytania po raz drugi i jakoś kolejny raz podoba mi sę akcja a momentami nutka grozy, denerwują mnie często zbyt długie opisy blee
  • AntimadridistA

    • 23/07/2007 21:08
    no opisy sa czasem przydlugie, szczegolnie denerwowal mnie opis procesu wciagania klucza sklepienia :]

    a co do wypowiedzi kolezanki wyzej o sformulowaniach "minelo x lat", to z jednej strony moze swiadczyc o tym, co 'wytknelas' falconesowi, ale z drugiej trudno opowiedziec pelna historie czlowieka, ktory przezyl tyle przygod w ciagu tak wielu lat... ksiazka musialaby byc jeszcze grubsza niz jest :]
  • Don't wait

    • 06/08/2007 13:41
    Zakupiona czeka na swą kolej :)
  • Ewek

    • 10/08/2007 22:16
    Kupiłam, przeczytałam.
    "Cień Wiatru" bez wątpienia - dla mnie przynajmniej - bije "Katedrę.." na głowę.

    Owszem, książka nie głupia, historia Arnaua również, aczkolwiek uważam, żebrakuje książce atmosfery. Wiele się w niej dzieje, może nawet zbyt wiele - jeśli chodzi o politykę - przez co czułam się trochę przytłoczona tą książką.
    Zupełnie jakby autor chciał - poprzez tyle wydarzeń, postaci, związków między nimi - udowodnić, że stworzona przezeń historia naprawdę warta jest przeczytania. Powiedzmy.

    Reasumując :) lektura całkiem przyjemna, choć dla mnie "Cień Wiatru" zawsze pozostanie bezkonkurencyjny :]

    Pozdrawiam :]
  • alutka

    • 19/08/2007 15:14
    Trochę brakuje atmosfery. To co dla mnie łączy te dwie książki to bohaterowie - z którymi podczas czytania miałam romans, oboje to fantastyczni mężczyźni... Wadą "Katedry" jest oprócz tytułu historia podana jakby żywcem wyjęta z podręcznika :/ a powinna być bardziej umiejętnie wpleciona... Nie żałuję zakupu, ale to nie jest kasiążka, do której będę wracać wiele razy, a do "Cienie wiatru" na pewno.
  • czary mary

    • 28/08/2007 19:24
    Jestem w trakcje czytania "Katery...".Na razie bardzo mi sie podoba. W ciągu jednego dnia pochłonęłam połowę książki. Zaryzykuję stwierdzenie, że podoba mi się bardziej niż "Cień wiatru" ...ale może tylko dlatego, że "Cień wiatru" czytałam jakiś czas temu. Do tej pory nie zwróciłam uwagi na nadmiar wykrzykników, opis wciągania klucza sklepienia bardzo mi się podobał (może ze względu na moją "architektoniczna przeszłość;-)Zobaczymy co będzie dalej.

    Niewątpliwie obie książki są niesamowicie wciągające i to jest w nich najlepsze:-)
  • Anka

    • 31/08/2007 12:08
    zamówiłam i czekam; )
    zaciekawiły mnie dosc rozniące się od siebie recenzje :P
    jak przeczytam to dam znac
  • D!

    • 21/09/2007 18:53
    Właśnie wciąż brakuje mi czasu na przeczytanie "Katedry",a oczywiście zamierzam i mam nadzieję,że niedługo to zrobie!
  • Madzioszek

    • 25/09/2007 23:06
    przeczytalam ksiazke z ciekawosci czy faktycznie podobna.
    otoz NIE. zupelnie nie podobna.. jak juz ktos napisal, nie te realia, nie te czasy, nie ten swiat! tylko miejsce osadzenia akcji - Hiszpania.

    ciesze sie ze byla to niepodobna do Cienia Wiatru Ksiazka, obie sa niepowtarzalne moim zdaniem.
    ma swoje wady owszem, ale zalety przycmiewaja je :)))
    polecam bardzo.
  • Silea®

    • 27/09/2007 22:56
    obydwie ksiazki czytalam i goraco polecam:-)
    przychylam sie do jednej z opinii i rowniez uwazam, ze tych ksiazek nie mozna porownywac, gdyz sa zupelnie rozne...jedyne co je laczy to Barcelona...
    mojego kolege tak poruszyla katedra, ze postanowil odwiedzic Barcelone i przemierzyc ja sladami glownego bohatera:-)
  • catherine.

    • 16/10/2007 21:00
    Zachęcona ładną okładką, paseczkiem czerwonym z napisem "największy bestseller hiszpański od czasów 'Cienia Wiatru' - 1,5 mln sprzedanych egzemplarzy!", częstymi porównaniami do prozy Zafona i Barceloną w tytule, poszłam do księgarni i kupiłam książkę.

    Przeczytałam...

    I tu nastąpiło wielkie rozczarowanie. Gdzie magia? Gdzie atmosfera średniowiecznej Barcelony? Nie ma.
    Zakup książki zdecydowanie odradzam.

    Fabuła 'tania', zupełnie nierealistyczne postaci, język baaaaaardzo słaby (nie wiem, może wina tłumaczenia...? Zerknę kiedyś na oryginał). ogólnie - naiwna lektura. Jest w niej wszystko, co się dobrze sprzedaje: gwałty, kochanki, nieszczęśliwe miłości, tortury (w znikomym stopniu), zemsty, happy endy...
    Trochę mi rodzimą 'Achają' powiało.

    Widać, że autor po prostu chciał zarobić.

    Bardzo, bardzo się rozczarowałam.
  • Don't wait

    • 24/10/2007 18:13
    W końcu skończyłam!

    Podsumować mogę tak:
    Cieszę się, że przeczytałam, aczkolwiek książka nieco "bajkowata".
  • antoska

    • 06/11/2007 15:44
    przeczytałam.

    książka dobra. polecam. ale tylko dla miłośników Hiszpanii, Barcelony i ... Średniowiecza.

    a do Cienia Wiatru niestety nawet nie ma porównania.
  • Rubia Perfecta

    • 06/11/2007 18:35
    "Katedre" przeczytalam wczoraj.. zajelo mi to 10 godzin.
    Uwazam, ze ksiazka jest rewelacyjna. Nie moge jej porownac z książka Zafona, bo jednyne co maja wspolnego to miejsce akcji. Co z reszta bylo jedynym powodem, dla ktorego je przeczytalam; )

    No i wedlug mnie, obie byly w podobnym stopniu "bajkowate" :D
  • Don't wait

    • 06/11/2007 19:04
    Ale "Katedra..." jest napisana w taki bajkowaty sposób. A zafon w inny. Nie umiem wytłumaczyć.






    Nikt mnie nigdy nie rozumiał.
    Sama przestaję siebie rozumieć.
  • catherine.

    • 06/11/2007 19:14
    Don't wait - ja wiem, co chcesz powiedzieć:)

    Szczerze mówiąc, niesamowicie mnie interesuje, co w tej książce widzicie 'cudownego' i 'rewelacyjnego'. Proszę, uzasadnijcie jakoś swoje zdanie, bo naprawdę, choćbym nie wiem jak się starała, to znaleźć tego piękna nie potrafię.
  • Maciek Nakielski

    • 06/12/2007 23:20
    mi sie Katedra bardzo podobała...
  • catherine.

    • 07/12/2007 14:36
    bo...?
    (czy zatraciłeś już umiejętność argumentowania swojego zdania?)
  • AntimadridistA

    • 07/12/2007 17:45
    w takim wieku byc moze jeszcze jej nie nabyl :]
  • catherine.

    • 07/12/2007 20:11
    Antimadridis tA - bardzo możliwe:} bo umiejętności pisania poprawną polszczyzną to z pewnością jeszcze nie posiada.

    więc ponawiam pytanie do zwolenników 'Katedry w Barcelonie':


    >catherine. ha escrito:
    >Szczerze mówiąc, niesamowicie mnie interesuje, co w tej
    >książce widzicie 'cudownego' i 'rewelacyjnego'. Proszę,
    >uzasadnijcie jakoś swoje zdanie, bo naprawdę, choćbym nie
    >wiem jak się starała, to znaleźć tego piękna nie
    >potrafię.
  • Piotr Brzostek

    • 07/12/2007 22:11
    umiejetnosc pisania poprawna polszczyzna nie ma nic do tego, osobo, ktora zaczyna zdanie od 'wiec'...
  • >KasiaK<

    • 12/12/2007 16:28
    Czy ktos moze spotkal sie w Polsce/ ma wersje angielskojezyczna Katedry ? Szukalam juz w wielu miejscach. Zamawialam , czekam na nia i czekam pol roku, a zalezy mi zeby zdobyc taki egzemplarz na świeta.
  • Pauka-

    • 25/02/2008 21:58
    osobiście nie czytałam, ale czytała kuzynka, którą skusiło wyłącznie to, że jest coś uwzględnione o 'cieniu wiatru'
    ogólnie stwierdziła, że fajna lecz brakuje jej tego klimatu co w 'cieniu..'
  • karolak

    • 17/08/2008 20:00
    osobiscie uważam, że cień wiatru jest lepszy, ale to rzecz gustu. akcja obydwu toczy sie w barcelonie, ale w zupelnie innych czasach i przedstawia inna historie. Jest duzo wiecej odnosnikow do histori kataloni... aczkolwiek warto przeczytac.
  • karolak

    • 17/08/2008 20:20
    Cień Wiatru wzbudza takie emocje w czlowieku jak zadna inna ksiazka, gdyz jest rewelacyjnie napisana, tak, ze lapie czytelnika za serce. C.R. Zafon stworzyl z paieru i z piora "zywych bochaterow". wlasnie wrocilam z hiszpani, gdzie przeczytalam "katedre w barcelonie", ktora jest rekomendowana jaka najpopularniejsza obok cienia wiatru, ale mimo, ze co chwila ktos tam umiera (lub kogos gwalcą), to nie porusza tak emocji jak ksiazka zafona. (choc rowniez jest fajna i ma bogate tlo historyczne). mysle, ze tu po prostu chodzi o styl napisania...
  • Karol

    • 09/02/2009 20:46
    To fakt, cieżko jest prownywac te ksiazki, gdyz autorzy ukazali zupelnie inne swiaty. W katedrze ukazany był jeden wyrazisty bohater i jego losy.Zaś w ksiazce Zafona bylo troche historii Caraxa co w pewien sposob odciagalo od Daniela. Mi sie podobal charakter Arnau'a, zaczalem sie z nim utozsamiac , a to znak ze ksiazka byla dobra[dla mnie]
    ;
  • karton

    • 24/09/2009 11:40
    nie warto porównywać, są zupełnie różne, chociaż obie przypadły mi do serca to chyba jednak "Cień Wiatru" bardziej, jest wyjątkowy.
    niedługo po przeczytaniu "Katedry" byłam w Barcelonie, był już wieczór, ja uparłam się żeby pobiec jeszcze szybko i zobaczyć Santa Maria del Mar, rozdzieliliśmy się - znajomi zostali a my zaczęliśmy przeciskać się przez wąskie uliczki - gubiąc się niejednokrotnie, dotarliśmy do Katedry niecałe 10minut przed zamknięciem. dosłownie do niej wpadłam i zaparło mi dech... duże wzruszenie, bo jest piękna choć bardzo skromna, ta niezwykła atmosfera plus świeże wspomnienia książki...
    dla mnie ukochany punkt na mapie Barcelony; )

    http://www.visitingbarcelona.info/b...
| |

Grono wszystkich miłościków i wielbicieli książki C.R. Zafon'a :)

Fotki

Miejsca grona (0)