-
martuś.
- 18/10/2008 12:33
jeśli ksiązki są ułożone od najnowszej, to jak widać jest jeszcze 'marina'. myślicie, że ukaże się w polsce?:)
może by ktoś przetłumaczył opis książki, bo niestety po hiszp jest;) -
AntimadridistA
- 18/10/2008 12:46
-
martuś.
- 18/10/2008 12:50
-
woman you love
- 03/11/2008 17:14
-
Astrum
- 04/01/2009 20:52
-
agg
- 13/11/2009 16:14
"Opis książki: Marina
W trakcie pisania wszystko w opowiadanej przeze mnie historii stawało się jednym wielkim pożegnaniem, a kiedy już ja kończyłem, narastało we mnie wrażenie, że coś bardzo mojego, coś, czego do dziś nie potrafię nazwać, ale czego mi ciągle brakuje, zostało tam na zawsze.
Piętnaście lat później nawiedziło mnie wspomnienie tamtego dnia. Zobaczyłem chłopca bładzacego pośród mgieł dworca Francia i imię Marina zabolało znowu jak swieża rana. Wszyscy skrywamy w najgłębszych zakamarkach duszy jakiś sekret.
A oto moja tajemnica.
(fragmenty książki)
Barcelona, lata osiemdziesiąte XX wieku. Oscar Drai, zauroczony atmosferą podupadających secesyjnych pałacyków otaczających jego szkołę z internatem, śni swoje sny na jawie. Pewnego dnia spotyka Marinę, która od pierwszej chwili wydaje mu się nie mniej fascynujaca niż sekrety dawnej Barcelony. Śledząc zagadkową damę w czerni, odwiedzająca co miesiąc bezimienny nagrobek na cmentarzu dzielnicy Sarriá, Oscar i jego przyjaciółka poznają zapomnianą od lat historię rodem z Frankensteina i XIX-wiecznych thrillerów. Historię, której dramatyczny finał ma się dopiero rozegrać..."
Może ktoś z Was ją już zakupił? Sama się nad tym zastanawiam, ponieważ wszystkie książki Ruiz'a, które dotąd przeczytałam są wspaniałe... -
parania
- 13/11/2009 17:53
-
agg
- 14/11/2009 10:12
-
kadziu
- 14/11/2009 15:04
pierwsza rzecz- objętość... Ci, którzy przyzwyczaili się do grubego tomiszcza- będą zawiedzeni (ja jestem), gdyż 'połknęłam' tą powieść w jeden wieczór... :/
treść - biorąc pod uwagę, że 'Marina' napisana została przed 'Cieniem..' i 'Grą...' bałam się co w niej znajdę. ale nie zawiodłam się! widać wyraźnie jakiś logiczny związek: ta doza tajemnicy, wartkiej akcji, opisów Barcelony, w końcu - główni bohaterowie. W 'Marinie' główny bohater- Óscar, i jego historia życia jest troszkę uboga, ale przez to książka zupełnie nie traci na wartości.
Główny wątek - nie chcę zdradzać, bo dopiero czytacie, ale może odrobinę zaskoczyć dozą horroru, zmrażających krew w żyłach opisów, i mimo tego, że jest w tym troszkę bajki- nie zgodzę się, że książka ta jest tylko dla młodzieży. POLECAM. -
agg
- 15/11/2009 14:18
-
J@6łuCh0
- 20/11/2009 18:32
-
parania
- 20/11/2009 23:38
Szkoda, że nie został wydana w Polsce przed Cieniem wiatru...
Czyta się szybko i przyjemnie, ale czegoś brakuje. Fani Zafona na pewno ją przeczytają, ale nutka rozczarowania pozostanie. -
blueberry.
- 21/11/2009 18:44
nie znam się na fantastyce, bo nie lubię tego gatunku literatury, ale w marinie, wydawałoby się, pachniało fantastycznymi wątkami. nie ujmuje to jednak książce.
a jeśli chodzi o jej..no cóż...objętość, to moje zdanie jest takie, że cieńsza nie znaczy gorsza. wszystko to co powinno być, zostało w niej zawarte. -
J u s t y n a
- 22/11/2009 14:01
Przeczytałam książkę wczoraj, nie rozczarowałam się. Podobnie, jak przy dwóch poprzednich, zapisywałam cytaty - wyszło poniżej 10, no ale przecież to tylko 300 stron:)
Może to w sumie i dobrze, że wydano taki przerywnik, chociaż znów - Barcelona, cmentarz, jakieś ruiny, jakiś charakterystyczny znak:) I chociaż od pierwszych stron było wiadomo, że historia dobrze się nie skończy, naprawdę było mi smutno, czytając zakończenie - nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji.
:) -
marta
- 23/11/2009 21:37
-
kachna
- 27/11/2009 14:13
-
gosia.
- 04/12/2009 12:43
-
jola
- 04/12/2009 19:25
-
martuś.
- 09/12/2009 23:07
-
Agnieszka
- 23/12/2009 12:08
-
martuś.
- 23/12/2009 19:59
-
_Asiunia_
- 28/12/2009 18:25
Jak to zwykle u Zafona, Marinę czytało się szybko i całkiem przyjemnie, jednak dla mnie historia trochę za prosta i pozbawiona dreszczyku emocji tak jak Cień wiatru albo chociaż Gra anioła. Niestety.
A co do recenzji uważam, że jest dość ostra, ale z kilkoma kwestiami się zgadzam. Np. nie podobały mi się te dziwne eksperymenty Kolvenika z ciałami ludzi. Było to dość obrzydliwe i niezbyt realne.
Nie mniej jednak nie żałuję lekturki. Przeczytam wszystko co napisze Zafon;)
-
martuś.
- 05/01/2010 16:27
generalnie ksiazka jest dosyc dziwna:)
i bedac juz na ostatnich 60stronach zastanawialam sie skad ten tytul skoro ksiazka opowiada zupelnie o czym innym...
wydaje mi sie ze Zafon chcial troche za duzo upchnac w jedna powiesc, bo przez watek Kolvenika uszczuplil watek Oscara i Mariny; ) ale ja horrory/kryminały/thillery lubie i choc moze faktycznie niektore rzeczy byly obrzydliwe, to mi sie podobalo:D
jak narazie jestem ksiazka oczarowana :) nie umiem do konca okreslic dlaczego. zanim zajrzalam do ksiazki, przeczytalam kilka pierwszych linijek tego artykulu i balam sie, ze znow sie rozczaruje jak przy 'grze aniola'. Jednak wbrew oczekiwaniom nabralam takiego optymizmu dla tej ksiazki, ze nawet 'zombie' tego nie zmienily;p
ogolem wywarła na mnie duuuużo lepsze wrazenie niz 'gra aniola' (ktora swoja droga zamierzam przeczytac raz jeszcze, aby to wrazenie poprawic;p) -
asia
- 08/02/2010 21:30
Jego książki po prostu się chłonie;)
|
|
Grono wszystkich miłościków i wielbicieli książki C.R. Zafon'a :)

