-
Kamil Majewski
- 29/03/2007 21:05
-
monopolka
- 29/03/2007 23:18
o tomas... wydaje mi się, że on nadal tak bratersko kochał Daniela. ale się bał...
taka jest moja hipoteza; ) ale to skomplikowane. bo zafon nie tworzył prostych portretów psychologicznych. właśnie dla tego jego książka jest tak wybitnym dziełem - bo przedstawia złożoność psychiki ludzkiej. nikt nie jest 'prosty' psychologicznie. a im bardziej w gre wchodzą uczucia, namiętności, tym bardziej się wszystko komplikuje... zafonowi udało się to pokazać.
// już 2 misiące od skończenia tej książki a ja wciąż jestem pod jej ogromnym wrażeniem, odkrywam nowe sensy, głębie... niesamowita. -
.keari.
- 19/06/2007 06:36
-
Kasieńkowo
- 28/12/2007 03:48
>Nie zastanawia was fakt, dlaczego obaj wyparli sie swoich
>najlepszych przyjaciol? Czy wzajemna milosc siostry i
>najlepszego przyjaciela to cos, czego sie nie wybacza?
Uważam, że w mężczyznach jest coś co stawia rodzinę na piedestale... Dopiero później są przyjaciele. Szczególnie kiedy są to starsi bracia, którzy są wychowywani jako opiekunowie małych sióstr. Wydaje mi się, że w tym wszystkim jeszcze ważną rolę odgrywało pochodzenie adoratorów. Niestety Julian i Daniel pochodzili z niżej klasy. Ich siostry z bogatego domu nie mogły wyjść za takie osoby.
Wydaje mi się, że to było głównym powodem. -
ariadna wizjonerka
- 09/01/2008 18:48
naprawde istnieje cos łączacego starszego brata ze swoja siostrą, cos czego nie mozna opisac do konca. taka niewyjasniona powinnosc i niewiadomo z kad płynace przekonanie ze trzeba ja chronic - nawet w brew jej woli.
-
Pauka-
- 28/02/2008 20:41
więc to powinno częściowo wyjaśniać.
a postać Tomasa najwidoczniej miała być 'nowym' Jorge'm
|
|
Grono wszystkich miłościków i wielbicieli książki C.R. Zafon'a :)

