• 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • _miśka_

    • 07/06/2007 13:33
    we mnie Nuria Monfort wzbudziła największe wspolczucie. to chyba najbardziej tragiczna postać w "cieniu wiatru".
  • Pjotrek

    • 07/06/2007 13:44
    Sam Carax, choć całość kończy się dla niego dosyć pozytwnie, jest tragiczny. I Penelope. Dla niej nie kończy się pozytywnie.
  • Ann Evening

    • 07/06/2007 15:48
    Fumero .... wychował sie w atmosferze nienawiści i niespełnionych aspiracji swojej szurniętej matki, nie miał dzieciństwa i dlatego wyrósł na nędznego drania bez serca...
  • z

    • 09/06/2007 13:36
    Julian Carax... życie mu odbierało wszystko po kolei.
  • .keari.

    • 10/06/2007 11:08
    Nuria, Penelope, Fumero...
  • Fineczka

    • 10/06/2007 11:30
    chyba Nuria.
    chyba na pewno.
    Penelope także.
  • ewja

    • 14/06/2007 15:05
    Juliana...przeżył tyle, ze starczyłoby na kilka zyciorysów

    swoją droga jakby sie ktoś podjął rozsądnie ekranizacji 'Cienia...', to wyszedłby przepiękny film...
  • Anka

    • 14/06/2007 16:15
    mi najbardziej zal matki Juliana - Sophie
  • natalia.

    • 14/06/2007 16:29
    Carax i Penelope.
  • Đĩ-Ľeŷ

    • 14/06/2007 17:46
    Carax, Fumero i Penelope
  • miss independent.

    • 16/06/2007 15:36
    Carax, Nuria i Penelope.
  • Jusst.

    • 18/06/2007 22:29
    Carax, Fumero Penelope i Sophie
  • Karolinka

    • 21/06/2007 17:26
    Juliana i Penelope, Miguela, pana Fortuny
  • Mary Gie

    • 01/08/2007 19:58
    Carax
  • Anuś :)

    • 03/08/2007 20:29
    Zdecydowanie Penelope... Brrr.
  • KasiLa

    • 18/08/2007 11:14
    Wszystkich kobiet, prócz Klary... Na czele z Penelope... Utożsamiam się z nią... Oczywiście nie mam takiej sytuacji, tylko zastanawiam się jak moja rodzina zareagowałaby w takiej sytuacji? Na pewno nie pozwoliliby mi umrzeć... Ale może zniszczyliby mnie psychicznie??? Może ja sama dokonałabym autodestrukcji?
  • kata

    • 02/09/2007 11:04
    Nuria i Penelope
  • Bubble Bitch

    • 09/09/2007 00:45
    Penelope, Juliana i Sophie...nawet przybranego ojca Juliana...
  • Nieszka

    • 11/09/2007 20:39
    wiecie co? prawie wszystkich. każdy miał w sobie smutną
    historię. ale przede wszystkim penelope i juliana...
  • Misza

    • 11/09/2007 22:14
    Ja też nie będę oryginalny.
    Penelope za męki, które musiała przechodzić zamknięta w pokoju i za śmierć niegodną człowieka.
    Juliana za to, że się dowiedział o prawdziwych losach Penelope i Davida. Kiedy staram się wstawić w jego miejsce, pierwszy raz w życiu brakuje mi słów.
  • meg

    • 01/10/2007 18:33
    Moim zdaniem najbardziej tragicznymi postaciami sa Julian Carax , Penelope i Nuria.
  • MART!

    • 16/10/2007 20:52
    Nuria...w sumie niczemu winna...julian...ktory odradza sie w zyciu Daniela...Penelope...płacąca za chwile szczescia smiercia...przykry jest moment, gdy Daniel zapomina twarz matki...
  • Monika

    • 14/12/2007 14:35
    O tak moment kiedy Daniel zapomina twarz matki jest,jest hymm... nie wiem jak okreslic,ale dziala na uczucia.




    Penelope...
  • marta.

    • 17/12/2007 17:51
    Mi jest najbardziej zal chyba Caraxa i Penelope,
    ich milosci...
    I jeszcze Nurii...
  • >Natalia<

    • 20/12/2007 20:11
    Żal mi Juliana,jego historia była naprawde poruszajaca i tragiczna... i Penelope- spotkała ją staszna śmierć z dala od ukochanego. Czytając o tym miałam łzy w oczach.
  • Kasieńkowo

    • 28/12/2007 03:28
    Mi żal jest Juliana, Nutri oraz opiekunki Penelope, a także Kapelusznika...
  • ariadna wizjonerka

    • 09/01/2008 20:01
    Nuria mnie nie przekonuje do prawdziwego żalu. jej historia jest bardzo smutna, ale odpychaja mnie od niej momety takie jak ten w ktorym caly czas mysli o sobie, wrecz kamien spada jej z serca kiedy z e sceny znika Penelope, w nieszczesciu Juliana nie stara sie go zrozumiec, nie pojmuje ze on kochac bedzie zawsz etylko Penelope. za wszelka cene chce zastapic mu kogos, kogo nigdy nie bedzie mogla zastapic.
    moze nie opisalam tego o co mi chodzi zbyt dobrze, ale mysle ze wiecie co mam na mysli.
    dla mnie pierwsze miejsce ma Penelope. naprawde serce obijało mi sie o żebra kiedy czytałam o jej krzykach, niezywym dziecku, nieludzikiej pokucie za pragnienie szczęścia.
    pozniej żal mi Juliana, ktory wsiadajac do pociagu o niczym nie wie i przez tyle lat nie jest swiadom dramatu swojej ukochanej. jego tragiczna milosc, cierpienie.
    pozniej jest Miguel. prawdzywy przyjaciel. za swoja przyjazn niedostaje nic w zamian, zakochany w kobiecie ktora niepotrafi odwzajemnic jego uczuc, niesie swoj bagaż w podniesiona glowa, zadowala sie skrawkami uczucia jakie daje mu Nuria, prawdziwy przyjaciel ponad wszystko, ktory wychodzi na tym wszystkim na zero.
    no i matka Juliana. nieszczęsliwa. w dodatku wie że Julian i Penelope to rodzenstwo. to straszliwy ciezar.
  • syℓv

    • 09/01/2008 23:33
    Nie będę oryginalna, bo generalnie te trzy postaci (Julian, Nuria i Penelope) są tutaj postaciami najbardziej tragicznymi, ale po głębszej analizie, tak jak tu koleżanka wspomniała - Nuria wydawała się być trochę samolubna. Penelope przeżyła chwile szczęścia za co musiała bardzo srogo zapłacić. Ale Julian, właśnie dlatego, że przeżył - wycierpiał najwięcej. I to on jest tu postacią najtragiczniejszą. Zauważcie do czego był zdolny jako Lain Coubert - mordował, kradł... A to świadczy tylko o tym, że życie bez Penelope nie miało już dla niego żadnego sensu. Wydaje mi się, że takie wegetowanie (bo życiem trudno to było nazwać) jest gorsze od śmierci...

    Poza tym szkoda mi Jacinty. Strasznie sympatyczna postać, a nic od życia nie dostała...
  • Pauka-

    • 25/02/2008 21:45
    w szczególności Carax, Penelope.
  • em.

    • 26/02/2008 20:18
    Penelope.
  • Come to Daddy

    • 24/03/2008 23:05
    Juliana bo wiele przezyl i w nieswiadomosci jechal do francji
    Penelope bo umierala za to ze chciala byc z Caraxem
    Sophie bo zyla pod piescia Kapelusznika i byla swiadoma ze Penelope i Julian sa rodzenstwem
    Jacinty bo za opiekowanie sie Penelope nie dostala nic a stracila duzo
    Miquela bo za pomoc i wiernosc Julianowi nic nie otrzymal w zamian i ze kochal Nurie ale bez wzajemnosci
  • Anaerolinea Desulfonatronovibrio

    • 06/05/2008 16:22
    Julian
  • zuzu

    • 07/06/2008 19:49
    U mnie kazdy wywoływał jakieś "łzy" współczucia np.
    Julian-tyle przezył
    Penelope-tragicznie skończyła."Umarła z miłością w sercu"
    Fumero-wychowywał się "tak a nie inaczej" dzis powiedzieli by ze to patologia.
    Nuria-Kochała Juliana Caraxa a była z Miguelem
  • Emilas

    • 21/06/2008 00:13
    Ja też nie będe oryginalna, bo w sumie ciężko w tej kwestii. Najbardziej było(jest) mi żal Juliana, przez to że był taki zagiubiony w swoim życiu, sam nie wiedział kim jest, czuł obrzydzenie do własnej osoby przez samego siebie, i w sumie nic nie działo się po jego myśli..naprawdę los nie do zazdroszczenia...ani trochę.
  • Ewek

    • 21/06/2008 11:22
    Carax.

    Ilekroć czytam tę książkę, zawsze uderza mnie, że taka wielka, piękna miłość została...no, właśnie? Zakazana? Przerwana? Bo Carax przecież nigdy nie przestał kochać.
  • .

    • 26/06/2008 10:38
    Mi Fumero nie jest w żadnym stopniu żal. Nie przemawia do mnie to w jakiej rodzinie się wychował i jak zachowywała się w stosunku do niego klasa. Człowiek jest taki jakim chce być. A Fumero zabijał z zimną krwią, i można zastanowić się czy aby na pewno ta rodzina miała na niego jakikolwiek wpływ.

    Najbardziej żal mi Juliana i Penelope. Jak byłam w momencie gdy Penelope rodziła dziecko i wyobraziłam sobie tą scene, to już dawno mi tak żal nie ścisnął serca przy jakiejś książce.
    Postać Juliana tak doskonale pokazuje jak jedno, krótkie wydarzenie może pociągnąć konsekwencje na całe życie. I zniszczyć to życie..
  • Anavrin

    • 30/06/2008 17:09
    Mi najbardziej żal jest Caraksa... on urodzenia miał cięzko, nie znał swojego prawdziwego ojca, ciężko pracował w sklepie Fortuny'ego, musiał ukrywać swoją miłość do Penelope... wyjechał... był praktycznie sam w Paryżu bez przyjaciół, nieziemsko tęskniący za swoja ukochaną i nawet nie wiedział co się z nią działo, żył podtrzymywany nadzieją że kiedyś ja odnajdzie... jak powrócił nie pozostalo mu nic innego jak ukrywanie się. Był więźniem miłości...
    żal mi jest rownież Nurii i Penelopy ale moim zdaniem Julian Carax miał najcięższe zycie...
  • gosia

    • 15/07/2008 12:12
    Juliana, Penelope, Nurii, pana Fortuny'ego, Sophie... właściwie wszystkich oprócz Fumero. (Fumera?)
  • stolar.

    • 15/07/2008 13:28
    Julian i Penelope. ich niespełniona miłość. to moja pierwsza książka przy której ciężko było powstrzymać łzy. a po przeczytaniu ostatniego zdania ,,Cienia wiatru'' pół godziny leżałam w milczeniu . . .
    Piękna, wzruszająca powieść, która skłania do przemyśleń, do refleksji na temat miłości. że trzeba zawsze o nią walczyć. mimo wszystko.

    Tylko szkoda, że taka krótka. :(
  • Sebastjan

    • 29/07/2008 10:19
    Jest kilka postaci, których można żałować, i są ku temu powody. Nie żal mi natomiast Fumero, który jest tu często wymieniany. Ktoś napisał, że miał trudne dzieciństwo, matkę przelewającą na niego swe ambicje i takie tam. Mimo to, trudne dzieciństwo nie usprawiedliwia bycia skurwysynem. To tak jak tłumaczyć seryjnego mordercę...bez sensu.
  • 1
  • 2
| |

Grono wszystkich miłościków i wielbicieli książki C.R. Zafon'a :)

Fotki

Miejsca grona (0)