-
ninette
- 13/07/2007 10:15
-
Joanna Wojciechowska
- 17/07/2007 00:10
-
lukaszsiesta
- 17/07/2007 21:23
-
soul dealer
- 19/07/2007 15:16
Słowa. Według mnie, to korytarz do więzienia. Od nich się zaczyna. Słowa prowadzą do działań, a działania ranią już w sposób... bardziej namacalny. -
ewelina
- 23/07/2007 22:59
-
ninette
- 01/08/2007 14:31
Z drugiej strony nie pamiętam już w jakich momentach w książce były te myśli... A od kontekstu to zależeć może też. -
pawlik
- 02/08/2007 19:19
-
ninette
- 08/08/2007 12:11
-
Mere
- 08/08/2007 13:43
-
ninette
- 10/08/2007 15:42
Bien? -
AntimadridistA
- 10/08/2007 18:18
-
**Ania**
- 30/08/2007 20:39
-
.
- 29/12/2007 15:41
Cytat ten pada podczas pierwszej rozmowy Daniela z Nurią. Nuria opowiada o Julianie i stwierdza, że Carax żył zamknięty w świecie książek, niczym luksusowy więzień, następnie mówi, że są więzienia gorsze od słów. Słowa rozumiem tutaj jako określenie książek. (str. 180)
Drugi raz cytat ten wypowiada Nuria w chwili śmierci, jednocześnie prosząc Juliana, by pozwolił odejść Penelope, o czym Daniel dowiaduje się od Palaciosa, który był przy śmierci Nurii. (str. 379)
Trzeci i ostatni raz słowa te pojawiają się w liście Nurii do Daniela, gdy kobieta pisze o tym, że Carax mieszka w starym domu Aldayów, pilnując prochów Penelope i Davida. (str. 472)
Wydaje mi się, że Julian był więźniem świata książek, ale był też więźniem czegoś znacznie gorszego - miłości. Miłości nieszczęśliwej, tragicznej, trwalszej niż śmierć. Miłości, którą żył i której więźniem był już do końca swych dni.
;) -
Kasieńkowo
- 29/12/2007 20:36
Myślę, że właśnie są słowa, które mogą nas uskrzydlić, a są słowa, które w nas tkwią... do końca... bolą i ranią... Mogą zniszczyć człowieka...
Zresztą widać to po Julianie, który myślał z początku, że Penelope zostawiła go dla innego... Potem był zły na Nurie, że nie powiedziała jemu całej prawdy...
Choć może z mojej strony to już nadinterpretacja. -
syℓv
- 09/01/2008 20:08
Słowa stanowią pewnego rodzaju więzienie - wszystko, co opowiadano Danielowi w pewien sposób angażowało go w historię Caraxa. Nuria wiedziała, że Daniel poprzez swoją ciekawość stanie się częścią tej historii.
Tym gorszym więzieniem jest właśnie świadomość wyrządzonych krzywd, wspomnienia, miłość która rani... W takim więzieniu żył Carax przez całe swoje życie; w takim więzieniu żyła też Nuria i w zasadzie każdy, kto był związany z tą historią... Być może Nuria przeczuwała, że Daniela może spotkać to samo i dlatego go ostrzegała. -
Pauka-
- 25/02/2008 21:47
a czy trafnie czy mniej ocenić może sam autor :)
|
|
Grono wszystkich miłościków i wielbicieli książki C.R. Zafon'a :)

