-
ninette
-
Joanna Wojciechowska
Każdy odbierze ten cytat według własnego uznania :) jednak pierwsze co przemkneło przez głowę to że słowa wyrzucane od siebie czasem musimy hamować i zostają one w nas jesteśmy więźniami czegoś czego nie chcemu wyjawić światu i to taka mordega z tym wtedy . . . no nie wiem ja rzuciłam takie rozumowanie :D chociaż dziś ledwo co umysłem rząde :) -
lukaszsiesta
Słowa to więzienie, mowa to w pewnym stopniu więzienie. Jest coś gorsze, tzn. że tak naprawdę słowa nie są więzieniem. Jest wiele rzeczy które są wiezieniem, a nie zdajemy sobie z tego sprawy. -
Anonim
Słowa zniewalają, jeżeli za mocno im zaufasz, jeśli nazbyt się od nich uzależnisz i zaczniesz uzależniać nimi innych - słowa to broń.
Słowa. Według mnie, to korytarz do więzienia. Od nich się zaczyna. Słowa prowadzą do działań, a działania ranią już w sposób... bardziej namacalny. -
-
Anonim
Słowa mają najwiekszą siłę i ranią najbardziej. Człowiek posługując sie nimi w złych intencjach ograniczaja innego, zamyka go w cierpieniu, sprawia przykrosc i zadaje bol, mimo to są gorsze więzienia - wlasne, przykre wspomniania i przeżycia, których nigdy nie wymażemy z pamięci. -
ninette
A może jeszcze inaczej... coś takiego przyszło mi do głowy - są takie więzienia, których nie da się opisać, gorsze od słów, które mogą je odzwierciedlić.
Z drugiej strony nie pamiętam już w jakich momentach w książce były te myśli... A od kontekstu to zależeć może też. -
Anonim
taki przykład : ojciec daniela zaszczuty wspomnieniami, żyjący przeszłościa. to wspomnienia mogą być tym gorszym więzieniem. -
ninette
-
Anonim
Jasne, np. gdy ktoś grozi Ci, że wyda Twoją tajemnicę. Zrobisz co zechce, albo wszyscy się dowiedzą - to też rodzaj więzienia. Taki typowy przykład, trochę dziecinny. -
ninette
Podsumowując - słowa są strasznym więzieniem, ale są o wiele gorsze więzienia, np. nasza wyobraźnia czy wspomnienia.
Bien? -
AntimadridistA
-
Anonim
w słowach często więzimy swoje myśli i przekonania, są więzieniem bo często nie możemy ich zmienić, lub jest na to za późno... -
kasia
Zawsze miałam problem z interpretacją tego cytatu, więc teraz jak czytałam Cień wiatru po raz kolejny, zwróciłam na te słowa szczególną uwagę. Oto skutki moich intensywnych procesów myślowych:
Cytat ten pada podczas pierwszej rozmowy Daniela z Nurią. Nuria opowiada o Julianie i stwierdza, że Carax żył zamknięty w świecie książek, niczym luksusowy więzień, następnie mówi, że są więzienia gorsze od słów. Słowa rozumiem tutaj jako określenie książek. (str. 180)
Drugi raz cytat ten wypowiada Nuria w chwili śmierci, jednocześnie prosząc Juliana, by pozwolił odejść Penelope, o czym Daniel dowiaduje się od Palaciosa, który był przy śmierci Nurii. (str. 379)
Trzeci i ostatni raz słowa te pojawiają się w liście Nurii do Daniela, gdy kobieta pisze o tym, że Carax mieszka w starym domu Aldayów, pilnując prochów Penelope i Davida. (str. 472)
Wydaje mi się, że Julian był więźniem świata książek, ale był też więźniem czegoś znacznie gorszego - miłości. Miłości nieszczęśliwej, tragicznej, trwalszej niż śmierć. Miłości, którą żył i której więźniem był już do końca swych dni.
;) -
Kasieńkowo
ciekawe spostrzeżenie
Myślę, że właśnie są słowa, które mogą nas uskrzydlić, a są słowa, które w nas tkwią... do końca... bolą i ranią... Mogą zniszczyć człowieka...
Zresztą widać to po Julianie, który myślał z początku, że Penelope zostawiła go dla innego... Potem był zły na Nurie, że nie powiedziała jemu całej prawdy...
Choć może z mojej strony to już nadinterpretacja. -
Anonim
Wg mnie ten cytat był przestrogą dla Daniela - najczęściej wypowiadała go Nuria.
Słowa stanowią pewnego rodzaju więzienie - wszystko, co opowiadano Danielowi w pewien sposób angażowało go w historię Caraxa. Nuria wiedziała, że Daniel poprzez swoją ciekawość stanie się częścią tej historii.
Tym gorszym więzieniem jest właśnie świadomość wyrządzonych krzywd, wspomnienia, miłość która rani... W takim więzieniu żył Carax przez całe swoje życie; w takim więzieniu żyła też Nuria i w zasadzie każdy, kto był związany z tą historią... Być może Nuria przeczuwała, że Daniela może spotkać to samo i dlatego go ostrzegała. -
Anonim
tak naprawdę każdy rozumie to na swój sposób.
a czy trafnie czy mniej ocenić może sam autor :)

