-
Przecież jestem tylko łzą...
Piętnaście lat później nawiedziło mnie wspomnienie tamtego dnia. Zobaczyłem chłopca błądzącego pośród mgieł spowijających dworzec Francia i imię Marina zabolało znowu jak świeża rana. Wszyscy skrywamy w najgłębszych zakamarkach duszy jakiś sekret. A oto moja tajemnica.
Wspominamy tylko to co nigdy, się nie wydarzyło.
- Ile kto ma cierpliwości, tyle ma mądrości - orzekła sentencjonalnie Marina.
- I wrzutów na ogonowej kości - odpaliłem. - Tutaj nic nie ma. Nic a nic.
Marina obrzuciła mnie zagadkowym spojrzeniem.
- Mylisz się. Tu aż się roi od wspomnień setek osób. Spotkać tu możesz całe ich życie, ich uczucia, ich nadzieje i brak nadziei, nieziszczone marzenia, rozczarowania i porażki, nieodwzajemnione miłości, które przysporzyły im cierpień. Wszystko kiedyś przerwane wciąż tu jest.
To ja szachy - pomyślałem.- Wszystko w swoim czasie.
Zawsze sądziłem, że stare dworce kolejowe były nielicznymi magicznymi miejscami, jakie pozostały jeszcze na świecie. Unosiły się na nich wspomnienia dawnych pożegnań, rozstań, początków dalekich podróż, z których nie było powrotu. Jeśli kiedyś się zgubię, niech szukają mnie na dworcu, pomyślałem.
Michal Kolvenik był człowiekiem niezwykle błyskotliwym - ciągną doktor Shelley. - Tacy jak on zawsze prędzej czy później budzą niechęć. Zawiść jest jak ślepiec, który chce Ci wyłupić oczy.
Chorobliwa ambicja i kretynizm często chodzą w parze.
Młodość to kapryśna kochanka. Zaczynamy ją rozumieć i doceniać dopiero wtedy, gdy odchodzi z innym, by nigdy nie wrócić.
Wyszedłem ze szkoły, życząc sobie, by wszystko szło mi tak łatwo jak kłamstwo.
Życie obdarza każdego z nas rzadkimi chwilami czystego szczęścia. Czasami trwa ono kilka dni lub tygodni, czasami kilka lat. Zależy co jest nam pisane. Pamięć o tych chwilach nie opuszcza nas nigdy, przeistaczając się w krainę wspomnień, do której daremnie usiłujemy przez całe życie powrócić.
Patrzyłem jak odchodzi: pociągnięcie pędzla rozmazujące się na płótnie czasu.
Z czasem wcale nie stajemy się mądrzejsi, stajemy się tylko bardziej tchórzliwi.
Czasami mam wrażenie, że pamięć mnie zawodzi, i zastanawiam się, czy aby nie wspominam tylko tego, co nigdy się nie wydarzyło.
Marino, zabrałaś ze sobą wszystkie odpowiedzi.

